Anna Paluch w Sejmie zabiera głos w sprawie wypowiedzi kanclerza Niemiec i reakcji polskiego MSZ. Przypomina, że rosnąca pozycja Polski wymaga obrony jej tożsamości i prawdy historycznej.
Posłanka wskazuje na niebezpieczeństwo fałszowania historii, które umniejsza rolę Polski w 1939 roku i może prowadzić do zniekształcania odpowiedzialności za najtragiczniejsze wydarzenia XX wieku. Pyta, dlaczego po takich słowach nie nastąpiła oficjalna reakcja dyplomatyczna.
Anna Paluch zachęca do obejrzenia pełnego wystąpienia, które rozwija argumenty i pokazuje, dlaczego poszanowanie historii jest elementem dobrych relacji międzynarodowych oraz ochrony narodowej godności.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie ministrze, Polacy chcą ambitnej, odważnej, skutecznej i aktywnej polityki zagranicznej. Nie jesteśmy brzydką panną bez posagu, jak kiedyś mówił jeden z waszych ministrów. Pracowitość, zaradność, kompetencje Polaków sprawiły, że nasz kraj jest znacznie zasobniejszy niż przed laty. Skutkiem wzrastającej pozycji Polski jest zaproszenie do grupy G20 złożone na ręce pana prezydenta Nawrockiego. Dlaczego więc pan nie reaguje, kiedy kanclerz Niemiec w swojej wypowiedzi fałszuje historię, twierdząc, że wojna na Ukrainie trwa dłużej niż II wojna światowa? To oczywiste promowanie narracji, która unieważnia wspólny niemiecko-rosyjski atak na Polskę w 1939 roku, poniża rolę Polski, kraju, który pierwszy przeciwstawił się totalitaryzmowi hitlerowskiemu i sowieckiemu. Od tej narracji tylko krok do dzielenia się odpowiedzialnością za Holokaust, co Niemcom też się zdarza. Dlaczego po tej wypowiedzi kanclerza Merza nie został wezwany ambasador Niemiec dla przypomnienia faktów historycznych? Dobre relacje z partnerami to poszanowanie wzajemnych interesów, ale i tożsamości.
---
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.