Zbigniew Bogucki: Suwerenność ważniejsza niż sondaże
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, 27 lutego 2026 skomentował dla mediów przegłosowaną dziś ustawę i proces decyzyjny w Kancelarii Prezydenta, wskazując na konieczność analizy warunkowości i skutków finansowych. Podkreślił, że priorytetem musi być interes i bezpieczeństwo Polski, a prezydent ma 21 dni na podjęcie decyzji.
Najważniejsze ustalenia
Bogucki zaznaczył, że doradztwo dla prezydenta jest sprawą wewnętrzną Kancelarii, że decyzja zapadnie po wszechstronnych analizach i że przy podejmowaniu decyzji trzeba rozważyć zarówno kwestie bezpieczeństwa, jak i finansów publicznych.
Warunkowość i suwerenność
Mówca odniósł się do mechanizmu warunkowości, alarmując, że instrumenty polityczne mogą być wykorzystywane w sposób uznaniowy. Wskazał różnicę między zwykłymi inwestycjami a wydatkami związanymi z bezpieczeństwem państwa i podkreślał znaczenie opinii konstytucjonalistów.
Konsekwencje finansowe
Bogucki przypomniał o skutkach finansowych - zobowiązaniu liczonym na 190 miliardów złotych do 2070 roku - i podkreślił potrzebę skrupulatnego nadzoru nad ewentualnym wydatkowaniem środków (wzmianka o Komitecie Sterującym i Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych).
Dalsze kroki
Według Boguckiego decyzja prezydenta zapadnie po analizach w kancelarii, z uwzględnieniem opinii wojskowych, konstytucjonalistów i szczegółowych rozporządzeń. W materiale mówca odpowiada też na zarzuty o polityczność decyzji i porównania do KPO.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
To co radzę prezydentowi to jest sprawa między mną a panem prezydentem, pan prezydent ma różnych doradców, zasięga opinii, analizuje, jest jeszcze czas, dzisiaj ustawa została przegłosowana, pan marszałek zapowiedział, że jeszcze dzisiaj trafi do kancelarii prezydenta, więc 21 dni na podjęcie decyzji, na pewno to będzie dobra decyzja dla Polski. Czekacie na sondaże jeszcze opinii publicznej, jak ona reaguje? Sondaże są ważne, ale sądaże nie są najważniejsze, najważniejszy interes Polski, najważniejsze są kwestie suwerenności, no tak, ale suweren, pani redaktor, jak pani dobrze wie, nie wypowiada się w sondażach, tylko wypowiada się w wyborach, bo to jest faktyczny test. Nie może się wypowiedzieć. Nie może się wypowiedzieć, ale rozróżniam wybory i wole suwerena, np. wybierającego prezydenta, czy sejm, czy senat, od sondaży, które mają czasami różne, tak powiem, konotacje polityczne. A nie będzie miało znaczenia, jak np. 80% Polaków będzie za sejm? Pan prezydent na pewno będzie analizował wszechstronnie wszystkie okoliczności związane z tą ustawą i z tym programem, z tą pożyczką. Ale czy prezydent ma duże wątpliwości? Był tutaj wczoraj, pan prezydent mówił to bardzo dokładnie, a właściwie nic w tym zakresie nie mogę dodać, to jest jeden dzień różnicy. I też nie za bardzo wiemy, co jest tak naprawdę, bo mówi o suwerenności, no ale i pan premier Kosiniak-Kamysz i wszyscy mówią, że to nie narusza żadnej suwerenności, więc o co chodzi tak dokładnie? Pan prezydent odnosił się i mówił o tym, odnosił się do kwestii warunkowości. A w warunkowości faktycznie chodzi o politykę, czyli chodzi o to, że są instrumenty, które mogą być, a już były też np. w niektórych krajach, są wykorzystywane w sposób polityczny i to nie jest dobre rozwiązanie. Szczególnie, że nie chodzi o zwykłe inwestycje, budowę chodynika czy ścieżki rowerowej, tylko chodzi o polskie bezpieczeństwo. A polskie bezpieczeństwo nie może być warunkowane, moim zdaniem, przez czynniki, które są zewnątrz. Ale to jest te same warunki, które nam... Tak, tak, tak. Dlatego mówię, że jest różnica, dlatego, że jest, dlatego panie redaktorze, jest różnica między zwykłymi inwestycjami a inwestycjami w bezpieczeństwo. Ja też polecam wsłuchiwać się w głosy specjalistów, konstytucjonalistów, m.in. głos w ostatnich dniach pana profesora Piotrowskiego, który wyraził swoją opinię, ale jest niewątpliwie autorytetem, jeżeli chodzi o kwestię konstytucyjności. Ona też jest o konstytucyjności. Nie ma decyzji pana prezydenta. Ta decyzja zapadnie po kolejnych dniach analiz, które będą przeprowadzane w kancelarii. Na koniec pan prezydent podejmie po prostu decyzję. Czy prezydent będzie czekał do ostatniej chwili z decyzją, czy jednak wcześniej? Tego nie wiem, tego nie wiem. To w zależności od tego, jak będą przebiegały prace, właśnie analizy prowadzone nad tą ustawą, nad rozporządzeniami, które są związane z tą ustawą, nad kwestiami finansowymi, bo z jednej strony kwestia bezpieczeństwa, z drugiej strony kwestia finansów publicznych, czyli to zadłużenie w przeliczeniu 190 miliardów złotych do 2070 roku. To jest poważne zobowiązanie, które Polska zaciąga i trzeba je bardzo poważnie rozważyć. Tak na pewno zrobi pan prezydent. Jak to zbrojne weźmie pod uwagę zdanie wojskowe? Oczywiście, no ja byłem z panem prezydentem na odprawie. Pan prezydent wtedy też mówił, mogliście państwo to śledzić, to nie była odprawa zamknięta, więc pan prezydent bardzo jasno mówił o tych swoich znakach zapytania, zastrzeżeniach, wątpliwościach co do tej ustawy. Ale wojskowi popierają program Sejm. Ale to znaczy wojskowi, ale to ja wszystko rozumiem, tylko jeżeli ja słyszę takie uogólnienia pani redaktor, to myślę, że one nie są do końca trafne. To znaczy nie wiem jaki pani ma mandat, ja rozumiem, nie zarzucam, tylko jaki pani ma mandat powiedzieć, że wojskowi albo policja popiera. Rozumiem, że są wojskowi, oficerowie, którzy popierają, są pewnie tacy, którzy mają wątpliwości, są tacy, którzy nie popierają. Nie wiem czy ktoś podejmował, tylko skończę panie redaktorze, skończę, skończę. Natomiast jeżeli chodzi o wątpliwości, one były wyrażone przez pana prezydenta. Ale wątpliwości części, które wyrażał pan prezydent chyba zostały usunięte. Wszystkie, ja akurat, ja powiem w ten sposób. Jeżeli chodzi o te prace nad ustawą, ja w tym ostatnim momencie także z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego z panem profesorem Cenckiewiczem brałem udział jeszcze w dyskusjach nad tą ustawą. No i te poprawki, które były zaproponowane wszystkim nie zostały przyjęte. Nie ma Komitetu Sterującego, dalej mamy, ale jeżeli mogę odpowiedzieć do końca. Mamy sytuację, w której jest zmiana, jeżeli chodzi o budżet MONO, ale nie ma zmiany, jeżeli chodzi o Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Znaczy tamte środki mogą być wygaszone, tutaj nie ma takiego zapewnienia ze strony rządu. Jeżeli chodzi o Komitet Sterujący, to chodzi o to, żeby pilnować gigantyczne środki i przyglądać się tym gigantycznym środkom. W sposób możliwie skrupulatny i szczegółowy, tak żeby one były wydatkowane, gdyby one weszły w życie, gdyby ta umowa została podpisana. Żeby one były wydatkowane zgodnie z przeznaczeniem. Nie, w warunkowości, w warunkowości Szanowni Państwo, w warunkowości. Nie chodzi tylko o to, chodzi również o to, żeby wywierać nacisk polityczny. Myśmy byli tego doskonałym przykładem, podaję przykład KPO. No tak, ale w KPO były zupełnie inne rzeczy. Ale jak Pan będzie krzyczał, głośniej przerywał, ale jak Pan będzie głośniej krzyczał, to nie znaczy, że Pan ma rację. Możemy spokojnie... Znaczy przed chwilą mówiliście, ale przed chwilą mówiliście Państwo, że jest ten sam mechanizm. To jest inny mechanizm? A ja uważam, że to jest ten sam mechanizm. Panie redaktorze, ale dyskusja... Ja mam do Państwa takie zasadnicze pytanie. Ja naprawdę odpowiem na wszystkie pytania. Tylko jeżeli Państwo będziecie machać tymi mikrofonami, zabierać tego od Pan redaktor, to to nie ma większego sensu, Panie redaktorze. Ja bardzo chętnie odpowiem na każde Pana pytanie i się do niego odniosę. Nie porównuję dwóch różnych spraw, bo zarówno w KPO, jak i w SEJD jest ten sam mechanizm. Ten sam mechanizm warunkowości. Jest to samo rozporządzenie. Różnica jest jedna. Znaczy w KPO były kamienie milowe i dochodzimy do sedna. Kamienie milowe nie zostały osiągnięte przez ten rząd Donalda Tuska. Tak jak nie zostały osiągnięte, jak rozumiem, w myśl Komisji czy w uznaniu Komisji Europejskiej przez poprzedni rząd. Tylko, że wtedy środki były blokowane, a teraz są odblokowane. O czym to świadczy? O pełnej uznajowości politycznej decyzji. I to jest Pana odpowiedź na Pana pytanie. Pan doskonale wie, Panie Ministrze, że chodzi o to, że nie ściga nikt tutaj sędziów za wyroki. Nie ma ustawy kadencowej, ona nie funkcjonuje. Nikt nie chce karać sędziego. Pani redaktor, wskaże Pani jeden kamień milowy, który został osiągnięty przez ten rząd? Nie. No właśnie, a ja mówię. Pan powiedział, że jest uznaniowość. Oczywiście, że jest uznaniowość. Przyszedł skok na sądy. Skok na sądy jest teraz. Skok na sądy jest teraz. Skok na sądy jest teraz. Skok na sądy jest teraz. Odniosłem się bardzo... Pani redaktor, Pani redaktor. Ale Pani nie musi mi przypominać. Ja jeszcze raz odnoszę się do Pani pytania. Znaczy, Pani jest znakomita w wypieraniu faktów. Znakomita jest Pani. Naprawdę oddaję palmę pierwszeństwa, jeżeli chodzi o wypieranie faktów. Ja Pani odpowiadam. Ja Pani odpowiadam. Ja Pani odpowiadam na to, że żaden z kamieni milowych w ramach KPO nie został osiągnięty. Jeżeli jest inaczej, to proszę mi to powiedzieć. Pani nie powie... No właśnie. Więc jeżeli wypłata KPO była uzależniona od kamieni milowych i ani rząd poprzedni, ani obecny rząd nie wypełnił tych kamieni milowych. Tylko, że podczas poprzedniego rządu te środki były blokowane. Teraz nie są blokowane? To jest proste. To jest prosty dowód na polityczność tych decyzji. Krótko na temat. Wszystko. Jeszcze Panie Ministrze, ja bym chciała się zapytać o ustawę. Pan Prezydent mówi, że jest blokowana przez Marszałka Sejmu. Chodzi o obniżkę cen prądu. Wiem, że bardzo dużo też wyborców PiSu dzwoni do biur poselskich i pyta. Ta ustawa jest odsyłana. Chyba już jest, teraz znowu jest w kancelarii, bo ona jest... Ale jaki jest koszt? Wszystko jest, wszystko jest. A ja odpowiem. Ale ile to jest koszt? Ale to wystarczy. Odsyłam do uzasadnienia. Nie, no w pierwszym uzasadnieniu nie było. Ta ustawa jest bardzo dobrze uzasadniona. Więcej. Cztery mechanizmy, które zaproponował Pan Prezydent dzisiaj są procedowane czy wskazywane przez Komisję Europejską. Warto się zapytać Komisji Europejskiej, bo oni proponują dzisiaj te same rozwiązania. Więcej powiem Panie Redaktorze, Szanowni Państwo, że z dużym prawdopodobieństwem mogę założyć, że w przyszłym roku rząd, Ronalda Tuska, w roku wyborczym przedłoży swoją ustawę opierając się o te same cztery sposoby rozwiązania tego problemu, czyli obniżenia cen energii, tylko będzie mówił, że to jego projekt i zrobi to w roku wyborczym po to, żeby zdobywać głosy. A trzeba było to zrobić. Wszystko jest opisane. Wszystko jest opisane i odniesione w ustawie. Są cztery mechanizmy, o których Pan Prezydent mówił już pięć albo dziesięć razy. Wystarczy sięgnąć do ustawy. Wszystko jest jak w pytaniach. Dzisiaj rząd pokazał listę zadań, która ma być finansowana. Czy to jest jakaś adgumenta dla Pana Prezydenta? Ale Pan Prezydent zna tą listę zadań. Ona była w trybie zastrzeżonym. Jak dobrze pamiętam, Pan Prezydent ma dostęp do informacji o charakterze niejawnym.