Adam Abramowicz o ZUS-ie: ryczałtowe składki krzywdzą przedsiębiorców
Adam Abramowicz w archiwalnym wystąpieniu na posiedzeniu podkomisji krytycznie odniósł się do sposobu naliczania składek ZUS dla drobnych przedsiębiorców. Stwierdził, że ryczałtowe zasady oraz niska kwota wolna od podatku zniechęcają do legalnej działalności i obciążają osoby prowadzące jednoosobowe firmy.
Krytyka ryczałtowego naliczania składek
Zwrócił uwagę na ryczałtowy sposób naliczania składek ZUS dla prowadzących działalność gospodarczą, uznając go za nieracjonalny, szkodliwy, a nawet niemoralny. Podkreślił, że egzekwowanie stałych składek bez względu na rzeczywiste przychody tworzy pułapkę dla najmniejszych przedsiębiorstw.
Skala i struktura małych firm
Wskazał, że w Polsce funkcjonuje około 3,5 mln małych podmiotów gospodarczych, które stanowią 93% wszystkich firm, a ponad milion to jednoosobowi przedsiębiorcy. Zwrócił uwagę, że wiele z tych osób prowadzi działalność z konieczności i cały dochód przeznacza na utrzymanie rodziny.
Sytuacja na rynku pracy i motywacje do zakładania działalności
Omówił problemy na lokalnych rynkach pracy, gdzie bezrobocie bywa wysokie, co skłania ludzi do zakładania mikrofirm. Zauważył, że przy niskich wynagrodzeniach i niewielkiej różnicy między zasiłkiem a płacą nie zawsze opłaca się podejmować pracę, co dodatkowo komplikuje zachęty do legalnej działalności.
Kwota wolna od podatku i postulaty zmian
Podkreślił, że bardzo niska kwota wolna od podatku dochodowego demotywuje do podejmowania pracy i dotyka także drobnych przedsiębiorców. Zasygnalizował potrzebę rozważenia podwyższenia tej kwoty, równocześnie wskazując na konieczność znalezienia źródeł finansowania takich zmian.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Chciałem jeszcze powrócić do wypowiedzi pana posła obronnicza, części drugiej. Proszę bardzo, panie pośle. Dziękuję. To w zasadzie nie będzie część druga, tylko część zasadnicza, ponieważ ta moja pierwsza dotyczyła pewnej dyskusji z panem ministrem finansów dotyczącej stwierdzenia pana ministra, że w Polsce są niskie podatki, a tak naprawdę dla dużej grupy Polaków, w tym małych przedsiębiorców, są dużo, dużo większe niż w innych krajach. No i przechodzę teraz do ZUS-u. Otóż na pewno ZUS ma problemy, wszyscy o tym wiemy. Naukowcy, którzy się zajmują tymi sprawami, nawet są tacy, co prognozują, że za pięć lat będą to ogromne kłopoty z wypłatami, trzeba będzie obniżać wysokość emerytur. I tu się wszyscy zgadzamy, ale dzisiaj ZUS, Polskie Państwo stosuje egzekwowanie składek na ubezpieczenia społeczne wobec pewnej grupy obywateli w sposób całkowicie nieracjonalny, jeśli nie powiedzieć, no w sposób wyjątkowo szkodliwy, czy też nawet użyję mocnego słowa niemoralny. A o co chodzi? Chodzi o ryczałtowy sposób naliczania składki dla prowadzących działalność gospodarczą. I otóż proszę Państwa, w każdym państwie klasa średnia jest o stoją tego państwa, w demokratycznym państwie. I ona się tworzy m.in. poprzez to, że wchodzą ludzie do prowadzenia działalności gospodarczej, rozwijają firmy, uzyskują stabilność finansową dla swojej rodziny. I im więcej takich Polaków, którzy będą prowadzili firmy, będą pracowały na rozrachunek, tym dla państwa jest zdecydowanie lepiej. I w Polsce jest już bardzo duża liczba takich małych firm, około 3,5 mln, które stanowią 93% podmiotów gospodarczych w Polsce, a wśród nich ponad milion stanowią jednoosobowi przedsiębiorcy. I tutaj często bywa taka dyskusja, bo w polskiej świadomości przedsiębiorca to jest ktoś, kto ma duży zasób, jeśli chodzi o aktywa firmy, który uzyskuje dochody, może inwestować, ma nadwyżkę, zatrudnia pracowników. A to jest całkowicie nieprawdziwy obraz, ponieważ w Polsce, ale także i na świecie jest bardzo duża grupa ludzi, którzy bardzo chętnie chcieliby mieć pracę na etacie, usiąść sobie za biurkiem i wykonywać jakąś pracę przez 8 godzin bez większej odpowiedzialności, tak, ale takiej pracy dla nich nie ma. Zwłaszcza w tych regionach, gdzie bezrobocie w Polsce jest duże, a takowe bywają, tam skąd ja pochodzę, to jest prawie 20%, a są i miejsca, gdzie jest 25%. No i młody człowiek, czy ktoś, kto stracił pracę w firmie i chce uzyskać etat, to go nie uzyskuje. No i co ma teraz robić? No więc ma do wyboru, no albo wyjechać, co uczyniła bardzo duża rzesza młodych Polaków, albo pracować na własny rachunek, no bo z czegoś ten trzeba żyć. I to nie jest, proszę Państwa, żaden przedsiębiorca tego typu, o którym mówiłem na początku i który model istnieje w świadomości publicznej. I większość tych programów, które nasze państwo kieruje do przedsiębiorców, to jest dla przedsiębiorców tych tego pierwszego typu. A ci przedsiębiorcy, o których ja mówię, to są przedsiębiorcy niejednokrotnie z przymusu, którzy cały swój dochód wypracowany z tej swojej działalności konsumują. Czyli z tego żyją, krótko mówiąc, on i jego rodzina. I bardzo proszę o rozróżnienie tych dwóch grup, bo to jest bardzo ważna rzecz, bo jeśli mówimy o jakichś ulgach inwestycyjnych, które państwo daje, ministerstwo proponuje, no to ono nie jest dla tej grupy ludzi. Bo żeby inwestować, trzeba mieć nadwyżkę. Żeby inwestować, no trzeba byla być nadwyżką, wziąć kredyt, ale żeby wziąć kredyt, to trzeba mieć możliwości jego spłaty. I ja teraz mówię o tej grupie. Zarówno jeśli chodzi o podatek dochodowy, o ulgę w podatku dochodowym. Panie ministrze, dzisiaj na pewno pan wie, bo pan ma na pewno kontakt z samorządami. Dzisiaj w wielu sytuacjach Polakom się nie opłaca iść do pracy. Dlatego, że jeżeli on dzisiaj ma zasiłki i te zasiłki wynoszą jakąś tam nędzną, to nędzną, ale bazę dla jego przeżycia. I on pójdzie do pracy i z pracy uzyska 100 złotych więcej, 150 złotych więcej, bo tak niskie są te wynagrodzenia. To on przecież do tej pracy nie pójdzie, nawet jak może. No bo prosty rachunek nie opłaca się, tak? Woli brać zasiłki niż wstawać. I między innymi za to odpowiada ta niska, bardzo niska kwota wolna od podatku dochodowego. Naprawdę państwo zastanówcie się, czy nie czas jednak tą kwotę zwiększyć, oczywiście szukając gdzieś przychodów. Być może państwo jesteście takimi fachowcami, że myślę, żeby się znalazło. No ale utrzymywanie tej kwoty powoduje to, co powiedziałem i także dotyka przedsiębiorców, tych, o których powiedziałem, którzy żyją z pracy rąk własnych. No i teraz co ten człowiek może zrobić? Tak on może pójść się zarejestrować. No i jeśli się zarejestruje, bo mu jeszcze nawet różne inkubatory przedsiębiorczości podpowiedzą, jak to trzeba zrobić. Ułatwią mu rejestrację w urzędzie, napiszą mu biznesplan, na przykład jakiemuś, nie wiem, informatykowi, który domowe komputery naprawia u mnie na wschodzie i on wyjdzie im, że on będzie miał tam jakiś przychód, a on realnie może zarobić tysiąc złotych, tysiąc pięćset złotych. No i się zarejestrował. W tym momencie jest wciągnięty w pułapkę, bo myśli, że będzie te przychody miał takie, żeby mu umożliwiały opłacanie składki na ZUS, a składka ponad tysiąc złotych na ZUS no niestety jest bezwzględna, czy zarobił, czy nie zarobił, czy zarobił tysiąc złotych, czy zarobił sto złotych. No ZUS mówi, są przepisy, proszę zapłacić składkę. I czyli w Polsce jest grupa ludzi, od których państwo, którym państwo konfiskuje 100% ich przychodów, czy dochodów, bo to są w tych małych firmach, to są wartości prawie, że identyczne. Czyli kto o zdrowych zmysłach będzie przy takich zasadach, chciał pracować na własny rachunek legalnie. No nie ma na to żadnych szans. I jeszcze, proszę państwa, mamy taki system, właśnie jeśli chodzi o składki na ubezpieczenie, że im mniej zarabiasz, tym więcej płacisz. Oczywiście nie w liczbach bezwzględnych, tylko realnie, no bo dzisiaj jest kwestia taka, no już dobrze, akurat się udało i mamy firmę, która ma dochód tą malutką, dochód 3 tysiące, no tysiąc zapłacimy na ZUS, dwa tysiące zostaje, jeszcze to się jakoś bilansuje, tak. Ale porównując, ile procent składka wynosi do tego dochodu, do tych 3 tysięcy i ile wynosi procent do dochodu przedsiębiorcy, któremu się udało, który trafił w niszę, który miał jakieś szczęście albo umiał to zrobić i ma 100 tysięcy miesięcznie, no to proszę państwa, to jest jakieś całkowite nieporozumienie. Nie, no ten przedsiębiorca, co ma 100 tysięcy złotych, jakby mu się śpieszył na samolot i tysiąc złotych, bo wyciągał chusteczkę i by mu wypadło z kieszeni, to by się nie wrócił. No to czy to jest system, który jest sprawiedliwy, racjonalny? Proszę państwa, to jest jakiś totalny absurd. I teraz ja zamówiłem w Biurze Analiz Sejmowych analizę, jak to wygląda w innych krajach. Nigdzie, no pomijając postkomunistyczne kraje jeszcze, które tam jeszcze ten taki system ryczałtowy utrzymują, w żadnych innych krajach Europy, tak zwanej zachodniej, nie ma czegoś takiego, bo jeśli się tak racjonalnie do tego podejdzie, no to przecież nie można znaleźć na to żadnego uzasadnienia. Ja zacytuję pytanie, które zadał młody człowiek zamierzający otworzyć własną firmę w internecie. Zamierzam założyć małą firmę zajmującą się sprzedażą oprogramowania, jednak jej obroty miesięczne będą na poziomie 500 zł. I tu jest moje pytanie, czy muszę płacić składkę ZUS w wysokości 414,85 plus podatek? To jest składka dla tych za rozpoczynających działalność gospodarczą, ta ulgowa. Przecież wtedy w ogóle by się taki mały biznes nie opłacał. Czy mogę być z tego zwolniony? Od moderatora forum otrzymał hiobową odpowiedź. Nie ma takiej możliwości. A przecież te 414 dotyczy tylko osób, które po raz pierwszy w życiu rozpoczynają działalność gospodarczą i to przez dwa lata. Drugi głos, a takich głosów przecież się czyta całą ogromną liczbę na forach dyskutujących ludzi, którzy chcą w Polsce uczciwie pracować i żyć. 404-letni szczecinianin Grzegorz Czarnecki przez 12 lat prowadził małe wydawnictwo. Specjalizowało się w publikacjach regionalnych. Czasem był dochód, czasem nie, mówi. Zdarzały się miesiące, że miałem do zapłacenia więcej do ZUS-u niż w ogóle zarobiłem. Wytrzymałem do 2006 roku. W końcu zdykwidowałem firmę. Pan Czarnecki z innymi mikroprzedsiębiorstwami założył stowarzyszenie obywatele przedsiębiorcy. Swoje odezwie piszą. Nie można od zarabiających 800 zł miesięcznie żądać odprowadzania składek do ZUS w wysokości 800 zł miesięcznie, uzasadniając to średnimi zarobkami w gospodarce. Tak jak nie można wymuszać na kierowcy samochodu ładowności 500 kg wożenia 2 ton, uzasadniając to średnią ładownością samochodu w przedsiębiorstwie. No i rzeczywiście, no przecież to tak mniej więcej wygląda. I tak jak mówiłem, wiele osób mówi, pomóżmy tym zaczynającym działalność gospodarczą. No to pomagamy i wprowadziliśmy w 2005 roku tą obniżoną składkę płacenia ZUS dla tych firm, które powstają po raz pierwszy przez dwa lata. I proszę sprawdzić jakie są tego skutki. To jest statystyka, są liczby. Najpierw powstała dosyć duża liczba, 400 tysięcy osób, zachęciliśmy tym sposobem do założenia, czyli dobrze, efekt żeśmy uzyskali, tak. I potem okazało się, że po kilku latach, że to nie rośnie. Mniej więcej utrzymuje się liczba na tym samym poziomie prowadzących działalność gospodarczą. Jaki wniosek? Że tyle samo otwiera, co zamyka. No nie ma innego, matematyka jest bezwzględna, nie ma innej możliwości. I tak proszę państwa jest. Przyszła do mnie ostatnio krawcowa do biura poselskiego i mówi panie pośle, otworzyłam działalność, mój mąż jest rolnikiem, mamy jako rolnik niewielkie przychody, otworzyłam zakład krawiecki. Jakoś mi się przez te dwa lata przy tej obniżonej składce ZUS-owskiej, jakoś to się bilansowało, no ale minęły dwa lata i teraz mam płacić tysiąc złotych, no w żaden sposób nie będę mogła tego zapłacić. Co mam zrobić? No to, no co może poradzić poseł? No jeżeli, no nie mogę jej poradzić, żeby poszła do szarej strefy, ona sama poszła, bez mojej rady. Ale, ale zamknęła firmę, no bo nie jest w stanie przecież płacić więcej, niż ma przychód ze swojej działalności. I my w ten sposób, jako polskie państwo, zachęcamy ludzi do w ogóle nie rozpoczynania jakiejś działalności, bo po co? Jeszcze mamy ten system zasiłków, który w Polsce istnieje. Kiedyś spytałem, proszę państwa, w dyskusji panią profesor, która dokładnie mówiła, jak pan minister, system, system jest, ma trudności. System się zawali. Nie możemy nic ruszyć w tym systemie. Pan proponuje obniżenie składek, to będzie mniejszy wpływ. Więc pytam się, pani profesor, co ma zrobić młody człowiek, który przeszedł wszystkie urzędy, wszystkie przedsiębiorstwa, chciał pracę na etat, nie ma pracy. Co ma zrobić? Jak ma się utrzymywać w naszym kraju? Panie pośle, w Polsce nie jest potrzebny przedsiębiorca, który nie jest w stanie zarobić tysiąc złotych. To jest rozumowanie elit polskich. Myślę, że jak słucham tutaj wypowiedzi ministrów, to podobnie chyba uważają. W Polsce i mówi tak, panie pośle, czy pan nie wie, że w Polsce są zasiłki dla bezrobotnych? Ja mówię, no są, ale tylko czasowe. To pan też jeszcze nie wie, że są zasiłki z MOPS-u. No i jak się weźmie, że nie jest potrzebny człowiek, przedsiębiorca, który nie jest w stanie zarobić tysiąc złotych, no to się mu mówi, idź po zasiłek. Młody człowiek ma się upokorzyć i żyć z zasiłków w naszym kraju, bo państwo polskie nie da mu uczciwie pracować pracą rąk własnych. No kuriozum całkowite, więc można go skierować po zasiłek. Czyli go zniechęcić do pracy trudno, bierze zasiłki, czeka, może coś się pojawi, jakiś etat, tak, zobaczymy. Albo może z mamusi tatusia portfela, bo takich młodych mamy całą ogromną liczbę. Druga sprawa zakłada firmę, a nie druga sprawa to jest jeszcze rolnik, tak, no bo rolnicy mają system bardzo logiczny. Ja zawsze mówię, bo jest dyskusja, żeby zlikwidować ZUS, zlikwidować KRUS i żeby wszystkich rolników przerzucić do ZUS-u. A ja mówię nie, nie, powinno być odwrotnie. Likwidujemy ZUS i wszystkich Polaków przerzucamy do KRUS-u. Za niską składkę otrzymujemy niskie świadczenie, tak jak jest w Kanadzie. Tak, że to jest dużo bardziej sprawiedliwy system niż ten dzisiaj w Polsce. Więc można jeszcze sobie pomyśleć, że założę działalność za trzy lata, kupuję jakąś ziemię, robię się rolnikiem, no i płacę wtedy składkę taką, jaka powinna być dla wszystkich takich małych, czyli tam około sto parę złotych kwartalnie. Dzisiaj jest ta, ta. No i jeszcze jedno rozwiązanie, które 400 kwartalnie, tak? No w każdym bądź razie jest to taki poziom, który... Chyba myśl artykułu 5a chyba bodajże ustawy o ustawie o ustawie zdrowotnych rolników, ja nie pamiętam dokładnie, bo mówię teraz z pamięci. Stawka dla osób prowadzących działalności gospodarczą będących jednocześnie rolnikami jest w wysokości podwójnej składki, jaką prowadzi rolnik nieprowadzący działalności gospodarczej. W każdym bądź razie jest to suma akceptowalna... Czyli 400 złotych to jest mniej więcej chyba razy dwa, ale mówię to z pamięci. Jest to stawka akceptowalna przy niskich dochodach. Drugie rozwiązanie, co robią ludzie, rejestrują firmy za granicą i państwo o tym doskonale wiecie, tak? Rejestrują firmy w Wielkiej Brytanii, rejestrują w Niemczech, rejestrują na Litwie. Oczywiście część to robi fikcyjnie, czyli rejestruje tam, a pracuje tu, no i Ministerstwo Finansów, znaczy ZUS, przepraszam, ZUS głównie tutaj działa. I ZUS tam udowadnia im, że to jednak nie jest tak, ale część prowadzi działalność tam i tu i robi to całkowicie legalnie, płacąc tam podatki. Jeszcze inna sprawa. No a dlaczego tak robią, prawda? Dlatego, że tam w Europie jest normalnie. No poprosiłem Biuro Analiz Sejmowych o tą analizę. I proszę państwa, Wielkiej Brytanii, system Wielkiej Brytanii, który bardzo upraszam pana ministra, żeby się z nim zapoznał. Można wysłać urzędników tam na szkolenia. I zobaczyć, że tam jest system, który jest logiczny. Logiczny, nie zawiera 100% owoców pracy, bo wiadomo, że wtedy nikt nie będzie pracował. No proste. Więc tam jest taki system. Ktoś zakłada działalność gospodarczą i oczywiście liczy się mu składkę, nie żadną ryczałtową, tylko od dochodu. Znaczy tam jest mieszana ryczałtowa, ale związana z dochodem. I od zera do 2,5 tysiąca złotych dochodu płaci, uwaga, 60 złotych. 60 złotych, co jest logiczne. No 2,5 tysiąca 60 złotych może dać. Nie ma sprawy. Od 2,5 tysiąca złotych do 11 tysięcy płaci coś koło 300 złotych. Dopiero powyżej 11 tysięcy coś koło 700 złotych płaci. A później jest poziom, gdzie płaci już 2% swojego dochodu na ubezpieczenia społeczne bez ograniczeń. I to jest w Polsce ciekawe, że w Polsce składki płacą, płaci się z ograniczeniami, nawet jeśli chodzi o system pracowników. Może być menadżer, który na przykład opowiadałem o tym, że może się, jak się śpieszę na lotnisko zgubić, 1000 złotych, który nie jest w systemie działalności gospodarczej, czy też w tej indywidualnej działalności, tylko w systemie płacowym. No i on płaci składkę, ale tylko do pewnego momentu. Tak i potem jest ograniczenie, koniec dalej nie płaci. Nie wiem, jakie dochody składki nie płaci. Tu są, proszę państwa, pieniądze. Panie ministrze, tam są pieniądze. Tam są pieniądze. I w Wielkiej Brytanii biorą od takiego człowieka 2%. Czy 2% takiego człowieka zniszczy? Czy 2% takiego człowieka zniechęci do pracy? Nie, ale tam się składają wszyscy. Głównie ci, których stać na działanie systemu, a w Polsce się zabiera od najbiedniejszych. A ten, co ma, no zapłaciłem już ten, to maksimum do widzenia, płacić dalej nie będę. No i w Anglii jest tak, tak jak mówiłem, te 60 złotych w tym pierwszym przedziale. Jeszcze jest możliwość decyzji tego prowadzącego działalność. Jeśli nie chce nawet płacić tych 60 złotych, to ma możliwość się nieubezpieczania. Oczywiście nie dostanie świadczenia. No ale sądząc po tym, że nie jest to wygórowana składka, niewiele osób z tego korzysta. I pewnie, i pewnie... No ale taka możliwość istnieje. I jeżeli wprowadzimy, jeśli chodzi o Niemcy, w Niemczech obowiązkowa jest tylko składka zdrowotna. Wszystkie pozostałe składki są dobrowolne. Przedsiębiorca chce i może to płaci, nie chce lub nie może, nie płaci, nie ma świadczeń. Oczywiście zaraz rozlegną się z państwa strony głosy, bo zawsze się rozlegają w tym momencie, kiedy o tym mówię. No ale co to będzie, bo jak osiągną wiek emerytalny, to przyjdą, pójdą do państwa poświadczenia, bo będą chodzić po śmietnikach i z tych śmietników wyjadać jedzenie, bo jak nie będzie damy im możliwość zrezygnowania, to oni idioci zrezygnują, nie mają swoich własnych głów, bo natychmiast zrezygnują z płacenia i jak będzie 67 lat, przyjdą do nas, bo inaczej śmietniki i cały świat zobaczy, jaka to Polska jest niehumanitarna. Otóż proszę państwa, w Niemczech przedsiębiorców po śmietnikach nie widać, a obłuda takiej dyskusji jest otóż taka. Dzisiaj młody człowiek ma przed sobą całe życie. Chce założyć rodzinę, chce mieć dzieci, chce normalnie żyć. Jest to ileś tam lat, prawda? No tu każdemu pisane mniej lub więcej. I my dzisiaj o niego się nie troszczymy. My dzisiaj mówimy, nas to guzik obchodzi, co z tobą będzie. Płać 1000 zł, albo... No ja już tak tylko mówię w przybliżeniu, albo rób sobie co chcesz. Żyj z czego chcesz. Ale my się o ciebie zatroszczymy, jakbyś miał 67 lat, jeśli będziesz płacił. Tylko kwestia jest taka, że on dzisiaj w tym systemie i tak nie płaci, bo mając tak niskie przychody nie rejestruje działalności, zarabia w szarej strefie, no bo przecież z czegoś musi żyć. Też do pana ministra tutaj takie pytanie. Panie ministrze, przyszedł do mnie niedawno człowiek, chciał, mówi, że nie ma za co kupić lekarstw, jeszcze w pełni sił. Poprosiłem znajomego przedsiębiorcę, czy nie może mu pomóc. On mówi, że mu może pomóc. Może mu wrzucić węgiel do piwnicy za tam 100 zł. I on się zgodził. Ale przedsiębiorca mówi, no ale ja muszę wystawić jemu jakąś umowę zaciągnięć, bo chcę legalnie działać na rynku. On mówi, nie, nie, nie. To ja nie mogę. A dlaczego? Bierze pan zasiłek dla bezrobotnych? Nie. Już nie biorę kilka lat. Ale jestem tam zarejestrowany w Urzędzie Pracy. I Urząd Pracy płaci za mnie składkę zdrowotną. Jeśli ja wrzucę ten węgiel i dostanę te 100 zł, to natychmiast mnie wyrejestrują. Przez miesiąc nie będę ubezpieczony, jak zachoruję, to co ja zrobię? Panie ministrze, czy to jest normalny system? Przecież to trzeba się uderzyć w głowę. O tu, puk, puk. Jak można do człowieka, który... Jak można do człowieka... Przepraszam, skończę. Mam jedną prośbę. Jak do człowieka można podwiedzić? Przepraszam, przepraszam. Jak do człowieka można podwiedzić? Jak do człowieka można podwiedzić? Przepraszam, przepraszam. Przepraszam, przepraszam. Chciałbym tylko prosić pana posła, nie przerywając czasy i ograniczając o troszeczkę uważanie ekspresji na tej komisji. Żebyśmy... Ja rozumiem emocje i rozumiem pańskie przyjęcie sytuacją małych i średnich przedsiębiorstw. Rozumiem, że jako poseł opozycyjny ma pan prawo wyrażać sformułowania w sposób bardziej ostry i jednoznaczny. Ale chciałbym mimo wszystko jednak prosić, żebyśmy pewnych ram powszechnie uważanych za język osób zajętych się w parlamencie i na odpowiednim poziomie nie przekraczali, panie pośle. Więc tu już nie przekraczając prosiłbym o zmierzanie do... Bo widzę, że ma pan tu ostatni slajd. Więc widzę, że koniec jest. Czy pan minister tak chciałbyś teraz odnieść? Nie skończyłem, panie przewodniczący. Dobrze, pozwolimy mu może na jedno słowo. Tak, słucham? Chciałbym dodać, że brakuje tu ministerstwa zdrowia. Ubezpieczenie zdrowotne dotyczy ubezpieczenia, które jest realizowane przez ministerstwo zdrowia. Trzeba po prostu, panie pośle, jeszcze na kolejne posiedzenie doprosić jeszcze jednego wiceministra albo ministra. Będziemy w komplecie. Dobrze, dziękuję za to uzupełnienie. Ja tutaj nikogo nie zamierzam obrażać, ani nikogo nie zamierzam, ani nie używam słów uznanych powszechnie za obraźliwe. Po prostu, jeżeli jest system całkowicie nielogiczny, system, który nie pozwala ludziom pracować, no to ktoś się musi połknąć w głowę i ja się połkam teraz. Jako poseł, bo jak ja mówię, mówię do, w różnych urzędach rozmawiam, na przykład w bardzo życzliwym ZUS-ie, którego urzędnicy są kompetentni akurat u mnie w mojej miejscowości i życzliwi dla podatnika, to oni mówią, panie pośle, no ale wszystko w porządku, ale to piesz pan. No i koniec rozmowy, tak? No bo Sejm, rząd, a urzędnik wykonuje tylko swoją pracę. I wracam do tego systemu, który powoduje, że człowiek w Polsce legalnie jakby nie może pracować, bo państwo mu to uniemożliwia. I teraz co trzeba zrobić? No można powiedzieć, że to, co zaproponuję, pewnie, znaczy nie wiem, czy można powiedzieć. Właśnie bym chciał to usłyszeć od fachowców, bo zdania są podzielone. Może by ktoś zrobił jakąś analizę. Czy zmniejszenie szarej strefy, która w Polsce jest ogromna, chyba większa, panie ministrze, niż w innych krajach, szara strefa, chyba coś koło 30% chyba tak jest szacowana i mogłaby być mniejsza. Czy zmniejszenie jej na przykład o 10% czy 15% to będzie zysk dla budżetu, dla państwa i dla gospodarki, czy strata, czy nie? Bo ja proponuję i to naprawdę proszę państwa o to, żeby to zrobić bardzo szybko, bo każdy Polak, który chce w naszym kraju żyć, to on nie będzie z powietrza tego robił. Ci wszyscy bezrobotni, którzy są zarejestrowani w urzędach pracy, to oni gdzieś pracują. Proszę państwa, czy my myślimy wszyscy, może będę mówił kategoriami my, posłowie, rząd, żeby nie rozdzielać nas na te bariery, czy my wszyscy myślimy, że oni żyją z wody? No więc oni są zarejestrowani jako bezrobotni, bez prawa do zasiłku i nie wykazują żadnych przychodów. No bo tak jak powiedziałem, gdyby wykazali, to natychmiast by zostali wyrzuceni z systemu ubezpieczeń zdrowotnych. No przecież oni z czegoś żyją. Wszyscy wiemy doskonale, że żyją z pracy w szarej strefie i udajemy, że jest wszystko w porządku. No więc jeżeli zmienimy ten system, damy ludziom normalnie pracować, no przynajmniej część tych ludzi będzie mogła w Polsce legalnie żyć, szanować swoje państwo i nie będzie zmuszona do wyjeżdżania i kombinowania. Więc już teraz zmierzam do konkluzji, do propozycji. Oczywiście one są ogólne, bo to trzeba by było policzyć, uszczegółowić, ale zmiana jest konieczna i bardzo szybko, natychmiastowa zmiana w tym zakresie. Dwie rzeczy. Zmiana ryczałtowego ZUS-u na ZUS od dochodu dla wszystkich i podwiększenie kwoty wolnej od podatkowania. Nie wiem, panie ministrze, ile, bo to pana jest zakres, ale przynajmniej do minimum socjalnego. To są dwie zmiany, które spowodują impuls rozwojowy natychmiastowy. Myślę, że po pół roku będziemy widzieli pozytywne wpływy także do budżetu. Więc wysokość składki przedsiębiorcy powinna być związana z wysokością jego dochodów i dostosowana do realnej możliwości jej zapłacenia. Jeśli nie system angielski, bo to może nie do polskich warunków, bo część mi mówi, że będą Polacy kombinować, znowu to samo zatrudnienie, to tamto. No to może system taki, który jest możliwy do wprowadzenia od ręki i konstytucyjnie chyba bardziej prawidłowy nawet niż ten, który jest. Wszystkie zasady jednakowe dla wszystkich. Czyli tak jak pracownik. Jest dochód, składki się nalicza pracownikowi od dochodu i przedsiębiorcy od dochodu. I ze zniesieniem tej maksymalnej składki, o której mówię, to co nam trochę da pieniędzy do tego, żeby uzupełnić straty. Może tam później od tej maksymalnej zmniejszyć tą pazerność, tylko zmniejszyć stawkę tak jak jest w Anglii. Dać człowiekowi, niech płaci te 2%. 2% zapłaci, żeby już go całkiem nie odstraszać. Tak jak to we Francji zrobiono i wszyscy wyjechali, czy duża część wyjechała przedsiębiorców. No to, ale nie robić tej bariery. No gdzieś te pieniądze można szukać i można je znaleźć. Czyli można wprowadzić jednakowe zasady dla przedsiębiorczych i dla pracowników i prawnicy konstytucjonaliści mówią mi, że to jest do zrobienia o tak. Bez problemu. I dla lub system brytyjski dla osób o niewielkich dochodach prowadzących działalność gospodarczą niski ryczałt. Proszę Państwa, jeśli nie zrobimy tych zmian, to wskazujemy Polaków na niestety na wegetację, na kombinatorstwo, na wyjazdy z kraju, bo no chyba, że Państwo jako rząd, a my jako Sejm oświadczymy, że wszystkim Polakom zapewnimy miejsca na etacie, czy też większości Polaków bezrobotnych, no to wtedy oni pójdą chętnie, powiedzą, jesteśmy zadowoleni, nigdzie nie wyjeżdżamy, nic nie kombinujemy, pracujemy grzecznie, ale to jest chyba niemożliwe. W związku z tym umożliwmy w Polsce ludziom na normalne życie. Myślałem, że to będzie jakby podstawą ta moja wypowiedź dyskusji, ale stąd no też przepraszam, że jakoś tak to się ułożyło. Pani Przewodnicząca informowała mnie, że to by miało być o tym właśnie, no ale może się też dobrze stało, że poszliśmy trochę szerzej. Dziękuję bardzo. Dziękuję Panie Przewodniczący za wygłoszenie tej szerokiej wypowiedzi, a nim otworzę szeroką dyskusję, chciałem prosić o ustosunkowanie się zaproszonych gości. Widzę, że do głosu zgłasza się Pan Minister Nadewan. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.