Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[PiS]: AFRA europosła KO D. Jońskiego

[PiS]: AFRA europosła KO D. Jońskiego

Waldemar Buda odniósł się do medialnych doniesień o rzekomym finansowaniu garderoby, wyjazdów i sprzętu posła Jońskiego przez skazanego przestępcę. Zajął stanowisko krytyczne i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury oraz żądanie zabezpieczenia materiału dowodowego.

Główne zarzuty


Buda wskazał, że według doniesień medialnych poseł był ubierany i finansowany przez osobę skazaną za przestępstwa - garnitury, telefony, wyjazdy, okulary. Podkreślił, że to niedopuszczalne, bo poseł powinien wykonywać mandat niezależnie od świata przestępczego, i zwrócił uwagę na rozbieżność z dotychczasową aktywnością posła jako tropiciela afer; przypomniał też o ujawnieniach redaktora Piotra Nisztora.

Zawiadomienie do prokuratury


Przekazał, że dziś kierowane jest zawiadomienie do prokuratury w celu zabezpieczenia materiałów redakcyjnych i dowodów. Buda domaga się przesłuchania świadków - krawców i sprzedawców telefonów - oraz zabezpieczenia telefonu, okularów, faktur, dokumentów sprzedaży, miejsc zakupu, rachunków restauracji i innych dowodów finansowania.

Wezwanie do wyjaśnień i oczekiwana reakcja polityczna


Zaapelował do posła Jońskiego, by wprost wyjaśnił pochodzenie garniturów i źródła finansowania wyjazdów oraz imprez. Wskazał też na oczekiwanie reakcji ze strony premiera - co najmniej zawieszenie lub usunięcie z partii, jeśli zarzuty się potwierdzą - oraz zaznaczył, że poseł przez pewien czas nie odbierał telefonów i unikał konferencji.

Szerszy kontekst śledztwa


Buda odniósł się także do pytań o inne wątki śledztwa, w tym do działań prokuratury dotyczących zarzutów wobec ministra i spraw związanych z zakupem Pegasusa. Stwierdził, że jego narracja postrzega te działania jako ściganie przedstawicieli opozycji i element presji politycznej, podkreślając jednocześnie konieczność wyjaśnienia sprawy przez organy ścigania.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
żeby sprawę, która pojawiła się wczoraj w mediach, wyjaśnić do spodu. Mówimy tu o nowym członku Platformy Obywatelskiej, Dariuszu Ujońskim, bo szanowni państwo, mamy do czynienia z sytuacją, w której poseł polski, bo wtedy to był jeszcze poseł do Parlamentu Polskiego, a obecnie europoseł, jest ubierany, jest finansowany, ma finansowane wycieczki, wyjazdy pępkowe przez grupę przestępczą, przez przestępcę, kryminalistę, który jest skazany za wielokrotnie popełniane przestępstwa. Szanowni państwo, to jest absolutnie rzecz niedopuszczalna, żeby poseł, który ma wykonywać mandat w imieniu społeczeństwa, był tak zależny od świata przestępczego, żeby był tak zależny od finansowania czy utrzymywania pieniędzy, które najczęściej pochodziły właśnie z przestępstwa. Garnitury, telefony, wyjazdy zagraniczne, wycieczki, okulary. Szanowni państwo, nie mówimy tu o zwykłym działaczu, tylko mówimy o człowieku, który był największym tropicielem afer za naszych rządów, który rozpisywał się o korupcji, a na okładce książki, gdzie o tej korupcji pisał ponoć mało okulary kupione od przestępcy. Szanowni państwo, znacie drugi przykład w historii tego typu? Znacie drugi przykład w historii, w której tak by mogło wyglądać wykonywanie wolnego mandatu parlamentarzysty? Oczywiście mówimy tu o doniesieniach medialnych, ale dzisiaj kierujemy zawiadomienie do prokuratury, żeby zabezpieczyć ten materiał, który pojawił się w tej redakcji, żeby przesłuchać świadków, krawców, wszystkich sprzedających telefony, sprzedających krawaty, sprzedających okulary, bo pan Ioński według tych informacji szedł do krawca, a kartę kredytową wyciągał wielokrotny przestępca. Jeżeli tak ma wyglądać demokracja i to jest wzór snut w Platformie Obywatelskiej, to szanowni państwo, musimy się przeciwstawić temu i ja apeluję też do dziennikarzy, żeby zatrzymać tego typu sytuacje. Ja to nie wyobrażam, żeby nawet dziennikarz miał finansowane podstawowe potrzeby z rąk osoby czy z karty kredytowej osób, które są skazywani za przestępstwa. No tak być nie może. Stąd kierujemy zawiadomienie, żeby nie zamieść tego pod dywan do prokuratury. Będziemy oczekiwali zabezpieczenia materiału, będziemy oczekiwali zabezpieczenia dokumentów, zabezpieczenia miejsc, w których te towary zostały kupowane, zabezpieczenia telefonu, zabezpieczenia okularów i tak dalej, żeby tę sprawę po prostu wyjaśnić. Szanowni państwo, podkreślmy również, że my oczekujemy w tej chwili, aby również premier Donaldus podjął decyzję o natychmiastowym zawieszeniu albo wyrzuceniu z partii pana posła Jońskiego, ponieważ jeżeli rzeczywiście takie wątpliwości się pojawiają, które widzimy w mediach, to naturalnym wydawałoby się ruchem ze strony władz partii politycznej jest zawieszenie tego typu, co najmniej zawieszenie tego typu działacza, w tym wypadku posła do Parlamentu Europejskiego. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której media informują o tym, że jeden z posłów Platformy Obywatelskiej, czy Koalicji Obywatelskiej, jak to w tej chwili się już nazywa, mógł mieć finansowane swoje różnego rodzaju potrzeby ze strony skazanego przestępcy. W związku z tym dzisiaj my pytamy posła Jońskiego, przede wszystkim niech pokaże tą szafę swoją tych garniturów, niech powie skąd one są, niech powie kto za nie zapłacił, niech powie uczciwie skąd wzięły się wszystkie jego wyjazdy, wszystkie jego imprezy, które, jak donoszą media, mogły być finansowane właśnie w taki sposób. Oczekujemy twardego po prostu pokazania dowodu w tym zakresie. Jak państwo również widzicie, pan poseł Joński w ogóle, bardzo niezwykle aktywny na co dzień, dzisiaj wyjątkowo zapadł się pod ziemię. Wczoraj nie odbierał telefonów, przedwczoraj również nie odbierał telefonów. Nie widzimy go również na konferencjach prasowych, tak często jak do tej pory to bywało. Zresztą już jakiś czas temu, gdy redaktor Piotr Nisztor ujawnił pierwszy te informacje, również przez jakiś czas pan poseł się zapadł pod ziemię. W związku z tym dzisiaj po prostu apelujemy do niego, aby miał odwagę wyjść i wytłumaczyć się z tych wszystkich zarzutów, które się wobec niego pojawiają, bo tak często mówił o transparentności, tak często mówił o standardach, że dzisiaj ma po raz pierwszy okazję w życiu, aby sam próbować te standardy stosować w praktyce. Szanowni państwo, skoro mamy zawiadomienie i będziemy tego pilnować, będziemy dopisywać o to, jaki jest etap postępowania, ale przede wszystkim jakie czynności podjęto w sprawie. Zabezpieczono materiały, zabezpieczono te rzeczy, które miał dostać, zabezpieczono, sprawdzono faktury ukrawców, sprzedaży telefonów komórkowych w miejscach, w których te wszystkie rzeczy były kupowane. Kto płacił w restauracjach, kto płacił w miejscach publicznych, kto finansował, woził, kto wynajął samochody i tak dalej. Cała rzesza rzeczy i spraw do natychmiastowej analizy i do tutaj aktywnej działalności prokuratury w tej sprawie. Szanowni państwo, jeżeli są pytania, to bardzo prosimy. Dzień dobry, Piotr Sobolewski, Polsat News. Mam pytanie dotyczące właściwie prośbę o komentarz dotyczącą wniosku prokuratury do marszałka uchylenie jej do Gniewowi Ziobro. Prokuratura chce oskarżyć polityka głównie za to, jak gospodarował Fundusz Sprawiedliwości, ale nie tylko. Zdaniem śledczy, który minister założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą, jak panowie się odnoszą do tego testu. Szanowni państwo, w tej sprawie chyba już zostało powiedziane wszystko. To znaczy, w sytuacji, w której zakupiono Pegasusa, który był wykorzystywany do ścigania przestępstw, w sytuacji, w której nie naruszono prawa i nie ma na to żadnych dowodów, ściga się po prostu przedstawicieli opozycji. I my tak to odbieramy. To znaczy, jest sytuacja, w której Donald Tusk poprzez brak sukcesów związanych z realizacją swoich obietnic wyborczych, wiemy, że na jedną trzecią się z Polakami, jak się okazuje, umówił. Nie chce realizować obietnic, nie chce wychodzić naprzeciw oczekiwaniom, które dzisiaj są wśród Polaków. Zamknął się ściganiem i uznał, że to jest jego metoda przetrwania w polityce. My się na to nie zgadzamy. My uważamy, że te śledztwa mają charakter zupełnie polityczny. Widzimy, że jak są jakieś trudne sprawy dla rządu, to są aresztowania, są zatrzymania, są akty oskarżenia, są wnioski o uchrednioimmunitetu i tak dalej. Więc tak należy tę sytuację traktować. Czy jeszcze jakieś napytania? Pasońgański zapowiedział, że złoży, przepraszam, pozew przeciwko ogóńcowi, który tę sprawę opisał. No, Telewizja Republika wiele razy jest straszona pozwami. Prezes Tomasz Cakiewicz również ma sprawę w sądzie z Tomaszem Grodzkim, który oskarża go o ujawnienie prawdy dotyczącej przyjmowania kopert. No i jak można to interpretować? Czy to jest taki atak na dziennikarzy, którzy starają się pokazywać rzeczywistość, a politycy obecnej koalicji rządzącej jednak robią wszystko, żeby dziennikarzom zamykać ust. Przede wszystkim zacznijmy od tego, Szanowni Państwo, że na razie to jest zapowiedź pozwu ze strony Pana posła Jońskiego. Z tego, co wiem wcześniej, gdy właśnie dziennikarz związany z Telewizją Republika, Piotr Nisztor również publikował informacje w tym zakresie. Też poseł Joński straszył, że coś się będzie działo. Jak widać, nic się nie dzieje w tym zakresie. A najlepszym dowodem na to, że Pan poseł Joński najprawdopodobniej nic w tym zakresie rzeczywiście nie zrobi, jest to, że on się boi, Szanowni Państwo, dzisiaj przed Wami tutaj stanąć. Gdyby nic nie miał w sobie do zarzucenia, przyszedłby, tutaj wyjaśnił, że to są po prostu nieprawdziwe informacje. Powiedziałby, jak wyglądała sytuacja i temat by był zamknięty. W polityce zdarzają się zarzuty, które bywają nieprawdziwe. Wtedy po prostu trzeba wyjść, wyjaśnić to i odbić tego typu zarzuty, które uznaje się za nieprawdziwe. Panu posłowi Jońskiemu nie wystarcza odwagi, żeby przyjść, zmierzyć się z dziennikarzami, odebrać telefonu, rzuca słuchawką. Natomiast na Twitterze jest bardzo odważny. Dwa zdania napisał, po czym zamknął się w domu i pewnie smutno zapłakał, bo wie, że niestety szykują się dla niego problemy. Ale Szanowni Państwo, to jest śmieszne, ponieważ media w postaci gońca, one zrelacjonowały i puściły rozmowę z osobą, która o tym powiedziała. Więc media były tu przekaźnikiem pewnych informacji, nie dodając ani nie ujmując nic z tego, co zostało powiedziane na wizji. W związku z tym, jak on chce pozywać, to być może wieloletniego kolega, któremu to wszystko kupował. Ale to jest jego sprawa. Media są od, można powiedzieć, przekazywania i są transmitentem tego rodzaju informacji, więc pozywanie mediów to jest dowód na to, że też kompletnie nie orientuje się w przepisach prawdy. Media to za to nie ponoszą odpowiedzialności. Pojawił się świadek, pojawił się człowiek, który o tym opowiedział i to do niego może mieć ewentualnie pretensje pan Joński, a nie wobec mediów, które to relacjonują. Na Białorusi media odpowiadają za takie fakty. W Polsce mam nadzieję, że jeszcze nie. Bardzo proszę. Myślę, że się zapotrują względów zapowiedzi. Tak łatwo ten wniosek Jońskiego nie ucieknie, więc spokojnie. Później, jeśli będzie można, to ogramy jeszcze przy okazji treść. Ale wracając do czytania, minister infrastruktury Dariusz Kliłczak zapowiedział ze względu na nazwę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Chcemy, by pozytywnie ta nazwa się kojarzyła. Nie sprowadzała tego projektu docentralistycznych projektów a la PRL, bo taki ją PiS nazwał. Tłumaczy polityk w rozmowie z Polsat News i dodaje, że nazwa ta ma zostać skonsultowana z Polakami, jak panowie oceniają do zapowiedzi. Szanowni Państwo, to jest komedia. Im się nie podoba to, że Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło ten projekt i go z całą determinacją realizowało i szukają dzisiaj jakiegoś przyczynku, jakiegoś preteksty do tego, żeby nazwę zmienić. Ja bym polecał, żeby oni tym projektem się po prostu zjęli i go realizowali, a nie szykowali się pod zmianę nazwy. Za chwilę może się okazać, że jak ktoś nieprawidłowo pobrał środki z 500 i 800+, to trzeba zmienić program 500 i 800+, i będzie Tuskowe. A może okaże się zaraz, że elektrownia jądrowa to będzie motykanka jakaś, bo rozumiem, że tylko tyle są w stanie zrobić. To znaczy nie będą tych projektów realizować, ale nazwy sobie pozmieniają. No niepoważna władza, niepoważne projekty, niepoważne pomysły. Ja mam nadzieję, że oni się zajmą projektami, a nie będą szukali jakiegoś pretekstu do ich spowalniania albo ich ograniczania. Ja tylko chciałbym dodać jedną rzecz, że żeby zmienić w ogóle nazwę Centralnego Portu Komunikacyjnego, to trzeba zmienić ustawę. Znaczy naprawdę, jeżeli dzisiaj ten rząd chce się zajmować, jeżeli chodzi o zmiany ustaw, zmianami nas, zamiast wziąć się do roboty, zrealizować swoje zobowiązania polityczne, czy przyjąć chociażby ustawę Pana Prezydenta dotyczącą rozwoju Centralnego Portu Komunikacyjnego, to tylko to pokazuje na jednym obrazku, czym się ten rząd zajmuje. Czystym PR-em, ani robotą, po prostu. Szanowni Państwo, nie widzę więcej pytań, to dziękujemy. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.