Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Wincenty Elsner krytykuje termin i efekty wsparcia innowacyjności

Wincenty Elsner krytykuje termin i efekty wsparcia innowacyjności

Wincenty Elsner przedstawił stanowisko Klubu Poselskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej do projektu ustawy o wspieraniu innowacyjności i zapowiedział poparcie dla proponowanych zmian, jednocześnie krytykując likwidację ulgi podatkowej na nabycie nowych technologii oraz sposób wprowadzenia przepisów. Zwrócił uwagę na słabą efektywność systemu finansowania innowacyjności i zaproponował procedury oceny efektów wydatkowania środków.

Najważniejsze ustalenia


- Klub Poselski Sojuszu Lewicy Demokratycznej poprze zmiany zawarte w ustawie jako "drobny kroczek" wspierania innowacyjności, ale wskazał też na wątpliwości dotyczące likwidacji istniejącej ulgi podatkowej na nabycie nowych technologii i niestabilności prawa.

Krytyka terminu i adresatów


- Elsner podkreślił, że moment wprowadzenia ustawy do Sejmu jest problematyczny i zwrócił uwagę na krótki okres pozostały do końca kadencji prezydenta; ocenił, że zmiany są adresowane do środowisk akademickich i mogą być postrzegane jako element kampanii wyborczej.

Ocena systemu finansowania innowacyjności


- Wystąpienie krytykowało traktowanie wydatkowanych funduszy, zwłaszcza unijnych, jako miary sukcesu zamiast mierzenia efektów. Elsner wskazał na nadmierną biurokratyzację i formalizację systemu dystrybucji środków oraz przytoczył opinię Marcina Hejki o niskiej efektywności wielu projektów dofinansowanych z PARP.

Wincenty Elsner — ujęcie z przemówienia: Wincenty Elsner krytykuje termin i efekty wsparcia innowacyjności (22.04.2015)

Propozycje proceduralne i dane diagnostyczne


- Jako wiceprzewodniczący komisji ds. innowacyjności zapowiedział wniosek o wprowadzenie do porządku dziennego informacji rządu podsumowującej działania rządu oraz Platformy Obywatelskiej wraz z Polskim Stronnictwem Ludowym na rzecz rozwoju innowacyjności, by ocenić rzeczywiste efekty, a nie tylko procent wydanych środków. Przytoczył dane GUS o aktywności innowacyjnej (2011–2013: 18,4% firm przemysłowych i 11,8% sektora usług) oraz wskazał niski udział nakładów na B+R w PKB (ok. 0,6–0,7%) i 33 mld zł nakładów w analizowanym okresie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marcego Kini, Wysoka Izbo, Panie Minister, Panie Ministrze. Przedstawiam stanowisko Klubu Poselskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej do druku 3286, a więc projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z wspieraniem innowacyjności. Powiem tak, Klub Poselski Sojuszu Lewicy Demokratycznej poprze wszystkie zmiany zawarte w tej ustawie, bo są one drobnym kroczkiem wspierania innowacyjności. Tu nie proponujecie państwo, prezydent nie proponuje żadnej rewolucji. Niemniej każda z tych zmian ma sens i jest celowa. Krytycznie można odnieść się jedynie do likwidacji dotychczas istniejącej ulgi podatkowej na nabycie nowych technologii, głównie z tego względu, że ona kolejny raz pokazuje niestabilność polskiego prawa. Przedsiębiorcy kolejny raz, jeżeli ta ustawa weszłaby w tym terminie zaplanowanym, będą musieli zmierzyć się z zmienianym prawem. Ja nie chciałbym mówić o rankingach innowacyjności, bo tych rankingów jest wiele różnych. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę, że nie ma powodów do optymizmu tutaj, bo to, o czym mówiła pani premier Ewa Kopacz w ubiegłym roku o tym, że Polska winduje się w górę w rankingu innowacyjności, nie jest prawdą. Dlatego, że ta zmiana rzekomo pozytywna, o której mówiła wówczas premier Kopacz, związana była jedynie ze zmianą sposobu wyliczania tego konkretnego rankingu, a faktycznie Polska w tamtym rankingu prawie, że zachowała status quo, lekko spadając. Pan poseł Żyżyński mówił, że nad tą ustawą trzeba się pochylić. Zgadzam się, ale pochylić i pochylając się nad tą ustawą, nie sposób nie zauważyć daty i dnia, w którym trafia ta ustawa do Sejmu. Pan prezydent Komorowski ma za sobą już 205 tygodni kadencji. Do końca kadencji pozostały mu raptem 3 tygodnie. I to nie jest przypadek, że akurat teraz te zmiany są wprowadzane, bo to, że one powinny być wprowadzone, to nie ulega wątpliwości. Powinny być wprowadzone dawno. Natomiast one są w sposób ewidentny adresowane do konkretnej grupy osób. Głównymi beneficjentami tych zmian proponowanych są środowiska akademickie. I będące również ci ludzie, do których adresowana jest ta ustawa, za 3 tygodnie będą wyborcami. I nie sposób tego nie skrytykować, że pan prezydent tutaj wpisuje się w tą ustawę, wpisuje jako pewien element prowadzonej kampanii wyborczej, mimo tego, że zmiana tych przepisów jest słuszna i sensowna. Ja nie będę zagłębiał się w... Ale powiem jeszcze tak. Pan prezydent zresztą wykazuje się w tym okresie wyborczym bardzo dużą aktywnością, jeżeli chodzi o inicjatywę ustawodawczą. Również pozytywne zmiany zapisane są w procedowanej w tej chwili ustawie w zmianach ordynacji podatkowej, pozytywne zmiany dla podatników. No i może to, jeżeli faktycznie mielibyśmy tyle dobrych zmian wprowadzić w ramach kampanii wyborczej, to byłbym skłonny zgodzić się, aby co roku odbywała się kampania wyborcza, bo ona służy zmianom legislacyjnym. Ja nie chciałbym się ustosunkować do konkretnych zmian, natomiast w ramach tego czasu, który mi pozostał, chciałbym parę słów powiedzieć o samej innowacyjności, z którą, tak jak mówiłem, nie jest dobrze. Oceniając to, co dotychczas zrobiono, jest absolutnym błędem, że w ramach wydatkowanych funduszy, w szczególności funduszy unijnych, główną miarą sukcesu jest procent wydanych pieniędzy. Natomiast brak jest zaawansowanej debaty i analizy tego, jakie efekty przynosi finansowanie rozwoju innowacyjności, czy finansowanie z budżetu polskiego, czy z budżetów unijnych. I można zaryzykować tezę, że system dystrybucji środków unijnych w istotnym stopniu niszczy rozwój innowacyjności w Polsce. I to może to byłby taki paradoks. Natomiast jest na tyle sformalizowany, na tyle zbiurokratyzowany i obskaźnikowany wskaźnikami formalnymi prawidłowością złożonych wniosków i tak dalej, i tak dalej. Także nie służy efektom, tylko służy wypełnieniu zobowiązań formalnych osób ubiegających się o dofinansowanie unijne. I to w tej nadchodzącej perspektywie unijnej, czyli rozpoczętej w zasadzie perspektywie unijnej, zdecydowanie należałoby przemodelowywać i tam, gdzie jest to możliwe, zmieniać. Ja ze swojej strony, jako wiceprzewodniczący Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii będę chciał zaproponować przy okazji tej procedowania nad tą ustawą nad wspieraniem innowacyjności, wprowadzenie do porządku dziennego, któregoś z kolejnych posiedzeń Sejmu, informacji rządu będącego podsumowaniem tego, co rząd, co Platforma Obywatelska wraz z Polskim Stronnictwem Ludowym zrobili dla rozwoju innowacyjności w ciągu ostatniej kadencji, a może szerzej w ciągu całej tej ostatniej, praktycznie skończonej już, czy kończącej się perspektywy unijnej. I właśnie, aby ocenili nie jaki procent, chociaż też jaki procent pieniędzy wykorzystano, tylko jakie efekty osiągnięto. Bo tak jak powiedział któryś z ekspertów bardzo słusznie, u nas często finanse związane z innowacyjnością traktowane są jako zwykły wydatek, a nie inwestycja w rozwój gospodarki w przyszłości. Takim bardzo charakterystycznym jest to, co powiedział właśnie o tym, jak często wykorzystywane są pieniądze związane z innowacyjnością. To, co powiedział kiedyś Marcin Hejka z Intel Capital na Europę i Bliski Wschód. Powiedział tak. Kiedyś analizowałem listę ponad 80 projektów internetowych, które dostały dofinansowanie z PARP-u. Zdecydowałam, że większość tych 80 projektów bym nie zainwestował swoich pieniędzy. Osiągam, że większość padnie. Także bardzo często te pieniądze inwestowane na innowacyjność są po prostu przejadane. Jeżeli chodzi o to, jak dużo mamy przedsiębiorstw innowacyjnych. W latach, tak jak podał GUS, w latach 2011-2013 tylko 18,4% firm przemysłowych i 11,8% z sektora usług wykazało się aktywnością innowacyjną. A nakłady wyniosły 33, w tym czasie nakłady wyniosły 33 miliardy złotych. Również patrząc na udział w PKB, wygląda to mało budująco. Liderem, jeżeli chodzi o nakłady na badania i rozwój, jest Japonia. 3% produktu krajowego brutto 2,8%. Stany Zjednoczone w Unii Europejskiej średnio 2%. U nas to wynosi w przedziale 0,6-0,7%. A jeżeli chodzi o stosunek do średniej unijnej, to wykorzystujemy jedynie 25% średniej unijnej wydatków na innowacyjność, podczas gdy na przykład w Czechach, przecież kraju nam bliskim, ten wskaźnik wynosi 78%. Dzieje się głównie to dlatego w ten sposób, który ktoś z Państwa mówił, że pan minister mówił tak, że jedynie często myśli się jeszcze tak tradycyjnie o tym, że wystarczy zwiększać wydajność jako zwiększenie produktywności. I tu w pewnym momencie dochodzimy, zgadzam się z panem ministrem, dochodzimy do ściany już zwykłe wykorzystywanie, śrubowanie wydajności. Nic nie da, a potrzeba zdecydowanie bardziej innowacyjnej gospodarki. Przykładem, pozytywnym przykładem jest to, o czym mówił pan minister, cały system ulg i odliczeń podatkowych do wspierania innowacyjności. To, co Państwo proponujecie w projekcie jest na pewno kroczkiem w dobrym kierunku, aczkolwiek oczekiwialibyśmy znacznie większego zakresu ulg i wsparcia, bo nic nie działa tak dobrze jak bodźce ekonomiczne, a więc właśnie zmiany w sferze prawa podatkowego wspierające innowacyjność. I w trakcie procedowania w komisjach sejmowych będziemy starali się zaproponować dodatkowe możliwe zwiększenie zakresu odliczeń i ulg podatkowych związanych z wydatkami na badania i rozwój. Tak jak powiedziałem na początku, klub poselski Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest za skierowaniem projektu do komisji sejmowej, aczkolwiek tak jak powołałem uważa, że projekt powinien być znacznie wcześniej skierowany, przygotowany, skierowany do Izby, a nie na trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi. Dziękuję.