Wincenty Elsner o pomocy dla Ukrainy i strategii gazowej
Wincenty Elsner mówił o konieczności wspólnego wsparcia Ukrainy i o potrzebie dywersyfikacji dostaw gazu; ostrzegał przed przenoszeniem sporów z izby na Ukrainę. Zwracał uwagę na rolę Gazpromu i na potrzebę gazowej strategii dla Kijowa.
Kwestia wspólnego działania
Wincenty Elsner podkreślił, że Ukrainie można pomóc tylko działając razem i że przenoszenie sporów z tej Izby na Ukrainę jej zaszkodzi. W wystąpieniu odniósł się do uwag posła Olejniczaka oraz do wypowiedzi posła Święcickiego.
Gazprom jako narzędzie nacisku
Wskazał na anonimowego pracownika Gazpromu trzymającego rękę na gazowym kurku na granicy rosyjsko-ukraińskiej i oczekującego gestu Putina. Ostrzegał, że to właśnie taka presja może zaszkodzić Ukrainie, jeśli pomoc nie będzie skoordynowana.
Skala zapotrzebowania i możliwości dywersyfikacji
Przywołał informację o spadku zużycia gazu na Ukrainie o połowę w ciągu ostatnich dwóch dekad oraz szacunkowe zapotrzebowanie rzędu około 50 miliardów metrów sześciennych. Zaznaczył, że około 60% (około 30 mld m3) pochodzi od strony rosyjskiej, że zły kontrakt Julii Tymoszenko z 2009 roku utrudnił dywersyfikację, a próby zaopatrzenia ze strony zachodniej Ukrainy i przedsięwzięcia RWE ograniczyły się do około 1,5 mld m3 rocznie.
Pytanie o strategię Polski dla Kijowa
Zadał pytanie, jaka jest gazowa strategia Polski dla Kijowa i podkreślił, że tylko skuteczne uniezależnienie Ukrainy od przesyłu gazu doprowadzi do tego, iż "anonimowy pracownik Gazpromu" pójdzie na bezrobocie, co byłoby jednym z nielicznych przypadków, gdy takie bezrobocie będzie cieszyć, a nie martwić.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Pośle Olejniczak, Ukrainie możemy pomóc tylko działając razem. Jeżeli nasze spory tutaj, z tej Izby, czy to na Lewicy, czy na Prawicy, będziemy przenosili tam na Ukrainę, zaszkodzimy jej. Tylko możemy zaszkodzić wtedy. Wielkim, nieobecnym w tej debacie o Ukrainie jest jakiś anonimowy pracownik Gazpromu, trzymający cały czas rękę na gazowym kurku, gdzieś na granicy rosyjsko-ukraińskiej i czekający tylko na ten karcący gest Putina. Ja mam przed sobą gazową strategię Kijowa. Pan poseł Święcicki mówił, że energochłonność gospodarki, gospodarstw Ukrainy jest bardzo wysoka. Ale trzeba też przyznać, że w ciągu ostatnich dwóch dekad o połowę spadło zużycie gazu na Ukrainie. Ja chciałbym powiedzieć o dywersyfikacji kierunków zaopatrywania w te 50 kilka miliardów metrów sześciennych gazu, bo tyle potrzebuje mniej więcej Ukraina w tej chwili. Nadal 60%, około 60%, 30 miliardów metrów sześciennych gazu płynie z strony rosyjskiej. Próbą dywersyfikacji brakuje zły kontrakt Julii Tymoszenko z 2009 roku. Jedną metodą dywersyfikacji jest zaopatrzenie z własnych źródeł. Możliwości Ukrainy są tutaj dość duże. Natomiast jest również możliwość dywersyfikacji poprzez zaopatrzenie gazu w gaz ze strony od zachodniej Ukrainy. Są próby. W zeszłym roku koncert RWE podjął takie próby. Niestety wyczerpują się, bardzo szybko wyczerpały się na poziomie 1,5 miliarda metrów sześciennych rocznie możliwości przesyłu. A więc pytanie, jaka jest gazowa strategia Polski dla Kijowa? Czy jest taka gazowa strategia? Bo tylko skuteczne uniezależnienie Ukrainy od przesyłu gazu doprowadzi do tego, że ten anonimowy gdzieś pracownik Gazpromu na granicy pójdzie na bezrobocie. I będzie to jeden z nielicznych przypadków, gdy takie bezrobocie będzie cieszyć, a nie martwić. Dziękuję. Dziękuję.