Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Paweł Jabłoński: Tchórzostwo i frajerstwo w MSZ

Paweł Jabłoński: Tchórzostwo i frajerstwo w MSZ

Poseł Paweł Jabłoński 26 lutego 2026 w Sejmie ostro skrytykował politykę Ministerstwa Spraw Zagranicznych i ministra wicepremiera Sikorskiego, oskarżając o brak obrony interesu Polski. W wystąpieniu poruszył relacje z Niemcami, sprawę wpisu Yad Vashem, inicjatywę Trójmorza oraz stosunek do USA i Unii Europejskiej.

Najważniejsze zarzuty


Poseł Jabłoński zarzuca MSZ bierność i brak stanowczej obrony interesów Polski. W przemówieniu padają ostre słowa wobec ministra Sikorskiego - autor oskarża resort o „tchórzostwo” i „frajerstwo” w polityce zagranicznej.

Polityka wobec Niemiec i pamięć historyczna


Jabłoński krytykuje interpretacje ze strony Niemiec i wskazuje, że nie można pozostawiać bez reakcji wpisów fałszujących historię. Wskazał też na brak domagania się przeprosin po kontrowersyjnym wpisie Instytutu Yad Vashem oraz na powoływanie przedstawicieli sprzyjających interesom niemieckim.

Inicjatywa Trójmorza i rola Polski w regionie


Poseł przypomniał o znaczeniu inicjatywy Trójmorza jako instrumentu bezpieczeństwa i współpracy regionalnej oraz zarzucił MSZ brak aktywności: powołany pełnomocnik miał ograniczoną liczbę spotkań i nie realizował zadań według oczekiwań.

Relacje z USA i Unią Europejską


Jabłoński podkreślił, że Stany Zjednoczone pozostają sojusznikiem Polski i ostro skrytykował antyamerykańskie tendencje niektórych środowisk. Jednocześnie wskazał na potrzebę krytycznej postawy wobec instytucji UE i obrony polskiego interesu.

Paweł Jabłoński — klatka z wystąpienia: Paweł Jabłoński: Tchórzostwo i frajerstwo w MSZ (26.02.2026)

Konsekwencje polityczne


W ocenie posła, pasywna polityka zagraniczna osłabia pozycję Polski w Europie Środkowej i prowadzi do utraty przywództwa regionalnego. W materiale Jabłoński apeluje o zmianę kursu MSZ i konsekwentną obronę polskiej racji stanu.

Wypowiedź z 26-02-2026 r.

Paweł Jabłoński - Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku

Profil posła: https://videoparlament.pl/poslowie/pawel-jablonski

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, Panie Ministrze, nieobecny Panie Wicepremierze Sikorski. Nie można być frajerem, tak Pan tutaj mówił, sprowadzając tę debatę już do dość niskiego poziomu. Z tych dziesięciu różnych ekspozytorów chyba na tak niskim poziomie żadne nie było, ale zniżmy się na chwilę do tego poziomu. Nie można być frajerem. Zgoda. Nie można być frajerem, nie można być tchórzem. Myślę, że też się Państwo zgodzicie. Przyjrzyjmy się w takim razie, jak wygląda polityka tego ministerstwa, tego konkretnego ministra wicepremiera pana Sikorskiego. Czy rzeczywiście pan minister Sikorski nie jest frajerem? Czy rzeczywiście pan minister Sikorski nie jest tchórzem? Spójrzmy na naszego największego sąsiada, na Niemcy. Nie bez kozery mówię o Niemczech jako o naszym największym sąsiedzie, dlatego że właśnie niedawno kanclerz Niemiec mówił, że największym sąsiadem Niemiec jest Rosja. Dosłownie tak określił państwo, które jest państwem wrogim, które prowadzi agresywną wojnę przeciwko Ukrainie, przeciwko całej Europie. Dla Niemiec to jest sąsiad, z którym jakoś trzeba będzie ułożyć stosunki. Niemcy nie mają z Rosją jednego metra wspólnej granicy. Dlaczego Niemcy mówią, że Rosja to ich sąsiad? Bo Niemcy cały czas myślą o Europie w kategoriach imperialnych, w kategoriach tego koncertu Mozart, o którym również pan minister Sikorski mówił. To jest sposób myślenia Niemiec. Europa Środkowa, w tym Polska, jest w tym myśleniu, w tej mentalności sprowadzona... Niech pan nie ucieka, panie ministrze. Niech pan posłucha tego, to jest bardzo istotne. Europa Środkowa jest sprowadzona do roli bufora, a wy nie robicie w tej sprawie nic. Czy to jest frajerstwo, czy to jest tchórzostwo, to co robi pan Bosacki w tej chwili, że ucieka? Odpowiedź sobie państwo na to sami. Czyli jeżeli pan Mercz mówi, że wojna wywołana przez Rosję po tej inwazji trwa już dłużej niż II wojna światowa, co on ma na myśli? Że kiedy się II wojna światowa zaczęła? No ewidentnie ma na myśli to, że wojna zaczęła się dopiero od ataku Niemiec na Związek Sowiecki. Czyli próbuje wymazać z historii okres pomiędzy 1 września 1939 r. a 22 czerwca 1941 r. To jest wizja sowiecka, to Sowieci mówią, wielka wojna ojczyźniana. Kanclerz naszego największego sąsiada wpisuje się w tą sowiecką wizję fałszowania historii. A co my robimy, panie ministrze, w tej sprawie? Co zrobiło w tej sprawie MSZ? Dlaczego nie zareagowaliście? Czy to jest frajerstwo, czy to jest tchórzostwo, czy to jest coś jeszcze innego? Mówicie, jak skutecznie jesteście w polityce międzynarodowej. Kolejny przykład. Kilka miesięcy temu Instytut Yad Vashem oskarżył Polskę o współudział w Holokauście. Zamieścił wpis, bardzo ten wpis się szeroko rozszedł, przypisujący Polsce współodpowiedzialność w zbrodni, której ofiarą padły miliony Polaków. Żydzi, którzy byli obywatelami Polski, ofiary Holokaustu, to byli nasi obywatele. To nasz naród padł ofiarą tej zbrodni. Co wy zrobiliście? Jak zareagowaliście? Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych powiedział, że my nie będziemy żądać przeprości. My liczymy na to, że oni sami zmienią treść tego wpisu. Zaglądam na ten profil Instytutu Yad Vashem. Piąty miesiąc już mija od tego czasu. Cały czas ten wpis tam wisi, o tej samej treści. Nie zmienili, niech pan sobie wyobrazi, panie ministrze. Nie zażądaliście przeprosin. Nie było przeprosin. Wie pan dlaczego? Bo jak sami siebie nie szanujemy, to nikt nas szanował nie będzie, panie ministrze. To jest zasada, która zawsze w polityce obowiązuje. I wy się dzisiaj przekonujecie, my się dzisiaj przekonujemy, że jak wy nie szanujecie sami siebie, to nikt naszego kraju szanował nie będzie. I to, co dzisiaj przeżywa nasz kraj. Spychanie tak naprawdę do roli państwa, które każdemu we wszystkim przytakuje w Europie. Ja nie znam ani jednej sprawy, w której wy byście skutecznie postawili polski interes, gdy coś innego chciałyby osiągnąć np. Niemcy. No choćby ten Merkosur słynny. Oczywiście mówicie, głosowaliśmy przeciwko. Tylko dlaczego doprowadziliście do tego, że się rozpadła ta koalicja blokująca? Dlaczego pan Donald Tusk w połowie grudnia na Radzie Europejskiej mówił, że ta umowa jest bezpieczna? Zamiast budować koalicję blokującą, wy żyrowaliście tą umowę. Dawaliście im argument. Skoro Polacy mówią, że umowa jest bezpieczna, przepychamy to dalej. Przypominam, Mateusz Morawiecki w 2019 roku zbudował taką koalicję blokującą. Umowa była gotowa do podpisania, na szczycie w Osace ją ogłoszono. W 2019 roku nie poszła do przodu. Dlaczego? Bo Polska, Francja, Belgia, Irlandia to zablokowały. Wtedy potrafiliśmy, wy dziś nie potraficie. Dzisiaj jest, drodzy państwo, 26 lutego. Dokładnie 4 lata temu, 26 lutego 2022 roku w sobotę premier Morawiecki razem z prezydentem Litwy byli w Berlinie u kanclerza poprzedniego Olafa Scholza. Pamiętacie to państwo? Co wtedy Niemcy chciały robić? Jak chciały się przeciwstawiać agresji rosyjskiej na Ukrainę? Pamięta pan, panie ministrze? Ile tych hełmów chcieli wysyłać, pamięta pan? Pięć tysięcy hełmów używanych. Premier Morawiecki wtedy potrafił pojechać do Berlina, potrafił powiedzieć w twarz kanclerzowi Niemiec, że to jest jakiś żart, że to jest niepoważne. I Niemcy się zmieniły. Niech pan sobie nie robi żartów, panie pośle. Wtedy zmienił się bieg historii. Gdyby wtedy premierem Polski był Donald Tusk, gdyby wtedy premierem Polski, wicepremierem ministerstwa zagranicznych był pan Sikorski, to Niemcy by wysyłały pięć tysięcy hełmów, czekały by z założonymi rękami, aż Ukraina upadnie. A państwo już mówicie tak, w tej chwili największą pomoc dają. A wie pani dlaczego, pani poseł? Bo my do tego doprowadziliśmy. Polska, inne państwa Europy Środkowej, my wtedy wywieraliśmy presję, my wtedy budowaliśmy tę koalicję chętnych. To premier Morawiecki, premier Kaczyński, premier Słowenii ówczesny, Janez Janša, premier Czech, oni pojechali do Kijowa. To wtedy byliśmy liderem. Nasz region był wtedy liderem. A gdzie jest dzisiaj nasz region? Kolejna rzecz, panie ministrze. Inicjatywa Trójmorsza. Mówił o tym pan minister Sikorski, wygłosił takie okrąglutkie zdanie, że jesteśmy otwarci na współpracę w ramach inicjatywy Trójmorza. No to pięknie, że jesteśmy otwarci. Tylko od dwóch lat jesteście tak otwarci, że jak ja zapytałem o konkrety, drodzy państwo, to jest niewiarygodne, zwróciłem się z interpelacją, co się dzieje w inicjatywie Trójmorza. Powołali, wyobraźcie sobie państwo, pełnomocnika Ministerstwa Spraw Zagranicznych do spraw inicjatywy Trójmorza. Jakie były aktywności tego pełnomocnika, proszę państwa? Cztery spotkania się odbyły przez dwa lata. 6 marca 2024 r. udział w wirtualnym spotkaniu koordynatorów Trójmorza. No ale pan pełnomocnik akurat nie mógł wziąć udziału, więc wysłał zastępstwo. 15 marca drugie spotkanie. Tym razem już wziął udział w konferencji w Ambasadzie Polskiej w Bratysławie. No wspaniale, w konferencji wziął udział wiceminister, powiedzmy, że zaliczamy. Następnie 11 kwietnia udział w szczycie i forum biznesu Trójmorza w Wilnie. Znowu dopisek. W związku z brakiem możliwości udziału podsekretarza było reprezentowane przez zastępcę. 29 kwietnia 2025, już przechodzimy do kolejnego roku. Kolejny szczyt, kolejne forum biznesu. Znowu nie mógł wziąć udziału szczyt pełnomocnik. Przepraszam bardzo, czy wy sobie żarty robicie? Panie ministrze, to jest poważna inicjatywa, którą zbudowaliśmy po to, żeby być bezpieczniejsi. Jesteśmy największym państwem naszego regionu. Jesteśmy naturalnym liderem państw, które są naszymi sąsiadami. Nie hegemonem. My nie będziemy dyktować Czechom, Słowakom, Węgrom, co mają robić. Ale jesteśmy liderem, bo mamy wspólne potrzeby, wspólne ambicje, wspólne możliwości. Jak się zbierzemy do kupy, będzie nas 120-130 milionów, no to mamy większą siłę niż jak jesteśmy jednym państwem, które działa przeciwko właśnie takim silnym Niemcom czy Francji. A wy to odrzuciliście. Nie zrobiliście nic. Zmarnowaliście te dwa lata. I tak jest pewien postęp, bo rok temu to pan Sikorski słowem się o Trójmorzu nie zająknął. Teraz powiedział pół zdania. No ale słowa to jest niestety tylko próba przykrycia tego, że nie zrobiliście nic. Zmarnowaliście również i ten format. Pytacie państwo, kto jest pełnomocnikiem. Był nim pan Jakub Wiśniewski, podsekretarz stanu, ale w tej chwili już nie jest wiceministrem. Zastąpił go pan Ignacy Niemczycki. Też go nie widzę. Kompletnie nie wiem, co zrobił przez te ostatnie pół roku. Nie widać. Teraz jest następny szczyt. Nic nie robią. A pan Sikorski, pytany o to, mówi, że to jest inicjatywa prezydencka. Panie ministrze, to jest inicjatywa Polski, która założyła ją razem z Chorwacją. Prezydent działa razem z rządem. Współdziała w polityce zagranicznej. Macie obowiązek go wspierać w tej sprawie. To jest korzystne dla Polski. Marnujecie. To tak samo z Bukaresztańską 9. Właśnie marnujecie. Powiedziałem, panie ministrze, że zrobiliście cztery spotkania, a w trzech nie pojechaliście nawet. To są żarty. I teraz kolejna rzecz o tym tchórzostwie, o tym frajerstwie. Jak nazwać ministra spraw zagranicznych, który na pełnomocnikę do spraw współpracy niemiecko-polskiej powołuje Krzysztofa Ruchniewicza, człowieka, który od wielu lat prezentuje niemieckie interesy. Wprost działa w interesie niemieckim. On nawet mówił, drodzy państwo, żebyśmy zrezygnowali z reparacji, zamknąć Instytut Strat Wojennych, a zamiast tych środków, które idą na Instytut Strat Wojennych, sfinansować, drodzy państwo, badania nad tym, ile Niemcy pozostawiły majątku w Polsce, ile im trzeba zwrócić. To pisał pan Ruchniewicz. Takiego człowieka powołał pan Sikorski. I teraz się okazało, że to jest człowiek, który bardzo blisko jest z grupą Wagnera, co ujawniły media. Takich ludzi powołuje pan Sikorski. Tchórz czy frajer? Są mi państwo odpowiedzi. I dalej. Drodzy państwo, takie wybrzmiało tutaj ze strony pana ministra masa różnych argumentów krytycznych wobec USA, dlaczego to mu się nie podoba, taka czy inna polityka. Ja się nawet jestem w stanie zgodzić z tym, że pewne elementy w polityce amerykańskiej nie są najlepsze. Zgoda. OK. Krytykujmy to, co trzeba. Tylko teraz tak. Czy Stany Zjednoczone są naszym przeciwnikiem? Czy Stany Zjednoczone są dla nas zagrożeniem? Nie, panie ministrze. Są naszym sojusznikiem. Sojusznikiem. Ta tępa antyamerykańska polityka niektórych członków koalicji rządowej. Na czele z panem marszałkiem Czarzastym, który dopiero co kilka tygodni temu tutaj oskarżał Donalda Trumpa o to, że jest zagrożeniem dla pokoju światowego. To jest zagrożenie dla Polski. I to jest wasza koalicja. Taką politykę prowadzicie. A wobec Unii Europejskiej totalny brak krytycyzmu. Totalny brak jakiejkolwiek próby nawet krytycznej analizy. Tutaj nawet pan Sikorski wyszedł i mówi, to nieprawda, że w Unii Europejskiej jest biurokracja, bo 60 tys. urzędników jest w Brukseli, a gdzieś indziej jest jeszcze więcej urzędników. Panie ministrze, to znaczy, że tam w ministerstwie, o którym mówił pan Sikorski, jest jeszcze większa biurokracja. Nie, że w Unii Europejskiej jej nie ma. Jak nam się coś w Unii Europejskiej nie podoba, jak coś chcemy zmienić, to trzeba mieć odwagę krytykować. Ale wy się boicie. Tchórzostwo czy frajerstwo? I mam nadzieję, kończ weź wstydu oszczędź, tak mówił pan poseł. Wie pan, co znaczy ten cytat? Tak, oszczędzę wam więcej wstydu. Tchórze, frajerzy, ale przede wszystkim działacie na szkodę Polski.

---