Małgorzata Chmiel: Rząd obciąża przyszłe pokolenia
Małgorzata Chmiel skrytykowała propozycje zwiększenia obciążeń finansowych i ostrzegła, że rząd nie wykazuje odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń. Twierdziła, że obecne decyzje fiskalne przerzucą koszty na dzieci i przyszłych emerytów.
Najważniejsze stanowisko
Przemówienie koncentrowało się na krytyce planów rządu dotyczących wyższych składek i pobierania środków od „bogatszych pracodawców”. Chmiel wskazała, że celem jest zebranie 5 miliardów złotych w przyszłym roku, by uzupełnić braki w ZUS.
Konsekwencje dla przyszłych pokoleń
Chmiel argumentowała, że pobieranie dziś większych składek oznacza, że koszty zostaną przerzucone na dzieci obecnych pokolenia. Zwróciła uwagę, że osoby płacące wysokie składki teraz za 30 lat będą otrzymywać wysokie emerytury, podczas gdy obecne decyzje obciążają młodszych.
Krytyka odpowiedzialności rządu
W przemówieniu pojawił się zarzut braku odpowiedzialności ze strony rządu za przyszłe pokolenia i doraźne szukanie środków na ZUS. Chmiel podkreślała, że krótkoterminowe działania fiskalne mogą mieć długofalowe skutki.
Reakcja na uwagi innych posłów
Chmiel odpierała uwagi przedmówcy i apelowała, by nie przedstawiać spraw w sposób mogący wprowadzić opinię publiczną w błąd. Wskazywała, że nie przeszkadzała w wystąpieniu i domagała się rzetelnej dyskusji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Proszę pani poseł Małgorzata Chmielka. Pani marszałek, szanowni państwo, szanowny panie kolego, przedmówco moim, to proszę takich rzeczy nie opowiadać, bo jeszcze ludzie w to uwiedzą. Przecież ja panu nie przeszkadzałam, więc proszę teraz nie mówić, dobrze? Szanowny panie, szanowny państwo, to jest brak odpowiedzialności tego rządu za przyszłe pokolenia. Każdy rząd przede wszystkim powinien na tym się skupić. To, że teraz weźmiecie z tych, jak pan powiedział, bogatszych pracodawców pieniądze, to nie znaczy, że nie będą musiały nasze dzieci tego oddawać. Obciążacie tym nasze dzieci, bo wam chodzi o to, żeby teraz zebrać w przyszłym roku 5 miliardów, bo brakuje wam pieniądze na ZUS, w tym roku nawet brakuje pieniądze. I brakuje wam pieniądze. Chcecie z tych osób zedrzeć pieniądze po to, żeby obciążyć nasze dzieci, bo te osoby, które teraz będą płacić tak wysokie składki, za lat 30 będą płacić, dostawać emerytury około 40 tysięcy złotych. Dziękuję bardzo, pani poseł. Dziękuję.