PSL broni Stefana Krajewskiego - wniosek PiS to kpina
PSL wystąpiło dziś przed rozpatrzeniem wniosku o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, broniąc jego działań i krytykując politykę PiS wobec wsi. Przedstawiciele klubu przedstawili osiągnięcia resortu, konkretne projekty wsparcia rolników i zapowiedzieli walkę o wyższy budżet WPR.
Najważniejsze tezy
PSL podkreśliło, że wniosek PiS jest kuriozalny i niesprawiedliwy wobec ministra Krajewskiego. Mówcy wskazywali na dialog ministra z rolnikami, programy takie jak „Aktywny Rolnik” oraz rekordowy wzrost eksportu żywności (58 mld euro, w 2004 r. było to 5 mld), co dało dodatni bilans handlowy rzędu 20 mld euro.
Kontekst i krytyka PiS
W wystąpieniach padła krytyka wcześniejszych rządów PiS za liberalizację handlu, dopuszczenie zboża z Ukrainy, promocję tzw. Zielonego Ładu przez osoby związane z PiS oraz sprawy związane z MERCOSUR. PSL wskazało też na veto prezydenta Nawrockiego wobec części rozwiązań, m.in. premii dla aktywnego rolnika.
Projekty i konkretne realizacje
Mówcy wymieniali konkretne rozwiązania: wykorzystanie ARiMR do rozliczenia dotacji na wymianę tachografów z KPO, nowelizację prawa ruchu drogowego zwiększającą dopuszczalną prędkość ciągników do 40 km/h, budowę agroterminala w Gdańsku oraz działania na rzecz kolei dużych prędkości i nowego portu lotniczego. PSL zapowiedziało starania o historycznie wysoki budżet WPR i przesunięcie środków na wsparcie transformacji wsi.
Konsekwencje polityczne
PSL zapowiada odrzucenie wniosku o wotum nieufności i dalszą obronę polityki rolnej, którą przedstawia jako odpowiedzialną za bezpieczeństwo żywnościowe i rozwój polskiej wsi. Klub wskazał, że dalsze negocjacje budżetowe i sprawy handlu międzynarodowego będą kluczowe dla rolnictwa po 2028 roku.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry, witam państwa na konferencji prasowej Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe III Droga. Z udziałem pana Władysława Kośniaka-Kamysza, wicepremiera ministra obrony narodowej, pana Piotra Zgorzelskiego, wicemarszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, pana Dariusza Klimczaka, ministra infrastruktury, pana Miłosza Motyki, ministra energii, pana Krzysztofa Paszyka, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe III Droga, pana Mirosława Maliszewskiego, przewodniczącego Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju w Świ, a także grupy parlamentarzystów Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe. Jako pierwszego proszę o zabranie głosu pana premiera Władysława Kośniaka-Kamysza. Szanowni Państwo, jesteśmy przed rozpatrzeniem przez Sejm wniosku w sprawie wotum nieufności wobec naszego kolegi, dobrego, przyzwoitego, uczciwego człowieka, ministra rolnictwa i rozwoju w Św. Stefana Krajskiego. Wniosku, który jest elementem obłudnej politycznej gry, jest po prostu nie dość, że jest tragiczny pod względem jakości, jest to kpina, nie kpina nawet z nas, nie kpina z parlamentu, tak naprawdę jest to kpina z rolników. To, co zrobił PiS, ta chucpa, którą urządza w tej sprawie, po tym wszystkim, co wyrządził polskiej wsi po niekontrolowanym wpuszczeniu zboża z Ukrainy do Polski, po wprowadzeniu programu PiS jako Zielonego Ładu Europejskiego, przecież komisarz Wojciechowski sam to tak nazywał, że to nie Bruksela, a Nowogrodzka wymyśliła Zielony Ład, po tym, co zrobili ze sprzedażą polskiej ziemi, po zgodzie na MERKOSUR i po ganianiu do MERKOSUR-u przez pana Czaputowicza, ministra brazylijskiego, żeby jak najszybciej tę umowę podpisać. Przypomnę, pan Czaputowicz, minister spraw zagranicznych w rządzie PiS-u. To wszystko jest wyrazem obłudy, to wszystko jest wyrazem daleko idącego, tak naprawdę, nadużycia wobec mieszkańców wsi, wobec polskiego rolnictwa. Ale taka debata jest zawsze okazją do prezentacji tego, co się udało dokonać i tak też z tej formuły skorzystamy. Stefan Krajewski jest bardzo dobrym ministrem rolnictwa. Jest ministrem, który po pierwsze rozmawia z rolnikami, konsultuje, wprowadza nowe elementy. Sztandarowy nasz projekt, który był też naszą obietnicą w procesie wyborczym, w elekcji wyborczej, podczas ostatnich wyborów, był program Aktywny Rolnik, czyli Prawdziwy Rolnik. To była ustawa, którą zaproponowaliśmy, przeforsowaliśmy w rządzie, uzyskaliśmy wsparcie, żeby docenić prawdziwych rolników. Tych, którzy produkują żywność, tych, którzy sieją, tych, którzy gospodarują, hodują, odtwarzają hodowlę. To wszystko było bardzo ważne, żeby pokazać, że polska wieś będzie się nadal rozwijać. Tak jak od momentu wejścia do Unii Europejskiej, przejście w drugą fazę rozwoju. Po etapie modernizacji gospodarstw rolnych, utrzynienie ich stabilnymi przedsiębiorstwami, miejscami pracy, wytwarzania najlepszej żywności, skarbu narodowego, jakim jest polska zdrowa, dobra żywność, która osiąga gigantyczne sukcesy eksportowe. Eksport wyniósł 58 miliardów euro. To jest absolutny rekord świata. W 2004 roku, gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej, eksport polskiego rolnictwa to było 5 miliardów euro. Importowaliśmy za taką samą kwotę. Dzisiaj mamy dodatni bilans handlowy na 20 miliardów euro. 20 miliardów euro więcej sprzedajemy niż importujemy żywności. To jest absolutny sukces. Ostatni rok to jest absolutny sukces. W roku 2023 to było 52 miliardy eksportu, więc gigantyczny wzrost, rozwój gospodarstw, nowe rynki zbytu. Premia dla aktywnego rolnika, dla młodego rolnika. Ale aktywny rolnik zawetowany ostatnio przez prezydenta Nawrockiego. To była szansa na potrojenie dopłat co najmniej. To była szansa na docenienie prawdziwych rolników, a nie posiadaczy ziemskich. Nie rolników kanapowych, nie rolników z Marszałkowskiej, tylko tych, którzy od świtu do nocy pracują ciężko. To była szansa na jeszcze lepszą żywność, na promocję polskiej żywności na świecie. Ta szansa została na ten moment zablokowana przez opozycję, przez weto prezydenta. My nie ulegniemy. Będziemy razem dążyć do zmiany. Dzisiejszy dzień jest też szansą na przedstawienie wyzwań. Ja będę to robił w imieniu klubu. Stefan Krajewski będzie prezentował swoją wizję rolnictwa, bo na ten wniosek nie ma co odpowiadać. On jest po prostu kuriozalny, beznadziejny i natychmiast do odrzucenia. Ale wizja rolnictwa to przede wszystkim osiągnięcie najwyższego budżetu na wspólną politykę rolną, na bezpieczeństwo żywnościowe w kolejnej perspektywie europejskiej po 2028 roku. Mamy na to wielką szansę, żeby nie tylko ten budżet zagwarantowany, ale również zwiększony podczas polskiej prezydencji o około 9 miliardów złotych. I możliwość zwiększenia – tutaj w Warszawie będzie ta decyzja zapadać – o kolejne 9 miliardów euro podczas dyskusji w Polsce po tym, co się wydarzyło z liberalizacją handlu produktami rolno-spożywczymi. Więc mamy ogromną szansę osiągnąć historycznie najwyższy budżet. PSL będzie wnioskował o to, żeby przesunąć środki z polityki spójności, z budżetu ogólnego na rzecz rozwoju wsi, na rzecz transformacji polskiej wsi, na rzecz dofinansowania polskiej wsi. Jak PSL będzie rządził, będzie miał siłę w rządzie, to na pewno tego dokonamy. My jesteśmy zdeterminowani, jak będzie zatwierdzony budżet, będzie można już tego przesunięcia dokonać w 2027 roku. To jest nasz cel strategiczny – przesunięcie 9 miliardów. To wynegocjowaliśmy w ramach rozmów o Mercosur, który był blokowany, zaskarżony jest dzięki naszej inicjatywie w Europarlamencie. Więc mamy wiele wyzwań, otwarcie nowych rynków, stabilność dochodów. Ustawa o produkcyjnej roli wsi, która musi zachować swój charakter gospodarski, charakter rolniczy. Dzisiaj wiele osób sprowadza się na wieś, ale oni muszą przyjąć zasady. My się z tego bardzo cieszymy. Muszą przyjąć zasady panujące na wsi. Wieś nie może pozostać i nie może stać się w żaden sposób sypialnią dla miasta, nie może stać się skansenem gospodarczym. Musi być miejscem rozwoju gospodarczego, ekonomicznego, bezpieczeństwa rodzin mieszkających. Miejscem atrakcyjnym do życia, do odpoczynku bardzo często, ale przede wszystkim dla wielu miejscem pracy, dla przedsiębiorców, dla rolników. Nie może być strefą tylko i wyłącznie weekendowo. Musi być strefą życia cały czas. To będą nasze kolejne propozycje, które będzie przedkładał minister rolnictwa. Będziemy go dzisiaj wspierać. Jesteśmy pewni sukcesu w tym wsparciu. Brutalny, fałszywy, nieprawdziwy, obłudny wniosek PiSu zostanie odrzucony. Dziękuję. Proszę o zabranie głosu pana marszałka Piotra Zgorzelskiego. Jestem, szanowni państwo, w parlamencie już od pewnego czasu i do tej pory nigdy nie spotkałem tak bezsensownego, kuriozalnego, głupiego i przede wszystkim niesprawiedliwego wniosku, jaki złożyli w polskim parlamencie przedstawiciele partii, która od wielu lat polskiej wsi i polskiego rolnictwa nie szanuje, nie rozumie, zawsze oszukiwała i wyzyskiwała. I któż, szanowni państwo, składa ten wniosek? Przedstawiciele jakiego to środowiska politycznego? Otóż komisarza do spraw rolnictwa Unii Europejskiej Janusza Wojciechowskiego. Człowieka, który, tak jak powiedział nasz prezes, chwalił się, że osobiście jest autorem programu Zielonego Ładu i że ten program był pisany w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej. Nagrywał filmiki reklamujące ten szkodliwy dla polskiego rolnictwa program. Drugi z tej plejady gwiazd, minister Henryk Kowalczyk, można powiedzieć wujek dobra rada, który rolników zapewniał, że nie muszą się spieszyć ze sprzedawaniem swojego zboża, ponieważ muszą poczekać chwilę i będzie to zboże dużo droższe. Jak było, rolnicy się przekonali, a minister Kowalczyk pożegnał się ze swoim stanowiskiem. W końcu trzeci, Robert Telus, walczący z gaśnicą, można powiedzieć, który mało poważnie rozwiązywał problemy polskiego rolnictwa i polskiej wsi. I cały ten, szanowni państwo, pisowski gang Olsena dzisiaj śmie stawiać zarzuty najlepszemu ministrowi rolnictwa Stefanowi Krajewskiemu. Człowiekowi, który jak tylko trafił do resortu, to zadbał o ustabilizowanie cen na rynku zbóż. Zadbał o to, aby środki z Unii Europejskiej były na jak najwyższym poziomie. I przede wszystkim ma świetne relacje, dobre relacje z polskimi rolnikami. Miał z nimi te relacje wtedy, kiedy protestował przeciwko władzy pisowskiej. Dzisiaj ta dobra relacja procentuje na przyszłość, jeśli chodzi o współpracę na rzecz polskiej wsi. Dziękuję. Proszę o zabranie głosu pana ministra Dariusza Klimczaka. Szanowni państwo, pan minister Stefan Krajewski jest jednym z najważniejszych ministrów naszego rządu. Ale przede wszystkim rzetelnie wywiązuje się ze swoich obowiązków, zarówno z tych konstytucyjnych. Dba o każdego polskiego rolnika, dba o każdą osobę, która mieszka na terenach wiejskich. Ale to, co najważniejsze z punktu widzenia drużyny, jaką jest nasz rząd, to działa interdyscyplinarnie. Ja mogę powiedzieć z punktu widzenia Ministerstwa Infrastruktury, pan minister Stefan Krajewski wspiera nas w rozwiązywaniu wielu różnych problemów. Na rozwiązanie, które czekali mieszkańcy wsi, rolnicy bardzo wiele lat. A dzięki Stefanowi, dzięki współpracy z nim udaje się te kwestie rozwiązywać. Pierwsza sprawa – tachografy i wymiana ich u polskich przewoźników, u polskich transportowców. Udało nam się w tamtym roku wynegocjować z Komisją Europejską, że będzie dotacja z KPO na wymianę tachografów nowej generacji. Czasu mało, bo wiemy, że musimy się w tym roku rozliczyć z KPO. Brakowało nam pomocnej dłoni systemu i sieci instytucji, która w całym kraju potrafi to rozdysponować. Przyszedł Stefan, dał do dyspozycji Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Instytucję, która ma zarówno system informatyczny, oddziały w każdym powiecie, ludzi i potrafi te kilkaset tysięcy wniosków przyjąć, rozliczyć i udzielić dotacji. Dzięki tej współpracy z Ministerstwem Rolnictwa jest realna pomoc dla polskich transportowców. Przed tą konferencją sprawdzałem, jak idzie nabor wniosków, który się kończy za kilka dni. Są firmy, które składają po 20 wniosków, można uzyskać po 5 tysięcy na każdy tachograf, czyli 100 tysięcy dotacji dla firmy transportowej. To jest to. Nie byłoby to możliwe z jednej strony bez umiejętnej negocjacji z Komisją Europejską, a z drugiej strony bez wsparcia Ministerstwa Rolnictwa. Druga sprawa, to właśnie Ministerstwo Rolnictwa Stefan Krajski wnioskował o nowelizację prawa ruchu drogowym. Od 3 marca jest nowelizacja, gdzie ciągniki rolnicze będą mogły się poruszać z nową, wyższą prędkością po drogach publicznych – 40 km na godzinę. Dotychczas nikt nie miał serca i zdolności do tego, żeby zmienić ten prosty przepis, tak jak funkcjonuje w całej Europie. Ciągniki nie są zawali drogami, a zbliża się okres wiosennych prac i wreszcie będzie nowa jakość i bezpieczeństwo na polskich drogach. Trzecia sprawa, agroterminal w Gdańsku. Jego poprzednicy wiele razy mówili o tym, że jest bardzo potrzebna polska firma, polski terminal, agroport, który będzie zwiększał możliwości przeładunkowe i magazynowe, jeżeli chodzi o handel zbożem i sprzedaż polskiego zboża. Ale nic nie zrobili z tym. Dzięki współpracy z ministrem Stefanem Krajewskim buduje się agroterminal w porcie Gdańsk. Pod koniec kwietnia oddamy pierwszą część, już będzie gotowa. Zwiększamy dzięki temu zdolności przeładunkowe czterokrotnie. Nie byłoby to możliwe bez dobrej współpracy interdyscyplinarnej z ministrem rolnictwa. I na koniec ostatnia sprawa, budowa kolei dużych prędkości i Port Polska, nowego, najnowocześniejszego portu lotniczego w Europie. To dzięki ministrowi Stefanowi Krajewskiemu udało się odzyskać kluczową działkę, żeby wybudować kolej dużych prędkości. Jego poprzednicy nie kupili ani jednego metra ziemi pod kolei dużych prędkości, ale za to sprzedali wiele hektarów. A gdzie budowa? Więc pozorowanie budowy nowego portu lotniczego, pozorowanie budowy kolei dużych prędkości miało miejsce za naszych poprzedników. A nam, Ministerstwu Infrastruktury, dzięki dobrej współpracy z instytucjami związanymi z ministrem rolnictwa, udaje się realizować prawdziwą budowę. Bardzo dziękuję Stefanowi Krajewskiemu. Porównywanie jego do jego poprzedników z PIS-u to jest niebo a ziemia. Nie ma w ogóle co porównywać konia do pociągu. Stefan Krajewski potęgą jest i basta i powinien dalej pełnić swoją funkcję. Dziękuję. Proszę o zabranie głosu pana ministra Miłosza Motyka. Szanowni Państwo, przez ostatnie lata wiele mówiono, szczególnie mówili o tym nasi poprzednicy, że należy postawić na dodatkową odnogę dochodów na polskiej wsi. Taką miała być kwestia energetyki, taką miały być chociażby biogazownie. Tylko przez te osiem lat tej bandzie nieudaczników z Prawa i Sprawiedliwości nie udało się wprowadzić żadnych PIS-ów nowelizujących prawo, które by usprawniły i gwarantowały...