Jerzy Meysztowicz krytykuje art. 117 §2 w projekcie Kodeksu cywilnego
Jerzy Meysztowicz przedstawił opinię Klubu Nowoczesnej do sprawozdania Komisji o rządowym projekcie zmiany Kodeksu cywilnego. Popiera skrócenie okresu przedawnienia z 10 do 6 lat, ale zgłasza istotne zastrzeżenia wobec proponowanego art. 117 §2 i zapowiada brak poparcia dla ustawy w tej formie z powodu wątpliwości konstytucyjnych.
Ocena skrócenia przedawnienia
- Meysztowicz ocenił, że skrócenie okresu przedawnienia z 10 do 6 lat jest w zasadzie dobrym rozwiązaniem. Wskazał, że podobne terminy obowiązują w wielu krajach oraz że skrócenie odpowiada także treści artykułu 125 I Kodeksu cywilnego.
Zastrzeżenia wobec art. 117 §2
- Mówca wyraził sprzeciw wobec wprowadzenia do art. 117 §2 obowiązku sądu badania z urzędu przedawnienia oraz ograniczenia regulacji wyłącznie do roszczeń wobec konsumentów. Podkreślił, że takie rozwiązanie narusza zasadę kontradyktoryjności postępowania i znacząco ogranicza rolę konsumenta i pełnomocnika, przenosząc ciężar dowodzenia na przedsiębiorcę.
Argumenty konstytucyjne i ochrona konsumenta
- Meysztowicz argumentował, że proponowane zapisy mogą naruszać art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez brak równości stron i sprawiedliwości społecznej. Przypomniał istniejące przepisy chroniące konsumentów, takie jak ustawa o kredycie konsumenckim, i wskazał, że z tych powodów Klub Nowoczesnej nie może poprzeć projektu w obecnym kształcie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, chciałem przedstawić opinię Klubu Nowoczesnej do sprawozdania Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy kodeks cywilnej oraz niektórych innych ustaw druki 22, 16, 23, 21. To, że skraca się okres przedawnienia z 10 do 6 lat wydaje się w zasadzie dobrym rozwiązaniem, tym bardziej, że w wielu krajach ten okres przedawnienia w takich sytuacjach jest podobny i tak jak w artykule 125 I Kodeksu Cywilnego skraca się ten termin przedawnienia, to uważamy, że to jest słuszne. Natomiast nie będę ukrywał, że pewne kontrowersje i pewne nasze zastrzeżenia budzą zapisy artykułu 117 paragraf 2 Kodeksu Cywilnego, bo w naszej ocenie nie do przyjęcia jest wprowadzenie zapisów właśnie w artykule 117 paragraf 2 Kodeksu Cywilnego nakładającego na sąd obowiązek badania z urzędu przedawnienia oraz ograniczenie planowanej regulacji wyłącznie doroszczeń przeciwko konsumentom. W uzasadnieniu projektu zapisano, że stosowanie przez sąd omawianej normy prawa materialnego zawartej w projektowanym artykule 117 paragraf 2 Kodeksu Cywilnego nie może być utożsamiane z prowadzeniem przez sąd z urzędu postępowania dowodowego w procesie cywilnym mającym co do zasady charakter kontradyktoryjny i oparty na równości stron. Nie jest jednak prawdą, że sąd nie będzie brał z urzędu okoliczności, czy doszło do przedawnienia roszczeń przeciwko konsumentowi, czy też nie, albowiem tego typu kategoryczne uregulowania sąd zawsze będzie brał pod uwagę z urzędu. Taka regulacja eliminuje podstawową zasadę procesu cywilnego, którą jest zasada kontradyktoryjności postępowania. W sytuacji, kiedy sąd będzie mógł z urzędu stwierdzić zarzut przedawnienia roszczenia dochodzonego względem konsumenta, rola tak konsumenta, jak i ewentualnego pełnomocnika procesowego w procesie cywilnym zostanie stosunkowo mocno ograniczona. Ciężar dowodzenia w tej kwestii przeniesiony zostanie natomiast na przedsiębiorcę, który zobowiązany będzie wykazać, iż do przedawnienia jednak nie doszło. Dochodzi tu do naruszenia artykułu drugiego Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który stanowi, że Rzeczypospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Nie można będzie mówić o sprawiedliwości społecznej, jeżeli jedna ze stron stosunku zobowiązaniowego będzie nadal uprzywilejowana w stosunku do drugiej z nich. Co więcej, aktualnie w polskim porządku prawnym istnieje wiele przepisów chroniących konsumentów, jak na przykład ustawa o kredycie konsumenckim, która w swojej regulacji zawiera wiele norm chroniących nie tylko prawa, ale też interesy majątkowo-ekonomiczne konsumentów. W związku z powyższymi, z tymi zastrzeżeniami konstytucyjności tej ustawy, nowoczesna jako taka nie będzie mogła poprzeć w takiej formie tej ustawy. Dziękuję bardzo.