[KKP]: Polskie dzieci dla obcych
Sławomir Zawiślak prowadzi konferencję poświęconą przypadkom odbierania polskim rodzinom dzieci przez zagraniczne instytucje. W wystąpieniach uczestników Zawiślak oraz świadkowie opisują rzekome przypadki bezprawnego zabierania dzieci i apelują o interwencję państwa.
Uczestnicy konferencji wskazują na stałą praktykę odbierania dzieci Polakom w krajach takich jak Niemcy, Skandynawia i Anglia. Jedna z prelegentek stwierdziła, że po uchwaleniu ustawy w 2018 roku „handel polskimi dziećmi stał się ustawowym”, a w 2023 roku – zdaniem mówców – nowelizacja miała dodatkowo ułatwić automatyzm wydawania dzieci.
W wystąpieniach przedstawiono konkretne historie ofiar: osoba, której dzieci miały zostać sprzedane w 2015 roku w Wielkiej Brytanii, mężczyzna rzekomo przetrzymywany od 11 lat w więzieniu, a także matka, która opisała, że jej córka Diana została zabrana przez służby brytyjskie mając 2,5 roku. Kolejna świadka relacjonowała porwanie syna i umieszczenie go w domu dziecka.
Mówcy krytykują ustawę z 2018 roku oraz nowelizację z 2023 roku, zarzucając, że prawo pozwala na uznawanie orzeczeń obcych krajów i w praktyce rezygnację państwa z obrony własnych obywateli. W relacjach podkreślono również zarzut braku reakcji konsula, który – według świadków – „mógł tylko obserwować”.
Organizatorzy informują o powołaniu zespołu parlamentarnego, który będzie się zajmował tą sprawą i którego działania można śledzić internetowo. Uczestnicy kierują apel do prezydenta Rzeczypospolitej oraz osób rządzących o realną interwencję i pomoc w sprowadzeniu dzieci do rodzin.
Najważniejsze ustalenia
Uczestnicy konferencji wskazują na stałą praktykę odbierania dzieci Polakom w krajach takich jak Niemcy, Skandynawia i Anglia. Jedna z prelegentek stwierdziła, że po uchwaleniu ustawy w 2018 roku „handel polskimi dziećmi stał się ustawowym”, a w 2023 roku – zdaniem mówców – nowelizacja miała dodatkowo ułatwić automatyzm wydawania dzieci.
Przypadki poszkodowanych
W wystąpieniach przedstawiono konkretne historie ofiar: osoba, której dzieci miały zostać sprzedane w 2015 roku w Wielkiej Brytanii, mężczyzna rzekomo przetrzymywany od 11 lat w więzieniu, a także matka, która opisała, że jej córka Diana została zabrana przez służby brytyjskie mając 2,5 roku. Kolejna świadka relacjonowała porwanie syna i umieszczenie go w domu dziecka.
Zarzuty wobec przepisów i działań dyplomacji
Mówcy krytykują ustawę z 2018 roku oraz nowelizację z 2023 roku, zarzucając, że prawo pozwala na uznawanie orzeczeń obcych krajów i w praktyce rezygnację państwa z obrony własnych obywateli. W relacjach podkreślono również zarzut braku reakcji konsula, który – według świadków – „mógł tylko obserwować”.
Apele i dalsze kroki
Organizatorzy informują o powołaniu zespołu parlamentarnego, który będzie się zajmował tą sprawą i którego działania można śledzić internetowo. Uczestnicy kierują apel do prezydenta Rzeczypospolitej oraz osób rządzących o realną interwencję i pomoc w sprowadzeniu dzieci do rodzin.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sławomir Zawiślak popiera darmowe leki dla osób po 75. roku życia
[KKP]: Pismo posłów KKP do ministrów Spraw Zagranicznych Polski i Rosji
Sławomir Zawiślak - 4 listopada 2015 r. - wręczenie zaświadczenia o wyborze
[KKP]: Wyklęci III RP
Sławomir Zawiślak pyta o przyszłość rolnictwa i wyrównanie płatności
Sławomir Zawiślak o powołaniu Akademii Zamojskiej i prośbie o poparcie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sejm RP
Jarosław Neneman: Propozycja 15% podwyżki akcyzy na alkohol
Anna Wojciechowska
Anna Wojciechowska: Apel o odbudowę kolei na Mazurach
Sejm RP
Minister przedstawia projekt o blokowaniu nielegalnych treści
Maciej Konieczny
Maciej Konieczny domaga się regulacji rozliczania kilometrówek
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz o ustawie o statusie osoby najbliższej
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki przedstawia projekt ws. pomocy obywatelom Ukrainy
Transkrypcja
Piotr Heszen, Konfederacja Korony Polskiej. Dzisiejsza konferencja w sprawie, która powtarza się od czasu do czasu, w bolesnej sprawie odbierania rodzinom polskim, polskim rodzicom dzieci przez zagraniczne instytucje. Gromadzimy się tutaj dość licznie. Panie, panowie poszkodowani osobiście, także zaangażowani społecznie. Chodzi o co? O tą stałą praktykę prawa kaduka głównie w krajach takich jak Niemcy, jak Skandynawia, jak Anglia. Odbierania na zasadzie wolontarystycznej, z naszego punktu widzenia bezprawnej polskich dzieci pod byle jakim pretekstem. W tamtych krajach dzieci zabierane są w ogóle często pod jakimkolwiek pretekstem, ale tutaj Polki, Polacy są szczególnie źle traktowani. Zapraszam do głosu pierwszą zainteresowaną, którą będzie pani Joanna Pachwicewicz. Dzień dobry. Chciałam odstępu powiedzieć, że od 2018 roku w ramach realizacji programu imperialistycznej prawnie Europy i nie tylko Europy z pozycji Wielkiej Brytanii została wdrożona droga, jak prawda zagarnąć jurysdykcję wasalskich krajów takich jak na przykład Polska i co zaowocowało ustawą w 2018 roku uchwaloną przez Polski Sejm i to jeszcze w dodatku jednogłośnie, w której brało udział wszystkie partie wtedy, prawda, obradujące. I od tego roku handel polskimi dziećmi stał się ustawowym. Oczywiście do tego roku był to handel antykonstytucyjny, ale nie było tak wyraźnego środka, jakim stała się właśnie ta ustawa, aby po prostu ustawowo, zbrodniczo handlować polskimi dziećmi. I wszystkie tutaj poszkodowane osoby, które są za moimi plecami, jedną z takich osób jest ten pan, który od 11 lat siedzi w więzieniu w polskim. Jego dzieci zostały sprzedane w 2015 roku w Wielkiej Brytanii. On siedzi niewinnie w 11 lat w więzieniu, w polskim więzieniu w Iławie. Więc te wszystkie panie i ci, którzy nie mogli przybyć, są ofiarami tego, przede wszystkim tej właśnie ustawy, która jeszcze dodatkowo w 2023 doczekała się kolejnej nowelizacji, gdzie automatyzm oddawania dzieci polskich z terytorium Polski do obcych krajów stał się jeszcze bardziej wygodny. I na przykład pani tutaj jest też właśnie przykładem już właśnie znowelizowanej tej ustawy. I inne, prawda, osoby tutaj ewentualnie powiedzą, jak to w ich sytuacjach wyglądało. Ja od razu powiem, że zaraz po tej konferencji będzie zespół odnośnie tej spraw parlamentarnych, na który serdecznie zapraszamy do jego śledzenia, zwłaszcza internetowo. Dziękuję pani bardzo i zapraszam panią Agnieszkę Ratajczak. Dzień dobry państwu, nazywam się Agnieszka Ratajczak, jestem matką Diany Marii Ratajczak, która została porwana w majestacie prawa. Jestem, którą siłą zabraną, gdy miała dwa i pół roku, w tym momencie ma trzy i pół roku, została porwana przez służby brytyjskie. Mimo, że deklarowała, że działam zgodnie z prawem. Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z socjalem, ani w Polsce, ani w Anglii. Próbowałam kontynuować leczenie córki w Polsce i przekazywałam brytyjskim lekarzom dokumenty medyczne od polskiej lekarki. Mimo wszystko, razem z ojcem, zostaliśmy zatrzymani w nocy, a moja córka siłą zabrana do szpitala. W szpitalu czekała już rodzina zastępcza. Nie pozwolono mi zobaczyć córkę, grożono mi więzieniem. Ojcu podważono prawa rodzicielskie. Robiono mu testy DNA, mimo że ojciec jest na akcie urodzenia córki, a córka ma też jego nazwisko. To ja jestem osobą, która głównie wychowywała naszą córkę i to ja uczyłam ją języka, tradycji oraz kultury polskiej. Mój pobyt w Anglii był pobytem tymczasowym. Nigdy nie starałam się o pobyt stały. Nie mam nawet statusu stałego. Więc moja córka ma domicel w Polsce. A teraz tutaj Państwu wyjaśnię, co to jest ten domicel. Domicel to stałe miejsce zamieszkania z zamiarem pozostania tam na stałe. I to nie jest to samo, co miejsce chwilę go pobytu. Więc pierwiodną jurysdykcją w naszym procesie ma Polska. Mimo to polskie władze nie reagują. Konsul, który wiedział o całej sprawie, o porwaniu mojej córki powiedział mi, że może tylko obserwować. A przecież konwencja wiadeńska z 1963 roku mówi jasno, że konsul ma obowiązek chronić obywateli i ich prawa za granicą. Tymczasem Polska ma ustawę, która pozwala uznawać orzeczenia obcych krajów. Sprawia to, że nasze państwo rezygnuje z obrony własnych obywateli oraz dzieci. I według mnie to znaczy jedno. Polska przestała być krajem suwerennym, jeśli chodzi o ochronę dzieci i rodziny. Proszę was wszystkich, nie pozwólcie, by polskie dziecko było więzione za granicą. Nie pozwólcie, by matki musiały błagać o prawo do własnych dzieci. I tutaj apel do prezydenta Rzeczypospolitej i do osób rządzących. Szanowni Państwo, zwracam się z prośbą o realne działanie, interwencję w sprawie mojej córki oraz innych dzieci. Konsul wiedział o całej naszej sytuacji, a mimo to nie zadziałał. A Diana do dziś jest uwięziona. Potrzebuję ja i inne matki pomocy, by dzieci mogły wrócić do swoich matek i swoich ojców. W tym wszystkim nasuwa mi się jedno pytanie. Czy nasze dzieci stały się własnością obcych państw? Diana ma prawo do rodziny, do miłości i do bezpieczeństwa. A ja jako matka nie przestanę walczyć nigdy. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Zapraszam Panią Monikę Tomaszewską. Dzień dobry. Jestem mamą Stasia. Staś ma 14 lat. I tak słuchając tego chciałabym, myślę o tym, nie jestem pewna, czy wszystkie osoby, które nas słuchają, zdają sobie sprawę, że tutaj jest mowa nie tylko o naszych dzieciach o jakichś pojedynczych przypadkach, tylko o wszystkich polskich dzieciach. Nasze dzieci przestały być bezpieczne, ponieważ w momencie, jak przekraczamy z nimi granice, każdy, kto ma na to ochotę może je zabrać. Może je zabrać na co chce. Na części zamienne, na zabawę, na cokolwiek. I dzisiaj my nie jesteśmy, w ogóle nie jesteśmy chronieni. Żadne z nas. Żadne. Każdy, kto ma dziecko, jest, każdego, kto ma dziecko dotyczy ta sprawa. Ja, mojego syna wyszarpano mi, przyjechałam legalnie, przyjechałam legalnie do Polski, ponieważ jesteśmy Polakami, wróciliśmy do domu. Mój syn ma tutaj swój majątek i mojego syna porwano mi rok temu, wsadzono go, uwięziono go w domu dziecka. Nie wiem, czy ktoś wie, że w Polsce można więzić dzieci. A można, bo mój był więziony w domu dziecka w Toruniu przez cały okres pseudoprocesu. Te procesy nie są procesami, tylko są egzekucjami. W czasie procesu właśnie odcięto mi kontakt, miałam dostęp do mojego dziecka raz na dwa tygodnie, półtorej godziny. Kontakt, który mi jeszcze utrudniano. Raz musiałam czekać cztery godziny pod domem dziecka i całe towarzystwo z domu dziecka, które urabiało psychologicznie mojego syna, żeby się ode mnie odwrócił. Miałam z tego zabawę i podczas procesu w ogóle próbowano dwa razy mnie wsadzić do więzienia, żebym nie mogła bronić własnego syna. To też jest ciekawe jako metody. Półtora miesiąca i dwa razy próbowano mnie wsadzić do więzienia. I nielegalnie, nie przestrzegając praw międzynarodowych, nie przestrzegając Konstytucji Haskiej z 1980 roku, nie przestrzegając praw człowieka, nie przestrzegając praw naturalnych, nie przestrzegając Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Mojego syna, mimo że sprzeciwiał się, pisał do sędziego listy błagając go o pomoc, mimo że w trakcie diagnostyki powiedział, że jeżeli go wywiozą, popełni samobójstwo. Mojego syna 14 czerwca zeszłego roku, 2024 roku, z 14 na 15 czerwca wrzucono w nocy do samochodu nieprzytomnego i wywieziono go z Polski, polskiego obywatela. Niesłychane rzeczy. Każdy z tych wątków jest bardzo dramatyczny, indywidualny. Na ciąg dalszy zapraszamy. Ja jeszcze raz się odniosę na zespół parlamentarny. Jeszcze Pani chciałaby dokończyć i potem zaproszę posłów do skomentowania i będziemy kończyć. Dziękuję bardzo. Zapraszam posła Sławomira Zawieślak. Szanowni Państwo, dzisiaj zgromadziliśmy się na konferencji prasowej w tematach delikatnych, ale bardzo ważnych. Przy świadectwie tutaj rodziców mam dzieci, które doznały krzywdy i cóż można powiedzieć? Można chyba powiedzieć tylko, że zgodzić się z Paniami, że Polska nie ma suwerenności jako państwo. I te przepisy, które są bezrefleksyjnie wprowadzane na życzenie zapewne Unii Europejskiej, i funkcjonują w tym systemie państw narodowych, ale sterowanych z Brukseli, rzeczywiście są przepisami szkodliwymi wobec tej sytuacji, wobec tego ruchu społecznego osób poszkodowanych, które się zgłosiły do Konfederacji Korony Polskiej, która walczy o tę suwerenność, o powrót naszego narodu na właściwe miejsce w Europie, także w kontekście powagi naszej i szacunku także prawnego dla naszych obywateli. Dzisiaj jesteśmy na tej konferencji, żeby na początek stwierdzić, że niestety także w tym zakresie polskie państwo jest niejako tekturowe, nie tylko wewnątrz naszego kraju, ale jak widać na zewnątrz. Nie wykonuje swoich obowiązków poprzez te świadectwa dotyczące przedstawicieli polskich konsulów, reprezentantów państwowości polskiej za granicą. I w związku z tym myślę, że poprzez powołanie tego zespołu w obliczu tych prac, które my teraz też rozpoczęliśmy w kontekście poszerzenia niejako naszej działalności w tych aspektach najważniejszych dla Polaków. Ten temat będzie dla nas bardzo istotny. Kończąc, bardzo serdecznie dziękuję Państwu za tę odwagę przede wszystkim w kontekście upublicznienia tego tematu, bo odwaga w kierunku bronienia własnych dzieci i miru życia rodzinnego to jest naturalne dla Polaków. Polacy są prorodzinni, kochają swoje dzieci, ale tutaj to upublicznienie tego tematu szerzej na pewno jest bardzo istotne. My za to serdecznie dziękujemy. Myślimy, że ten zespół, ta nasza wspólna praca przyniesie oczekiwane przez Państwa efekty. Będziemy się starać. Dziękuję. Poseł Włodzimierz Skalik zapraszam. Drodzy nasi goście, bardzo dziękujemy za to jakże przejmujące świadectwo. Wszystkich Państwa zapraszam do śledzenia, posiedzenia naszego zespołu, który odbędzie się za kwadran, za godzinie 13. Serwis sejmowy zapewni transmisję na żywo. Będziecie Państwo mogli poznać wszystkie szczegóły tych dramatycznych sytuacji. Wydawało się, że upaństwowienie dzieci przeminie wraz ze Związkiem Sowieckim. Wydawało się, że upadek Związku Sowieckiego przyczyni się do tego, że tak zbrodnicza, powszechna praktyka zawłaszczania dzieci najmłodszych właśnie przez Sowietów już nigdy nie będzie funkcjonowała na świecie. Ale okazuje się, że w Eurokołchozie, w tym nowym Europejskim Związku Republik Sowieckich ta praktyka jest rozwijana. Okazuje się, że ten totalitarny system, który jest budowany w Europie, zgodnie z manifestem z Ventotene, tak, dokładnie te lewackie wzorce, które zostały w tym manifestie nakreślone, są realizowane. Jak słyszymy, w czołówce tych państw wprowadzających ten zbrodniczy proceder są państwa protestanckie, tak, państwa protestanckie, które głównie, tak, państwa protestanckie, które, gdzie mamy do czynienia z ubóstwianiem państwa jako państwa, gdzie okazuje się, że rodzina więzi, miłość rodzinna nie ma kompletnie znaczenia i okazuje się, że protestantyzacja naszego kraju przyczynia się do tego, że ten zbrodniczy proceder coraz bardziej rozwijany jest w Polsce. To, co nas szczególnie boli, jest nam po prostu jako Polakom wstyd, że służba dyplomatyczna naszego kraju kompletnie zawodzi, kompletnie zawodzi, że państwo polskie nie jest w stanie, nie jest w ogóle zainteresowane obroną swoich obywateli, czy to w kraju, czy za granicą. To jest kompletny upadek, to jest kompletny upadek instytucji państwowych, naszych urzędników i moi drodzy, no czyż, czyż nie należy przy każdej tej okazji podkreślać to hasło, które jeszcze do niedawna tak bardzo bulwersowało opinię publiczną. Musimy odzyskać niepodległość. Polacy muszą odzyskać suwerenność w swoim kraju. Polacy zasługują na to, by służby dyplomatyczne naszego kraju walczyły z determinacją wszędzie tam, gdzie polskim obywatelom dzieje się krzywda. Konfederacja Korony Polskiej jest rzecznikiem właśnie takiego postępowania państwa w odniesieniu do swoich obywateli. Dziękuję bardzo. Poseł Roman Fritz. Szanowni Państwo, wysłuchaliśmy przed chwilą tylko trzech przykładów straszliwych dramatów odbierania dzieci rodzicom, a więc niszczenia szczęścia. Ja to mówię jako ojciec trójki dzieci z doświadczeniem trzydziestoletnim ojcostwa. Nie ma większego szczęścia niż posiadanie własnych dzieci, własnego potomstwa i wspólny rozwój rodziny. Nie ma. Doczesnego szczęścia nie ma. I polecam wszystkim, którzy mają jakiekolwiek dylematy, jeżeli chodzi o demografię. Nie jest bezpiecznie, jeżeli my tracimy nasze dzieci i już te urodzone i wychowywane i też te, które się jeszcze nie zdążyły narodzić, bo ideologia nakazuje je zabijać przed urodzeniem i za granicą również i te straszliwe nazwy, które dźwięczą w uszach. Jugendamt w Niemczech, Barnevernet w Norwegii, w Anglii jak to się nazywa? No właśnie. To jest proszę Państwa samojądro tego nieszczęścia, które na świecie panuje. Za tym stoi diabeł w Polsce. Po prostu diabeł. Nie można tego racjonalnie wytłumaczyć. I jak my się możemy godzić na takie zbrodnicze czyny? Żeby wykradać polskie dzieci na siłę i przekazywać nie wiadomo gdzie, nie wiadomo jakim rodzinom. Bardzo często w Niemczech rodzinom islamskim. O co tu chodzi? Dlaczego polskie państwo nie potrafi tego obronić? Mniej więcej 10 lat temu było o tym głośno w programach jeszcze Telewizji Polskiej. Kiedy Telewizja Polska jeszcze jakoś tam funkcjonowała. Nie była w likwidacji. Był program Warto Rozmawiać Pana Pospieszarskiego. Podejmowano ten temat. Wielokrotnie. I nawet znalazły się przykłady pozytywne, że polskie dzieci można było obronić. Dotyczyło to wtedy Norwegii. Gdzie jesteśmy teraz? XXI wiek. Pierwsza ćwiartka minęła. I czujemy się jak w najgorszych czasach wieku XX. Totalitaryzmów. Tak. To jest totalitaryzm. Zapraszam wszystkich do śledzenia obrad zespołu parlamentarnego za minut parę, gdzie te tematy, które tutaj były zasygnalizowane rozwiniemy. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo. Zapraszamy. Trzecia nazwa tej organizacji to Social Service. SS w skrócie. Nieprzypadkowo zapewne. Za całej Rady Europy to jest SS. SS. Nic dodać, nic ująć. Nieprzypadkowy skrót. Nieprzypadkowy skrót i historia. Dziękujemy bardzo. I jeszcze raz zapraszamy do śledzenia zespołu.