Robert Winnicki: Kresy Wschodnie - zapomniana połowa tożsamości
Robert Winnicki przemawiał do Wysokiej Izby, podkreślając, że Kresy Wschodnie to połowa polskiej tożsamości narodowej i dziedzictwa. Zajął stanowisko, że są pomijane po 1989 roku i zaapelował o powstanie Muzeum Kresów Wschodnich oraz lepsze uhonorowanie w podręcznikach szkolnych.
Postulat muzeum
Podkreślił, że nie doczekano się Muzeum Kresów Wschodnich na miarę zjawiska w Warszawie i domagał się stworzenia instytucji, która upamiętniłaby to dziedzictwo.
Zaniedbanie w edukacji
Zwrócił uwagę na brak odpowiedniego uhonorowania dziedzictwa kresowego w podręcznikach szkolnych - jego zdaniem ma to wpływ na pamięć narodową.
Porównanie finansowania
Wskazał kwoty przyznane na inne projekty, mówiąc o 200 milionach na Muzeum Żydów Polskich i 100 milionach na cmentarz żydowski, oraz zaznaczył, że organizacje żydowskie naprawdę są bogate i mogą sfinansować swoje dziedzictwo kulturowe.
Apel o pamięć
Zakończył stwierdzeniem, że polskie Kresy Wschodnie niestety cały czas są zapomniane i wezwał do ich należnego upamiętnienia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Kresy Wschodnie to jest połowa polskiej tożsamości narodowej, połowa naszego dziedzictwa. To jest coś, czego nie można pominąć. Niestety jest pomijane po roku 1989 w polityce kulturowej państwa polskiego. Nie doczekaliśmy się Muzeum Kresów Wschodnich na miarę tego zjawiska w Warszawie. Nie doczekaliśmy się odpowiedniego uhonorowania w podręcznikach szkolnych tego całego dziedzictwa. Tymczasem za poprzedniej kadencji jest 200 milionów na Muzeum Żydów Polskich. Jest dzisiaj 100 milionów, znajduje się na cmentarz żydowski. Organizacje żydowskie naprawdę są bogate i mogą sobie sfinansować swoje dziedzictwo kulturowe. A Kresy Wschodnie Polskie niestety cały czas są zapomniane.