Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jerzy Meysztowicz: Ustawa daje narzędzia do sterowania służbami

Jerzy Meysztowicz: Ustawa daje narzędzia do sterowania służbami

Jerzy Meysztowicz skrytykował rządowy projekt ustawy dotyczący uprawnień w służbach podległych ministrowi. Stwierdził, że zmiany umożliwiają ministrowi ręczne sterowanie policją, Strażą Graniczną, Biurem Ochrony Rządu i Państwową Strażą Pożarną poprzez Inspektora Nadzoru Wewnętrznego.

Główne zastrzeżenia


Meysztowicz zarzucił projektowi, że w praktyce prowadzi do upolitycznienia policji i innych służb, ponieważ Inspektor Nadzoru Wewnętrznego byłby powoływany i odwoływany bezpośrednio przez ministra. Według niego mechanizm ten daje ministrowi ogromne narzędzie nacisku na funkcjonariuszy.

Zakres uprawnień Inspektora Nadzoru Wewnętrznego


Meysztowicz wskazał na szerokie kompetencje inspektora, w tym prowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych, weryfikację kandydatów, prowadzenie postępowań dyscyplinarnych oraz gromadzenie i przetwarzanie danych - w tym dostęp do danych bankowych, poczty i telefonów oraz użycie fałszywych dowodów tożsamości.

Istniejące komórki wewnętrzne


Przemawiający podkreślił, że w każdej służbie funkcjonują już Biuro Spraw Wewnętrznych oraz inne komórki przeciwdziałające nieprawidłowościom, które zgodnie z nim wystarczają do ścigania przestępstw funkcjonariuszy i współdziałają z powszechnym wymiarem sprawiedliwości.

Jerzy Meysztowicz — klatka z wypowiedzi: Jerzy Meysztowicz: Ustawa daje narzędzia do sterowania służbami (28.09.2017)

Krytyka procesu legislacyjnego i roszczenie o przejrzystość


Meysztowicz oskarżył wnioskodawców o „podmienianie projektów ustaw” i zwrócił uwagę, że wcześniejsza wersja przewidywała kolegialny nadzór nad inspektorem. Zadał też pytanie, po co tworzyć kolejną służbę specjalną i czy mamy tak wielkie zagrożenie, by każdy minister miał własną służbę.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Pani Ministrze, Wysoka Izbo. Chciałem przedstawić stanowisko Klubu Nowoczesnej do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o niektórych uprawnieniach pracowników Urzędu Obsługującego Ministra Właściwego do Spraw Wewnętrznych oraz funkcjonariuszy i pracowników Urzędu nadzorowanych przez tego ministra oraz niektórych innych ustaw. Panie Ministrze, Prawo i Sprawiedliwość przyzwyczaiło nas, że bardzo często składa ustawy niemądre, głupie, durne. Niestety ta ustawa nie mieści się już w tej skali. Projekt służy zapewnieniu panu ministrowi narzędzi do ręcznego sterowania policją, strażą graniczną, biurą ochrony rządu, a nawet Państwową Strażą Pożarną poprzez Inspektora Nadzoru Wewnętrznego. Mam pytanie, czy stracił pan już zaufanie do tych ludzi, którzy w tej chwili kierują Biurem Spraw Wewnętrznych? Widocznie tak. Widocznie znowu ma pan problem, tak jak z obsadą Komendanta Głównego Policji, że co wybierzecie to wam nie pasuje i trzeba go szybko zmieniać. To proszę powiedzieć, nie mam zaufania do tych ludzi, zwalniam i robię porządek. Inspektor Nadzoru Wewnętrznego będzie zależył tylko od ministra, którego minister będzie powoływał i odwoływał praktycznie w każdej chwili. W praktyce to oznacza upolitycznienie policji, bo minister będzie miał tak na dobrą sprawę ogromne narzędzie nacisku na policjantów i nie ukrywajmy tego. Nadzorowi będą podlegać takie czynności jak prowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych, weryfikacja kandydatów na stanowiska. To jest kuriozum, bo jak to ma wyszukiwać nieprawidłowości, to co ma wybór i dobór kandydatów do nieprawidłowości? To wy z góry zakładacie, że albo jest konkurs źle ustawiony, no bo już podejrzewacie, że może być coś nie tak, że to będzie właśnie inspektor nadzoru wewnętrznego oceniał i weryfikował kandydatów na stanowiska. Postępowania dyscyplinarne, gromadzenie, przetwarzanie danych oraz wszystkie sprawy typowo wewnętrzne, jak służby radzą sobie z nieprawidłowościami wewnętrznych. W każdej służbie podległej szefowi MSWiA znajdują się komórki odpowiedzialne za walkę z nieprawidłowościami związanymi z funkcjonowaniem danej służby. Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, Biuro Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej i osobna, niejawna komórka w Biurze Opranownych Rządu. Nie ma więc najmniejszej potrzeby, aby dublować uprawnienia kontrolne. Z przestępstwami popełnianymi przez funkcjonariuszy radzą sobie wewnętrzne komórki oraz powszechny wymiar sprawiedliwości. W myśl tej ustawy Biuro Spraw Wewnętrznych Policji i Straży Granicznej zostaną wyodrobnione, a zamiast ich dyrektorów zostaną pan minister powoła komendatów. Minister może zezwalać na udzielania informacji niejawnej tym służbom. Inspektorzy Biura Nadzoru Wewnętrznego, będącą komórką w ramach MSWiA, będą mieli bardzo szerokie uprawnienia do podsłuchiwania, nagrywania, zabezpieczenia dokumentów. Dostęp do danych bankowych, do poczty, do telefonów. Mogą posługiwać się również fałszywymi dowodami tożsamości. To wprowadzi w służbach atmosferę totalnego zastraszenia, paranoi, skoro każdy może być szpiegiem pana ministra. Biuro i inspektor, jak zaznaczyłem, podlegają tylko i wyłącznie przed panem ministrem. W uzasadnieniu czytamy, że ustawa ma wzmocnienie pozycji tzw. sygnalistów, dlatego się odniosłem do tego. Co innego jest sygnalista, który zgodnie z obowiązującymi procedurami zgłasza nieprawidłowości swojemu przełożonemu. A jeżeli te nieprawidłowości dotyczą przełożonego, zgłasza je do wymiaru sprawiedliwości. A pan chce, żeby z pominięciem służby i tego kanału podwładności bezpośrednio panu donosił. Tak to wygląda. Do tego wszystkiego chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz, która jest dosyć istotna. Po raz kolejny oszukujecie. Oszukujecie, podmieniacie projekty ustaw, dlatego, że ustawa, która została poddana ocenie i która była podstawą do oceny tego działania, była ustawą, która miała zupełnie inne uprawnienia dla pana ministra. Był tam kolegialny nadzór nad tym inspektorem. Widać, że państwo, żeście się bali, tym bardziej, że ocena już nawet tamtego bardzo łagodnej wersji ustawy została poddana totalnej krytyce. Totalnej krytyce, a mało tego, pomimo tego, żeście jeszcze ją wzmocnili. W związku z tym, panie ministrze, pytanie do pana. Po co panu kolejna służba specjalna w Polsce? Czy po prostu jesteśmy w stanie takiego zagrożenia, żeby każdy minister tego rządu miał swoją służbę? Dziękuję bardzo.