Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Rafał Bochenek: Kto zgarnie 7,5 mld za amunicję?

Rafał Bochenek: Kto zgarnie 7,5 mld za amunicję?

Rafał Bochenek, poseł, skomentował 26 lutego 2026 expose wicepremiera Radosława Sikorskiego, krytykując propozycje dotyczące finansowania zbrojeń i transferu kompetencji do UE. Bochenek pyta, kto skorzysta na kontraktach i ostrzega przed oddawaniem decyzji o polskim bezpieczeństwie instytucjom unijnym.

Najważniejsze zarzuty


Rafał Bochenek podkreślał w swoim komentarzu, że skala zamówień i pieniędzy przeznaczonych na amunicję rodzi pytania o rozdział środków. Wskazał przykłady kwot rządowych i kontraktów oraz zapytał retorycznie, kto zgarnie „śmietanę” z tych zamówień.

Finansowanie i kompetencje


Poseł zwrócił uwagę na koncepcję programu SAFE i obawę, że kompetencje w zakresie zbrojeń i finansowania polskiej armii mogłyby zostać przesunięte na poziom Unii Europejskiej. Bochenek krytykował myśl, by o wydatkach Polski decydowali urzędnicy w Brukseli.

Stosunki międzynarodowe i retoryka


W wypowiedzi pojawiła się krytyka tonu oraz odniesień do historii użytych przez wicepremiera Sikorskiego, a także różnica stanowisk między Bochenkiem (i Prawem i Sprawiedliwością) a postulowanym przez Sikorskiego podejściem proeuropejskim. Poseł akcentował konieczność budowy polskiej siły bez ulegania zewnętrznym naciskom.

Rafał Bochenek — ujęcie z przemówienia: Rafał Bochenek: Kto zgarnie 7,5 mld za amunicję? (26.02.2026)

Implikacje polityczne


Komentarz Bochenka stawia pytanie o transparentność zamówień zbrojeniowych i konsekwencje ewentualnego przekazania części decyzji instytucjom unijnym. Poseł zapowiedział stanowczy sprzeciw wobec rozwiązań, które jego zdaniem osłabią suwerenność decyzyjną Polski w obszarze bezpieczeństwa.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szef PGZ-u powiedział, że w ramach swojej grupy kapitałowej dostał od rządu prawie 2,5 miliarda złotych na wyprodukowanie około 200 tysięcy sztuk amunicji. Taki sam wolumen amunicji ma wyprodukować spółka pana Ponceliusza i na to potrzebuje 10 miliardów. Pytanie kto tę śmietanę, czyli te 7,5 miliarda złotych zgarnie? Ja mam jeszcze Panie Rzeczniku pytanie, czy było coś co się Panu podobało w ekspose wicepremiera Sikorskiego? Wie Pan co? Minister Sikorski miał dobrze przeczesaną grzywkę, a make-up miał w słowie zrobione. A to w tym związku, że teraz musimy się zbroić, że Rosja jest największym zagrożeniem, że Europa musi się integrować i zbroić coraz bardziej, to też nie były trafiające w gust Prawa i Sprawiedliwości? Nie, my od samego początku mówimy o tym, że my jako Polska, jako Europa powinniśmy się zbroić i jak najbardziej te nakłady na wojsko powinny być zwiększane. Natomiast pytanie, jakim kosztem? No jeżeli dzisiaj próbuje się rzeczywiście w ramach programu SAFE przekazać kompetencje w zakresie zbrojenia i polskiej armii na poziom Unii Europejskiej, to mówimy nie. Jeżeli o finansowaniu polskiej armii ma decydować Komisja Europejska, ludzie gdzieś tam w Brukseli, którzy de facto bardzo często mało są związani z Polską i nie mają jakby do końca świadomości tego, jakim realnym zagrożeniem jest Rosja. Wiemy doskonale, że w pierwszych dniach po wybuchu wojny na Ukrainie różnie reagowały kraje zachodniej Europy. Wielu nie wierzyło, że ta wojna będzie trwała aż tak długo i Ukraina będzie w stanie przez tyle lat się po prostu bronić. Ja nie rozumiem tych umizgów Sikorskiego do Unii Europejskiej. My uważamy, że należy prowadzić politykę propolską, a nie probrukselską. Jeżeli dzisiaj Unia Europejska odpowiada za wieloszkodliwych decyzji z punktu widzenia gospodarczego, z punktu widzenia bezpieczeństwa i one są dzisiaj wychwalane przez Radosława Sikorskiego, to ja takiego wystąpienia nie kupuję, po prostu. Radosław Sikorski też zwracając się w stronę sali, na której siedzi Prawo i Sprawiedliwość, powiedział takie słowa, dość chyba ironizując, że stosunek do Niemiec zatrzymał się gdzieś w okolicach bitwy pod Grunwaldem, jak Pan to skomentuje. No nie tylko się odwołał do tego okresu, ale odwołał się również do kilku okresów historycznych. Ja myślę, że to była oczywiście kolejna próba ataku na opozycję i wbicia szpili Prawu i Sprawiedliwości, a rzeczywiście jeżeli chodzi o podejście do relacji polsko-niemieckich, to w sposób zasadniczy różnimy się tutaj z Radosławem Sikorskim. My jesteśmy za tym, żeby budować polski potencjał, polską siłę na arenie międzynarodowej i nie ulegać tutaj niemieckim naciskom.

---