Jerzy Meysztowicz: przeciw zadłużaniu i za wsparciem dla urzędników
Jerzy Meysztowicz zakwestionował projekt budżetu, twierdząc, że można go poprzeć tylko wtedy, gdy wydatki będą mniejsze od dochodów i zarzucił rządowi nieodpowiedzialne zadłużanie o 30 miliardów złotych. Skrytykował też sposób przeprowadzania reformy sądownictwa i wezwał do przeznaczenia środków na podwyżki dla strajkujących urzędników sądowych.
Ocena budżetu
Stwierdził, że budżet mógłby być poparty pod warunkiem równowagi - wydatki mniejsze od dochodów. Zwrócił uwagę, że wiele państw ma nadwyżkę lub zrównoważony budżet, podczas gdy omawiany projekt zwiększa zadłużenie o 30 miliardów złotych.
Konsekwencje zadłużenia
Argumentował, że koszty takiego zadłużenia poniosą przyszłe pokolenia - nasze dzieci będą spłacać ten dług - i nazwał obecną politykę finansową nieodpowiedzialną. Zadał pytanie, kto będzie spłacał te zobowiązania, podkreślając brak solidarności z obywatelami.
Reforma sądownictwa
Krytykował sposób realizacji reformy sądownictwa, mówiąc że "przewróciliście do góry nogami cały wymiar sprawiedliwości" i wskazał, że w efekcie urzędnicy sądowi protestują na ulicach. Zwrócił uwagę, że rozbudzono oczekiwania, ale nie zabezpieczono środków na poprawę funkcjonowania sądów.
Postulat poprawki i wsparcia dla urzędników
Poinformował o złożonej poprawce mającej zapewnić pomoc dla strajkujących urzędników z niskimi pensjami, aby mogli wrócić do pracy i by wymiar sprawiedliwości funkcjonował normalnie. Podkreślił, że rząd ma środki z uszczelnienia VAT i zarzucił, że "dla Misiewiczów są pieniądze, ale dla ludzi nie".
Odpowiedzialność polityczna
Ostrzegł, że rząd jest w pełni odpowiedzialny za obecny bałagan i wezwał do poparcia zgłoszonej poprawki, wyrażając stanowczy sprzeciw wobec dalszego zadłużania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, czy ten budżet można by było poprzeć? Odpowiedź jest tak. Pod jednym warunkiem, kiedy wydatki byłyby mniejsze od dochodów. 14 państw Unii Europejskiej ma nadwyżkę budżetową. Wiele z nich ma zrównoważony budżet. A wy co robicie? A wy zadłużacie następne pokolenia o kolejne miliardy. 30 miliardów złotych kolejnego zadłużenia. Kto to będzie spłacał? Nie wy. Nasze dzieci będą spłacać to. Dlatego, że po prostu to jest nieodpowiedzialna polityka finansowa państwa. Druga rzecz. Państwo mówiliście, robimy reformę sądownictwa. Usprawnimy działania sądu. Przewróciliście do góry nogami cały wymiar sprawiedliwości i co? I macie urzędników sądowych na ulicach, dlatego że takżeście rozbudzili oczekiwania. Mamy tyle pieniędzy z VAT-u. Mamy uszczelniony system. Mamy miliardy, które żeśmy zaoszczędzili. Nikt tyle pieniędzy nigdy nie zdobył. I co? Dlaczego nie chcecie się podzielić tych pieniędzy? Dla Misiewiczów są pieniądze, ale dla ludzi nie. Chcecie poprawić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości? To wyłóżcie pieniądze. Myśmy złożyli teraz poprawkę. Ciekaw jestem, czy ją poprzecie. Poprawkę, żeby tym ludziom, którzy w tej chwili strajkują, którzy mają naprawdę głodowe pensje, pomóc i żeby wrócili do pracy i żeby polski wymiar sprawiedliwości normalnie funkcjonował. Jesteście za ten, nie powiem brzydko, bałagan w pełni odpowiedzialni. Dziękuję bardzo.