Konfederacja: Młodzi dla Wolności żądają referendum ws. Miszalskiego
Konfederacja - Młodzi dla Wolności zorganizowali konferencję w Krakowie, wzywając do referendum odwołującego prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Powodem są zarzuty o drastyczne zadłużanie miasta, wprowadzenie strefy czystego transportu, podwyżki opłat i przypadki kolesiostwa.
Najważniejsze fakty:
Młodzi dla Wolności przedstawili konkretne zarzuty wobec Aleksandra Miszalskiego: wzrost zadłużenia Krakowa o około 2 miliardy złotych w ciągu dwóch lat, wprowadzenie kontrowersyjnej Strefy Czystego Transportu, podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej oraz opłat parkingowych i za wywóz śmieci. Organizatorzy zapowiedzieli zbieranie podpisów pod referendum i podkreślili, że mieszkańcy już aktywnie reagują.
Zadłużenie i polityka kadrowa:
Mówcy porównali tempo zadłużania Krakowa za kadencji Aleksandra Miszalskiego z poprzednim okresem rządów Jacka Majchrowskiego, wskazując na wzrost kosztów i nieefektywne wydatki, m.in. premie dla urzędników oraz obsadzanie stanowisk osobami związanymi z Koalicją Obywatelską. Przytoczono konkretne przypadki, jak nominacja rzeczniczki czy wieloetatowość niektórych radnych, opisane przez autorów wystąpienia jako „epidemia kolesiostwa”.
Strefa Czystego Transportu i konsekwencje praktyczne:
Młodzi dla Wolności krytykują sposób wdrożenia SCT - wskazują na brak uwzględnienia głosów mieszkańców w konsultacjach, dużą powierzchnię objętą strefą (ok. 60% miasta) oraz negatywny wpływ na podkrakowskie gminy i użytkowników transportu podmiejskiego. Wskazano też, że projekt ma charakter regresji społecznej, faworyzując osoby z nowszymi samochodami.
Referendum i reakcje władzy:
Organizatorzy informują, że zbiórka podpisów postępuje i że presja społeczna już przyniosła częściowe ustępstwa ze strony prezydenta - m.in. wycofanie niedawnej opłaty niedzielnej za parkingi, częściowe korekty podwyżek biletów i zapowiedzi zmian w SCT. W exposé pojawiły się także opisy reakcji politycznych przeciwników i zwiększonych wydatków na materiały urzędowe w odpowiedzi na akcję referendalną.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Prezes Okręgu Krakowskiego, Kacper Szarek, Młodzi dla Wolności. Jako my, Młodzi dla Wolności, stoimy tutaj, żeby pokazać nasze niezadowolenie z prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Jest to były poseł, który tak naprawdę wcześniej kompletnie nie był znany. Aby to zmienić, wszyscy najwięksi politycy Koalicji Obywatelskiej postanowili go rozpromować. Przykładowo Rafał Czaskowski w Krakowie aż był dwukrotnie podczas kampanii samorządowej. W obecnej sytuacji poparcie i zaufanie udzielone naszemu prezydentowi Miszalskiemu zostało, tak naprawdę odbiło się czkawką. Przez to, że przez jego dwa lata rządów zadłużył miasto na dwa miliardy złotych, wprowadził absurdalną strefę czystego transportu, podniósł ceny biletów w komunikacji miejskiej oraz dał ogrom stanowisk swoim kolegom partyjnym. Mimo tak naprawdę polityki proekologicznej staliśmy się najbardziej zanieczyszczonym miastem świata. Już nie wspominając kompletnie o tym, wszystkie te obietnice, które składał podczas kampanii wyboczej, takie jak budowa metra czy budowa parkingów w Park&Ride zostały też niespełnione. Aktualnie zbieramy podpisy pod referendum, żeby odwołać prezydenta Miszalskiego razem z całą Radą Miasta Krakowa. Mieszkańcy tym mogą pokazać, że tak naprawdę cały mandat zaufania, który oddali Miszalskiemu stracił przez dwa lata swoich nieudanych rządów. Bardzo dziękuję. Oddaję głos wiceprezes Młodzi dla Wolności Konstancji Kubisz-Andryszak. Dziękuję bardzo. Jeśli chodzi o finanse i zarządzanie przez 22 lata rządów Jacka Majchrowskiego, zadłużył on Kraków na kwotę 6 miliardów złotych. Aleksander Miszalski w dwa lata swoich rządów powiększył tą kwotę o kolejne 2 miliardy, pobijając tym samym, jeśli chodzi o tempo swojego poprzednika Jacka Majchrowskiego. Wyznaczone przez nich tempo zadłużania Krakowa przez rządy Koalicji Obywatelskiej wynosi 1 miliard rocznie. A skąd się właściwie bierze ten dług? Chociażby z fatalnego zarządzania wydatkami miasta Krakowa. Na przykład w 2025 roku Miszalski przeznaczył ponad 3 miliony złotych na nagrody dla urzędników i kadr kierowniczych spółek miejskich, zarządzanych przez jego kolegów z Koalicji Obywatelskiej oczywiście. Jest to o tyle bulwersujące, że kiedy mieszkańcy Krakowa zgłaszają potrzebę wydatków, które są dla nich ważne i priorytetowe, Aleksander Miszalski mówi, że nie ma tych pieniędzy, ponieważ musimy spłacać dług. A jeśli trzeba napychać pieniądze w kieszeni jego kolegów kolejnymi pieniędzmi, nagle znajdują się puste i wolne miliony złotych, które można wykorzystać. A jak już jesteśmy przy kolesiostwie, warto nadmienić patologię, która dzieje się w krakowskich urzędach. Chociażby patrząc na Rzeczniczkę Praw Ucznia Aleksandrę Twaróg, byłą członkinie Młodzieżówki Koalicji Obywatelskiej, która w konkursie na rzecznika wypadła najgorzej ze wszystkich. Natomiast w prywatnej rozmowie z panem prezydentem Aleksandrem Miszalskim poprawiła swoje błędy, podobno, i dostała tą funkcję. Jest też radny Jakub Kosek, który posiada aż sześć stanowisk, takich jak radny dzielnicy, radny miasta, przewodniczący rady miasta, członek rady nadzorczej jednego ze szpitali, członek rady nadzorczej Instytutu Zootechniki oraz wicedyrektor w Krajowym Ośrodku Wspierania Rolnictwa. Idealnie podsumowali to mieszkańcy Krakowa, którzy nazwali tą całą sytuację epidemią kolesiostwa. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję Konstancji. Teraz zapraszam jednego z członków Młodzieżówki, Jakuba Kubika. Szanowni Państwo, jak słusznie wspomniała moja poprzedniczka, Kraków to nie w długach, a Miszalski pieniędzy na premię dla swoich kolegów z urzędu szuka w kieszeniach mieszkańców. Od początków rządu koalicji obywatelskiej w Krakowie już podniesiono ceny biletów komunikacji miejskiej, podniesiono opłatę śmieciową oraz podniesiono opłatę za parking. Sztandarowym projektem Aleksandra Miszalskiego, który również łata dziurawy krakowski budżet, jest strefa czystego transportu. Prześmiewczo nazywana przez mieszkańców strefą czystego absurdu. Sam aspekt uprawy jakości powietrza w Krakowie jest słuszny. Natomiast sposób realizacji SCT to przyjaw zwykłej segregacji obywateli. Na tych, których stać na nowszy samochód oraz na tych, których nie stać na ten nowszy samochód. Największym problemem mają podkrakowskie gminy, które nie są w stanie realizować kursów pomiędzy małymi miejscowościami do Krakowa. Na przykład są to prywatne przedsiębiorstwa, których nie stać na nowe autobusy czy nowe busy. Stąd dzieci oraz młodzież, którzy muszą jeździć do szkół oraz uczelni, są po prostu spisani na znalezienie innej alternatywy. SCT zostało przyjęte zbyt pochopnie oraz przede wszystkim bez wzięcia pod uwagę zdań obywateli podczas konsultacji społecznych. Nie wzięto ich zupełnie, absolutnie w ogóle, gdyż nie wpisywały się w idee SCT. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że strefa obowiązuje w 60% powierzchni całego miasta Kraków. A w Warszawie jest to zaledwie 7%. Dodatkowo wszystkie parkingi Park&Ride, które miały zachęcać kierowców do przytrzymania się na komunikację miejską, znajdują się w tej strefie. Co jest jeszcze większym absurdem jest to, że przez wszystkie opłaty musimy zapłacić więcej za sam dojazd do Krakowa, ponieważ musimy zapłacić za strefę czystego transportu. Będziemy musieli zapłacić za parking na Park&Ride, który oczywiście podniesiono ich cenę oraz zapłacić za bilet komunikacji miejskiej, który oczywiście też podniesiono. Dziękuję bardzo. Dziękuję Jakubowi. Teraz zapraszam naszego sekretarza Młodzi dla Wolności Kraków, Krzysztofa Spytkowskiego. Szanowni Państwo, to wszystko, o czym mówili moi przedmówcy, skutkowało referendum. Referendum to jest o tyle ważny temat, że jest to nasze obywatelskie świadectwo na to, że nie pozwolimy zabrać sobie tego, co nasze. Ludzie sami zauważyli, jak władza, której zaufali jeszcze od niedawna, z dnia na dzień coraz bardziej staje się tym, co miała zwalczać. Dzięki Solidarności Mieszkańców już jakiś czas temu zbieraliśmy wymagane do przeprowadzenia referendum 60 tysięcy podpisów, ale na tym nie poprzestaniemy. Ludzie cały czas sami podchodzą do naszych wolontariuszy, aby złożyć podpis w geście sprzeciwu wobec rządów Aleksandra Miszalskiego. Szanowni Państwo, presja naprawdę ma sens. Widząc tempo zbiórki, prezydent Miszalski wycofuje się z kolejnych decyzji. Do tej pory odpuścił już wprowadzoną nie tak dawno temu niedzielną opłatę parkingową w centrum miasta, częściowo wycofał się z podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, czy zapowiedział korektę strefy czystego transportu. Reakcja Platformy Obywatelskiej i ludzi związanych z Aleksandrem Miszalskim też jest absolutnie groteskowa. W panice zdecydowano się zwiększyć wydatki na nakład gazetki urzędowej Kraków.pl, którą zwiększono z 30 do około 220 tysięcy egzemplarzy, na co wydano ponad 2 miliony złotych. Zakazano agitacji politycznej w pojazdach komunikacji miejskiej, przy czym w tych samych pojazdach komunikacji miejskiej wyświetlana jest strona z wszystkimi dokonaniami Aleksandra Miszalskiego jako prezydenta Krakowa, a poseł Dominik Jaśkowiec nazwał ostatnio całą tą akcję referendalną mianem brunatnego hejtu. Kończąc, chciałbym jeszcze odnieść się do tego, co napisał ostatnio jeden z uśmiechniętych przyjaciół Aleksandra Miszalskiego, Bogusław Kośmider. Przestrzegamy i ostrzegamy Aleksandra Miszalskiego i Radę Miasta Krakowa przed wcześniejszym końcem kadencji. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję Krzysztofowi. Teraz oddaję ostatni głos posłowi Konradowi Berkowiczowi. Szanowni Państwo, jako człowiek tutaj najmłodszy będę najbardziej radykalny, bo taka jest chyba właściwość młodości i podostrze trochę przekazu, to już nie tylko Aleksander Miszalski przewyższył tempo zadłużania, jak tu zostało powiedziane swojego poprzednika Jacka Majchrowskiego. Aleksander Miszalski dokonał wręcz cudu, o którym nawet filozofom się wcześniej nie śniło. On przez niespełna dwa lata swojej prezydentury zwiększył zadłużenie miasta o kwotę większą niż zadłużenie powstałe przez 22 lata Jacka Majchrowskiego. Ale nie na tym wybitne talenty prezydenta Miszalskiego się kończą, bo też dokonał czegoś, co w ogóle nie udało się Jackowi Majchrowskiemu przez 22 lata. Otóż przez niespełna dwa lata swojej prezydentury doprowadził do wielkiego, ponadpartyjnego, bardzo szerokiego, społecznego buntu przeciw obecnej władzy miasta. Żeby ujawnić, ja bardzo intensywnie i wyraziście krytykowałem przez wiele lat prezydenturę Jacka Majchrowskiego, ale żadnemu z krytyków Jacka Majchrowskiego nie udało się przez 22 lata doprowadzić do czegoś takiego, co wskazuje na to, że obecny ruch przeciw Aleksandrowi Miszalskiemu to nie jest nasza zasługa, w sensie krytyków Miszalskiego. To jest zasługa tylko i wyłącznie wybitnego prezydenta, jakim jest Aleksander Miszalski. No i ta sytuacja wywołała oczywiście panikę we władzach miasta i samego prezydenta Miszalskiego i Rady Miasta, a przede wszystkim wszystkich jego koleś i pozatrudnianych w sposób absolutnie czytelnie, bezczelny i bez kompetencji w rozmaitych spółkach miejskich. I panika ta objawiła się w bardzo różny sposób, bo to była taka huśtawka emocjonalna ewidentnie. Najpierw właśnie tu kolega wspomniał, referendum zostało nazwane referendum nienawiści. Poseł lokalny z Krakowa, z mównicy sejmowej później powiedział, że to jest brunatna kampania hejtu. I oczywiście zaczęły się pojawiać komentarze, bo przecież wypłynęły informacje o tym, że istnieją grupy wyznawców Platformy Obywatelskiej w Krakowie, gdzie są instrukcje, które wpisy atakować masowo i żeby chwalić Aleksandra Miszalskiego. No i pojawiły się oczywiście komentarze, że kto popiera referendum, ten popiera Putina, bo to jest oczywiste, że to jest działanie rosyjskiej propagandy i rosyjskich sił operacyjnych. Ale przyszło za chwilę otrzeźwienie. Zobaczyli, że ludzie aż tak głupi nie są, żeby to ułknąć, więc Aleksander Miszalski ogłosił, uwaga, wielką korektę strefy czystego transportu. Choć jeszcze niedawno, jak były prowadzone konsultacje dotyczące jej wprowadzenia i napłynęło wiele uwag, wszystkie masowo zostały odrzucone z powodu uwaga tego, że są sprzeczne z ideą strefy czystego transportu. Krótko mówiąc, władza powiedziała, że można zgłaszać uwagi, ale że ten pomysł strefy czystego transportu jest dobry, a nie, że jest zły oczywiście. Na czym polega uśmiechnięta demokracja. Ta panika trwa i ma mnóstwo swoich objałów, o czym na co dzień piszemy, nagrywamy materiały. Jest to wydarzenie zupełnie bezprecedensowe, a swoje zwieńczenie najbardziej aktualne miało w tym, że Aleksander Miszalski chyba wczoraj albo przedwczoraj, niedawno pojawił się w tej sali w Sejmie i ogłosił, że właśnie zdobył, a właściwie zawnioskował, to znaczy rząd zawnioskował na jego wniosek o 10 miliardów złotych na budowę metra, o którym to metrze kilka miesięcy temu obiecanym jego przedstawiciel powiedział, że jasne, że to jest nierealne, żeby je wybudować w najbliższym czasie. No i nawet ten paniczny ruch się bardzo szybko obnażył, bo od samego dnia sekretarz stanu ministerstwa, jednego z ministerstw obecnego rządu, odpisał Aleksandrowi Miszalskiemu, że to nie jest prawda, że jakieś zostały zawnioskowane pieniądze na metro, bo to są pieniądze na rozwój przede wszystkim małych i średnich miast i na tym etapie w ogóle nie ma mowy o tym, żeby jakiejkolwiek kwoty były, jak to napisał, znaczone i przeznaczane na określone inwestycje. Ale Aleksander Miszalski jeszcze w tej sali przy okazji popełnił freudowską pomyłkę, to znaczy powiedział coś, czego nie chciał powiedzieć, ale pewnie myślał, bo powiedział, zaznaczył, że te 10 miliardów to oczywiście nie jest cała kwota na metro krakowskie, tylko w ogóle na kilka aglomeracji, żeby poprawić komunikację, bo przecież tych 10 miliardów, uwaga cytuję, w Krakowie nie przejemy. Otóż my teraz wszyscy w Krakowie ponad podziałami Ija Berkowicz z Brunatnej Konfederacji i tam radna Aleksandra Owca z Lewackiej Partii razem pod jednym szyldem przeciw Miszalskiemu walczymy o to, żeby przejadanie pieniędzy mieszkańców Krakowa się skończyło. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo posłowi Konradowi. Czy są jakieś pytania od mediów? Nie widzę, nie słyszę. W takim razie bardzo dziękuję za uczestnictwo w naszej konferencji prasowej. Dziękuję.