Donald Tusk: Wypowiedź po expose ministra Sikorskiego
Donald Tusk 26.02.2026 komentuje wystąpienie ministra Sikorskiego i apeluje o masywne finansowanie polskiej obronności, w tym wykorzystanie mechanizmu SAFE. Ostrzega, że wetowanie SAFE przez prezydenta spowoduje poważne, niepowetowane straty dla Polski.
Najważniejsze tezy
Donald Tusk odnosi się do debaty o bezpieczeństwie i podkreśla, że wojna przy granicach dotyczy Polski bezpośrednio. Zwraca uwagę, że SAFE jest jednym z poważnych instrumentów gwarantujących bezpieczeństwo kraju i apeluje o szybkie zabezpieczenie środków.
Ryzyko veta i konsekwencje gospodarcze
Tusk alarmuje, że brak podpisu prezydenta oznaczy duże straty finansowe i gospodarcze: "Jeśli nie będzie podpisy prezydenta, stracimy dużo". Ostrzega przed politycznymi manewrami, które mogą pozbawić Polskę kluczowych funduszy obronnych.
Alternatywy finansowania i plan B
Lider zapowiada poszukiwanie odważnych rozwiązań finansowych poza samym SAFE, w tym mechanizmów prawnych, które pozwolą wykorzystać środki zgodnie z przeznaczeniem nawet w razie veta. Równocześnie deklaruje pracę nad dodatkowymi projektami ustaw zabezpieczającymi środki.
Kontekst prawny i programowy
Tusk odnosi się także do kwestii ustawowych - m.in. propozycji dotyczących inspekcji pracy i projektu dotyczącego ochrony przedsiębiorców - i podkreśla konieczność wyważenia ochrony pracowników i interesów firm. Przypomina o presji czasowej związanej z wykorzystaniem środków z KPO.
Polityczne reperkusje
Wypowiedź zawiera też wsparcie dla prezydenta Miszalskiego w obliczu planowanych referendów oraz krytykę PiS za instrumentalizowanie spraw bezpieczeństwa. Tusk apeluje o zdrowy rozsądek i działania na rzecz bezpieczeństwa Polski.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
minister Sikorski. Także nic, nic ująć, nic dodać. W sprawie wojny, panie premierze, bo tak można było odnieść, że pierwsze 40 minut wystąpienia pana premiera Sikorskiego, no, takie krążyło wokół tego, że za chwilę może ktoś niedobrego się wydarzy. Wojna toczy się przy naszych granicach. I tak jak to podkreślił dzisiejszy mówca, ta wojna dotyczy nas bezpośrednio. Wypłacimy już za tę wojnę bardzo wysoką cenę. No, nie tylko polskie ofiary wprost tej wojny, ale też gigantyczne straty polskiej gospodarki. No i zagrożenie agresją rosyjską o tym. Przecież o tym wiedzą wszyscy, to nie jest abstrakcja. I dlatego tak ważnym wątkiem, nie tylko tego wystąpienia, ale całej debaty z ostatnich dni, jest kwestia mądrego i takiego bardzo masywnego finansowania polskich możliwości obronnych. To nie jest tylko kwestia SAFE, chociaż mam nadzieję, że prezydent, inaczej niż pan Gaczyński i posłowie PiSu, oni zdezerterowali, to chyba najlepsze słowo, ale prezydent Nawrocki był na sali, słuchał, chyba dość uważnie, ministra Sikorskiego. Więc może też dotarły te słowa. SAFE jest jednym z bardzo poważnych argumentów na rzecz bezpiecznej Polski, w tym bardzo niepewnym, bardzo niebezpiecznym czasie. Będziemy szukali też jeszcze innych bardzo, powiedziałbym, odważnych pomysłów na sfinansowanie polskiego przemysłu obronnego. Nie tylko z SAFE, nie tylko z budżetu, ale o tym powiem więcej za kilka dni. Jest jakiś plan B w sprawie SAFE? Ja nie lubię, wiecie, jeśli się tam mówi o planie B, to wtedy są jakieś domysły, sensacje. Jeśli nie będzie podpisy prezydenta, stracimy dużo. Ale mamy przygotowane pewne metody, także prawne, żeby przynajmniej część z tych pieniędzy wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem, jeśli prezydent zawetuje. Ale straty i tak będą duże i niepowetowane. Więc ja nie chcę nikomu, wiecie, nikogo przekonywać, że to nieważne, czy podpisze, czy nie, bo my i tak znajdziemy sposób. Moim obowiązkiem jest znaleźć taki sposób, żeby te środki wykorzystać. Ale mówię otwarcie, straty będą bardzo duże, jeśli prezydent nie podpisze. Będzie waliczał w rozmowie z nim osobiście, z panem prezydentem? W tej sprawie wszystko jest jasne. Rozmawialiśmy o tym się bardzo długo na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Jakbyście spojrzeli na prezydenta wczoraj, dzisiaj, to przeciętego twarzy maluje się niemalże roztwarz, bo on dobrze wie, że go PiS i Kaczyński wyprowadzili na takie pole minowe, bardzo nieprzyjemne. To jest nie tylko... No już prawie wszyscy w Polsce rozumieją, że nie wzięcie tych pieniędzy na polską obranę byłoby, jedni powiedzą, skandalem, drudzy absurdem, ktoś powie, że zdradą. Nieważne, ale byłoby czymś nieakceptowalnym przecież. Czy koalicja obywatelska będzie broniła prezydenta Miszalskiego w Krakowie? Stawisz się za nim? Wiadomo, że te pomysły o referendum w Krakowie, a później w innych miastach, one się pojawiają i to jest jakiś pomysł PiS-u czy Konfederacji na takie zamieszanie, na rozróbę polityczną, więc ja nie mam żadnych wątpliwości, że to jest jedyny powód, dla którego to referendum jest organizowane. I oczywiście prezydent Miszalski ma pełne nasze wsparcie. Panie premierze, minister rolnictwa dzisiaj... A to jeszcze przed nami ten punkt będę, będę oczywiście zabierał w własnej sprawie. Jakie będą losy ustawy o PiS-ie? Bo to jest kwestia, która jest dosyć kontrowersyjna. To złagodzenia wystarczy panu, czy jeszcze panu? Bardzo długo dyskutowaliśmy i cyzelowaliśmy ten projekt ustawy. Ja przestrzegałem przed takim projektem, który by mógł uderzyć bezpośrednio w interesy polskich przedsiębiorców, polskich pracodawców. Ta wersja wydaje się bardzo bezpieczna. Ona tak naprawdę, podobnie jak jest dzisiaj, jednak decyzję pozostawia w rękach sądu. Nie daje władzy urzędniczej. Więc wydaje mi się, że te obawy są trochę przesadzone, ale rozumiem wrażliwość pracodawców, przedsiębiorców. Będę pilnował, żeby ta ustawa, jeśli przejdzie, w żaden sposób nie dotknęła interesów polskich firm. Ale rozumiem te emocje, no bo wiadomo, wiecie, to nie jest czarno-białe. No bo wiadomo, że ludzie czasami są wykorzystywani, pracownicy. Mówimy tutaj o pewnym typie umowy o pracę. A równocześnie, jeśli za bardzo urzędnik będzie się wtrącał w losy firmy, no to będzie to szkodą dla firmy. Wiemy o tym. Dlatego tak cierpliwie nad tym pracujemy. Warto sobie też uświadomić, że my robimy wszystko, żeby uratować maksymalnie dużo pieniędzy z KPO. O tym się mało mówi, ale wiecie, że ta zwłoka, to, co narobił PiS, to, że nie dostawaliśmy przez lata tych pieniędzy ławeńskich, powoduje, że mamy bardzo mało czasu, żeby te pieniądze wykorzystać. Więc szukamy różnych sposobów, które będą zaakceptowane pewne pomysły. I dlatego będę apelował do wszystkich o zdrowy rozsądek. Przygotowujemy pewne projekty ustaw. Dlatego, między innymi ta o inspekcji pracy, także służy, żeby maksymalnie dużo pieniędzy z Europy wyciągnąć. Niech już machnę ręką na to, co PiS wyprawiał, ale warto mieć tego świadomość, że myśmy inaczej niż inne kraje. Inne kraje miały ponad dwa lata więcej na wykorzystanie tych środków, więc to jest wyścig z czasem i z głupotą naszych poprzedników. Dziękuję bardzo.
---
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.