Zgłoś uwagi

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus - Wystąpienie z dnia 28 listopada 2023 roku.

P. 18. - Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 roku w formie głosowania korespondencyjnego
28 wyświetleń
0
Pobierz film

Stenogram

18. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 roku w formie głosowania korespondencyjnego (druk nr 58).

Poseł Joanna Scheuring-Wielgus:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Cały czas nie mogę się przyzwyczaić, że mam 10 minut na to, żeby mówić. Kiedyś tak nie było. Ci z państwa, którzy są pierwszy raz w Sejmie, tego nie wiedzą.

    Ale do meritum. 76 507 400 zł - tyle według Najwyżej Izby Kontroli kosztowały wybory kopertowe Jacka Sasina. Raport NIK na wniosek Krzysztofa Śmiszka nie zostawia na tych niedoszłych wyborach po prostu suchej nitki. Aspekt finansowy to jedna strona medalu zwanego wybory kopertowe. Oczywiście ten aspekt jest bardzo istotny, bo można śmiało powiedzieć, że panowie Jacek Sasin, Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński i Michał Dworczyk puścili z dymem albo raczej zutylizowali przeszło 70 mln polskich złotych. Za te 70 mln mogliście państwo kupić chociażby 4 mln posiłków dla dzieci i młodzieży w szkole albo kupić 1 tys. respiratorów, które akurat w tym czasie były bardzo potrzebne.

    Ale powiedzmy to wprost: nigdy Prawu i Sprawiedliwości nie chodziło ani o demokrację, ani o głosowanie, ani o zdrowie Polek i Polaków. Chodziło tylko i wyłącznie, żeby w COVID-owym zamieszaniu jak najszybciej, bez ceregieli, najlepiej w pierwszej turze przepchnąć na kolejną kadencję Andrzeja Dudę. Tego samego Andrzeja, który przez całą pierwszą kadencję tańczył tak, jak mu graliście. Po prostu doszliście wtedy do wniosku, że wszelkimi metodami trzeba tę prezydenturę przedłużyć. Także z naruszeniem przepisów, bez podstaw prawnych, po prostu na rympał. Można nawet powiedzieć: po trupach do celu. PiS-owski wyborczy walec miał jechać i równać z ziemią wszystko, co stawało mu wtedy na drodze: opozycję, samorządowców, prawników, ekspertów i wszystkie możliwe przepisy.

    A teraz dla kolegów z Prawa i Sprawiedliwości trzy zagadki. Powiem za moment dlaczego.

    Zagadka pierwsza: Kto powiedział te słowa? Cytuję: Niestety takie mamy przekonanie jako wnioskodawcy, że obecna sytuacja nie daje nam możliwości zabezpieczania procesu głosowania tak, żeby obyło się bez podejrzeń o próbę sfałszowania wyniku głosowania. Stąd z pewnym bólem serca proponujemy wykreślenie możliwości głosowania korespondencyjnego. Kto to powiedział? Wasz kumpel Łukasz Schreiber. Kiedy? Ważne, 28 listopada 2017 r., gdy PiS likwidowało możliwość głosowania korespondencyjnego. Bo Polki i Polacy mogli głosować korespondencyjnie od 2014 r., ale Prawu i Sprawiedliwości wtedy, w 2017 r., było to nie w smak i zlikwidowaliście tę możliwość. Wtedy mieliście jakieś badania, z których wam wyszło, że w wyborach w 2019 r. chętnie korespondencyjnie mogą chcieć głosować wyborcy opozycji, więc to zlikwidowaliście.

    Zagadka numer dwa. Kto to powiedział? Cytat: Domykamy tę dziurę w systemie wyborczym, umożliwiającą proceder kupowania głosów. Jednocześnie nie odbija się to w sposób negatywny na znaczącej liczbie wyborców. Kto to powiedział? Też wasz kumpel, poseł Horała. Kiedy? Też w kwietniu 2017 r., bo baliście się w 2017 r. procederu kupowania głosów. Ale w 2020 r. chcieliście, żeby znaczna większość z nas głosowała właśnie w ten sposób, korespondencyjny. Po prostu w ciągu 3 lat zmieniliście całkowicie zdanie w kwestii wyborów korespondencyjnych.

    I ostatnia, trzecia zagadka. Cytuję: Na 100% jestem przekonany, że uda się 10 maja przeprowadzić wybory korespondencyjne. PWPW już drukuje karty do głosowania. Koniec cytatu. Kto jest autorem? Znakomity Jacek Sasin. Ale kluczowe jest, kiedy on to powiedział, bo powiedział to 22 kwietnia 2020 r. Kiedy to mówił, przepisy, które miały rzekomo dawać mu możliwość przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych - halo - nie weszły jeszcze w życie. Firma, drukarnia spod Brodnicy, dostała zlecenie i zaczęła drukować pakiety wyborcze przed wejściem przepisów, które kolanem tutaj, w Sejmie, przepychaliście. Wiem o tym, bo byłam na kontroli poselskiej razem z Krzyśkiem Śmiszkiem właśnie w tej drukarni. I oczywiście nie pozwolono nam tego skontrolować, ale wiemy, że tam drukowaliście te pakiety. Jackowi Sasinowi po prostu się wydawało wtedy, że prawo to on, a że jego słowo staje się ciałem. Otóż, szanowni państwo i koledzy z PiS-u, tak nie jest. Prawo stanowi się w Polsce w Sejmie, a każdemu, kto prawo łamie, po prostu należy się kara.

    I takich przypadków, zbiegów okoliczności, nagłych zmian zdania, opinii, łamania prawa i krycia swoich w waszym towarzystwie jest naprawdę mnóstwo. Wy zawsze dostosowywaliście narrację, pisaliście prawo pod bieżące potrzeby. Potrzeby nie państwa, nie obywateli, ale potrzeby swojej partii i potrzeby oczywiście waszego pryncypała Jarosława Kaczyńskiego. Bo gdy zauważyliście, że w głosowaniu korespondencyjnym ludzie chętniej zagłosują na opozycję, to głosowanie korespondencyjne stało się dla was zagrożeniem. Ale gdy trzeba było szykować się i wygrać wybory Andrzejowi Dudzie, zmieniliście nagle narrację i nagle zaczęliście opowiadać, że głosowanie korespondencyjne jest najlepszym rozwiązaniem.

    Obłęd, panowie, panuje w waszej partii, naprawdę. Nie było, nie ma i nie będzie w was grama myślenia o państwie, o demokracji i o ludziach. Dla was liczyło się, liczy się i będzie się liczyć tylko dobro partii, i to jest w ogóle najgorsze. Powiecie i zrobicie wszystko, żeby wasza partia miała się dobrze, żeby Jarosław Kaczyński miał się dobrze, i to wszystko za wszelką cenę. I to jest patologia, która panuje u was. I to jest niszczenie państwa. Oczywiście zmiany w Kodeksie wyborczym nie tylko wprowadzaliście wtedy, kiedy były wybory kopertowe, ale również ostatnio. Całe szczęście pokazali wam Polacy, co o tym myślą.

    I teraz bardzo się cieszę, że w listopadzie przychodzi ten czas na rozliczenie. Bo trzeba dokładanie sprawdzić, zbadać, prześledzić każdy wasz krok, każdą decyzję i każdy podpis, a ewentualnych winnych po prostu ukarać. I nie zrobi tego chora na raka prokuratura, którą wy jeszcze nadal rządzicie, ale zrobi to komisja śledcza, nad której powołaniem będziemy głosować.

    Po co to robimy? - zadajecie to pytanie. Szanowni panowie, odpowiedź jest bardzo, bardzo prosta: żeby nikomu nie uszło na sucho. Jeśli była wina, musi być kara. Kara po to, żeby kolejne rządy, kolejni ministrowie, kolejni urzędnicy wiedzieli, że państwo to nie jest prywatny folwark. Nie, w państwie po prostu nie można wszystkiego i są pewne granice. Są granice prawa i granice przyzwoitości. Jedne i drugie Morawiecki, Sasin, Kamiński i Dworczyk naszym zdaniem przekroczyli. Być może jest to większa grupa osób. Jeśli komisja śledcza, a potem niezawisły sąd podzielą ten pogląd, to zostaną ci panowie, i inni również, ukarani.

    I na koniec jeszcze jeden aspekt, który był tutaj wspomniany przed chwilą: aspekt wyborów kopertowych. Na żądanie Poczty Polskiej spisy wyborców przekazało PiS-owi prawie 500 gmin. Teraz udowodnię wam znowu, jak bardzo zmieniliście zdanie w tej kwestii. Skoro według was wszystko odbyło się zgodnie z prawem, to dlaczego, szanowni koledzy z PiS-u, w grudniu 2022 r. uchwaliliście ustawę abolicyjną dla samorządowców, którzy to zrobili? Po co ustawa abolicyjna komuś, kto nie złamał prawa według was? Uchwaliliście abolicję, bo dobrze wiecie, że ta cała szopka z wyborami kopertowymi to była jedna wielka hucpa, i wiecie, że odbyło się to po prostu z naruszeniem przepisów prawa. Dobrze wiecie, że świadomie i z premedytacją sprowadziliście niebezpieczeństwo na samorządowców, którzy po prostu wam wtedy zaufali. Przez was grozi im teraz odpowiedzialność karna, bo wielu prawników o tym w taki sposób mówi.

    Lewica oczywiście opowie się za powołaniem komisji śledczej do spraw wyborów kopertowych.

    Wykorzystam moje 50 sekund, odnosząc się do pana Czarnka, którego tutaj już nie ma. Szanowni państwo, jakie to jest bezczelne, że wychodzi na mównicę sejmową pan poseł Czarnek i próbuje nas uczyć i upominać, co należało zrobić w trakcie pandemii COVID-owej. To on, wielki pan Czarnek, złamał przepisy wtedy, kiedy panował COVID. Nikt z nas, z Polek i Polaków, nie mógł odwiedzać chorych w szpitalach. To on, jako wielki Czarnek, odwiedził swoją babcię i zrobił to wbrew przepisom. I to jest bezczelne, że dzisiaj, w listopadzie 2023 r., będzie tu nas wszystkich pouczał. Polki i Polacy potracili swoich bliskich. Wielu ludzi nie mogło po prostu wejść do szpitala do bliskich, a Czarnek przychodzi tutaj, na mównicę, i będzie nas pouczał. Koniec, panie Czarnek, z tymi czasami. Koniec pana pouczania (Dzwonek) nas wszystkich. Dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
1.8
Pozycja w rankingu:
314
Liczba głosów: 305
Sprawdź historię ocen
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.