Poseł Maciej Konieczny (Razem) 27 lutego zapowiedział poparcie dla reformy Państwowej Inspekcji Pracy i przedstawił poprawki popierane przez inspektorów i Głównego Inspektora Pracy. Konieczny skrytykował ministerstwo pracy oraz zapewnił, że obawy koalicjantów dotyczące ustawy są nieuzasadnione.
Najważniejsze ustalenia
Poseł Maciej Konieczny oświadczył, że partia Razem będzie głosować za ustawą reformującą Państwową Inspekcję Pracy. Podkreślił, że Razem składa poprawki, które są oczekiwane przez inspektorów, skonsultowane ze związkowcami i popierane przez Głównego Inspektora Pracy.
O poprawkach i gwarancjach
Konieczny zaznaczył, że w proponowanej wersji ustawy nie ma przepisów ustanawiających stosunek pracy decyzją administracyjną z rygorem natychmiastowej wykonalności ani konsekwencji finansowych wstecz. Wyjaśnił, że wyroki sądowe będą się nadal ciągnąć latami, jak dotychczas.
Krytyka ministerstwa i reakcje koalicji
Poseł wskazał na „czysty PR” ministerstwa pracy i skrytykował osobę minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk za sposób komunikacji. Zwrócił też uwagę na obawy koalicjantów, głównie PSL, i apelował, że nie ma powodu do lęku przed treścią ustawy.
Konsekwencje polityczne
Konieczny wezwał do spokojnego głosowania i podkreślił, że temat obaw związanych z końcem „śmieciówek” jest wykorzystywany przez ministerstwo jako zasłona dla własnej porażki. Zaznaczył, że poprawki Razem mają uspokoić praktyków i inspekcję.
W materiale poseł rozwija stanowisko Razem wobec reformy Państwowej Inspekcji Pracy, reaguje na zarzuty ministerstwa i przedstawia polityczny kontekst sporu w koalicji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, partia razem popiera reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Będziemy głosować za tą ustawą. Składamy poprawki, które są wyczekiwane przez inspektorów, skonsultowane ze związkowcami, popierane przez Głównego Inspektora Pracy, które spotykają się z zaskakująco butną i arogancką postawą ministry pracy Agnieszki Ziemianowicz-Bąk. Ale my się nie obrażamy, chętnie pomożemy. Rozumiem, problemem jest brak poparcia ze strony koalicjantów, obawy ze strony PSL-u głównie, dotyczące treści tej ustawy. Naprawdę nie ma się czego bać. To, czego się obawiacie, tego nie ma w tej ustawie. W tej wersji ustawy nie ma ustanawiania stosunku pracy z decyzją administracyjną z rygorem natychmiastowej wykonalności. Nie ma konsekwencji finansowych wstecz. Wyroki sądowe będą się ciągnąć latami tak jak do tej pory. To, co opowiada ministerstwo o końcu śmieciówek, to jest czysty PR. Naprawdę nie macie się czego obawiać. To są fejki, które mają ukryć porażkę ministerstwa. Tą bitwę już dawno wygraliście. Możecie spokojnie głosować.
---
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.