Marek Sowa pytał o zmiany nadzoru nad spółką PZU i krytykował wymaganie lojalności wobec obsad kadrowych. Zajął stanowisko, że lojalność dotyczy poszczególnych ministrów i frakcji Prawa i Sprawiedliwości, a nie realizacji programu.
Odwołanie do wcześniejszego wystąpienia
Marek Sowa przypomniał ubiegłoroczne wystąpienie ówczesnego ministra skarbu państwa, który podkreślał, że najistotniejszym elementem jest lojalność. Według niego z tamtego przekazu wynikało, że chodzi o lojalność wobec realizacji programu Prawa i Sprawiedliwości, jednak obecnie – jak stwierdził – chodzi o lojalność wobec poszczególnych ministrów i frakcji.
Pytania o nadzór nad PZU
W swoim wystąpieniu zadał pytania dotyczące zmian nadzoru nad spółką PZU S.A. Domagał się wyjaśnień, dlaczego premier odebrała nadzór nad PZU innemu członkowi rządu oraz czy premier zamierza odbierać nadzór nad kolejnymi spółkami.
Wątpliwości co do obsad kadrowych w grupie PZU
Sowa wskazał na doniesienia prasowe sugerujące, że określony polityk ma decydującą rolę przy obsadach kadrowych w całej grupie PZU. Zapytał, jaką rolę w spółce pełni ten minister i czym zasłużył sobie na uznanie w kancelarii premiera.
Podsumowanie i żądanie wyjaśnień
Marek Sowa sformułował szereg pytań dotyczących mechanizmów nadzoru i personalnych decyzji w PZU, domagając się jasnych odpowiedzi od premiera i ministrów. Wystąpienie zakończył podziękowaniem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, rok temu na tej sali mieliśmy podobną informację. Wówczas ówczesny minister skarbu państwa mówił bez ogródek, że najistotniejszym elementem jest lojalność. Z jego wystąpienia można było wnioskować, że chodzi mu o lojalność w stosunku do realizacji programu Prawa i Sprawiedliwości. Dziś już wiemy, że program z tą lojalnością nie ma nic wspólnego. Chodzi o lojalność w stosunku do poszczególnych ministrów czy frakcji Prawa i Sprawiedliwości. Kilka tygodni temu, chyba dwa miesiące, tuż po zmianach w PZU zadaliśmy pytanie bieżące. Pani minister Emilewicz wówczas odpowiedziała, że pani premier przejęła nadzór na spółkę PZU i sama podejmuje decyzje kadrowe w tym zakresie. Co prawda zaznaczyła, że współpraca jest owocna, harmonijna. Generalnie panuje wszelaki szacunek i wielka miłość. I oczywiście minister Morawiecki nie potrzebuje żadnych uprawnień do wykonywania po to, aby realizować miał swój program. Szanowni państwo, czy pani premier zamiesza odbierać premierowi Morawieckiemu nadzór nad kolejnymi spółkami? Co było powodem, że pani premier odebrała panu premierowi Morawieckiemu nadzór nad spółką PZU S.A.? Jaką rolę w tej spółce pełni pan Witold Ziobro? Patrząc czy czytając różne informacje prasowe, wygląda na to, że jest kreatorem obsad kadrowych w całej grupie PZU S.A. Czym sobie zasłużył na tak wielkie uznanie w kancelarii premiera Rady Ministrów? Dziękuję bardzo.