Jerzy Meysztowicz ostrzega: ustawa cofa do czasów komunizmu
Jerzy Meysztowicz w wystąpieniu z 20 lipca 2017 r. ostrzegł, że przegłosowanie ustawy i jej zatwierdzenie przez Senat cofnie kraj do mrocznych czasów komunizmu. Zapowiedział walkę o państwo prawa i poinformował, że ustawa likwiduje Sąd Najwyższy.
Konkretny przebieg głosowania
Meysztowicz stwierdził, że "wszystko wskazuje na to, że przegłosujecie dzisiaj tę ustawę" i że Senat zatwierdzi ją następnego dnia.
Historyczne odniesienia i ostrzeżenie
Wskazał, że głosowanie przypada w przeddzień rocznicy ogłoszenia manifestu PKWN i że działania te cofają kraj do mrocznych czasów komunizmu; skrytykował też sposób działania rządu jako realizowany "rękoma prokuratora stanu wojennego".
Konsekwencje międzynarodowe i retoryka
Meysztowicz ostrzegł, iż "następnym ruchem będzie wyprowadzenie nas z Unii Europejskiej" i dodał, że rząd mentalnie jest już w Ankarze, sygnalizując obawy o kierunek polityki zagranicznej i suwerenność prawną.
Apel o honor i osobiste zobowiązanie
Zaapelował, aby decydenci zachowali się jak ludzie honoru, inaczej dopiszą się do "listy hańby". Zadeklarował, że będzie walczył do końca o państwo prawa i wróci do domu z podniesionym czołem, a na końcu zadał pytanie do premiera o to, w jakim charakterze wróci do Krakowa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Pani Premier, Wysoka Izbo. Wszystko wskazuje na to, że przegłosujecie dzisiaj tą ustawę. Jutro Senat ją klepnie. I kiedy? W przeddzień rocznicy ogłoszenia manifestu PKWN. Jutro wprowadzacie nas, cofacie nas do mroczych czasów komunizmu. I nie dziwię się, że rękoma prokuratora stanu wojennego. Następnym ruchem będzie wyprowadzenie nas z Unii Europejskiej. Bo mentalnie jesteście już w ankarze. Dzisiaj głosujecie za likwidacją Sądu Najwyższego. Musicie podjąć ważną decyzję. Albo zachowacie się jak ludzie honoru, albo dopiszecie się do listy hańby. Decyzja należy do was. Ja będę walczył do końca o państwo prawa. I wrócę do domu z podniesionym czołem. I mam pytanie do pana premiera Gowina. W jakim charakterze wróci do naszego Krakowa? Dziękuję.