Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Ciecióra - 11 dni dla Krajewskiego, kryzys rolników

Krzysztof Ciecióra - 11 dni dla Krajewskiego, kryzys rolników

Poseł Krzysztof Ciecióra w wystąpieniu w Sejmie wzywa ministra Stefana Krajewskiego do złożenia skargi do TSUE w ciągu 11 dni i domaga się jego odwołania. W swoim wystąpieniu alarmuje o największym w historii kryzysie opłacalności w polskim rolnictwie i krytykuje skutki umowy MERCOSUR.

Apel o interwencję i konsekwencje polityczne


Poseł Ciecióra podkreśla, że w przyszłym tygodniu jedna z umów MERCOSUR z Unią Europejską może zacząć obowiązywać po ratyfikacji przez Urugwaj albo Argentynę. W tej sytuacji apeluje do ministra, aby w ciągu 11 dni złożył skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE i wskazuje to jako powód wniosku o odwołanie ministra Krajewskiego.

Skala kryzysu w rolnictwie


Wystąpienie zawiera szczegółową krytykę rządowych działań wobec sektora rolnego: spadek opłacalności upraw i produkcji, problemy ze zbytem, rekordowe koszty energii i środków produkcji oraz konsekwencje doprowadzające rolników do „samozbiorów”. Poseł przytacza konkretne ceny płodów rolnych i wskazuje na brak realnych instrumentów wsparcia ze strony ministra.

Krytyka polityki kadrowej i instytucjonalnej


Ciecióra wskazuje na upartyjnienie instytucji rolnych, zwolnienia i przywracanie dyrektorów przez sądy oraz przypadki mobbingu i zastraszania społeczności szkolnych. Posłowi zależy na podkreśleniu różnicy między deklaracjami rządu a brakiem wdrożonych rozwiązań, które miałyby zabezpieczyć rolników.

Krzysztof Ciecióra — ujęcie z przemówienia: Krzysztof Ciecióra - 11 dni dla Krajewskiego, kryzys rolników (26.02.2026)

Ocena polityczna i porównanie dorobku


W wystąpieniu pada porównanie do wcześniejszych rządów i programów wsparcia rolnictwa oraz oskarżenia o złamane obietnice i instrumentalne traktowanie dopłat. Poseł przedstawia swoje oczekiwania wobec ministra: zapewnienie zbytu, kontroli rynku i płynności finansowej gospodarstw.

Zapraszamy do obejrzenia pełnego wystąpienia, gdzie poseł szczegółowo omawia kolejne postulaty i dowodzi, dlaczego jego zdaniem minister powinien zostać odwołany.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałek, Panie Premierze, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, nie wiem czy wiecie, ale rozpoczął się wyścig. Wyścig o to, który kraj szybciej ratyfikuje umowę z krajami MERKOSUR-u, a w zasadzie z punktu widzenia MERKOSUR-u umowę z Unią Europejską, Urugwaj albo Argentyna. W przyszłym tygodniu któryś z tych krajów ratyfikuje tę umowę i zacznie ona tymczasowo obowiązywać. Panie Ministrze Krajewski, od razu apeluję, ma Pan 11 dni na złożenie skargi do TSUE, aby tę umowę zablokować. I właśnie to jest powód naszego wniosku o odwołanie Pana Ministra Stefana Krajewskiego. Dopuścił Pan do podpisania tej umowy, nowej umowy handlowej z Ukrainą, a także zachowuje Pan zdumiewającą bierność w największym od lat kryzysie opłacalności w polskim rolnictwie. Wincenty Witos zwrócił się do chłopów wprost. Pamiętajcie, przed Wami nie ma wyboru. Możecie być albo gospodarzami Polski, albo niewolnikami drugich. To był apel Witosa w 1938 roku po strajku chłopskim, w czasie kiedy państwo wybrało presję zamiast dialogu. Ależ ta historia się powtarza, jak historia zatoczyła koło. Upartylnienie instytucji rolnych, złamane obietnice, brak realnych działań w największym kryzysie opłacalności to wepchnięcie rolników we współczesne niewolnictwo. Dzisiaj Wincenty Witos protestowałby przeciwko Wam w PSL-u. Dzisiaj byłby z rolnikami, których pałowaliście pod sejmem. Ta debata jest o przyszłości rolników, którzy muszą być gospodarzami, a nie niewolnikami przepisów, biurokracji, dotacji i kaprysów Stefana Krajewskiego. Nie możemy być niewolnikami piaskownicy Krajewskiego. No bo zacytuję, przypomnijmy. Jak mówiłem, ta piaskownica jest duża, każdemu miejsca starczy, aby mądrze się tymi łopatkami podzielić, a nie układać się nimi nawzajem. To jest pana priorytet. To jest pana priorytet. I właśnie o to, szanowni państwo, chodzi. Systemowe zagarnięcie państwa instytucji rolniczych przez PSL. Na Podlasiu mówią, że nie ma instytucji rolniczej, gdzie w kierownicy nie byłoby kogoś z PSL-u. A mnie najbardziej boli to, co zrobiliście ze szkołami rolniczymi. Panie ministrze Krajewski, to jest absolutny skandal. Wyrzucenie dyrektorów na zbity pysk. Ci dyrektorowie są dzisiaj przywracani przez sądy, ale wy podzieliliście społeczności szkolne. To wy doprowadziliście do mobbingu i zastraszenia społeczności szkolnej. Chociażby w Dobryszycach. Albo w Wałbrzychu, gdzie uczniowie pracowali na gospodarstwie dyrektora. Patologia w Kowr, Arim. Panie ministrze, to jest absolutny dramat. Ale kiedy jest podział łupów w piaskownicy, to jest jasne, że nie ma czasu na pracę, którą tak obiecywaliście. Mamy największy w historii kryzys w rolnictwie. Rolnicy stracili opłacalność praktycznie w każdym obszarze. Mleko 1,40 zł, tłuczniki 4 zł, pszenica 600 zł, kukurydza 600 zł, ziemniaki 80 groszy za kilogram. I często brakuje kupca. Chwalicie się rekordowym eksportem. No dobrze. Tylko kto zyskuje na tym eksporcie i dlaczego nie rolnicy? Szanowni państwo, nie oczekuję, że minister ustali cele. Oczekuję, że zapewni zbyt i kontrolę rynku oraz płynność. Proszę podać, ile zboża zalega obecnie w polskich magazynach? A ile planujecie wyeksportować? Bo na razie to zboże leży i nie ma szans, żeby wyjechało przed żniwami. Ale jak definiuje problemy rolników minister Krajewski? Cytuję. Ten ma problem z płatnościami. Tamtego, że ona zdradziła, ktoś inny ma problem, bo sąsiad ma lepiej od niego. Więc nie dajmy się, trzymajmy się wszyscy. Co to za bełkot, panie ministrze? Pan uważa, że rolnicy protestują, bo ich żony zdradzają? Bo oni się nają na jakiegoś taniego terapeutę? Szanowni państwo, rolnik nie prosi dzisiaj o cuda. On chce usłyszeć trzy rzeczy. Kiedy sprzeda, za ile i co go czeka w następnym sezonie. Dzisiaj na wsi nie ma jednego problemu. Jest pięć co najmniej codziennych lęków o przyszłość. Pierwsza to płynność. Nie ma tej płynności finansowej. Dzisiaj nie ma możliwości sprzedania swojej pracy. Nie ma możliwości sprzedania płodów rolnych. Przez co rolnicy stracili płynność finansową. Liczą tylko i wyłącznie na dopłatach. Są na tych dopłatach i stali się niewolnikami pana ministra Krajewskiego. Zbyt. Dzisiaj zbytu nie ma komu sprzedać. Zboża nie ma komu sprzedać. Warzyw. Stąd dramat samozbiorów zeszłego roku. Jakie pan podjął działania, kiedy rolnicy błagali o samozbiory? Żadnych działań nie podjął pan. Dopłaty i kontrole. Miał pan to ułatwić, usprawnić. Nic to nie weszło w życie. Koszty energii i środków produkcji. Mamy rekordowe wzrosty tych kosztów, które powodują, że płody rolne są tanie, a produkty spożywcze w sklepach bardzo drogie. Po piąte uczciwość rynku. Szanowni państwo, wchodząc do Unii Europejskiej umawialiśmy się na pewien proces, na inwestycje chociażby w dobrostan zwierząt. Dzisiaj się okazuje, że wystarczy podpisać jedną umowę z krajami MERKOSUR i 20 lat inwestycji w dobrostan polskich zwierząt idzie w pył. Nie ma to żadnego znaczenia, bo można sobie podpisać jedną umowę i cała praca polskich rolników idzie na marne. Bo tam, w krajach MERKOSUR nie mają nawet jednej dziesiątej tych wymagań, jakie się oczekuje od naszych rolników. No ale przecież, czego można od pana oczekiwać w realizacji swoich obietnic i tych rzeczy, które pan zapowiedział? Jest pan miernym naśladowcą Donalda Tuska, który powiedział, że skoro Platforma Obywatelska ma 30% w wyborach, to będzie realizować 30% swojego programu. Wy macie 2%, więc realizujecie 2%. A jakie to były obietnice? Inspekcja od pola do stołu? Nie ma. Uproszczenie dopłat? Nie ma. Ustawa o ochronie polskiego rolnictwa? Porzucona. Zakup Carefura? Miał pan kupić Carefura? Nie ma. 3 razy większe dopłaty i fundusz gwarantowania cen? Nie ma. Oszukaliście rolników. Wasze zapowiedzi nie są warte funta quacków. Ustawa o funkcji produkcyjnej wsi? Oszukał pan rolników. Mamy obiektywny problem wynikający z rozstrzygnięć sądów. Rolnicy są ścigani za to, że są rolnikami, że produkują dla nas żywność. Pan zablokował ustawę, którą złożyliśmy z Anią Gębicką i z Andrzejem Śliwką. Od dwóch lat jest zamrożona. Obiecał pan swoją i jej pan nie poddał podgłosowania. Dopiero prezydent Karol Nawrocki musiał wziąć sprawę w swoje ręce i pisać tą ustawę, która już niedługo trafi do Sejmu. Żeby zrozumieć skalę dzisiejszego rozczarowania na wsi, trzeba przypomnieć, co znaczyły realne decyzje państwa w latach 2015-2023. To nie były grabki i łopatki. To były konkretne instrumenty finansowe i systemowe. Wprowadziliśmy współfinansowanie ubezpieczenia upraw i zwierząt, system kredytów preferencyjnych, a w kryzysach uruchamiano duże programy pomocowe, jak dopłaty do nawozu. Zwiększyliśmy dopłaty do akcyzy do paliwa rolniczego aż do 2 zł do litra w 2023 roku. Silne wsparcie inwestycji i modernizacji. Instytucjonalnie chroniliśmy rolnika na rynku, Fundusz Ochrony Rolnictwa, a także rozwinęliśmy system wsparcia kół gospodyń wiejskich dzięki pani minister Annie Gębickiej, co wy próbowaliście blokować. I wreszcie w latach 2021-2023 wprowadziliśmy rozwiązania, które były konkretnymi reformami. Rolniczy handel detaliczny, zmiany w krus pozwalające pobierać świadczenia bez przymusu przekazywania gospodarstwa. Podniesienie emerytur, ułatwienia dla biogazowni rolniczych. To były konkrety. Jako pierwsi wprowadziliśmy ustawę o ochronie polskiej ziemi i faktycznie ją broniliśmy. Dzisiaj widać, kto pracował, a kto się bawi w piaskownicy. Szanowni państwo, cały ten dorobek i ta praca była możliwa dzięki poparciu i wizji Jarosława Kaczyńskiego. Nasi premierzy Beata Szydło i Mateusz Morawiecki rozumieli, że Polska jest silna, a silną wsi. A wie pan, dlaczego pan nie ma żadnej skuteczności? Bo nie ma pan poparcia w swoim premierze. Chciał pan kupić Kerfura? Weto Tuska. Chciał pan dopłaty dla rolników? Weto Tuska. Chciał pan blokować Merkosur? Weto Tuska. Chciał pan pisać skargę do CUE? Weto Tuska. To Tusk jest waszym prawdziwym wetomatem, wewnętrznym wetomatem. Wetomatem korzystnych dla rolnictwa rozwiązań, które mogłyby wejść do życia z waszego rządu. A właśnie. Zostało panu 11 dni do złożenia skargi na Merkosur. Ale skoro Tusk mówi, że Merkosur jest taki zły, to marszałek Sawicki dodaje, że rolnicy muszą zrozumieć, że nie są pępkiem świata. Więc wcale się nie dziwię, że rzeczywiście nie chcecie tak naprawdę tej umowy zaskarżać. Dzisiaj już wiemy, że mięso skarżone, mięso wjeżdża do Europy i nie mamy żadnej pewności, czy nie wjechało do Polski. Bo próbowaliście ten fakt absolutnie zakamuflować i ukryć przed Polakami. Szanowni państwo, zmarnowaliście zupełnie polską prezydencję pod kątem tematów rolniczych. Pan Krajewski na jednej razy przyznał, że prezydencja nie jest do tego, żeby załatwiać interesy narodowe. Wszyscy w Europie uważają inaczej, tylko pan twierdzi, że Polska nie powinna realizować interesów narodowych. No więc stało się tak jak zawsze z waszym rządem. Niemiec kazał, Tusk tupnął, PSL zrealizował. Okłamaliście rolników, mówiąc, że poprawki do umowy z Merkosurów zostały wprowadzone i zabezpieczają polskich rolników. To jest kłamstwo. Nie ma żadnych poprawek. Kraje Merkosuru zdementowały to i wyśmiały to, co wy próbujecie wmówić rolnikom. Szanowni państwo, warto też porównać sytuację, na którą często się powołujecie, mianowicie rok 2022-2023, kiedy to faktycznie zalało nas, wjechało zboże z Ukrainy do Polski. My ponieśliśmy z tego rzeczywiście duże koszty polityczne tej sytuacji, ale nie obraziliśmy się na tę sytuację. Zablokowaliśmy w kwietniu 2023 roku granicę z Ukrainą, nie dopuściliśmy do tego, żeby produkty rolne z Ukrainy dalej zalewały Polską wieś i pomimo tego, że Unia Europejska groziła nam sankcjami, zablokowaliśmy wraz z innymi państwami naszą granicę. Łącznie w tamtym czasie przekazaliśmy 14 miliardów złotych na wsparcie do zbóż, nawozów, paliwa, inwestycji i chociażby silosy. 14 milionów złotych. A dzisiaj? Miliardów. 14 miliardów złotych. A dzisiaj? Nie ma takiej krytycznej sytuacji na Ukrainie i na polskiej granicy. Nie ma presji Unii Europejskiej, ale zboże kosztuje 600 złotych i nie widać żadnych szans na zmianę. Rynek warzyw jest tak zdestabilizowany, że samozbiory chyba zostaną już naszą codziennością. Tylko spontaniczna pomoc Polaków będzie ratować rolników, a nie rząd, nie pan, panie ministrze. My rozporządzeniem zablokowaliśmy napływ produktów rolnych z Ukrainy, a pan zgodził się na nową umowę handlową z Ukrainą, która doprowadziła do tego, że nasze produkty są wypychane z naszych rynków w Europie Zachodniej. To jest prawdziwy skandal. To są prawdziwe zmiany systemowe, do których pan doprowadził. Ale szanowni państwo, zadajmy sobie pytanie. Skoro w tych trudnych czasach wojennych polski rząd był w stanie uruchomić konkretne instrumenty finansowe dla polskiego rolnictwa, to dlaczego nie potraficie zrobić tego dzisiaj? Dlaczego pan walczy z rolnikami? Dlaczego pan złożył wniosek o areszt dla polskiego rolnika? Dlaczego pan wykorzystuje rodziny do tego, żeby walić polityków opozycji? Czy to prawda, że pan chce podglądać, co ja robię na telefonie? Naprawdę pan zlecił asystentom robienie zdjęcia tego, co ja robię na komórce? Naprawdę? Szanowni państwo, wczoraj odbyła się Komisja Rolnictwa i chciałbym wam o czymś powiedzieć. Wydawało mi się, że będzie pełna mobilizacja, przyjdą członkowie Komisji Rolnictwa i będą pana bronić do ostatniej chwili. Okazało się, że w zasadzie jednym głosem udało się przeforsować wasze głosowanie i negatywnie zaopiniować nasz wniosek. Ale to, co mnie najbardziej rozśmieszyło, to to, że pan minister Krajewski zarzucił mi, że nie mogę reprezentować rolników, bo w oświadczeniu majątkowym nie wpisałem dochodu z rolnictwa. Szanowni państwo, bardzo szybko sprawdziłem. Okazuje się, że pan minister również nie ma takich dochodów w swoim oświadczeniu majątkowym. Znaczy, nie wiem, kto panu doradza, ale ja mam taką zasadę. Otaczam się ludźmi mądrzejszymi od siebie. Nie wiem, czemu pan robi odwrotnie. Szanowni państwo, warto też powiedzieć o tym, że mamy nową propozycję WPR-u na nowe lata, na nową perspektywę i już wiemy, że będzie o półtora miliarda złotych mniej niż... o półtora miliarda euro, przepraszam, mniej niż w tej perspektywie, którą my zaproponowaliśmy, którą wynegocjowaliśmy z Januszem Wojciechowskim. I to właśnie dlatego pan forsował tego aktywnego rolnika. Chciał pan wykasować system 600 tysięcy gospodarstw, ręcznie sterować tym, kto może takie opaty pobierać po to, żeby zrobić sobie bypass, żeby sobie zrobić poduszkę bezpieczeństwa przed przyszłą roczną, przed przyszłym budżetem WPR-em, który będzie absolutną katastrofą. To była jedyna pańska motywacja do tego, aby wprowadzić aktywnego rolnika. Ale panie ministrze, przyznam się, że mój żal, taki osobisty żal do pana – to będzie już moje ostatnie zdanie, panie marszałku – jest taki, że tak czysto po ludzku też jestem z ruchu ludowego. Zresztą pan się o tym wczoraj dowiedział po kolejnych atakach na mojego ojca. Mnie najbardziej jest przykro tego, że ludowcy, że pan postanowiliście przede wszystkim stać się taką atrakcją liberalnych elit, taką atrakcją salonu III RP, że dla was ważniejsze stało się uznanie w Gazecie Wyborczej, w TVN, to, żeby was poklepali po ramieniu, niż