Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Paweł Kowal: Czas konsolidacji i zbrojeń

Paweł Kowal: Czas konsolidacji i zbrojeń

Poseł Paweł Kowal 26 lutego w Sejmie wezwał do konsolidacji i zbrojeń wobec zagrożeń ze strony Rosji. Krytykował opozycję za lekceważenie sytuacji i apelował o wsparcie dla przemysłu obronnego oraz sojuszników - UE, USA i Ukrainy.

Główna teza


Paweł Kowal podkreślił, że w obliczu realnego zagrożenia państwo musi się skonsolidować, zbroić i wspierać krajowy przemysł. Przywołał maksymę si vis pacem, parabellum jako punkt wyjścia do debaty o bezpieczeństwie.

Krytyka opozycji i dezinformacja


W swoim wystąpieniu poseł ostro skrytykował fragmenty opozycji i działania, które - jego zdaniem - przypominają rosyjską wojnę informacyjną. Ostrzegł przed podważaniem jedności i wskazywał na potrzebę odpierania „prania mózgów” oraz braku lekceważenia zagrożeń.

Sojusze i polityka przemysłowa


Kowal jasno wskazał sojuszników Polski: Unię Europejską, Ukrainę i Stany Zjednoczone, oraz podkreślił rolę rządu Donalda Tuska i ministra Radosława Sikorskiego w budowaniu konsolidacji. Zaznaczył też konieczność wsparcia dla realnego okręgu przemysłowego (COP) i utrzymania polskich zakładów produkujących broń i amunicję.

Technologia obronna i gospodarka


Poseł mówił o „gorączce dronowej” i o potencjale polskich firm w wyścigu zbrojeń, podkreślając związek między polityką zagraniczną a ekspansją gospodarczą. Apelował o poparcie wydatków na obronność i o odpowiedzialność polityków wobec historii i bezpieczeństwa kraju.

Wypowiedź z 26-02-2026 r.

Paweł Kowal - Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku

Profil posła: https://videoparlament.pl/poslowie/pawel-kowal

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie marszałku, panie i panowie posłowie, civis pacem parabellum to jest odpowiedź na czasy zagrożenia. Minister Radosław Sikorski mówi o konsolidacji. Co robią mądre narody wtedy, kiedy stają wobec fundamentalnego, żywotnego zagrożenia ich interesów, a Rzeczpospolita stoi dzisiaj wobec takiego zagrożenia? Konsolidują się. Mówią prosto tak, tak, nie, nie. Wskazują i rozumieją, kto jest sojusznikiem, a kto jest przeciwnikiem i wrogiem. Zbroją się. Poprawiają gospodarkę. Stawiają na swój przemysł. Tak robią wielkie narody i gdyby II Rzeczpospolita mogła tak postępować w 1939 roku i przed 1939 rokiem, to zrobiłaby wszystko, żeby pójść tą drogą. Słuchając dzisiaj expose Radosława Sikorskiego, słyszałem te tony pełne racji stanu i rozumienia ducha czasu. Słuchając przed chwilą mówiącego w imieniu opozycji ministra Rała, byłego ministra spraw zagranicznych, słyszałem dalszy ciąg antyniemieckiego fixum dyrdum, słyszałem kręcenie, wstale merkosurzenie, szachrajenie, jeżeli chodzi o przedstawianie realnej rzeczywistości i sposobu na to, jak bronić Rzeczypospolitej. To nie są gierki słowne, panie ministrze Rał. Stawką jest poważna dyskusja o tym, co my dzisiaj robimy i historia nas z tego będzie rozliczała i rząd, i was, jako opozycję też. Jak żeście się tak, jak ty się też zachowywałaś, pani poseł, jak ty się w tych czasach zachowywałaś i z tych uśmieszków ironicznych, kiedy my staramy się bronić Rzeczypospolitej, też cię Bóg i historia rozliczy. Nie unikniesz tego. Proszę państwa, Rosja jest przeciwnikiem. Rosja jest przeciwnikiem w tych czasach, a my mamy prawo patrzeć na to, jak w wyniku działań Rosji. Zapamiętajcie to sobie. Traci Podkarpacie, traci Podlasie, traci Lubelszczyzna, traci Rzeczpospolita, tracą polskie firmy na Ukrainie. Straciła Ukraina, ale państwa trzecie, w tym Polska, także tracą i my te straty będziemy liczyć. Będziemy liczyć i mówić na cały świat i żądać od was, żebyście z tymi rachunkami jeździli do Waszyngtonu, do Brukseli i wszędzie po świecie. To jest wasz obowiązek. Panie pośle, chwileczkę. Pani poseł Lichocka, zwracam pani uwagę, że zakłóca pani obrady Sejmu. Jesteśmy pod stałą presją Rosji, pod wpływem codziennego ataku informacyjnego. To nie jest wojna kognitywna, bo ktoś może nie zrozumieć, o co chodzi z tym kognitywna. To jest pranie mózgów, w tym waszych mózgów. Wtedy, kiedy śpiewacie tak, jak oni grają na Kremlu. Wy nie jesteście, jako polscy politycy, od tego, żeby śpiewać w rytm kremlowskich kurantów. Trzeba to zrozumieć w tych czasach, jeżeli chce się być polskim politykiem. Codziennie miliony euro są pakowane w wojnę informacyjną, która jest taką samą wojną, jak każda inna wojna, bo takie są czasy. Dlatego dzisiaj wysiłek rządu jest skierowany na to, by te ataki odpierać. My od tego nie odstąpimy. Chcę, żebyście to rozumieli. Jest wojna hybrydowa. Waszym obowiązkiem jest stać przy polskim mundurze. Waszym obowiązkiem jest popierać wydatki i pożyczki na obronność. Żaden polski, szanujący się polityk może, z wyjątkiem komunistów przed wojną w tej sali, nie głosowałby przeciwko pożyczce na bronienie kraju. Wy się zastanówcie, co wy wyprawiacie. I wreszcie cała ta korona ludzi od Brauna, ludzi od Millera. To jest także problem tego sejmu i to jest problem pana prezydenta, że pan prezydent ludzi takich i ludzi wokół pana prezydenta, w tym pan Cenckiewicz, szef BBN-u, że im ręka nie zadrży, żeby takich ludzi zapraszać na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Ja bym chciał widzieć, jak oni podpisują te zaproszenia, po tym wszystkim, co przez całe życie mówili. A teraz kto jest naszym przyjacielem? Naszym przyjacielem, panie i panowie posłowie, dostojne panie marszałku, panie ministrze, jest Unia i Europa. Dzisiaj naszym sojusznikiem jest także to, co stanowi jądro kultury i tradycji europejskiej. Nowy papież Leon XIV stawia sprawę jasno. Mamy stanąć po stronie integracji europejskiej, po stronie jedności, po stronie tradycji jedności i cywilizacji. Tam jest dzisiaj polskie miejsce. My nie odstąpimy od Unii Europejskiej, nie odstąpimy od tych 12 gwiazd. My dobrze wiemy, skąd jest te 12 gwiazd. I pójdziemy tą samą drogą z wszystkimi, którzy kochają integrację europejską i bezpieczeństwo. Także z nowym papieżem. Naszym sojusznikiem jest Ukraina. Bo pamiętajcie, naszym sojusznikiem jest także Ukraina. To ona została napadnięta. Siłą tego rządu i gabinetu premiera Donalda Tuska jest mówienie tak, tak, nie, nie i stawianie spraw w bardzo prosty sposób. Musimy wiedzieć, po której jesteśmy stronie. Za każdym razem, kiedy zasypiam w tym pociągu do Kijowa ostatnio z marszałkiem Czarzastym dwa tygodnie temu w wizycie pana premiera Tuska myślę o rodzinach, które są codziennie atakowane. Myślę o rodzinach, które są codziennie atakowane w Kijowie i nie mogę pojąć, z czego wy się teraz ironicznie śmiejecie. Zastanówcie się, z czego się śmiejecie. Tam jest nasza strona, my jesteśmy po tamtej stronie. Cała tradycja SB, cała tradycja KGB to jest pobudzanie konfliktu polsko-ukraińskiego, polsko-litewskiego, polsko-słowackiego i polsko-jakiego się da, żeby nas wyrwać z Europy Środkowej i skłócić z sąsiadami. Nie mamy prawa iść tą drogą. Mamy prawo zmieniać relacje z sąsiadami i te relacje z sąsiadami pozytywnie zmieniamy, a w relacjach polsko-ukraińskich to były najlepsze dwa lata. I wreszcie sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Ja nie wiem, czym ja was tak podniecam. Ja nie wiedziałem, że wy naprawdę będziecie w tak nerwowy sposób reagować. I wreszcie naszym przyjacielem są Stany Zjednoczone. Stany Zjednoczone, nauczcie się tego. Nie jedna partia, nie jeden polityk w jednej partii, tylko Stany. Dziesięć tysięcy żołnierzy na polskim terytorium. Wspólny pogląd na to, że Europę trzeba zdynamizować, że tego europejskiego żubra faktycznie w tej sprawie trzeba ugryźć w dupę, żeby się ruszył i żeby się zbroił. I to jest nasz pogląd i to jest pogląd obecnej administracji prezydenta Donalda Trumpa. Ale pamiętajcie przede wszystkim, że Stany to są demokraci, republikanie, to jest kongres, to jest Biały Dom, to jest Departament Stanu. To jest dziesięć milionów osób polskiego pochodzenia na terenie Stanu. Panie pośle, chwileczkę. Szanowni Państwo, jeżeli Państwu ta debata nie odpowiada, to nie jest obowiązek uczestniczyć. Nie ma takiego obowiązku uczestniczyć, bo śmiech to naprawdę nie licuje z sytuacją, która jest dzisiaj omawiana. Świetnie się bawicie, tak? Akurat punkt, który jest dzisiaj w porządku obrad, akurat jest do śmiechu, tak? Szanowni Państwo, albo zachowacie powagę, albo będę zwracał się do Was o to, aby wykorzystać wszystkie możliwe regulaminowe możliwości. Panie Marszałku, ja jedynie proszę o to, żeby odliczyć to od naszego czasu. Ja rozumiem, że Państwo z PiS jak słyszą co bardziej drastyczny cytat z Rymkiewicza, to się wstydzą i rumienią, bo nie słyszeli tego nigdy wcześniej. I tak Was to gorszy. Więc jeszcze raz, jeszcze raz, no nie widzę tego. Jeszcze raz Wam powtarzam. Stany to nie jest jedna osoba. Stany to jest tradycja. 250 lat państwa amerykańskiego w tym roku obchodzimy. 280 lat urodzin Tadeusza Kościuszki. 10 milionów osób polskiego pochodzenia w Stanach. Tak o tym myślicie. I popatrzcie jaka jest nasza polityka wobec Ameryki, popatrzcie co robi Komisja Spraw Zagranicznych, jak wspólnie jeździmy i rozmawiamy z wszystkimi. Uszanujcie to i się chwilę zastanówcie, zanim będziecie ryczeć. Bo Sejm to nie jest miejsce do ryczenia w takich czasach. I proszę Państwa, w czasach wojny, w czasach wojny... Nadal Państwo nie zrozumieliście prośby. Już prościej się nie da. Naprawdę prościej się nie da. W czasach trudnych, w czasach przedwojennych, w czasach kiedy trzeba się bronić, jest czas na konsolidację, jest czas na zbrojenie się. I tutaj jest zasadnicza polemika. Tu jest Panie Ministrze Rao między nami głęboki rów. Niech sobie Pan powtórzy 100 razy. To jest realny okręg przemysłowy COP. Niech Pan zobaczy te tradycje. Niech Pan pojedzie do ludzi, do Mielca, tu Pani Poseł pewnie powie, do Tarnowa, do Dębicy, do Rzeszowa, do Stalowej Woli, do Skarżyska. Niech Pan im wszystkim powie, że im odmawiacie tych pieniędzy. I niech Pan sobie wyobrazi jakiegokolwiek polskiego ministra, który by wygadywał takie rzeczy przed II wojną światową. Bo to taką trzeba mieć wyobraźnię na te czasy. Wy się będziecie za to wstydzić. Ale macie czas jeszcze to odwrócić. Wy to odwróćcie. Wy poproście prezydenta, żeby on to podpisał i zamkniemy tę sprawę. A jak nie, to my nie odstąpimy od tych zakładów. Nie zostawimy tych ludzi na wschodzie Polski. Nie zostawimy ich w Waszych łapach propagandy. Będziemy walczyć o to, żeby polskie fabryki produkowały broń i amunicję. Bo to są takie czasy i to jest taki czas. I to jest taka epoka. Kluczowa, Panie i Panowie, jest dzisiaj gorączka dronowa. Czyli wyścig zbrojeń. Wyścig dronowy, który ukształtował się w skutek trwającej wojny. Tu także Polska ma dużo do powiedzenia. Tu także polskie biznesy mogą zagrać dużą rolę. To dlatego premier, wicepremier Radosław Sikorski. Premier Donald Tusk. Minister gospodarki. A nawet komisja sejmowa. Jak jedziemy, to pilnujemy każdej polskiej firmy. Bierzemy ich ze sobą. Albo odwiedzamy za granicą. Ostatnio nawet w jedną kluczową polską firmę produkującą światłowody globalna spółka w Meksyku. Bo widzimy tę pracę i ten dorobek. I wiemy jak dzisiaj blisko jest od polityki zagranicznej do fabryki i ekspansji gospodarczej i bronienia naszego kraju. I to jest różnica między nami. Że wy dzisiaj mówicie nie dla huty stalowa wola. A my mówimy tak dla polskich firm. I tu faktycznie jest tak, że tu my, tam wy. Czy państwo nie potraficie przez minutę się nie odzywać, tylko słuchać? Jeszcze dwa słowa na temat tego o czym mówił pan minister Przydacz. Otóż, już pomijam ten fakt, że w generacji, przed którą chylę czoła, tej generacji, którą reprezentuje minister Rauch, takie słowa pod adresem osób starszych to się nazywało chamstwo albo brak kultury. Dzisiaj to się mówi ageism. To absolutnie nie powinno być miejsca w stosunku do polskich dyplomatów z tej trybuny. I to jest wstyd pana ministra prezydenckiego, wychowanego w Krakowie, że przychodzi tutaj i takie rzeczy mówi. I w ten sposób zwraca się do polskich dyplomatów. Otóż chciałbym złożyć hołd z tego miejsca wszystkim polskim dyplomatom, którzy służyli dla wolnej III Rzeczpospolitej, nie patrząc na to, jak się nazywa prezydent czy minister spraw zagranicznych, szykując dla nich program, szykując dla nich od test po menu. Wiecie o czym mówię. Korzystacie z tego jeżdżąc za granicę, a potem przychodzicie tutaj i tak mówicie o polskich pracownikach, urzędnikach, którzy często robią naprawdę dużo, żeby nie pokazać, na jaką partię głosowali. Wstyd i hańba. Ten ageism to wstyd i hańba. I tak sobie to zapamiętajcie. Chciałbym podziękować za wysiłki i ministrowi spraw zagranicznych i jego współpracownikom i wszystkim polskim dyplomatom. W tym roku ta debata jest pod hasłem tego si vis pacem parabellum. Gdzieś toczy się jakby przed tą hutą stalowa wola. I tak widzę tę dzisiejszą debatę. Wokół tego problemu, czy nie zechcecie zrobić wszystko, żeby zablokować zbrojenia się Polski w tym trudnym czasie. I patrząc na was, na waszą niezrozumiałą ironię i mówiąc jeszcze raz tę łacińską maksymę si vis pacem parabellum pozostaje mi tylko jedno. Niech opatrza śma w opiece Rzeczpospolitą. Dziękuję bardzo.

---