Jerzy Meysztowicz ostrzega przed ustawą ograniczającą obrót ziemią
Jerzy Meysztowicz na konferencji prasowej skrytykował nowelizację przepisów dotyczących obrotu ziemią rolną i uznał ją za zagrożenie dla własności prywatnej. Wskazał na pięcioletnie wstrzymanie sprzedaży gruntów z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych oraz na daleko idące uprawnienia tej Agencji i ministra, które jego zdaniem mogą prowadzić do wywłaszczeń i korupcji.
Wyrok Trybunału i zarzuty wobec nowelizacji
Meysztowicz powołał się na wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego i stwierdził, że nowelizacja ustawy o Trybunale autorstwa PiS jest niezgodna z Konstytucją. Zaznaczył, że celem zmian było paraliżowanie działania Trybunału i poprosił poseł Paulinę Hennig-Kloskę o merytoryczne odniesienie się do zastrzeżeń wobec ustawy.
Ograniczenie sprzedaży ziemi z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych
Meysztowicz opisał pierwszą część ustawy jako wstrzymującą sprzedaż ziemi będącej w zasobach Agencji Nieruchomości Rolnych na pięć lat, z jednoczesną furtką jednoosobowego odstępstwa w rękach ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Podkreślił, że uznaniowe kryteria decyzji ministra stwarzają ryzyko korupcji i nagradzania osób ze środowiska rządzącego.
Uprawnienia Agencji i prawo pierwokupu
Meysztowicz zwrócił uwagę, że druga część ustawy daje Agencji szerokie uprawnienia dotyczące zarządzania i obrotu ziemią prywatną, w tym prawo pierwokupu udziałów w spółkach posiadających grunty. Przytoczył przykładową sytuację ojcowizny wniesionej do spółki osobowej, gdzie agencja mogłaby przejąć ziemię zamiast umożliwić zmianę właściciela w rodzinie.
Konsekwencje gospodarcze i prawo własności
Meysztowicz ostrzegł, że ustawa doprowadzi do spadku cen ziemi, co może skutkować wezwaniami banków do dobezpieczenia kredytów rolniczych oraz paraliżem inwestycyjnym w segmencie nieruchomości rolnych. Nazwał projekt "bublem prawnym", naruszającym prawo równości, swobody gospodarowania i prawo własności, i porównał skutki regulacji do praktyk z czasów PRL. Zapowiedział chęć wnoszenia poprawek, ale ocenił, że ustawa jako całość jest do odrzucenia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry Państwu, witamy serdecznie na naszej konferencji prasowej nowoczesnej. Wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie pozostawia żadnych wątpliwości, że nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS jest niezgodna z Konstytucją. Nie mamy już w tej chwili wątpliwości, dlaczego PiSowi tak bardzo zależało na paraliżu działania Trybunału Konstytucyjnego. Zostały wprowadzone ustawy, które budzą bardzo dużo kontrowersji. Ustawa o policji, ustawa o służbie cywilnej, ustawa o połączeniu funkcji prokuratora generalnego z funkcją ministra sprawiedliwości. Dochodzi następna ustawa, która budzi bardzo dużo zastrzeżeń i oporu wśród przede wszystkim rolników. Ustawa, która wstrzymuje sprzedaż ziemi z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych na okres pięciu lat. Pozwólcie Państwo, że poproszę Panią Poseł Paulinę Henik-Kloskę, żeby merytorycznie odniosła się do zastrzeżeń, które mamy do ustawy. Tak naprawdę ustawa budzi bardzo wiele naszych zastrzeżeń. Uznajemy ją za przejście na ręczne sterowanie obrotem ziemią rolną w Polsce, co naszym zdaniem doprowadzi po prostu do paraliżu inwestycyjnego w naszym kraju w tym segmencie nieruchomości. Trzeba powiedzieć jasno, pierwsza część ustawy mówi o części będącej, części ziem rolnych będących w zasobach Agencji Nieruchomości Rolnej Skarbu Państwa. I w tym zakresie ustawa wstrzymuje sprzedaż tej ziemi na najbliższe pięć lat. Ale jasno daje furtkę jednoosobowego odstępstwa od tej zasady, które będzie skupione w jednych rękach ministra rolnictwa i rozwoju wsi, który według nieokreślonych kryteriów na zasadzie uznaniowości będzie mógł podjąć decyzję, że dany nabywca będzie mógł jednak mimo wszystko, pomimo tego zakazu ziemię nabyć. Naszym zdaniem jest to ogromna furtka do korupcji, do tego, aby Prawo i Sprawiedliwość mogło nagradzać osoby ze swojego środowiska właśnie takimi decyzjami. Druga część ustawy jest jeszcze bardziej ingerująca w prawa Polaków. Jest to część, która odnosi się do gospodarowania, zarządzania i handlem ziemią prywatną, ziemią rolną w Polsce. I w tym zakresie powstaje szereg uprawnień, które będą w ręku Agencji Nieruchomości Rolnej, która będzie mogła w wielu przypadkach legalnie wywłaszczać ludzi, firmy i skupiać tak naprawdę ziemię rolną w zasobach Skarbu Państwa. Tak naprawdę ta część ustawy godzi w prawo zapewnione Polakom w Konstytucji prawo równości, swobodnego gospodarowania, a także własności. Nie możemy się na to zgodzić, żeby agencja mogła przejmować legalnie ziemię rolną, czy to z rąk prywatnych, czy to z rąk państwowych, nie dając, nie szanując pewnych praw obywateli. O czym dokładnie mówi ta ustawa? Ustawa mówi o tym, że ziemię rolną w Polsce będzie mógł nabyć tylko i wyłącznie rolnik indywidualny, którego gospodarstwo nie przekracza 300 hektarów. Ustawa mówi o tym, że spółki i spółdzielnie, które dotąd gospodarowały na wsi i były zwykłymi podmiotami legalnie gospodarującymi, legalnie funkcjonującymi, zatrudniającymi Polaków, dziś nie będą mogły wykupić żadnych ziem rolnych. Co więcej, ustawa mówi o tym, że w momencie zmiany właściciela udziału w spółce prawa handlowego albo właściciela w spółce osobowej, agencja będzie miała prawo pierwokupu nie tylko do ziemi, ale także prawo pierwokupu do udziałów w spółce prawa handlowego, które będzie miała w swoim majątku ziemie rolne, ale będzie miała też prawo wykupu ziemi w spółkach osobowych, które są również właścicielami ziem rolnych. Co to oznacza? Że jeżeli pan Jan Kowalski wprowadził swoją ojcowiznę do spółki, która jest spółką osobową i dziś chciałby po prostu wymienić właścicielstwo w tej spółki z siebie na syna, to agencja będzie miała prawo wykupu tej ojcowizny, jeżeli będzie to bardzo dobra ziemia i wzięcia jej w zasoby skarbu państwa. Co oznacza, że bez ingerencji agencji ojciec nie będzie mógł wymienić siebie w spółce swoich udziałów na syna, nie będzie mógł zbyć legalnie na wolnym rynku takich udziałów, czy to w spółce prawa handlowego, czy w spółce osobowej. Naszym zdaniem doprowadzi to do spadku, drastycznego spadku cen ziemi w Polsce. Jeżeli chodzi o cele, jakie Prawo i Sprawiedliwość ma wdrażając tę ustawę, to wiadomo ochrona polskiej ziemi przed obcokrajowcami, to ochrona polskiej ziemi przed nadmiernym wzrostem cen, ale spadek cen ziemi może mieć jeszcze gorsze konsekwencje dla właścicieli ziem rolnych w Polsce, gdyż spadek tej ceny ziemi na przykład kupionej w ostatnich latach na kredyt może doprowadzić do tego, że bank przyjdzie do rolnika i poprosi po prostu o dobezpieczenie kredytu. Poprosi o dobezpieczenie, bo dziś, dzisiejsze zabezpieczenie kredytu będzie niewystarczające do spłaty wierzytelności względem banku. No i jakby co najgorsze, nie wiem, czy jest to luka powstała w trakcie pracy nad ustawą, czy celowe działanie Prawa i Sprawiedliwości, ale ustawa w części gospodarowania zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa wyklucza ziemie, które mają inne przeznaczenie, inne przeznaczenie jak gospodarstwo, prowadzenie gospodarstwa rolnego, które są czwartej, piątej klasy gruntu i są przeznaczone na przykład na inne, na przykład na usługi, na działalność produkcyjną, na budowę siedliska, a w części gospodarowania, w części prywatnej, gospodarowania gruntami, takiego wykluczenia dziś nie ma. Oczywiście będziemy chcieli wnieść stosowne poprawki, które będą naprawiały nieco tą ziemię, tą ustawę, natomiast naszym zdaniem i tak cała ustawa jest po prostu do wyrzucenia, bo jest bublem prawnym, który nadmiernie ingeruje we własność prywatną Polaków. Proszę Państwa, nie mamy żadnych zludzeń, że ta ustawa wraca nas do czasu PRL-u, kiedy państwo decydowało o wszystkim, to co mogliśmy robić, jak mogliśmy robić i jakie są nasze prawa i obowiązki. Okazuje się, że święte prawo własności jest również zagrożone w wyniku działań Prawa i Sprawiedliwości. Oprócz tego ta ustawa jest oczywiście bardzo niekorzystna z punktu widzenia gospodarczego. W tej chwili obecnie trudno mówić bardzo często o rolnikach. Mówimy o przedsiębiorcach rolniczych. Oni muszą się rozwijać, muszą mieć możliwość zwiększania swojego areału i nie będą konkurencyjni nie tylko w Polsce, ale również w Europie, jeżeli ich gospodarstwa będą miały maksymalnie powierzchnię 300 hektarów. Trzeba wziąć również pod uwagę, że te przepisy uderzają bardzo mocno w zasady konkurencji, a mianowicie jak można w tej chwili konkurować, jeśli chodzi o rolnika, który będzie miał gospodarstwo 300 hektarowe, z tym, który wcześniej kupił i ma gospodarstwo 1000, czy nawet powyżej 1000 hektarów. On takiej konkurencji nie wytrzyma, także ja sądzę, że ta ustawa w tylu miejscach jest szkodliwa, że rzeczywiście będziemy głosować w pierwszej kolejności za odrzuceniem tej ustawy w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo. Czy są jeszcze jakieś pytania? Dziękujemy Państwu bardzo. A jest, przepraszam bardzo. Dzień dobry, Ruch Kowalski, TOK FM. Ja chciałem zapytać, bo Platforma i PSL zapowiadają, że jeśli ta ustawa wejdzie w życie, to zaskarżą ją do Trybunału Konstytucyjnego. Jakie jest Państwa stanowisko w tej sprawie, to pierwsze pytanie. A drugie, mówiła Pani o tym, że przez tę ustawę ceny ziemi mogą spaść, a Ministerstwo Rolnictwa mówi, że ta ustawa ma m.in. zapobiec spekulacjom na rynku cenowym ziemi. Jak to się ma do siebie ta teza o spadku cen i o spekulacjach? Tak jak mówiłam, istotą jest, że ustawa miała na celu zaprzestanie spekulacyjnemu obrotowi ziemi rolnej w Polsce. Natomiast pójście za daleko może niestety sprawić zupełnie odwrotne skutki. Jeżeli dziś obrót ziemią w Polsce będzie praktycznie niemożliwy, bo tam jest jeszcze szereg innych obostrzeń, o których nie mówiłam, to tak naprawdę skurczy się drastycznie ilość ziemi sprzedawanej. Jeżeli dziś właściciel ziemi rolnej w Polsce będzie miał zawężone gardło co do tego, kto tą ziemię będzie mógł nabyć, czyli chętnych do zakupu takiej ziemi będzie dużo mniej, popyt na tą ziemię będzie dużo mniejszy, to naturalnym jest spadek cen, drastyczny spadek cen tej ziemi, bo jej po prostu nie będzie w obrocie albo też nie będzie liczba osób, które będą mogły ją nabyć, będzie drastycznie ograniczona. Rolnicy chcą w Polsce, aby ziemia była istotnie tania, żeby kupować ją w takiej cenie, która da odpowiedni też zwrot z inwestycji w określonym czasie. Natomiast jeżeli potracą własną wartość, którą kupili jeszcze przed chwilą w bardzo wysokich cenach, to tak jak powiedziałam, będzie to też z dużą niekorzyścią na ich rzecz, zwłaszcza jeżeli te ziemie były kupowane na przykład na kredyt, który jakby był też zabezpieczony tą ziemią, bo bank chce mieć zawsze równowartość zabezpieczenia kredytowego w postaci środków, które w ramach tego kredytu udzielił. Jeżeli zabezpieczenie będzie niewystarczające, przyjdzie i poprosi o dobezpieczenie. Pół bied, jeżeli rolnik takie dodatkowe, zabezpieczenie będzie miał. Gorzej, jeżeli tego zabezpieczenia nie będzie. Bank będzie mógł, nie wiem, podwyższyć cen kredytu, wypowiedzieć taką umowę. Ta ostatnia opcja będzie mało też korzystna, bo jakby sprzedaż niemi nie pokryje wartości kredytu, ale na przykład podwyższanie, pogarszanie warunków takiego finansowania jest w tym momencie bardzo prawdopodobne. Jeśli może dołączę się do tego, powiem tak, że rzeczywiście były zarzuty o spekulacji polską ziemią, to znaczy na tej zasadzie, że ziemia była kupowana z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych po cenie niszy, a później zostawała sprzedana z zyskiem na wolnym rynku. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Agencja Nieruchomości Rolnych, ogłaszając przetarg, ustalała cenę wywoławczą na takim poziomie, który rzeczywiście nie dopuści do spekulacji, czyli ktoś, kto kupi z zasobów, będzie kupował w cenie, która obowiązuje na wolnym rynku. W związku z tym można w ten sposób nawet wymilować spekulacje. Do tego wszystkiego, do tego drugiego pytania odniosę się. Liczymy na to, że pod presją społeczną i bardzo dużego nacisku w tej chwili ludzi, którzy się zaangażowali w obronę demokracji, rząd się ugnie, pan prezydent zaprzysięży trzech wybranych sędziów. Trybunał zostanie dopuszczony do normalnego funkcjonowania i wtedy, jeżeli ta ustawa rzeczywiście zostanie przegłosowana, wtedy będziemy popierać wniosek o przekazaniu jej i zakwestionowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Ja dodam jeszcze, że pod naciskiem opinii publicznej Prawo i Sprawiedliwość już bardzo zmieniło ten projekt ustawy. Pierwotnie projekt ustawy zakładał, że agencja będzie miała prawo wykupu ziemi w każdym przypadku, nawet dziedziczenia z ojca na syna ziemi. Dziś te przepisy są dużo lżejsze. One ograniczają możliwość ingerowania agencji w momencie, kiedy dziedziczenie jest nie na osobę bliską, tylko osobę niezwiązaną pokrewnie z osobą, która jest właścicielem ziemi, ale ona też ogranicza na przykład prawo do zasiedzenia, bo za trzy lata prawo do zasiedzenia ziemi rolnej będą mieli tylko i wyłącznie rolnicy indywidualni. Ona ogranicza szereg praw i absolutnie, jeżeli w takim stanie dojdzie do końca procesu legislacyjnego, na pewno zgłosimy do Trybunału Konstytucyjnego swoje uwagi. Dziękuję. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękujemy.