Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Piotr Gliński o reparacjach: stan prawny i rządowe działania

Piotr Gliński o reparacjach: stan prawny i rządowe działania

Piotr Gliński mówił o dochodzeniu reparacji wojennych od Niemiec i podkreślił, że stan prawny Polski pozostaje związany uchwałą Rady Ministrów oraz notą dyplomatyczną, które nie zostały wycofane. Zreferował sejmowe uchwały z 2004 i 2022 roku, notę z 3 października 2022 oraz rządową uchwałę z 18 kwietnia 2023 i trzytomowy raport wyceniający straty wojenne.

Najważniejsze ustalenia


Państwo polskie jest związane dokumentami państwowymi - uchwałą Sejmu z 14 września 2022, notą dyplomatyczną z 3 października 2022 oraz uchwałą Rady Ministrów z 18 kwietnia 2023. Gliński podkreślił, że nota dyplomatyczna nie została wycofana, a rządowa uchwała była opublikowana w Monitorze Polskim.

Raport i wycena strat


Przywołano trzytomowy raport o stratach wojennych, wyceniony w grudniu 2021 na 6 bilionów 220 miliardów złotych, z kolejną waloryzacją do około 6 bilionów 400 miliardów złotych. Raport, według Glińskiego, nie został zakwestionowany przez żadne instytucje ani ekspertów i stanowi podstawę do dochodzenia odszkodowań i reparacji.

Reakcje międzynarodowe i negocjacje


Rząd niemiecki w grudniu 2022 stwierdził, że sprawa reparacji jest zamknięta. Wspomniano o wizytach i deklaracjach szefów rządów oraz o doniesieniach medialnych o ofertach finansowych (m.in. około 200 milionów euro) oraz publikacjach sugerujących inne propozycje, jak artykuł w Finalshan Times mówiący o miliardzie euro w pięć lat.

Dalsze kroki prawne i analizy


W oparciu o stan prawny skierowano zapytania do Biura Analiz Sejmowych i zlecono dwie opinie zewnętrzne, w tym opinię dr. Przemysława Sobolewskiego z Akademii Białej Sprawiedliwości. Gliński wskazał też na rolę Ministerstwa Kultury w kwestii zwrotu zagrabionych dóbr kultury i zaprosił posła Arkadiusza Mularczyka do przedstawienia kontekstu prawnego i międzynarodowego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Z lat 2022-2023 niestety ten temat w ostatnim czasie, gdyby zszedł z agendy publicznej, musimy pewne sprawy przypomnieć. Oczywiście najbardziej istotną sprawą jest ciągle podnoszona przez i część naszej sceny politycznej, niestety rządzących, jak również ze strony Niemiec, że w 1953 roku rząd polski zrzekł się reparacji. Jest wiele opinii prawnych, o których za chwilę też będziemy mówić. To jednoznacznie stwierdzają, że to zrzeczenie nie miało żadnych skutków prawnych w stosunkach polsko-niemieckich. Należy również przypomnieć dalsze działania. Po wielu latach w 2004 roku Sejm Rzeczpospolitej 10 września 2004 roku podjął uchwałę, który jednoznacznie stwierdził, że Sejm Rzeczpospolitej Polskiej stwierdza, że Polska nigdy nie zrzekła się od szkodowań wojennych należnych od Niemiec, ani jak kogokolwiek świadczenia z okresu PRL nie mają mocy prawnej w demokratycznym państwie prawa. To był 2004 rok. Następnie, po znowu z wielu latach w 2022 roku, kolejna uchwała Sejmu z 14 września 2022 roku, gdzie Sejm jednoznacznie stwierdza, że Sejm wzywa rząd Niemiec do przyjęcia odpowiedzialności politycznej, historycznej, prawnej i finansowej za skutki agresji i okupacji w latach 1939-45. Kolejnym krokiem była nota dyplomatyczna z 3 października 2022 roku, gdzie 11 punktów żądań było zawartych, m.in. wypłata odszkodowań państwowych i indywidualnych, zwrot zagrabionych dzieł kultury, wsparcie dla ofiar okupacji, wspólne programy pamięci historycznej, formalne przeprosiny i zadośćuczynienie moralne. Rząd niemiecki już w grudniu tego samego roku stwierdził, że sprawa reparacji jest zamknięta. Następnie została podjęta uchwała Rady Ministrów 18 kwietnia 2023 roku, gdzie rząd Rzeczpospolitej Polskiej stwierdza konieczność uregulowania w relacjach między Polską a Republiką Federalną Niemiec z kwestii reparacji, odszkodowań i zadośćuczynienia należnych Polsce oraz jej obywatelom. Był powołany pełnomocnik, tutaj obecny pan poseł Arkadiusz Mularczyk. Rząd polski nadal te działania kontynuował w zakresie tych relacji polsko-niemieckich. Oczywiście ogromna rola tutaj Ministerstwa Kultury, pan minister Piotr Gliński w zakresie dup kultury, które w ogromnym mierze zostały w Polsce zagrabione i do dzisiaj nie wróciły. Chcielibyśmy na ten temat powiedzieć, poproszę pana posła Mularczyka o przedstawienie tego kontekstu też prawnego, ale też międzynarodowego w związku z tym, że jest teraz posłem do Parlamentu Europejskiego. Bardzo dziękuję. Szanowni państwo, panie pośle, panie premierze, minęły już ponad dwa lata od czasu wyborów w 2023 roku i to jest myślę dobry czas na podsumowanie tego, co wydarzyło się, czy też się nie wydarzyło w zakresie dochodzenia reparacji wojennych od Niemiec. Należy przypomnieć, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości po pierwsze powstał trzytomowy raport o stratach wojennych, który wycenia straty materialne Polski, straty demograficzne i straty materialne na kwotę 6 bilionów 220 miliardów złotych. To jest kwota na 2021 rok grudzień. Ta kwota oczywiście podlega waloryzacji. Z perspektywy już trzech lat, które płynęły, to jest kwota 6 bilionów 400 miliardów złotych. To jest kwota 1,3 miliardów euro, czy 1,5 miliardów dolarów. Drodzy państwo, o takich kwotach dzisiaj mówimy. Raport nie został zakwestionowany przez żadne instytucje, agencje, czy ekspertów, więc jest materiałem, który absolutnie jest podstawą do dochodzenia odszkodowań, reparacji i zadostrzenia od Niemiec. W oparciu o ten dokument wystosowano notę dyplomatyczną, która do dnia dzisiejszego nie została wycofana i stanowi ona dzisiaj stosunek państwa polskiego do kwestii reparacji wobec Niemiec. Jak wspomniał pan poseł Smoliński, po negatywnym odpowiedzi Niemiec na reparację została podjęta uchwała Rady Ministrów opublikowana w Monitorze Polskim, gdzie ówczesny rząd na czele z panem premierem Mateuszem Morawieckim i obecnym tu wicepremierem Glińskim podjął uchwałę, w której stwierdził, że sprawa reparacji, odszkodowania i zadostrzenia nie została nigdy uregulowana w relacjach polsko-niemieckich. Więc trzeba, drodzy państwo, podkreślić, że państwo prawne jest na dzień dzisiejszy, państwo polskie na dzień dzisiejszy jest związane tymi dokumentami. Po pierwsze uchwałą Sejmu z września 2022 roku, która ma charakter symboliczny, ale jest pewnym kierunkiem działania. Notą dyplomatyczną, która ma charakter absolutnie wiążący państwo polskie i uchwałę Rady Ministrów, która została opublikowana w Monitorze Polskim. W ciągu tych dwóch lat, drodzy państwo, odbyły się wizyty polskiego premiera w Niemczech, ale też niemieckich kanclerzy w Polsce, gdzie padły sformułowania ze strony premiera Edenalda Tuska, które stoją w sprzeczności z oficjalnym stanowiskiem państwa polskiego. Otóż premier Donald Tusk stwierdził, że sprawa jest zamknięta, ponieważ Polska rzekomo zrzekła się reparacji, że oczywiście sprawa nie jest załatwiona, ale Polska tych reparacji dochodzić nie zamierza, nie będzie, ale liczy oczywiście na stanowisko ze strony Niemiec, pozytywne stanowisko ze strony Niemiec. Wiemy, drodzy państwo, że z przecieków różnych medialnych, że Niemcy proponowały pewne kwoty tytułem nadzwycznienia, które zostały odrzucone. Była mowa o 200 milionach euro, które podobno Donald Tusk odrzucił. Obecnie wiemy, że też są publikacje w mediach międzynarodowych, gdzie również twierdzi się, czy też mówi się, że sprawa powinna być uregulowana, czy też załatwiona. Ostatnio artykuł w Finalshan Times, gdzie jest mowa o tym, że Niemcy powinny w ciągu pięciu lat zapłacić miliard euro. Drodzy państwo, więc stan prawny w Polsce jest jasny. Stan nie został wzruszony. Państwo polskie, rząd polski jest związany uchwałą Rady Ministrów i notą dyplomatyczną, która nie została wycofana do dnia dzisiejszego. W oparciu o ten stan prawny skierowaliśmy do biura analiz sejmowych dwa zapytania do ekspertów, którzy przygotowali dwie opinie zewnętrzne. Jedną opinię przygotował pan dr Przemysław Sobolewski, profesor Akademii Białej Sprawiedliwości, który odnosi się do argumentacji MSZ-u z odpowiedzi na interpelację z 13 sierpnia 2015 roku w sprawie reparacji wojennych, którą przygotowała pani obecna wiceminister Henryka Mościcka-Dędys, która stwierdziła w tamtym czasie, że Polska się reparacji rzekomo zrzekła. Oraz drugą opinię, którą przygotował pan dr Oskar Kida z Wydziału Prawa i Administracji UKSW, który dokonuje oceny analizy stanu realizacji przez rząd RP obowiązku podejmowania działań w celu dochodzenia reparacji wynikających z uchwały Rady Ministrów, uchwały Sejmu oraz noty dyplomatycznej. Z obu tych ekspertyz jednoznacznie wynika, że nie ma żadnych dowodów ani prawnych, ani faktycznych, że uchwała w 1953 roku została podjęta. Jest to w świetle opinii ekspertów, jest to wysoce wątpliwe, że taka uchwała faktycznie miała miejsce i że weszła skutecznie do obiegu prawnego. I tu pan profesor Przemysław Sobolewski wskazuje szereg argumentów podważających fakt istnienia takiej uchwały oraz jej ważność w relacjach polsko-niemieckich. Odsyłam do tej opinii zewnętrznej. Oraz druga opinia doktora Skara Kidy, który twierdzi jednoznacznie, że obecny rząd polski nie realizuje obowiązku, do którego zobowiązują ten rząd uchwały Sejmu, uchwały Rady Ministrów i nota dyplomatyczna. Więc można, drodzy państwo, powiedzieć w sposób jednoznaczny, że Donald Tusk i także Radosław Sikorski popełniają co najmniej delikt konstytucyjny, nie realizując stanowiska państwa polskiego wyrażonego w oficjalnych dokumentach urzędowych. Co więcej, podważają te dokumenty, działając tym samym na szkodę interesu państwa polskiego. Chcę, drodzy państwo, użyć deklarację jasną. Po zmianie władzy doprowadzę do postawienia obu panów, pana Tuska i pana Sikorskiego, przed Trybunału Stanu co najmniej, drodzy państwo, bo ci panowie działają na szkodę państwa polskiego. Nie mając ku temu absolutnie żadnych przesłanek, promują w sferze publicznej, w sferze dyplomatycznej i politycznej narrację, która jest narracją niemiecką. Że sprawa jest zamknięta, mimo iż z dokumentów urzędowych, publicznych wynika jednoznacznie, że sprawa ma charakter absolutnie otwarty i wymaga uregulowania. Drodzy państwo, Niemcy oczywiście wiedzą, że sprawa nie jest zamknięta, dlatego na przestrzeni dekad, lat próbują za każdym razem wymuszać na kolejnych polskich rządach, czy to było w czasach PRL-u, czy w czasach później w okresie transformacji, odpowiednie zapisy, ażeby uzyskać takie stanowisko, że sprawa jest zamknięta. I drodzy państwo, no niestety, ale dopiero zarządów Tuska i Sikorskiego, wcześniej oczywiście jeszcze Marka Belki, takie deklaracje padały. Mimo iż brak jest w sferze historycznej, w sferze dyplomatycznej, politycznej jakikolwiek pewnych faktów, które potwierdzają by okoliczność, że sprawa ma charakter zamknięty. Na dzień dzisiejszy trzeba powiedzieć jasno, stan prawny jest jasny, dokumenty publiczne są oczywiste i wiążą każdoczesny rząd polski. Także Tusk i Sikorski, nie dochodząc reparacji wojennej, a co więcej, kwestionując prawo Polski do dochodzenia reparacji wojennych, w mojej opinii dopuszczają się zdrady dyplomatycznej, ponieważ działają na niekorzyść państwa polskiego. I za to kiedyś spotka ich zasłużona kara, czy to polityczna, czy prawna. To zobaczymy. Kiedyś ich czas się skończy rządzenia i przyjść odpowiedzieć za to, że dzisiaj szkodzą Polsce. Chcę podkreślić, że Prawo i Sprawiedliwość jest przed kongresem programowym, gdzie będę autorem, który jest obecnym posłem Smoińskim, w tym panelu, na którym zaprezentujemy program Prawo i Sprawiedliwości dochodzenia reparacji wojennych, odszkodowania, za to czynienia od Niemiec po zmianie władzy. Bo ta władza kiedyś się skończy. I do tematu nasz rząd wróci. I chcę podkreślić, że uważamy, że sprawa powinna być ponownie ponowiona w relacjach bilateralnych, uważamy, że powinna być ponownie wysłana nota dyplomatyczna do rządu Niemiec oraz powinna być stworzona presja międzynarodowa na państwo niemieckie, ażeby usiadło do rozmów z Polską i dokonało przeglądu, raportu, ażeby doszło do rozmów, których efektem będzie zawarcie czy to nowego traktatu polsko-niemieckiego, czy to porozumienia w zakresie właśnie regulowania skutków wojny. Reasumując, również w Parlamencie Europejskim podejmujemy szereg działań polegających na budowaniu koalicji w tej sprawie. Rozmawiamy ze stroną grecką. Również na kongresie naszym będą przedstawiciele strony greckiej, którzy są żywotnie zainteresowani współpracą z Polską. Ale również chcę podkreślić, że na najbliższej sesji Parlamentu Europejskiego przygotowaliśmy poprawkę, której celem jest stworzenie w Unii Europejskiej funduszu pomocy dla ofiar II wojny światowej. Bo co jest, drodzy Państwo, rzeczą absolutnie karygodną i skandaliczną jest to, że do dnia dzisiejszego Polacy są polskie ofiary II wojny światowej, które coraz mniej są dyskryminowane te ofiary względem ofiar z innych krajów, jak chociażby z Izraela, czy Stanów Zjednoczonych, z Francji, czy z Niemiec, które otrzymują comiesięczne świadczenia. Polskie ofiary, a jeszcze takie osoby żyją, nigdy nie dostały świadczeń kompensacyjnych, za które mogłyby leczyć rany, które te osoby poniosły w wyniku II wojny światowej. Ja osobiście znam takie osoby, które nigdy od Niemiec żadnych świadczeń, drodzy Państwo, nie otrzymały. Jest to skandaliczne, że przyjeżdżający do Polski kanclerze, ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, a widzimy już, że przyjeżdżają do Polski od lat, mówią, że rzeczywiście trzeba stworzyć taki fundusz. Trzeba powołać taki zespół do współpracy, który dokonałby właśnie wypłaty świadczeń dla tych osób. Że po każdej takiej wizycie nic się w tej sprawie, drodzy Państwo, nie dzieje. Czy to przyjeżdżała kanclerz Merkel, czy to przyjeżdżał kanclerz Scholz, czy to przyjeżdża kanclerz Merz, czy to przyjeżdżają poszczególni ministrowie spraw zagranicznych, mówią o tym, poklepują Tuska po plecach i absolutnie, drodzy Państwo, nic się nie dzieje. Jest to absolutnie karygodna polityka państwa niemieckiego, która na arenie międzynarodowej, która w Unii Europejskiej, w ONZ-cie, gra rolę mentora moralnego, który chce pouczać wszystkich innych na świecie o praworządności, moralności i o tym, jak się należy rozliczać z zbrodni wojennych. Więc chcę podkreślić, drodzy Państwo, że my tego tematu absolutnie nie odpuszczamy. Chcę jednocześnie podkreślić, że gdy dwa lata temu została w wrześniu podjęta uchwała o dochodzeniu, za to czy nie od Niemiec, to nie wiem, czy Państwo tamtą dyskusję pamiętacie, Platforma Obywatelska poparła tę rezolucję Sejmu. A co więcej, wpisała do rezolucji również obowiązek przygotowania raportu strat wojennych zdanych przez Rosję. I taka poprawka się znalazła. Więc zapytajmy dzisiaj Tuska, Sikorskiego, na jakim etapie jest przygotowanie raportu o stratach wojennych zdanych przez Rosję. Ja Państwu powiem. Instytut Strat Wojennych, który się tym zajmował, miał taki raport przygotować. Został ograniczony finansowo, budżetowo, a prace zaniechano, drodzy Państwo. Więc to, co się wydarzyło w 2022 roku, ta uchwała Sejmu jest przykładem po prostu wiarołomstwa i kłamstwa Platformy Obywatelskiej, która w tamtym czasie popierała reparacje, popierała zadośćczynienie, mówiła również o raporcie strat wojennych ze strony Rosji, po czym przez dwa lata w tej sprawie absolutnie nic nie zrobiła. Więc, raz umując, drodzy Państwo, przez te dwa lata Platforma Obywatelska, Donald Tusk, Wrocław Sikorski, nie tylko nic nie zrobili w tej sprawie, ale oni tej sprawie bardzo zaszkodzili, bo na wszystkich konferencjach prasowych potwierdzali stanowisko niemieckie. I jest to zachowanie, za które kiedyś poniosłem odpowiedzialność polityczną, może i prawna. Oburzające, już tutaj, jak zostało wielokrotnie powiedziane, nie tylko w aspekcie prawnym, łamanie prawa, ale również w aspekcie moralnym jest też to, że nie tylko, że nie chcą nam niczego zapłacić, to jeszcze nie chcą zwrócić na przykład dóbr kultury, które w Niemczech są, które zostały ukradzione w Polsce w czasie wojny, wywiezione i do dzisiaj niezwrócone. I tutaj myślę, że pan minister Gliński mógłby na ten temat dużo powiedzieć. Proszę bardzo. Szanowni Państwo, dwa lata rządu Tuska to jest dwa lata, jak było to przedstawione, zaniechań w obszarze jednego z podstawowych obowiązków polskiego rządu wobec polskiego społeczeństwa i polskiego państwa, czyli egzekwowania, żądania, odszkodowań od okupanta niemieckiego, od państwa niemieckiego. Mimo właśnie zobowiązań i mimo innej postawy w trakcie kampanii wyborczych, w trakcie, gdy zabiegano ze strony Platformy Obywatelskiej o głosy Polaków. Po raz który i także w tym obszarze tak szalenie delikatnym, tak szalenie trudnym, związanym z cierpieniami, z ofiarami, także w tym obszarze obecnie rządzący oszukują Polaków. Natomiast pan poseł przedstawił także dowody na to, że nawet będąc w opozycji można dalej działać na rzecz Polski w tych kwestiach. Że można wywiązywać się z obowiązku żądania i z obowiązku egzekwowania odszkodowań za straty wojenne. My działamy na wielu polach, przede wszystkim pan poseł Mularczyk, ale także zespół, w którym tu działamy, w naszym parlamencie. Na konwencji programowej już w przyszłym tygodniu przedstawimy specjalny panel dyskusyjny na ten temat. Ale jeżeli chodzi o kwestie kultury, bo to faktycznie są takie kwestie, które są często widoczne. Opinia publiczna, no już po tych ostatnich latach, gdy myśmy byli odpowiedzialni za te sprawy, bardzo pozytywnie odnosiła się i odnosi do kwestii odzyskiwania polskich dóbr kultury zagrabionych w czasie II wojny światowej. No muszę powiedzieć, że w ciągu ostatnich dwóch lat to jest nie tylko blokada woli politycznej, ale to jest także degradacja instytucji, które były za to odpowiedzialne. W Ministerstwie Kultury zlikwidowano Departament Restytucji Drób Kultury. On został zredukowany do wydziału, tak jak to było kiedyś. I to jest no taka symboliczna rzecz, bo zrobiono to tylko po to, żeby najprawdopodobniej no na płaszczyźnie politycznej obniżyć znaczenie no właśnie restytucji drób kultury i domagania się tego od Niemiec. Mamy wiele innych faktów, które wskazują na to, że ta polityka tulenia uszu, nie wiem, obawy przed państwem niemieckim, obawy, żeby tylko nie zaszkodzić Niemcom w jakikolwiek sposób wizerunkowo, żeby tylko ich nie urazić, jest kontynuowana. No skandal z Instytutem Pileckiego, gdzie dyrektorem tego instytutu została osoba, która no wypowiadała się wprost przeciwko odszkodowaniom ze strony Niemiec, natomiast była zainteresowana i podnosiła kwestie ewentualnego zwrotu dóbr kultury Niemcom przez Polskę. No taki pan był nie tylko dyrektorem Instytutu Pileckiego, ale także był pełnomocnikiem ministra spraw zagranicznych do spraw polsko-niemieckich. To udało się z uwagi na presję opinii publicznej zmienić. Ten pan już nie jest dyrektorem Instytutu Pileckiego, ale straty zostały poniesione. Przede wszystkim Niemcy wiedzą, że nie mają tutaj partnera do rozmowy i mogą go lekceważyć. Presja ma sens. My nigdy nie ustąpimy. My zawsze zwracamy się do naszych sąsiadów, partnerów niemieckich, że nigdy nie wycofamy się ze swoich żądań, bo one są więcej niż oczywiste. I w imieniu ofiar my nie mamy prawa się wycofywać z tych żądań dotyczących odszkodowań. Herbert mówił wyraźnie nie mamy prawa w imieniu cierpiących, w imieniu ofiar wypowiadać się i zrzekać się naszych obowiązków wobec historii, tak mówiąc bardzo ogólnie, ale przede wszystkim wobec polskiego narodu. I będziemy zawsze Niemców o to pytać. Przy każdej okazji. To nie jest tak, że oni są odporni, że oni mogą opowiadać, że są jakieś prawne przeszkody i że nikt nie jest w stanie od nich niczego wyciągnąć. Takie domaganie się ma swoją siłę i moralną, i polityczną. To jest coś, co jest bardzo niewygodne dla naszego zachodniego sąsiada i dlatego będziemy zawsze to robić takimi metodami, jakie są nam dostępne. Jeżeli chodzi o kwestie, o której wspomniał pan poseł, kwestie kultury, to w tym naszym raporcie, jeszcze raz przypominam, 6 bilionów 222 miliardów, w tej chwili to już 6 bilionów 400 miliardów, bilion 300 miliardów euro. W tym raporcie straty kultury były oszacowane bardzo, bardzo minimalistycznie. Mniej więcej na 52 miliardy złotych. Ja uważam, że to jest znacznie więcej, ale te 52 miliardy złotych, proszę Państwa, to jest 6,5 budżetu na kulturę rocznego Polski. Więc tylko informuję, że to jest taka skala co najmniej tego, co nam się z Niemiec należy. I zarówno zaniechania są nie tylko po polskiej stronie, ale także po niemieckiej. Wszyscy pamiętamy ten kamień, który ma zastępować pomnik polskich ofiar. Żeby 80 lat po wojnie nie wybudować w Berlinie tego pomnika polskich ofiar i od 20 lat handryczyć się, jaki to ma mieć formę, jaką to ma mieć formę, co tam ma być zbudowane. Mówi się teraz o domu polsko-niemieckim, przy czym to jest wszystko robione przez Niemców. Polska strona nie jest tam dopuszczana do żadnych procedur decyzyjnych. A już jeszcze za naszych czasów wybierani do konsultacji byli specjalni naukowcy, ci, którzy często żyją z stypendiów niemieckich, chcę tu dużo mówić. Więc tak to wygląda. No i efektem tego jest kamień. Jest kompromitacja, jest coś, co jest splunięciem w twarz ofiar drugiej wojny światowej i całemu polskiemu państwu i społeczeństwu. A pan premier Tusk, pan minister spraw zagranicznych zachowują się tak, jakby to deszczyk padał. No nie możemy się na to godzić. My chcemy być partnerami, chcemy budować wspólnie mądrą Unię Europejską z naszym niemieckim partnerem, ale nie możemy się godzić na tego typu relacje, gdzie mamy akceptować takie także obraźliwe gesty ze strony Niemiec. I jeszcze jedna niepokująca rzecz. Oni przez całe lata, gdy myśmy o to występowali, nie chcieli nawet wydać wspólnego apelu do społeczeństwa niemieckiego, żeby to społeczeństwo przejęło się tą kwestią ofiar i przejęło się tą kwestią rabunku, masowego, systemowego rabunku polskich dzieł sztuki. To jest ponad pół miliona dzieł sztuki, które często były na listach proskrypcyjnych. Tak jak Niemcy, okupując Polskę, napadając na Polskę, mieli listę przedstawicieli polskich elit, polskiej inteligencji, po prostu polskiego narodu, których trzeba zabić, tak mieli także listy najbardziej cennych dóbr kultury, które trzeba ukraść. I to faktycznie z iście niemiecką systematycznością zrealizowali. I teraz uważają, że się nic nie stało. No my się na to nie godzimy. Tam dalej także, przypominam, obowiązuje prawo niemieckie, które mówi o przedawnieniu trzydziestoletnim. Jeżeli ktoś w dobrej wierze, prawnicy wiedzą o co chodzi, nabył czy stał się posiadaczem dóbr kultury. Nawet takie, które mają na odwrocie pieczątkę Muzeum Narodowego w Warszawie. Więc we współczesnej Europie wciąż mamy odliczenia z takimi skandalami i o tym trzeba mówić. Tak, partnerzy niemieccy chcecie budować wspólnie przyszłość Europy, ale rozliczcie się ze swoich zbrodni, ze swoich kłamstw i także zbrodni kradzieży i rozliczcie się także z tego, że nawet współczesne kradzieże są sankcjonowane przez obowiązujące w Niemczech prawo. Jak mówię, obraz, który zostaje złapany na gorączym uczynku z pieczątką Muzeum Narodowego w Warszawie, dalej pozostaje na terenie Niemiec. Dziękuję. Zastanawiające jest to, że nie tylko my, Polacy, kwestionujemy tę kwestię skuteczności zrzeczenia z 1953 roku czy wielkości tych szkód. Niedawno wyszła w Niemczech publikacja, profesor Roth, bardzo gruba publikacja odnośnie kwestii reparacji w stosunku do Polski i w stosunku do Grecji, gdzie jest symboliczny tytuł Wyparte, Odroczone, Odrzucone. To jest tytuł tej publikacji. W dużej mierze naukowej, gdzie jest też mowa o bilionach euro, które Niemcy powinni wypłacić odszkodowań i reparacji. Także nawet strona niemiecka, naukowcy przyznają to, ale przynajmniej część, a my mówimy, że nie, sprawa jest zamknięta, więc będziemy jako parlament... To jest część Polaków. Tak, część. Niestety obecny rząd. Będziemy jako zespół dalej pracować. Mam nadzieję, że uratowany, nie został zamknięty Instytut Strat Wojennych w ograniczonym zakresie, ale będzie chciał współpracować. Chcielibyśmy też przymierzyć się do strat, które poniósł Kościół Katolicki czy Związki Wyznaniowe, bo ich też w dużej mierze nie zostało to zawarte w raporcie, więc te straty oczywiście mogą być dużo większe. One ciągle będą podlegały aktualizacji i będziemy na ten temat pracować. wzywamy rząd polski, premiera, ministra spraw zagranicznych do realizacji zobowiązań wynikających z uchwały Sejmu, z uchwały Rady Ministrów z noty dyplomatycznej. Drodzy Państwo, jeszcze jest jedna ważna rzecz, której trzeba dzisiaj wspomnieć. Otóż Niemcy podkreślają, że kwota, która jest opisana w raporcie, to jest kwota, której wypłacenie zrujnuje ich budżet państwa. Doprowadzi Niemcy do upadku. Drodzy Państwo, ja chcę Państwu dać do porównania, ile, drodzy Państwo, Niemcy po zjednoczeniu Niemiec zapłaciły, czy wpompowały w Niemcy wschodnie. Drodzy Państwo, w ciągu 30 lat, to jest ważne, Niemcy tam wpompowały 2 biliony euro. 2 biliony euro. Czyli, drodzy Państwo, jest to kwota wyższa niż kwotę, którą my się domagamy reparacji od Niemiec, jeśli chodzi o euro. Bo my się domagamy ponad 1,5 biliona euro reparacji wojennych od Niemiec. A, drodzy Państwo, pokazuję, że Niemcy w ciągu 30 lat, płacąc kilkadziesiąt milionów miliardów euro rocznie, wpompowały 2 biliony euro w gospodarkę wschodnich Niemiec. Czy to doprowadziło Niemcy do upadku? Czy to doprowadziło Niemcy do zapaści? No nie. Niemcy nadal są najbogatszym krajem europejskim. Gospodarka Niemiec nadal jest gospodarką najsilniejszą w Unii Europejskiej. Co to oznacza? Że nie ma po stronie Niemiec woli politycznej, żeby ten temat uregulować z Polską. Natomiast absolutnie kwota opisana w raporcie nie jest kwotą, która złożona na 30, 40, 50 lat w jakikolwiek sposób zrujnowałaby gospodarkę Niemiec. Po prostu brak jest woli politycznej tylko i wyłącznie. Teraz naszą rolą jest doprowadzenie tego, żeby w Niemczech była wola polityczna. I drodzy państwo, my do tego doprowadzimy wbrew temu, co zrobi Tusk i Sikorski. A ich zachowanie trzeba...