Jerzy Meysztowicz krytykuje rząd za wzrost cen energii
Jerzy Meysztowicz w wystąpieniu z 21 lutego 2019 ostro krytykował politykę rządu wobec sektora energetycznego i wzrosty cen energii. Przypomniał, że 28 grudnia posłowie przegłosowali ustawę, by zapobiec pójściu premiera do sądu oskarżonego o kłamstwo, a następnie skrytykował obietnice dotyczące braku podwyżek, które jego zdaniem nie zostały dotrzymane.
Najważniejsze ustalenia
Meysztowicz zarzucił rządowi, że obietnice o braku podwyżek były fałszywe - mimo deklaracji ceny energii wzrosły, co jego zdaniem podważa wiarygodność zapowiedzi.
Przykład rachunków w Łodzi
Jako przykład podał rachunki za energię elektryczną od miasta Łódź, które - według niego - wzrosły o 60%, i uznał to za dowód na nieskuteczność zapowiadanych obniżek.
Ocena rynku energetycznego
Ocenił, że sektor energetyczny został sprywatyzowany i jednocześnie znacjonalizowany, co doprowadziło - jego zdaniem - do powstania państwowego monopolu i braku konkurencji.
Konsekwencje dla polityki cenowej
Podkreślił, że w warunkach monopolu nie ma szans na obniżki cen i wezwał do uwzględnienia zasady konkurencji przy podejmowaniu decyzji gospodarczych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, 28 grudnia ściągnęliście wszystkich posłów, żeby przegłosować ustawę, żeby pan premier Morawiecki po raz trzeci nie poszedł do sądu oskarżony o kłamstwo, bo powiedzieliście, że będą podwyżki, a później pan premier powiedział, że podwyżek nie będzie. I co? I są podwyżki. Przez dwa lata podnosiliście ceny energii, a teraz łaskawie twierdzicie, że one nie będą. Wczoraj zostało przedstawione przez miasto Łódź rachunki za energię elektryczną. Ile? 60% do góry. I to jest wasze obniżenie cen energii. Kolejny przykład socjalizmu w waszym wykonaniu. Sprywatyzowaliście wszystko. Cały sektor energetyczny jest sprywatyzowany, jest znacjonalizowany. Od wytwórni do przesyły i później dystrybucja. Wszystko państwowe, firmy, nie ma żadnej konkurencji. Jest to czysty monopol. Jeżeli jest monopol, nie ma szans na obniżenie cen, bo nie ma konkurencji. To jest zasada, która powinna jednak wam przyświecać przy podejmowaniu tak niemądrych decyzji. Dziękuję.