Małgorzata Pępek: Obawy o chaos urbanistyczny po zmianach w specustawie
Małgorzata Pępek krytycznie odniosła się do zmian w specustawie mieszkaniowej, wskazując że projekt znacząco różni się od wersji przedstawionej kilka miesięcy wcześniej. Wyraziła wątpliwość, czy nowy kształt ustawy — dopuszczający inwestycje niezależnie od miejscowego planu, przy wymogu zgodności ze studium — zapobiegnie chaosowi urbanistycznemu i nie doprowadzi do zabudowy gruntów rolnych.
Najważniejsze zmiany
W wystąpieniu podkreśliła, że obecna ustawa ma zupełnie inne założenia niż projekt sprzed kilku miesięcy. Zwróciła uwagę, że resort zdecydował się na znaczną modyfikację pierwotnego projektu, co zmienia zasady prowadzenia inwestycji mieszkaniowych.
Wątpliwości co do zabezpieczeń planistycznych
Zauważyła, że zgodnie z obecnym kształtem specustawy inwestycję mieszkaniową można realizować niezależnie od istnienia lub ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, pod warunkiem że nie będzie ona sprzeczna ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Zapytała, czy takie rozwiązanie wystarczy, by zapobiec już istniejącemu chaosowi urbanistycznemu w miastach i na ich obrzeżach.
Obawy o zabudowę gruntów rolnych
Wyraziła obawę, że grunty rolne w otoczeniu miast mogą zostać zabudowane blokami deweloperskimi, co miałoby negatywne konsekwencje dla przestrzeni miejskiej i planowania lokalnego.
Apel o spojrzenie w skali kraju
Zapytała retorycznie, czy wszyscy dostrzegają, jak wygląda sytuacja w skali kraju, wskazując na potrzebę szerszego spojrzenia na skutki wprowadzanych zmian. Wystąpienie zakończyła kilkoma podziękowaniami.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, to inna ustawa niż przedstawiana kilka miesięcy temu. Zupełnie inne założenia. Po konsultacjach resort zdecydował się na znaczną modyfikację swojego pierwotnego projektu. Zgodnie ze specustawą mieszkaniową w obecnym kształcie, inwestycję mieszkaniową można byłoby realizować niezależnie od istnienia lub ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jednak nie mogłaby być ona sprzeczna ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego jednostki samorządu terytorialnego. Czy to na pewno wystarczy, żeby zapobiec już i tak istniejącemu chaosowi urbanistycznemu w polskich miastach i na obrzeżach? Nie wiem, czy państwo nie widzicie, jak to wszystko w skali kraju wygląda? Czy nie okaże się, że grunty rolne w otoczeniu miast zostaną zabudowane blokami deweloperskimi? Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję.