Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[PiS]: DRAMAT w ochronie zdrowia

[PiS]: DRAMAT w ochronie zdrowia

Józefa Szczurek-Żelazko mówiła o odsyłaniu pacjentów ze szpitali, wydłużających się kolejkach oraz opóźnieniach we włączaniu do programów lekowych — oceniła to jako dramatyczną sytuację dla pacjentów. Krytykowała rząd za brak reakcji i wzywała ministerstwo do pilnych, systemowych rozwiązań.

Skala problemu


Pacjentów odsyłają ze szpitali, terminy są przekładane, a kolejki się wydłużają - w relacji mówczyni także pacjenci onkologiczni otrzymują informacje o opóźnieniu włączenia do programów lekowych do nowego roku. Zaznaczyła, że problem dotyczy diagnostyki i rozpoczęcia leczenia.

Konsekwencje dla pacjentów


Pacjenci czekają miesiącami, a nawet latami na wizyty u specjalistów i na diagnostykę, co pogarsza ich sytuację zdrowotną i zwiększa cierpienie. Mówczyni określiła tę sytuację jako dramatyczną dla Polek i Polaków.

Finansowanie i zadłużenie szpitali


Wskazała, że brak stabilności finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia przekłada się na niewypłacane należności, zadłużanie placówek i ograniczanie przyjęć. Dodała, że takie warunki zmuszają szpitale do ograniczania świadczeń i grożą dalszą destabilizacją systemu.

Przykłady z placówek


Przytoczyła przypadek szpitala chorób płucnych i opieki długoterminowej, który po wzroście liczby pacjentów zawiesił przyjmowanie chorych z podejrzeniem lub rozpoznaniem gruźlicy z powodu niewypłaconych nadwykonań. Zdaniem mówczyni to sygnał, że podstawowa opieka może przestać być dostępna.

Apel o rozwiązania systemowe


Apelowała do ministerstwa o podjęcie konkretnych, systemowych działań zamiast rozwiązań doraźnych. Ostrzegała przed likwidacją oddziałów i dalszą prywatyzacją usług, co zmusiłoby pacjentów do samodzielnego ponoszenia kosztów leczenia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Zdrowia. Mamy kolejne doniesienia. Media ze wszystkich stron informują o tym, że pacjenci nadal są odsyłani ze szpitala, nie są przyjmowani, są przekładane terminy, kolejki się wydłużają, ale również doniesienia jednego z mediów, że również pacjenci onkologiczni otrzymują informację, że nie będą włączani w odpowiednim czasie do programów lekowych i mają zgłosić się po nowym roku. Szanowni Państwo, to dramatyczna sytuacja przede wszystkim dla pacjentów. Dzisiaj rząd zajęty jest happeningiem, teatrem, poszukuje posłów Prawa i Sprawiedliwości, atakuje posłów Prawa i Sprawiedliwości, ale nie to jest problemem Polek i Polaków. Problemem Polek i Polaków jest to, że czekają miesiącami, a nawet latami w kolejce do specjalisty. Problemem jest to, że właśnie mając podejrzenie nowotworu nie mogą otrzymać na czas diagnostyki, a co dopiero włączenia leczenia. To są problemy Polek i Polaków, o których dzisiaj rząd Donalda Tuska tak naprawdę ignoruje i lekceważy właśnie te problemy. Dzisiaj słyszymy, kiedy tak bardzo wołają pacjenci, bo cierpią w kolejkach, to dzisiaj słyszymy Panią Minister Zdrowia Sobierańską Grendę, która wychodzi i mówi, że 30% szpitali w Polsce jest nadmiarowych, że te szpitale są niepotrzebne. Szanowni Państwo, we wszystkich szpitalach w Polsce dzisiaj pacjenci czekają w kolejkach, czekają do przyjęcia, czekają do tego, by mieć diagnostykę, by mieć operację i mieć włączone leczenie. Dodatkowo Ministerstwo Zdrowia chwali się, że w tych szpitalach, które zostaną, będą organizować w SOR-ach i w izbach przyjęć położną, która będzie odbierać ewentualnie porody. Szanowni Państwo, to jest dramat pacjentów. Ministerstwo Zdrowia i rząd Donalda Tuska, który nie reaguje od wielu miesięcy na problemy braku stabilności finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia, co przekłada się jeden do jednego na brak finansów, odpowiednich finansów i tej stabilności we wszystkich szpitalach w całej Polsce. A rząd uśmiecha się, lakieruje tylko co może, pudruje wszystko, co się da, natomiast absolutnie nie reaguje. Nie reaguje na potrzeby pacjentów i na ich cierpienie. Szanowni Państwo, ta sytuacja dramatyczna dotyka nie tylko pacjentów, ale też dotyka szpitali, ponieważ w związku z tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie wypłaca za należne świadczenia, te zadłużają się w geometrycznym tempie. Niestety zmuszone są ograniczać przyjęcia i efekt jest taki, o którym Pani Minister Sójka mówiła. Pani Minister Grenda, milcząca Pani Minister, bo do tej pory nie przedstawiła żadnego projektu, żadnego pomysłu na zmiany w ochronie zdrowia, twierdzi, że tak naprawdę Ministerstwo Zdrowia nie zna przykładów, który szpital odwołuje wizyty. To ja Pani Minister przypomnę, jeżeli Pani nie zna, to proszę sprawdzić. Na Podkarpaciu szpital miejski w Rzeszowie, szpitale w Opolu, szpitale w Krakowie, w Kielcach. Takich przykładów jest dużo i Pani Minister, proszę naprawdę poważnie potraktować polskich pacjentów, bo oni czekają na świadczenia, a otrzymują informacje, nie że mogą przyjść do szpitala, tylko, że mogą przyjść, ale na przyszły rok. To jest skandaliczna sytuacja. Rząd nie robi nic w tym temacie, a służba zdrowia wymaga totalnej naprawy. Może nie do końca rząd nie robi nic, bo na przykład ogranicza ilość studentów na wydziałach medycznych, gdzie na przykład dwie uczelnie w Nowym Sączu, w Nowym Targu, zostały pozbawione możliwości przyjmowania lekarzy. To świadczy o tym, że ta obecna ekipa nie reaguje na podstawowe potrzeby Polaków. Potrzeby związane z ochroną zdrowia, ochroną zdrowia dorosłych, ale też i ochroną zdrowia dzieci. Nie tak dawno mieliśmy sygnał ze szpitala uniwersyteckiego w Krakowie, gdzie likwiduje się oddział i łączy się z innym oddziałem, gdzie miałyby być wykonywane zabiegi specjalistyczne u dzieci, które uległy na przykład urazom czy oparzeniom. Skandaliczne decyzje i do czego zmierza obecna władza. Tak jak już zdążyliśmy się zorientować. Najwcześniej zadłużenie szpitali, potem likwidacja części z nich, a pozostałe sprywatyzować. To jest recepta Koalicji Obywatelskiej, Platformy Obywatelskiej, całej tej koalicji na uzdrowienie ochrony zdrowia. Czyli tak naprawdę pacjenci będziecie musieli niestety albo leczyć się sami, albo płacić drogo za świadczenia, które do tej pory macie udzielane w ramach publicznego systemu. Szanowni Państwo, zapaść w systemie finansowym służby zdrowia jest ogromna. Dotyka przede wszystkim pacjentów, ale skupia się w pierwszej kolejności na szpitalach. Najpierw na szpitalach powiatowych, które mają mniejsze budżety, ale w kolejności w tej chwili już także na dużych jednostkach szpitalnych. Jak to wygląda na konkretnym przypadku? Szpital chorób płucnych i opieki długoterminowej w Górnie, w powiecie rzeszowskim, w październiku bieżącego roku zawiesił przyjmowanie pacjentów z podejrzeniem lub rozpoznaniem grużlicy. Dlaczego? Narracja dyrektora jest bardzo oczywista. W 2023 roku szpital przyjął 700 pacjentów. W 2024 roku przyjął już 1500 pacjentów, za których miał z tytułu nadwykonania roszczenie w stosunku do płatnika Narodowego Funduszu Zdrowia w kwocie 800 tysięcy złotych. Niestety nie otrzymał pełnej zapłaty z tego tytułu. W związku z tym podjął dyrektor szpitala decyzję po przyjęciu ponad 1200 pacjentów do końca września bieżącego roku, że kolejnych nadwykonań nie będzie realizował, ponieważ płatnik nie gwarantuje wypłaty za należne, świadczone usługi. W związku z tym jaka to jest sytuacja? To jest sytuacja, która wprost zmierza do albo prywatyzacji szpitali w Polsce, albo do tego, aby pacjenci, Polacy, odchodzili bez niezbędnej opieki medycznej. To nie są wygórowane świadczenia medyczne. To nie są wyszukane specjalistyczne usługi, które są dostosowane tylko i wyłącznie do konkretnej osoby. To jest podstawowa pomoc, która w tej chwili, jeżeli tak będzie wyglądać system w dalszym ciągu, niestety nie będzie mogła być sfinalizowana. Zatem co można uczynić? Apelujemy do pani minister zdrowia o to, aby zdecydowała się o podjęcie bardzo konkretnych rozwiązań systemowych. Tu nie wystarczy proste dolewanie kolejnych pieniążków bez jasnych działań. Tu nie wystarczy straszenie personelu, że powstrzyma wzrost wynagrodzeń. Czekamy na rozwiązania systemowe. Szanowni Państwo, koalicja odczłowieczenia polskiej ochrony zdrowia, bo tak trzeba powiedzieć, ponieważ system zagubił pacjenta, system zagubił tą zdolność wczuwania się empatycznego w potrzeby tego, który jest najważniejszy, tego, kto jest najsłabszy. Czyli po prostu każdego z nas, który na co dzień, kiedy będzie się mierzył z ciężką chorobą, będzie musiał do tego systemu zapukać do jego drzwi i liczyć na to, że zostanie dobrze obsłużony. Niestety wyhamowuje się opieki koordynowane. Nie rozszerza się opieki koordynowane na nowe dziedziny. Mamy problemy z programami lekowymi. Do programów lekowych nie dopuszcza się pacjentów. Zaostrza się kryteria, odmawia się, przeciąga się w ten moment wprowadzenia pierwszej dawki danego leku, danej cząstki, która jest bardzo istotna w leczeniu danego pacjenta. Już nie powiem, że nawet w procesie negocjacji z producentami te normy są zostawiane na bardzo wysokim poziomie wejścia pacjenta do takiej terapii. W związku z tym, moi drodzy Państwo, już nie wspomnę o taki gigantyczny kosztach, który ponosi system za błędy. Choćby na przykład ten słynny reaktor Maria, który stał wiele miesięcy, to nie tylko to, że radioizotopy, radiofarmaceutyki musieliśmy kupować za granicą, a byliśmy ich producentem. To jeszcze zarabialiśmy na tym, przecież byliśmy producentem na światowej skali. To ile, moi drodzy Państwo, tego kosztu utraconych możliwości i tyle kosztów tych środków, które mogły wpłynąć do systemu. Moi drodzy Państwo, faktycznie walczy się tam, gdzie się nie powinno walczyć. Walczy się ze studentami kierunków medycznych. Uderza się w uczelnie, które kształcą psychologów. Uderza się w uczelnie, które kształcą pielęgniarki, a co najgorsze także i lekarzy. Te wspomniane dwie uczelnie, które po raz kolejny Państwowa Komisja Akkardynacyjna z niezrozumiałych przyczyn uderzyła w Nowy Sącz i Nowy Targ. Liczymy na jeszcze jedną parametryzację, jeszcze jedną ocenę i jednak podejście uczciwe do tego tematu. Uderza się, moi drodzy Państwo, w najbardziej miękką tkankę społeczną. Tam, gdzie jesteśmy najsłabsi. W momencie kryzysu, kiedy z naszym dzieckiem, czy rodzicami, czy sami ze sobą walczymy o życie i o to, czy na drugi dzień otworzymy nasze oczy. A więc, moi drodzy, nowotwory i choroby genetyczne albo choroby, które mają ostry stan, nie będą czekały na to, czy dany specjalista będzie za 5-10 miesięcy dostępny, czy ponad rok. On jest potrzebny natychmiast w tym momencie, ażeby ratować ludzkie życie i zdrowie. W związku z tym apelujemy o to, żeby racjonalnie rozłożyć te siły i o to, żeby wesprzeć polski system ochrony zdrowia i przygotować prawdziwą reformę, panie minister. My nie czekamy na głaskanie i udawanie jakichś działań, ale także liczymy na pewien szacunek. Bo nie wiem, czy Państwo tu koleżanki i koledzy zauważyli, ministrowie zniknęli spod komisji zespołów parlamentarnych. W tamtej, że przed wakacjami ministrowie, wiceministrowie pojawiali się przynajmniej od czasu do czasu na zespołach bądź nawet pod komisjach. Teraz coraz częściej są reprezentowani w randze zaledwie dyrektorów departamentu, co pokazuje jak ignoruje się posłów, jak ignoruje się debatę publiczną. Jak nie mają pomysłów. Wychodzi na to, że panie minister i ministrowie boją się przyjść, usłyszeć prawdę i boją się wziąć udział w dialogu. A więc panie minister, dialog, dialog, rozmowa. Zapraszamy. My tu jesteśmy, czekamy. Jak pani nas w końcu zaprosi do uczciwej rozmowy? W uśmiechniętej Polsce Donalda Tuska przygotowuje się ustawę o lekach generycznych. Chodzi o to, żebyśmy powrócili do leków korporacyjnych, to znaczy ograniczyli produkcję leków generycznych. Chodzi o to, żeby polscy producenci leków nie mogli produkować swoich produktów. W uśmiechniętej Polsce Donalda Tuska są coraz większe ograniczenia onkologiczne. Jedna z pacjentek mówiła mi, że już czeka rok na przyjęcie przez specjalistę. Po 1989 roku nie było takiej sytuacji w Polsce, żeby tak długo czekać na przyjęcia onkologiczne. W uśmiechniętej Polsce Donalda Tuska nie ma też na szpitale. A w uśmiechniętej Polsce Donalda Tuska są pieniądze na swingersów i na jachty. Czy znajdą się pieniądze dla służby zdrowia? W uśmiechniętej Polsce zadłużamy się każdego dnia o 1 miliard złotych. Pani minister, jeżeli nie znajdzie pani czasu na rozmowę z Polakami, jeżeli nie znajdzie pani czasu na prawdziwą reformę służby zdrowia, proszę oszczędzić wstydu i podać się do dymisty. Panie premierze, wstydu pan oszczędź. Żegnaj się pan z prezydenturą i żegnaj się pan z premierostwem, bo nigdy pan nie wygrałeś wyborów prezydenckich i tak samo robisz pan wstyd jako premier. Szanowni państwo, podsumowując, to jest apel w imieniu pacjentów, bo rzeczywiście dzisiaj sytuacja jest dramatyczna, a to, że pacjenci usłyszą informacje, również pacjenci onkologiczni, że mają pojawić się w przyszłym roku, to jest dramat. To jest zdecydowanie coś, czego nie powinno być. Minister Leszczyna cały czas powtarzała, że wszystko, co się dzieje, to jest wina PiS i powtarzała tą winę PiS, winę PiS, a sama niczego tak naprawdę nie robiła. No może zrobiła tabletkę dzień po, ale musimy wiedzieć, że tabletka dzień po absolutnie nie uleczy chorych na raka. Zabrała za to 4,2 miliarda złotych chorym na raka z funduszu medycznego i to trzeba podkreślać. Szanowni państwo, nowa pani minister i to jest apel, niech nie chowa głowy w piasek, niech nie ucieka się do umywania rąk i uspokajania sytuacji, bo dzisiaj sytuację trzeba w bardzo mocnym tonie powiedzieć należy, że o pacjentów trzeba zawalczyć. Trzeba poszukać tych środków, które są brakujące. Trzeba je uzupełnić, by każdy szpital w Polsce, każdy szpital powiatowy miał informację, że jest stabilność finansowa i że może przyjmować tych wszystkich pacjentów, którzy stoją w kolejce. Bo i pacjenci z gruźlicą, i pacjenci onkologiczni, i kardiologiczni, i nefrologiczni, i pulmonologiczni, wszyscy pacjenci nie przychodzą do szpitala, bo i tak im się widzi. Oni przychodzą, bo rzeczywiście cierpią i potrzebują pilnej diagnostyki i pilnego leczenia. I na to powinny znaleźć się środki. Nie tak jak słyszeliśmy na jakieś dziwne zakupy z KPO, na jachty, na inne rzeczy, tylko właśnie na pacjentów. I to jest apel do pani minister zdrowia obecnej, by nie chowała głowy w piasek, by podjęła konkretne decyzje. Konkretne decyzje dla pacjentów, którzy są w dramatycznej sytuacji. Dziękujemy serdecznie. Dziękujemy.