Jerzy Meysztowicz pyta o pracowników i procedurę legislacyjną
Jerzy Meysztowicz skrytykował skutki rozwiązań dotyczących wcześniejszych emerytur i przewidział wysoki odsetek korzystających z tych uprawnień. Zadał też pytania o przygotowanie administracji na przyjęcie dodatkowych Ukraińców i o skierowanie ustaw gospodarczych do niewłaściwej komisji.
Ocena wcześniejszych emerytur
Powiedział, że nie odczuwa satysfakcji, ponieważ przewidział, że 100% osób, które będą mogły pójść na wcześnią emeryturę, z tego skorzysta, podczas gdy premier na komisji twierdził, że będzie to tylko 60%.
Problem dostępności pracowników i migracji
Zwrócił uwagę, że nie udało się zatrzymać Polaków i że kolejne 160 tysięcy wyjechało. Podkreślił brak rąk do pracy - jego zdaniem brakuje około pół miliona pracowników, co ogranicza możliwości produkcyjne firm.
Pytanie o przyjęcie dodatkowych Ukraińców
Zapytał, czy premier będzie w stanie przygotować służby i administrację, aby przyjęła dodatkową liczbę Ukraińców, potrzebnych do uzupełnienia braków kadrowych i podniesienia produkcji.
Zastrzeżenia do procedury legislacyjnej
Krytycznie odniósł się do faktu, że ustawy gospodarcze przygotowane przez resort premiera trafiły do Komisji Deregulacyjnej, zamiast do Komisji Gospodarki, i poprosił o logiczne wyjaśnienie takiego skierowania dokumentów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Premierze, Wysoka Izbo. Powiem szczerze, że nie mam dużej satysfakcji, Panie Premierze, z racji tego, że ja raczej przewidziałem, że 100% osób, które będą mogły pójść na wcześnią emeryturę, z tego skorzystają. Pan Premier na Komisji twierdził, że tylko 60%. Ale to jest pytanie, z racji tego, że nie udało się zatrzymać Polaków, następne 160 tysięcy wyjechało. Pytanie jest takie, czy będzie pan w stanie przygotować tak służby i administrację, żeby jednak przyjęła dodatkową ilość Ukraińców? Bo w tej chwili, tak na dobrą sprawę, pół miliona brakuje ludzi do pracy, a firmy nie są w stanie więcej wyprodukować, jeżeli nie mają rąk do pracy. I drugie pytanie, Panie Premierze, czy może pan mi wytłumaczyć logicznie, jak ustawy gospodarcze przygotowane przez resort pana premiera trafiły do Komisji Deregulacyjnej, a nie do Komisji Gospodarki, jako właściwa komisja do rozpatrywania tych ustaw. Dziękuję bardzo.