Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja: SAFE grozi zadłużeniem do 2070, żąda przejrzystości

Konfederacja: SAFE grozi zadłużeniem do 2070, żąda przejrzystości

Konfederacja 27 lutego 2026 krytycznie odnosi się do programu SAFE (w nagraniu także nazwany SAFE) i ostrzega przed zadłużeniem Polski do 2070 roku. Poseł Krzysztof Szymański i klub domagają się jawności dokumentów, definicji „komponentu krajowego” i gwarancji, że środki trafią do polskiego przemysłu.

Najważniejsze tezy


Konfederacja podkreśla, że opowiada się za silną armią, ale sprzeciwia się mechanizmowi finansowania SAFE, który - zdaniem klubu - stwarza ryzyko kursowe, zależność od decyzji Komisji Europejskiej i dług na dekady.

Wątpliwości proceduralne


Posłowie wskazują na brak szerokich konsultacji, zmiany w dokumentach, które wydają się być dokonywane „na ostatnią chwilę”, oraz na to, że zaledwie niewielu parlamentarzystów zapoznało się z treścią materiałów. Pojawiają się też zarzuty o wskazywanie konkretnych spółek w dokumentach bez pełnego uzasadnienia.

Suwerenność i finanse publiczne


Konfederacja alarmuje, że zaciąganie kredytu w euro na wielodekadowe okresy naraża Polskę na ryzyko walutowe i polityczne warunkowości. Klub odwołuje się do doświadczeń z KPO i przywołuje opinię konstytucjonalisty prof. Piotrowskiego, który - jak mówi mowa - wskazał na możliwość niezgodności programu z konstytucją i traktatem UE.

Konfederacja (konferencje prasowe) — moment z wystąpienia: Konfederacja: SAFE grozi zadłużeniem do 2070, żąda przejrzystości (27.02.2026)

Konsekwencje i żądania


Wzywa się do odtajnienia dokumentów, ustawowego zabezpieczenia gwarantującego, że środki trafią do polskiego przemysłu, jasnej definicji „komponentu krajowego” oraz do szerokiej debaty publicznej o mechanizmach wsparcia, w tym o zasadach przekazywania sprzętu Ukrainie. Konfederacja zapowiada sprzeciw wobec zasad, które jej zdaniem ograniczają suwerenność finansową państwa.

Wypowiedź z 27-02-2026 r.

Konfederacja - materiał z posiedzenia

Profil posła: https://videoparlament.pl/poslowie/konfederacja

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, witamy na konferencji pracowej Klubu Konfederacja. Wraz ze mną poseł Krzysztof Szymański. Dzisiejsza konferencja będzie dotyczyć programu SAVE. Nikt o zdrowych zmysłach nie sprzeciwia się i nie będzie się sprzeciwiał z pewnością temu, żeby w Polsce była silna armia. Nikt nie sprzeciwi się temu, żeby Polacy mogli liczyć na wsparcie silnego wojska oraz żebyśmy my z polskiego budżetu wspierali polskie wojsko. To naturalne. Natomiast wielu ekspertów, wielu polityków, wielu finansistów i wielu również wojskowych sprzeciwia się temu, w jaki sposób ten cały projekt SAVE ma być organizowany, w jaki sposób Polska ma się zadłużać do 2070 roku. Co ciekawe, jeszcze wczoraj, kiedy czytałem dokumenty zastrzeżone w sekretariacie Komisji Obrony Narodowej, zaskoczyło mnie to, że tylko siedmiu czy ośmiu posłów, ośmioro posłów przeczytało do tej pory ten dokument, a przecież od tygodni słyszymy opinie, różne komentarze płynące z ust, głównie posłów koalicji rządzącej, w jaki sposób posłowie mogą się wypowiadać na temat czegoś, czego nigdy w życiu wcześniej nie czytali. Dokument jest pisany na kolanie, dokument jest pisany ewidentnie pod kogoś, dokument wzajemnie się właściwie wyklucza, dlatego, że tak naprawdę są dwa wnioski, które skierowaliśmy do Komisji Europejskiej. I w pierwszym dokumencie istnieją liczby, cyfry, które potem są korygowane. W dwa tygodnie później tak naprawdę nie wiadomo dlaczego, nie wiadomo kto decydował o tych różnych korektach. A wszystko wskazuje jednoznacznie na to, że ktoś po prostu chciał dopisać niektóre projekty i w ostatnim momencie widoczni jacyś lobbyści bądź politycy, którzy chcieli dokonać właśnie jakichś zmian, zrobili to w sposób absolutnie niezaplanowany. Koniec rzędem temu, kto będzie w stanie dzisiaj powiedzieć, jak w 2070 roku będzie przedstawiała się sytuacja związana z polską walutą. Ba, nawet nie wiemy, czy w 2070 roku, jeśliby tak rzeczywiście naszą fantazję rozwinąć, czy w ogóle będzie jeszcze wtedy waluta euro. A my już dzisiaj podejmujemy decyzję, że będziemy się zadłużać właśnie w walucie euro. Wczoraj pojawił się bardzo ciekawy raport Instytutu związanego bezpośrednio z długiem, ale również z finansami, który jasno wskazuje, że na podstawie 10 tysięcy scenariuszy różnych nie jest jednoznaczna odpowiedź i nie można takiej jednoznacznej odpowiedzi udzielić, czy rzeczywiście to, że Polska weźmie tą pożyczkę w walucie euro, będzie spożytkiem dla budżetu państwa, gdybyśmy wzięli taką pożyczkę w złotówkach. Nikt oczywiście nie sprzeciwia się temu, żebyśmy się zapożyczyli na rzecz polskiej armii, ale wskazujemy na to, że jeżeli będziemy się zadłużać w euro, to z jednej strony oczywiście będziemy musieli wziąć na siebie ryzyko kursowe, ale z drugiej strony będziemy również w jakikolwiek sposób, nawet najmniejszy, co jest groźne, uzależnieni od decyzji Komisji Europejskiej. I oczywiście znajdują się tacy, którzy mówią, że bezpieczeństwo nie może mieć ceny, my jednak w Konfederacji zwracamy uwagę na to, że jednak jesteśmy suwerennym krajem i nie powinniśmy pozwolić na to, żeby ktokolwiek, kto nie reprezentuje Polaków, decydował o tym, czy my w jakiej formie, w jakiej formule, czy w jakiej wysokości i na co będziemy wydawać pieniądze na polską obronność. Tych zarzutów jest oczywiście cała masa, pojawiły się również nie tylko spekulacje, ale również potwierdzone fakty dotyczące tego, że niektóre spółki jasno wskazane są w tym dokumencie, co oczywiście budzi znowu wątpliwości związane z tym, kto przygotowywał i dlaczego wskazał konkretne spółki do wykonania, czy do realizacji konkretnych zadań wynikających z tego programu. Program nie był dyskutowany szeroko z punktu widzenia strategii bezpieczeństwa naszego kraju. Program nie był jasno dyskutowany na Komisji Obrony Narodowej, co oczywiście budzi kolejne pytania i tworzy niepotrzebne kontrowersje. Niestety polski rząd szczyci się już od niemal dwóch lat tym, że wprowadza jakieś rozwiązania finansowe, zadłużając przyszłe pokolenia Polaków, bo 2070 rok to ten czas, gdzie być może nasze wnuki będą spłacały tą pożyczkę i niestety może mieć powtórkę z rozrywkiem, niestety może mieć podobny scenariusz, jak miało to miejsce w przypadku KPO. To nie są bardzo podobne instrumenty finansowe, ale i tutaj, i tutaj ta nieprzejrzystość funkcjonuje i w przypadku KPO już mamy swoje pierwsze negatywne doświadczenia i jesteśmy pewni, że w przypadku programu SAFE czeka nas pewnie nie jedna jeszcze w przyszłości afera. Dlatego jako Konfederacja mówimy tak dla polskiej armii, dlatego jako Konfederacja mówimy tak dla silnej armii, natomiast jako Konfederacja jasno i głośno mówimy nie. Dla programu SAFE, dlatego że program SAFE nie daje niestety gwarancji przejrzystości naszych wydatków, a wydatki i ich przejrzystość to przecież jest grunt funkcjonowania naszego państwa i to jest zabezpieczenie również nie tylko naszej obronności, ale to powinno być również zabezpieczeniem przejrzystości państwa z punktu widzenia finansów. Zwracaliśmy na to uwagę podczas prac w komisji, zorganizowaliśmy już niejedną konferencję prasową, w niejednym wywiadzie zwracaliśmy na to uwagę, zwracaliśmy się również z apelem do rządu, żeby być może część z tego dokumentu odtajnić, ponieważ w tym dokumencie również jest dosyć obszerny materiał, dosyć pokaźna część, która dotyczy bezpośrednio tego, co my ostatecznie z tym sprzętem zrobimy. Warto przypomnieć, warto zwrócić uwagę, że w dokumencie jest również część poświęcona temu, co na jakich zasadach i kiedy będziemy przekazywać Ukrainie. Oczywiście Ukrainę należy wspierać, natomiast znowu pojawia się pytanie, czy ta pomoc nie powinna być przedmiotem szerszej debaty i czy rzeczywiście zapożyczanie się Polaków na lata, to jest to rzeczywiście ten mechanizm, który powinniśmy wykorzystywać z punktu widzenia, interesu państwa polskiego i z punktu widzenia tego, że ten sprzęt na samym końcu nie trafi do wojska polskiego, ale trafi do wojska, co by nie mówić, obcego nam państwa. Lista dylematów, lista absurdów jest naprawdę długa. Raz jeszcze chciałbym, myślę, że z posłem Krzysztofem Szymańskim podkreślić, że Konfederacja nie jest przeciwko temu, żebyśmy się zbroili, natomiast Konfederacja jest za przejrzystością finansów publicznych, za budowaniem suwerenności naszego narodu i naszego wojska i sprzeciwiamy się temu, żebyśmy jako państwo brali jakiekolwiek ryzyko na własne barki z punktu widzenia tego, że polski rząd i Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej mogą doświadczać jakichkolwiek nacisków czy ze strony obcych państw, czy ze strony Komisji Europejskiej. I oczywiście warto wspomnieć, z pewnością poseł o tym będzie mówił szerzej, warto wspomnieć, że Polska korzysta z programu SAFE dosyć szeroko. Ta, ta, ta kwota 44 miliardów złotych to jest ogromna kwota i inne państwa korzystają z tego programu SAFE, jeśli korzystają w znacznie węższym zakresie, a są państwa również takie, które w ogóle z tego programu ponoć najlepszego na świecie programu SAFE nie korzystają. Bardzo proszę o zabranie głosu mojego kolegi i klubowego posła Krzysztofa Szymańskiego. W sprawie kredytu SAFE jesteśmy świadkami obrzydliwej demagogii, takiej trywialnej propagandy, stosowania szantażu moralnego, nawet na granicy wręcz dobrego smaku i tutaj można na pierwszy plan wysunąć już te słynne zakute łby. Natomiast tak jak przed chwilą pan przewodniczący Płaczek powiedział nie wszystkie państwa biorą udział w tym programie, więc coś musi być na rzeczy i takie stawianie sprawy, takie szantażowanie opinii publicznej, ja stawiam pod bardzo dużym znakiem zapytania ze względu na to, że takie państwa jak Niemcy, Austria, Holandia, Szwecja, Słowenia, Malta, Luksemburg, Irlandia nie biorą udziału w programie SAFE. Z jakiegoś powodu to polski rząd rzucił się na ten program, na ten kredyt jak szczerbaty na suchary. Szwedzi w swojej opinii powiedzieli wprost, że oni mogą te same środki finansowe zaciągać na rynku na korzystniejszych warunkach i warto się chwilę zastanowić nad tymi korzystniejszymi warunkami, bo przeszliśmy obok tego tak jakby bezrefleksyjnie. A, okej, dobra, nie mamy korzystnych warunków, sami to musimy gdzieś indziej w takim razie zaciągnąć. A pytanie, które należy postawić, dlaczego my nie mamy tak samo korzystnych warunków? Czy przypadkiem to nie ten rząd i premier Donald Tusk ponoszą odpowiedzialność za to, że mamy tak niski rating, że nie mamy odpowiednich warunków do tego, żeby być konkurencyjnym, żeby mieć te same warunki, co inne państwa? Czy to przypadkiem nie jest zrzucanie z siebie odpowiedzialności przez ten rząd, unikanie jej i wtedy tłumaczenie Polakom, że musimy niestety skorzystać z innych instrumentów, podczas gdy to oni ponoszą za to odpowiedzialność i wycierają sobie buzię dowództwem, wycierają sobie buzię PGZ-em, spółkami przemysłowymi, które wydały oświadczenie, że są za programem SAFE. Tylko pytanie, które ja stawiam, czy oni są za programem SAFE, czy oni są za pieniędzmi na uruchomienie programów zbrojeniowych? Bo gdybym był wojskowym, to każde pieniądze chciałbym, żeby móc rozbudować swoje wojsko. Gdybym był w przemyśle, to każde pieniądze bym chciał, żeby móc uruchomić swoje programy przemysłowe, produkcyjne. Więc skoro nie biorą pod uwagę żadnych innych kryteriów, tylko chcą skorzystać, zgadzają się na to, żeby zaciągnąć taki kredyt unijny w ramach programu SAFE, to być może wynika to z tego, że nie mają wiary w to, że ten rząd jest w stanie samodzielnie coś zaproponować, że jest samodzielnie w stanie wypracować jakiekolwiek inne rozwiązanie niż to, które przyniesiono w teczce z Brukseli. Co do tego kosztu, warto jeszcze zadać sobie pytanie, czy on naprawdę będzie niższy, tak jak jest to nam mówione. Przecież to ryzyko walutowe, perspektywa tak wieloletnia nie pozwala oszacować, jaki będzie koszt dla polskiego podatnika tego programu. Tego nie da się zważyć, tego nie da się porównać. Gdybyśmy mówili o kredycie w złotówkach, można to zrobić. Natomiast biorąc pod uwagę ryzyko walutowe, ja myślę, że już Polacy dostatecznie się nauczyli na niestety bardzo bolesnym doświadczeniu kredytów frankowych, że ryzyko kursowe, ryzyko walutowe jest ogromne. I nie można obok tego przychodzić całkowicie bezrefleksyjnie. I oczywiście słuchając tej debaty, ja mam czasami takie wrażenie, że ważniejsze jest to, żeby przywieźć w cudzysłowie jak najwięcej pieniędzy do Polski, czyli zaciągnąć jak największy kredyt do Polski, podczas gdy nie ma tej dyskusji na temat tego, w jaki sposób to wydatkować, na co to wydać, gdzie to wydać. Zastrzeżenie chociażby tego dokumentu, który mówi o tym, na jakie programy, w jakich firmach, co chcemy kupić, jest już dowodem na to, że tam dochodzi do dużych nieścisłości, niejasności, gdzie jest to chronione przed opinią publiczną. I oczywiście znowu zbywa się to pewnym zaklęciem, bo lista została skonstruowana w porozumieniu z dowództwem generalnym. I to jest argument ostateczny, tylko że my nie widzimy, co w tym jest. I zasadne pytanie, które się pojawia, dotyczy tego, w jaki sposób to będzie wydatkowane i jaką my mamy gwarancję. Jeżeli mamy głosować, ja potrzebuję mieć ustawowego zabezpieczenia, że te pieniądze trafią do polskiego przemysłu. Natomiast Ministerstwo Aktywów Państwowych od niedawna dopiero pracuje nad definicją komponentu krajowego w inwestycjach krytycznych, czyli nad definicją tego, co jest polską firmą, co my rozumiemy w ogóle jako polską firmę. No to najpierw namównicy we wszystkich programach telewizyjnych słyszymy cały czas o tym, że te pieniądze trafią do polskich przedsiębiorców, do polskiego przemysłu, a gdy zadajemy pytanie, to się okazuje, że oni nawet nie wiedzą, co przez to rozumieją, co się kryje pod tym stwierdzeniem. Kto jest tym polskim przemysłem? Czy polski kapitał, polscy pracownicy, polskie fabryki tutaj? Czy wystarczy zarejestrować sobie filię spółki zagranicznej w Polsce, standardowo wykorzystywać mechanizmy wytransferowywania swoich zysków i wtedy również jest się objętym tą polskością, która jest w taki sposób zdefiniowana? Na takie pytania absolutnie musimy sobie odpowiedzieć. Bardzo ważnym wątkiem jest również zdanie bardzo znanego i szanowanego konstytucjonalisty, pana profesora Piotrowskiego. I on stwierdził ostatnio, że ten program SAFE jest wprost niezgodny z konstytucją RP i z traktatem o Unii Europejskiej. I profesor wskazywał tutaj na dwa konkretne artykuły, artykuł 26 i artykuł 90 Konstytucji Rzeczypospolitej. Ja przy tej okazji chciałbym jeszcze nadmienić, że bezpieczeństwo państwa to nie jest tylko siła militarna, to jest również bezpieczeństwo gospodarcze i bezpieczeństwo polityczne. I na chwilę się na tym skupmy, ponieważ mamy do czynienia w tym programie z mechanizmem warunkowości, a więc z metodą bezpośredniego nacisku na państwo, szantażem gospodarczym, pewną smyczą, na której eurokraci trzymają polski rząd, że jeżeli nie będzie robił tak, jak chce Unia Europejska, tak, jak chce obcy ośrodek, tak należy to interpretować. My, Polacy, powinniśmy tak to interpretować. Organizacja międzynarodowa, która narzuca nam swoje wartości, swoje metody działania, swoje wymagania, szantażuje nas, że jeżeli nie...

---