Bożena Lisowska: rząd Morawieckiego 'rządem pozorów' i łupami
Bożena Lisowska (KO) w Sejmie skrytykowała dwutygodniowy rząd PiS Morawieckiego powstały po wyborach parlamentarnych 2023 roku, wskazując na brak większości i brak realnego programu. Posłanka podkreśliła, że 17-dniowy gabinet nie uzyskał votum zaufania, a mimo to rozdysponował stanowiska i wysokie wynagrodzenia, co wymaga rozliczenia.
Bożena Lisowska przedstawiła konkretne kwoty jako dowód działań rządu: ministrowie za dwa tygodnie mieli otrzymać 785 tysięcy złotych wynagrodzeń, 534 tysiące ekwiwalentów za niewykorzystany urlop, a pan premier Morawiecki - 118 tysięcy złotych. Te liczby posłużyły jej do wykazania skali rozdziału środków.
Posłanka określiła ten gabinet jako „rząd pozorów”, twierdząc, że został powołany nie w celu służenia obywatelom, lecz utrzymania władzy i rozdysponowania pieniędzy oraz stanowisk. Wypowiedź ma krytyczny charakter wobec praktyk politycznych zastosowanych po wyborach.
Lisowska zwróciła uwagę na doniesienia o niszczeniu dokumentów i „czyszczeniu” komputerów w ministerstwach podczas działania tego rządu. Podniosła to jako powód do obaw o przejrzystość i ochronę państwowych danych.
W imię uczciwości życia publicznego posłanka wezwała do pełnego rozliczenia tej „farsy politycznej” oraz do wprowadzenia zabezpieczeń chroniących dane państwowe przed podobnymi nadużyciami w przyszłości. Jej wystąpienie akcentuje potrzebę kontroli i jawności działań władzy.
Najważniejsze ustalenia:
Bożena Lisowska przedstawiła konkretne kwoty jako dowód działań rządu: ministrowie za dwa tygodnie mieli otrzymać 785 tysięcy złotych wynagrodzeń, 534 tysiące ekwiwalentów za niewykorzystany urlop, a pan premier Morawiecki - 118 tysięcy złotych. Te liczby posłużyły jej do wykazania skali rozdziału środków.
Ocena rządu:
Posłanka określiła ten gabinet jako „rząd pozorów”, twierdząc, że został powołany nie w celu służenia obywatelom, lecz utrzymania władzy i rozdysponowania pieniędzy oraz stanowisk. Wypowiedź ma krytyczny charakter wobec praktyk politycznych zastosowanych po wyborach.
Zarzuty proceduralne:
Lisowska zwróciła uwagę na doniesienia o niszczeniu dokumentów i „czyszczeniu” komputerów w ministerstwach podczas działania tego rządu. Podniosła to jako powód do obaw o przejrzystość i ochronę państwowych danych.
Wnioski i żądania:
W imię uczciwości życia publicznego posłanka wezwała do pełnego rozliczenia tej „farsy politycznej” oraz do wprowadzenia zabezpieczeń chroniących dane państwowe przed podobnymi nadużyciami w przyszłości. Jej wystąpienie akcentuje potrzebę kontroli i jawności działań władzy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bożena Lisowska: Jabłko jako symbol polskiej prezydencji w UE
Bożena Lisowska: Krytyka i pytania o walkę z ubóstwem energetycznym
Bożena Lisowska pyta o bezpieczeństwo kąpielisk
Bożena Lisowska - o pomocy obywatelom Ukrainy [projekt Prezydenta]
Bożena Lisowska: inwestycje drogowe z decyzją w 60 dni
Bożena Lisowska - podatek od spadków i darowizn
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko: Obawy o e‑maile i ochronę konsumenta
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o los Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko pyta o ustawę ws. ograniczeń azylowych
Jarosław Urbaniak
Jarosław Urbaniak krytykuje mylenie immunitetu z procedurą karną
Jarosław Sachajko
Jarosław Sachajko ostro o wycofaniu apelacji wobec kpt. Michalskiej
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko pyta o zakres obniżki podatku miedzi
Transkrypcja
Obywatelska. Dziękuję Pani Marszałek, Wysoki Sejmie. Dziś chcę przypomnieć dwutygodniowy rząd PiS Morawieckiego, który powstał po wyborach parlamentarnych w 2023 roku, mimo że Prawo i Sprawiedliwość nie miało większości w Sejmie. Trwał 17 dni, nie przedstawił realnego programu, nie uzyskał votum zaufania, ale zdążył rozdysponować stanowiska i wysokie wynagrodzenia. Za dwa tygodnie sprawowania rządów ministrowie otrzymali 785 tysięcy złotych wynagrodzeń, 534 tysiące ekwiwalentów za niewykorzystany urlop, w tym sam pan premier Morawiecki 118 tysięcy złotych. To był rząd pozorów, stworzony nie po to, by służyć obywatelom, lecz by utrzymać władzę i dzielić kasę dla swoich. W ministerstwach dochodziło do niszczenia dokumentów i czyszczenia komputerów. To budzi bardzo poważne wątpliwości. Dziś w imię uczkiwości życia publicznego powinniśmy domagać się pełnego rozliczenia tej farsy politycznej i ochrony państwowych danych przed podobnymi nadużyciami w przyszłości.