Jarosław Sachajko domaga się odrzucenia ustawy o jedzeniu śmieciowym
Jarosław Sachajko skrytykował projekt ustawy, wskazując na problem „jedzenia śmieciowego” i wezwał do jego odrzucenia. Podkreślił sprzeczność działań Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Finansów oraz apelował o ochronę polskiego rolnictwa.
Zarzuty wobec projektu
Miał nadzieję, że po zdjęciu projektu z porządku obrad pojawi się refleksja. Zamiast tego stwierdził, że nic się nie zmieniło i skrytykował „Polskę resortową” oraz praktyki „trucia polskich dzieci” przez obecność jedzenia śmieciowego w stołówkach i sklepikach.
Sprzeczność działań ministerstw
Wskazał na kontrast między politykami zdrowotnymi a fiskalnymi - Ministerstwo Zdrowia wydaje pieniądze na profilaktykę, żeby dzieci nie jadły jedzenia śmieciowego, a Ministerstwo Finansów obniża opłaty na takie produkty.
Reakcja rolników i sadowników
Powiedział, że miał kilkanaście spotkań z rolnikami i sadownikami, którzy są przerażeni skutkami projektu ustawy i obawiają się o swoją przyszłość.
Apel o odrzucenie ustawy
Zaapelował o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu i o danie szansy polskiemu rolnictwu, wzywając do spójnych działań chroniących zdrowie dzieci i interesy producentów rolno-spożywczych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Państwo Ministrowie, Wysoka Izbo. Miałem nadzieję, że po tym, jak ostatnio ten projekt ustawy został zdjęty z porządku obrad, przyszła jakaś refleksja, że może wystarczy tej Polski resortowej, wystarczy trucia polskich dzieci, wystarczy tego jedzenia śmieciowego i w stołówkach, i w sklepikach. I Państwo poprawią tę matrycę. Jednak się okazało, że nic się nie zmieniło. Dalej Ministerstwo Zdrowia będzie wydawało pieniądze na to, żeby robić profilaktykę, żeby dzieci nie jadły jedzenia śmieciowego, a Ministerstwo Finansów będzie obniżało wad na jedzenie śmieciowe. Ostatnio miałem kilkanaście spotkań z rolnikami, z sadownikami. Oni są przerażeni tą ustawą. Szanowni Państwo, odrzućmy tę ustawę w pierwszym czytaniu. Dajmy szansę polskiemu rolnictwu. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.