Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[KO]: Apel Romana Giertycha do Zbigniewa Ziobry

[KO]: Apel Romana Giertycha do Zbigniewa Ziobry

Roman Giertych (poseł KO) wzywa Zbigniewa Ziobrę do dobrowolnego powrotu do Polski, ostrzegając, że lepiej wrócić przed rozpoczęciem procedur niż zostać sprowadzonym w kajdankach. Giertych przypomina, że jutro w Sejmie ma się odbyć głosowanie w sprawie uchylenia immunitetu i zgody na zatrzymanie i aresztowanie w 26 sprawach.

Zarzuty wobec Funduszu Sprawiedliwości


Giertych oskarża osoby związane z Funduszem Sprawiedliwości o przywłaszczanie środków publicznych na cele kampanii wyborczych i „okrada­nie najbiedniejszych”. Wymienia Tomasza Mraza jako osobę, która miała pomagać prokuraturze w zbieraniu dowodów, oraz przypadki przekazania dużych kwot, wskazując przykład Mateckiego i jego powiązanych stowarzyszeń.

Dowody i świadkowie


Poseł przytacza zeznania i ustalenia, w tym informacje o rzekomym fałszowaniu punktacji konkursów i przedwczesnym ustalaniu zwycięzców przez osoby z Funduszu. Wskazuje też na materiały, które mają dowodzić działania w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, oraz na list Jarosława Kaczyńskiego jako dowód, że praktyki te były zauważane wewnątrz obozu politycznego.

Kontekst prawny i polityczny


Giertych podkreśla prawo do obrony, jednocześnie twierdząc, że „przyszedł czas zapłaty” i sugerując, że ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości skończy się sprowadzeniem do Polski i aresztem. Porównuje sytuację do spraw zagranicznych, przywołując przykład francuskiego polityka, by zilustrować mechanizm odpowiedzialności za finansowanie kampanii.

Możliwe konsekwencje


Wypowiedź ma charakter oskarżycielski i konfrontacyjny - Giertych domaga się rozliczenia osób odpowiedzialnych za rzekome przekierowywanie publicznych środków na cele polityczne. Według niego kolejne kroki to głosowanie w Sejmie i postępowania prokuratorskie, które mogą zakończyć się zatrzymaniami i procesami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Zbyszku, wracaj. Dzisiaj do Polski wraca Wielki Buł, a nie dobrowolnie. Tak więc lepiej wrócić dobrowolnie, niż w kajdankach. Zapraszamy do kraju, będziesz mógł się wypowiedzieć przed komisją, będziesz mógł w Sejmie powiedzieć co chcesz, a jutro głosowanie. Myślę, że będziesz wtedy, przy decyzji Sejmu, którą podejmiemy, uchylając Ci immunitet w 26 sprawach i wyrażając zgodę na Twoje zatrzymanie i aresztowanie, będziesz mógł przed sądem udowodnić swoją niewinność. A przecież sam mówiłeś, że niewinni nie mają się czego bać. Myślę, że przez 10 lat rządzenia służbą więzienną, zarządzania aresztami oraz dbania o więzienną służbę zdrowia, możesz z ufnością powierzyć się tej służbie zdrowia więziennej, no bo przecież ją przygotowywałeś dla innych, to przecież nie tylko dla siebie, ale możesz z ufnością powierzyć się jej, jeżeli miałbyś jakieś problemy z zdrowotem. Nikt nie chce Cię prześladować. Nikt nie chce Cię sądzić w sposób bezprawny. Staniesz przed niezawisłym wymiarem sprawiedliwości. Takim wymiarem, który był przez Ciebie zwalczany przez 10 lat. Staniesz przed niezawisłymi sędziami. Będziesz mógł również opowiedzieć opinii publicznej o tym, co zrobiłeś. Ja, znając dowody przedstawione w tym postępowaniu, przynajmniej w tej części, którą te dowody pomógł prokuraturze zebrać, mianowanym przez Ciebie dyrektorem Funduszu Sprawiedliwości Tomasz Mraz, mógłbym powiedzieć, że Twoja sytuacja łatwa nie jest. To, że ktoś przywłaszczał pieniądze nie dla siebie, ale dla swojej formacji politycznej, na kampanię, budując poparcie, tworząc struktury medialne i dając innym też możliwość okradania, to nie oznacza, że nie przywłaszczał. Prezydent Francji, Sarkozy, poszedł siedzieć nie za to, że przywłaszczał pieniądze dla siebie, ale brał pieniądze nielegalnie na swoją kampanię wyborczą. Wyście w Funduszu Sprawiedliwości w ramach zorganizowanej grupy przestępczych dokładnie to robili. Okradaliście najbiedniejszych, tych, którzy mieli prawo do pomocy z Funduszu Sprawiedliwości, ofiary gwałtów, ofiary wypadków drogowych. Okradaliście ich po to, aby Wasi kandydaci na listach PiS mogli uzyskać lepsze wyniki. Tego dotyczyło pismo Jarosława Kaczyńskiego, który był zdenerwowany tym, że kandydaci Solidarnej Polski zyskują przewagę na listach. Myślę, że to był główny motyw jego listu skierowanego do Ciebie, w którym żądał, abyście zaprzestali tych praktyk. Nie zaprzestaliście, nawet po liście Kaczyńskiego. Rozdawaliście pieniądze na kampanię poszczególni posłowie, czy Wasi kandydaci mieli po prostu takie dodatkowe bonusy. Matecki, Dariusz ze Szczecina, otrzymał nad Was swoje stowarzyszenie powiązane z nim 15 milionów złotych. Jak możecie teraz mówić, że to było uczciwe, skoro jeden radny dostawał 15 milionów na kampanię? Przecież partie polityczne na całą kampanię miały limit dwadzieścia parę milionów, na wszystkich kandydatów, tysiąc kandydatów. Nawet jednemu radnemu dawaliście 15 milionów, żeby sobie prowadził kampanię, tworzył jakieś portale, a w przypadku pana Mateckiego część pieniędzy trafiła do jego prywatnych kieszeni. To było nieuczciwe, to było złodziejstwo, to było okradanie publicznych pieniędzy. Nie zasłaniajcie się teraz patriotyzmem, nie zasłaniajcie się jakimiś wartościami, przykazania naszej kultury całej, judeo-chrześcijańskiej są jasne. Siódme przykazanie mówi nie kradnij, byście okradali najbiedniejszych. A motyw tego okradania polegający na tym, że uważaliście, że macie prawo, bo jesteście politykami i chcecie mieć lepsze poparcie polityczne, żeby realizować swoje cele, nikogo w takich sytuacjach nie obchodzi. Wszystkim tym zeznaje, o czym mówił publicznie na zespole do spraw rozliczenia PiS-u, w zespole Koalicji Obywatelskiej, mówił właśnie bardzo wyraźnie dyrektor tego funduszu, który powołaliście, Funduszu Sprawiedliwości, Tomasz Mraz, jak dostawał polecenia fałszowania punktacji dla poszczególnych organizacji. Jak możecie spojrzeć dzisiaj w oczy tym ludziom, którzy te organizacje prowadzili. Startowali w tych konkursach, wydawali pieniądze na to, żeby przygotować dokumentację, a przetargi były już dawno rozstrzygnięte. Już dawno były zadecydowane, kto ile otrzymał. I to nie są tylko zeznania osób, czy wyjaśnienia. Jak pan Romanowski ustalał z panem Mrazem, kto wygra konkurs, zanim on w ogóle został rozpoczęty i wskazywał na ciebie, Zbyszku, na swego szefa, szefa ministerstwa, ale też szefa, jak mówi prokuratura, zorganizowanej grupy przestępczej, która wyprowadzała pieniądze publiczne. Przyszedł czas zapłaty, przyszedł czas sprawiedliwości. Myślę, że wielu ludzi zostało skrzywdzonych, wielu zostało potraktowanych bardzo brutalnie przez działania prokuratury. Teraz przychodzi czas zapłacić za to wszystko, co zostało zrobione. Przychodzi czas również zapłaty za konkretne czyny. Myślę, że alternatywa jest taka. Albo, panie Ziobro, będziesz pan uciekał do końca życia, ścigany, aż kiedyś państwo polskie, Rzeczpospolita Polska, w imieniu obywateli, których okradziono, cię dopadnie. Albo przyjedziesz, staniesz, weźmiesz na klatę, nie będziesz fujarą, minkiszonem i staniesz przed wymiarem sprawiedliwości, dowodząc swoich racji. Każdy ma prawo do obrony i myślę, że każdy ma prawo do adwokata, każdy ma prawo do przedstawienia swojej linii obrony. Natomiast, jeżeli nastąpi ucieczka, to przyjdzie dzień, kiedy państwo polskie sprowadzicie, panie Ziobro, do Polski i już wówczas do wyroku na pewno będziesz siedział w areszcie. Ja bym ci radził, żebyś wrócił.