Minister Waldemar Żurek komentuje przyjęcie przez Sejm uchwały dotyczącej odbudowy niezależnej Krajowej Rady Sądownictwa. Podkreśla, że to ważny sygnał dla obywateli i środowiska sędziowskiego, który ma przywrócić działanie kluczowych instytucji praworządności w Polsce, skutecznie zastępując obecnie funkcjonującą, niekonstytucyjną Neo-KRS. Polityk odpiera również fałszywe zarzuty o rzekomym braku prawa sędziów do zwoływania zgromadzeń, akcentując, że polscy sędziowie nie ulegną groźbom i od lat skutecznie walczą o ratowanie niezależności wymiaru sprawiedliwości.
Dziwne powiązania
W dalszej części nagrania Waldemar Żurek ujawnia szokujące powiązania wokół prezydenckiego projektu, który ma zastraszać sędziów karami pozbawienia wolności. Okazuje się, że za tym projektem stoi prawnik, który bronił m.in. ministra Ziobry, Łukasza Romanowskiego oraz Tomasza Szmydta, przebywającego obecnie na Białorusi i współpracującego z reżimem Łukaszenki. Co więcej, kancelaria tego prawnika jest promowana przez Federację Rosyjską, co budzi poważne wątpliwości dotyczące niezależności i intencji działań.
Prawa ręka Ziobry
Minister Żurek wskazuje także na obecność na zdjęciach z tego środowiska Łukasza Piebiaka, prawą rękę ministra Ziobry, oraz neo-sędziego Bartosza Lewandowskiego, obecnie kandydującego na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, mimo braku legalnego statusu sędziego. W obliczu tych faktów, poseł Żurek apeluje o czujność i wsparcie dla odbudowy niezależnego sądownictwa, aby obywatele mogli liczyć na sprawiedliwy wymiar sprawiedliwości i aby Plan B skutecznie został wdrożony, mimo działań prezydenta, który "sypie piach w tryby".
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Moi drodzy, dzisiaj Sejm przyjął ważną uchwałę. To uchwała, która być może pozwoli nam odbudować niezależną Krajową Radę Sądownictwa. Organ, który jest opisany w Konstytucji, ale dzisiaj nie działa. Mamy Neo-KRS, coś co przyczynia się do burzenia naszej praworządności, wypłacania naprawdę grubych odszkodowań z naszego budżetu, czyli z pieniędzy nas wszystkich. Sejm w tej uchwale powiedział, że jeżeli sędziowie dokonają oddolnie wyboru najlepszych sędziów, kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa, to ten wybór zostanie uszanowany. Więc to jest ważny sygnał do obywateli, że przywracamy działanie tych instytucji i mam nadzieję, że także do środowiska sędziowskiego. Wybierajcie najlepszych, głosujcie na nich i czekamy, że wreszcie odbudujemy Krajową Radę Sądownictwa. Przy tej okazji padło jeszcze wiele kłamstw w Sejmie i warto w tym miejscu powiedzieć, bo słyszeliśmy z ust szefa Kancelarii Prezydenta swego rodzaju groźby wobec sędziów, że nie mogą zwoływać zgromadzeń, tak jakby szef Kancelarii Tak Ważnej Instytucji nie znał ustawy o ustroju sądów powszechnych. Sędziowie raz w roku muszą się zebrać na zgromadzeniu, o tym mówi ustawa, ale mogą w wielu innych sprawach jako samorząd sędziowski zbierać się na zgromadzeniach, podejmować uchwały, wypowiadać się w ważnych sprawach dla wymiaru sprawiedliwości, czy dla danego sądu. Więc to było kłamstwo, że nie ma podstawy w ogóle, żeby się zebrać, że może będą nawet komuś stawione zarzuty z tego tytułu. Nic gorszego nie mogło paść z ust szefa Kancelarii. Sędziowie nie boją się gruźb. Pokazali przez ostatnie lata, że potrafią ratować polską praworządność i potrafią ratować niezależność sądów, po to, żeby obywatel miał sprawiedliwy wyrok i żeby działo się to szybko. Oczywiście prezydent sypie piach w tryby. Widzimy już, że zawetował ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, ale my zaczynamy wspólnie realizować plan B. Mam nadzieję, że to wszystko się powiedzie. Dzisiaj w Sejmie była także mowa o projekcie, który przygotował pan prezydent. Okazało się, że za tym projektem stoi kto? Prawnik, który broni ministra Ziobro. Oczywiście każdy może bronić, kogo chce. Ale ten sam prawnik broni także pana Romanowskiego. Bronił pana Szmyta, który obecnie jest na Białorusi i współpracuje z reżimem Łukaszenki. To jego kancelaria jest wskazywana przez Federację Rosyjską jako ta, którą należy wybierać na pierwszym miejscu. Daję wam to do myślenia. I okazujecie, że organizacja pozarządowa w tym projekcie przygotowanym przez prezydenta, który ma zastraszać sędziów, który ma grozić im karą pozbawienia wolności do 10 lat, widnieje tenże człowiek. Zobaczcie jego zdjęcia w internecie. To nie jest relacja klient, adwokat. Widzimy roześmiane twarze przyjaciół. Widzimy ostatnie wizyty na Węgrzech, w Budapeszcie. Łukasz Piebiak, prawa ręka ministra Ziobry, nazywany hersztem w aferze hejterskiej. Pan Bąkiewicz. Na tym zdjęciu z Budapesztu jest oczywiście pan mecenas Bartosz Lewandowski. Dobry duch, wszystkich panów. Bardzo ciekawe. Jeden z tych ludzi to neosędzia Sądu Najwyższego, który dzisiaj startuje na stanowisko pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Nie będąc legalnym sędzią. Przyjrzyjcie się temu zdjęciu. Przypadek? Nie sądzę. Pozdrawiam wszystkich.