Donald Tusk: SAFE to polska odpowiedź na zagrożenia
Donald Tusk 27 lutego 2026 r. przedstawił szczegóły programu SAFE, podkreślając, że to polska inicjatywa mająca wzmocnić bezpieczeństwo kraju i Europy. Mówił o obaleniu mitów dotyczących suwerenności, warunkowości i korzyści dla polskiego przemysłu.
Najważniejsze fakty
Donald Tusk przedstawił kluczowe założenia programu SAFE - projekt o skali blisko 200 miliardów złotych mający zwiększyć obronność i samowystarczalność Polski oraz współpracę sojuszniczą. Podkreślił, że projekt zaprojektowano w Polsce i że jego celem jest realne bezpieczeństwo "tu i teraz".
Mit o suwerenności
Tusk odpiera zarzuty, że SAFE miałby ograniczać suwerenność: zaznaczył, że projekt był inicjatywą polską, a Komisja Europejska uszanowała polskie propozycje. Według niego samo przeprowadzenie programu jest wyrazem polskiej suwerenności w sprawach bezpieczeństwa.
Warunkowość i kontrola środków
Lider wskazał, że mechanizmy warunkowości mają chronić przed korupcją i marnotrawstwem - są instrumentem kontroli wydatkowania dużych pieniędzy i powinny być bronione także przez opozycję. Transparentność i niezależne instytucje miałyby gwarantować rzetelne wydatkowanie środków.
Korzyści dla przemysłu i Tarczy Wschód
Tusk wskazał, że ponad 80% środków ma trafić do polskich podmiotów, a blisko 12 tysięcy firm może skorzystać z programu. 36% budżetu SAFE ma wspierać nowoczesne technologie: satelity, cyberbezpieczeństwo, obronę antydronową. Program ma też działać na rzecz Tarczy Wschód jako realnej zapory przeciw agresji.
Konsekwencje i pilność decyzji
Donald Tusk wezwał do szybkich decyzji i zakończenia sporów politycznych, argumentując, że każdy miesiąc ma znaczenie dla bezpieczeństwa Polski i regionu. Program SAFE ma być impulsem dla gospodarki, technologii i współpracy sojuszniczej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie premierze, ministrze obrony narodowej, panowie generałowie, wszyscy dostojni goście. To jest szczególny moment. Jesteśmy na finiszu wielkiego projektu. Projektu, który ma w dużo większym niż do tej pory stopniu zapewnić bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo naszej ojczyźnie, naszym granicom, bezpieczeństwo całej Europie. Mówimy o programie SAFE. Zdecydowaliśmy się dzisiaj na prezentację szczegółowych informacji dotyczących całego projektu ze względu na ciągle budzujące emocje związane z istotą projektu SAFE. Chcemy, aby w jak najmniejszym stopniu, jeśli to jest możliwe, w jak najmniejszym stopniu spory polityczne zakłóciły realną ocenę tego, co Polska i Europa potrzebują w kwestii własnego bezpieczeństwa. Nie ma dziś ważniejszej sprawy. Każdy miesiąc, każdy tydzień, być może w najbliższym czasie, każda godzina będą wpływały na stopień bezpieczeństwa Polski, regionu i całego świata. Mnożą się konflikty. U naszych granic jest wojna. W każdej chwili można spodziewać się eskalacji zdarzeń w innych miejscach świata. I dlatego jak nigdy po II wojnie światowej kwestia obrony i naszych polskich możliwości jest kwestią nie abstrakcyjnych rozważań, tylko konkretnego bezpieczeństwa tu i teraz, dzisiaj. Nie jutro, nie pojutrze, ale dzisiaj. Polska dobrze uzbrojona, Polska w możliwie dużym stopniu samowystarczalna i równocześnie Polska dobrze kooperująca w sposób elastyczny, bardzo nowoczesny z partnerami, sojusznikami. To jest potrzeba absolutnie numer jeden. Dlatego z taką determinacją mój rząd ruszył do projektowania tego wielkiego programu finansowego SAFE. Zanim przejdziemy do prezentacji, bo dzisiaj te fakty, te informacje są kluczowe, nie wystąpienia polityków, ale chciałbym się odnieść do trzech mitów, tych negatywnych mitów, które spowodowały, że część polityków zastanawia się, czy program SAFE dobrze będzie służył polskiemu bezpieczeństwu i czy jest dobrze skonstruowany. Pierwszy mit to to, że program SAFE w jakimś stopniu zagraża polskiej suwerenności, że nie jest suwerenny, że jest narzucony przez kogoś z zewnątrz. Program SAFE od początku do końca został zaprojektowany w Polsce. To była nasza inicjatywa, nasza idea, nasza presja. Przekonywaliśmy partnerów w Unii Europejskiej, a nie było to łatwe zadanie, że Unia Europejska musi radykalnie, w ogóle bez żadnego precedensu, bez porównania z przeszłością, zwiększyć wysiłki na rzecz obrony państw członkowskich i że musimy zacząć generować środki i to gigantyczne środki finansowe, aby państwa członkowskie Unii Europejskiej mogły zacząć skutecznie dozbrajać swoje armię. Więc tu chcę wszystkich uspokoić, tych, którzy najczęściej używają tego hasła suwerenność jako negatywnego kontekstu dla projektu SAFE. Program SAFE służy polskiej suwerenności. To Komisja Europejska co do przecinka, co do jednej literki uszanowała nasze propozycje. To my powiedzieliśmy Brukseli jak ma wyglądać ten projekt, a nie oni nam. Samo przeprowadzenie projektu SAFE było wyrazem polskiej suwerenności, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa w ramach Unii Europejskiej. Drugi mit to tak zwana warunkowość. I tutaj także pojawia się kwestia niezależności czy suwerenności Polski wobec pewnych przepisów i zasad, jakie obowiązują w Unii Europejskiej także wobec projektu SAFE. Tak jak wtedy, kiedy mówimy generalnie o funduszach europejskich. Jedynym powodem, dla którego mówimy o warunkach korzystania z funduszy, czy z grantów, czy z kredytów przygotowywanych przez Unię Europejską i dotyczy to także projektu SAFE, jest zabezpieczenie tych projektów przed groźbą korupcji czy takiego niestarannego, niezgodnego z celem wydawania tych pieniędzy. I oczywiście problem prawa żywności się pojawia, ale z oczywistych względów. Tylko w kraju, gdzie mamy niezależne sądownictwo, sprawną prokuraturę, jasne przepisy prawa, zabezpieczenia antykorupcyjne, tylko w takim kraju jest pewność, że te bardzo duże pieniądze nie zostaną zmarnowane. My powinniśmy i to było także nasze zadanie i nasz cel, powinniśmy się cieszyć z tego, że istnieją dodatkowe mechanizmy, które zabezpieczają wydawanie dużych pieniędzy przed jakimikolwiek pokusami korupcyjnymi. Paradoks polega na tym, że ta warunkowość tak krytykowana przez niektórych w Polsce, ona powinna być najbardziej broniona zawsze przez opozycję, bo jest to jeden z instrumentów, to jest realne narzędzie, które pozwala wszystkim kontrolować rządy w kwestii wydawania pieniędzy. A przy tak wielkich pieniądzach, o jakich mowa w projekcie SAFE, nie muszę mówić, jak ważne jest to przekonanie, że te pieniądze będą wydawane nie tylko rozumnie, sensownie, ale też transparentnie i uczciwie. Trzeci mit to to, że to nie Polska skorzysta na tych pieniądzach. No i że przede wszystkim, że Niemcy skorzystają na tych pieniądzach. Jak się domyślacie, temu się szczególnie wnikliwie przyjrzałem ze względu na pewien typ insynuacji, jaki towarzyszy w tej debacie w przestrzeni publicznej. Jak wiecie, my mówimy o blisko 200 miliardach złotych, a więc o kosmicznej kwocie. I kiedy mówimy, że grubo ponad 80% i są to oceny fachowców, generałów wojskowych, instytucji państwowych, które są bezpośrednio zaangażowane w ocenę tego, w jaki sposób wykorzystywać te środki. To nie premier, czy wicepremier, czy minister o tym decydują, tylko ludzie naprawdę kompetentni, do których my mamy zaufanie, ale do których mieli także zaufanie nasi poprzednicy. Właśnie do ich kompetencji i uczciwości. I to w ich ocenie program SAFE to jest ponad 80% pieniędzy, które będą służyły Polsce i polskim firmom. SAFE to jest wielki program nie tylko obrony, na rzecz obrony. To jest nie tylko wielki program na rzecz dofinansowania bezpośrednio polskiej armii, jednostek wojskowych. To jest jeden z powodów, dla których wojsko jest tak zaangażowane w sprawną, sensowną realizację programu SAFE, ale to jest także wielki zastrzyk możliwości i pieniędzy, technologii do polskiego przemysłu zbrojeniowego i do wszystkich kooperantów. Wiecie Państwo, i to chciałbym, żeby dotarło też do naszych oponentów, do tych, którzy ciągle się zastanawiają, co z tym zrobić, a mają pewne narzędzia w ręku. Wiecie Państwo, ile ten osławiony niemiecki przemysł będzie korzystał na programie SAFE, który realizujemy w Polsce? To jest 0,37%. I mówimy tutaj o firmie szwedzko-niemieckiej. 0,37%. Mamy tutaj mapę o najszczęszą prezentację, którą za chwilę wszyscy Państwo zobaczycie, a ja poprosiłem o to, żeby ta mapa towarzyszyła mojemu wystąpieniu. I te czerwone kropki, widzicie Państwo, wszędzie tam, jeśli zakończymy polityczny proces akceptacji dla SAFE, wszędzie tam trafią pieniądze. To jest blisko 12 tysięcy firm współpracujących i kooperujących z polskim przemysłem zbrojeniowym tu w Polsce, na terenie kraju, polskich firm. Blisko 12 tysięcy firm. W każdym województwie, chyba w każdym powiecie mamy firmę, która może skorzystać bezpośrednio lub pośrednio z tego projektu. To może być tak, że i będzie, jeśli wszystko zakończy się szczęśliwym finałem. To będzie jeden z takich wielkich impulsów, bardzo przełomowych impulsów, jeśli chodzi także o rozwój polskiej gospodarki, polskich technologii. 36%, jeśli dobrze policzyłem, z tych gigantycznych środków SAFE wpływa na te najnowocześniejsze technologie, na satelity, kosmos, cybernetykę, obronę antydronową i te najnowocześniejsze techniki dronowe i antydronowe. 36% z blisko 200 miliardów złotych. Widzę tutaj naszego przyjaciela, ambasadora Brzezińskiego. Rozumiem jego zainteresowanie, tak jak naszych amerykańskich sojuszników. To w najmniejszym stopniu nie wpłynie na wydawane przez nas pieniądze na rynku amerykańskim i na naszą współpracę z naszym amerykańskim sojusznikiem. My będziemy lepszym jeszcze sojusznikiem, jeśli można być lepszym sojusznikiem niż Polska, dzięki programowi SAFE. A te grubo ponad 100 miliardów, które mieliśmy zamiar wydać na sprzęt i możliwości technologiczne, które płyną ze Stanów Zjednoczonych, one zostaną wydane tak czy inaczej. Więc nie mam żadnych wątpliwości, że tutaj mamy do czynienia ze strategią win-win-win właściwie, bo to jest i polski przemysł, i polski przemysł, i polska obrona, i interes naszych wszystkich, bez wyjątku sojuszników. Jestem bardzo dumny z tego, że udało się tak wielkie pieniądze w tak, powiedziałbym, sprytny sposób skonstruować, że korzystać będą na tym ci wszyscy, którzy powinni skorzystać z tych możliwości. Każdemu, komu leży na sercu. Bezpieczna Polska, bezpieczna Europa, bezpieczne granice. Tak jak to jest w przypadku tych wszystkich, którzy zaangażowali się w nasz projekt, nasz w stu procentach, Tarczy Wschód. Wszyscy powinni jak najszybciej wziąć się do roboty i tak, żebyśmy mogli zacząć się jak najszybciej gromadzić i wydawać te środki. Tarcza Wschód jest tego najlepszym przykładem. Budujemy najbezpieczniejszą granicę militarną w Europie, być może na świecie. Za gigantyczne pieniądze. 10 miliardów euro póki co. Tak zaplanowaliśmy na Tarczę Wschód. We współpracy z naszymi sojusznikami. Z Finlandią, Litwą, Łotwą, Estonią. I cały świat patrzy z wielkim zainteresowaniem i podziwem na to, co udało nam się już w tej chwili zbudować. Program SAFE będzie w dużej mierze dedykowany Tarczy Wschód. To jest autentyczna tarcza przeciwko groźbie agresji rosyjskiej. Prawdziwa. Jeśli coś może naprawdę, realnie zapobiec konfliktowi tu, na naszych ziemiach. Jeśli coś może powiedzieć donośnie tak Rosjanom, nawet nie próbujcie Polski zaczepiać. To właśnie Tarcza Wschód jest tego, jest tym narzędziem, tym sposobem. Tak jak powiedziałem, program SAFE będzie służył wszystkim Tarczy Wschód, a Tarcza Wschód stała się już w tej chwili formalnie zatwierdzonym elementem strategii Stanów Zjednoczonych i całego NATO i Unii Europejskiej. Warto to kontynuować także z tego względu, że stało się to wspólnym przedsięwzięciem wszystkich sojuszników w Pakcie Północnoatlantyckim. Także mogę tylko jeszcze raz wszystkich poprosić o to do roboty. Wszystkich, którzy czekają. Nie ma co czekać. Cała Polska czeka na te pieniądze, więc nie ma co czekać z decyzjami. Naprawdę jest to nam wszystkim bardzo potrzebne i trzymam kciuki za mądre decyzje tych, którzy z tą decyzją się czekają. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo panie premierze.