Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Stefan Krajewski odpiera zarzuty przed Komisją Rolnictwa

Stefan Krajewski odpiera zarzuty przed Komisją Rolnictwa

Minister rolnictwa Stefan Krajewski 25 lutego 2026 roku odpowiedział przed Komisją Rolnictwa na wniosek o wotum nieufności złożony przez PiS, odpierając zarzuty personalne i tłumacząc stanowisko rządu w sprawie umowy UE-Mercosur. W swoim wystąpieniu krytykował brak merytoryki w zarzutach oraz wyjaśniał, jakie resorty odpowiadają za poszczególne procedury unijne.

Główne zarzuty i odpowiedź ministra


Stefan Krajewski odrzucił zarzuty o nadużycia wobec rolników i o podejmowanie działań personalnych, wskazując, że część ataków ma charakter ad personam. Wskazał konkretne przykłady z przeszłości i prosił o zgłaszanie ewentualnych naruszeń do organów ścigania, jeśli ktoś ma takie dowody.

Sprawa KOWRu i zarzuty o reprywatyzację


Minister odniósł się do zarzutów dotyczących działań dyrekcji KOWRu, mówiąc o odzyskiwaniu gruntów, które wcześniej trafiły do prywatnych rąk. Zwrócił uwagę, że działania naprawcze mają na celu przywrócenie majątku państwowego, a nie działanie przeciwko rolnikom.

Umowa UE-Mercosur:


kompetencje i terminy
Krajewski przypomniał, że resort wiodący w sprawie umów handlowych to Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a sprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej prowadzi MSZ. Wyjaśnił też, że całościowy projekt umowy został przekazany we wrześniu 2025 r., już po polskiej prezydencji, i że publikacja decyzji Rady ma wpłynąć na terminy ewentualnych skarg.

Ochrona produktów i klauzule ochronne


Minister odniósł się do liczby polskich produktów objętych ochroną w umowie i do roli klauzul ochronnych, które - jego zdaniem - wzmacniają ochronę rolnictwa, choć nie likwidują wszystkich ryzyk. Wskazał też na kryteria zgłaszania oznaczeń geograficznych oraz na dysproporcje wynikające ze specyfiki rynków Mercosur.

Stefan Krajewski — ujęcie z przemówienia: Stefan Krajewski odpiera zarzuty przed Komisją Rolnictwa (25.02.2026)

Konsekwencje polityczne


Wystąpienie Krajewskiego ma charakter obronny i proceduralny - minister broni swojej pracy i wyjaśnia, jakie kroki są możliwe w dalszym postępowaniu unijnym. Sprawa umowy UE-Mercosur oraz zarzuty formalne pozostaną elementem debaty politycznej w najbliższych tygodniach.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
pana Krajewskiego, wobec którego zgłaszane jest wspomniane w otój nieufności. Proszę panie ministrze. Szanowny panie przewodniczący, wysoka komisja, szanowni państwo. No myślałem, że przynajmniej tu w tym wystąpieniu będą jakieś merytoryczne zarzuty, tak jak ten sam wniosek był z Lepkiem Wypocin. Zero merytoryki, atak ad persona właśnie przez pana posła Cieciurę. I nie wiem z czego to wynika, bo pana tato był posłem Polskiego Stronnictwa Ludowego i to jest taka prawda, o której wspomniałem i nie traktowałem tego jako zarzut. Wiem, że te drogi się rozeszły jak niektórym posłom i na tym, żeśmy to zostawili. Mówi pan o atakowaniu rolników przez policję, o zastraszaniu. Czy pan zapomniał, co się działo w Piotrowie Trybunalskim? Jak za waszych rządów, rolnicy o 6 rano byli w kajdankach, jak najgroźniejsi przestępcy, wywiezieni osoby publicznego zaufania, sołtysi, radni, wywiezieni w kajdankach i trzymani kilka godzin. Zapomniał pan to. Mówi pan o tym, że mówię, że sprzątamy po was. Tak, bo tyle co przez 8 lat zepsuliście, to nie tak prosto to teraz naprawić. Mówi pan o tym, że źle działa dyrektor generalny Kowru, bo odzyskał działkę, którą sprzedaliście, która trafiła w ręce prywatnej osoby, no znajomej, wysoko postawionych polityków PiS-u. Że wskazaliśmy, że dyrektor oddziału terenowego Kowru kupił działkę za 150 tysięcy i ją sprzedał za milion siedemset złotych. To jest zarzut, że odzyskujemy to, co powinno trafić do skarbu państwa, a trafiło do kieszeni znajomych właśnie wysoko postawionych polityków. Czy mówi pan o tym, że ja zamknąłem jakiegoś rolnika? Proszę przyjechać, sprawdzić. Może pan zajrzeć do garażu, piwnicy nie mam, na strech nigdzie nikogo nie więzie. Nikt nie jest więziony i proszę takie sprawy sprawdzać i nie wprowadzać ludzi w błąd. Nie wiem, jeżeli pan poseł zna historię, że ktoś był zastraszany dzisiaj, ktoś nie został wpuszczony na to komisję, to proszę zawiadomić wymiar sprawiedliwości organy ścigania, bo nie może być czegoś takiego w demokratycznym państwie prawa. Mówi pan, że to ja chcę decydować o tym, kto jest rolnikiem aktywnym, kto nie jest. To parlament tak naprawdę miał zdecydować i pan prezydent ostatecznie zawetował ustawę. Nie dziwię się, mogę się nie dziwić panu prezydentowi, bo wcale nie musi się znać na rolnictwie, ale w gronie jego doradców zasiada tyle ekspertów z PIS-u, którzy w programie wyborczym PIS-u w 2014 roku wpisali wprowadzenie aktywnego rolnika. I gdzie dzisiaj jesteście? Jesteście dalej za tym, żeby te pieniądze płynęły do tych, którzy nie mają kosztów, nie prowadzą działalności rolniczej. I to wam pasuje, ale panie pośle, pan tak mówi cały czas, że pan w imieniu rolników mówi, ale pan nie jest rolnikiem. To nie wynika z pana oświadczenia majątkowego, ani pan nie ma dopłat, ani pan wpisane gospodarstwo rolne, ma pan zaznaczone, nie dotyczy. Dalej jak sprawdzamy jakie są dochody, przecież oświadczenia każdego posła są ogólnie dostępne i nie trzeba daleko sprawdzać. Nie ma pan żadnego dochodu rolniczego. To to, że pan kibicuje rolnikom to jest szlachetna cecha, ale niech pan nie mówi, że to jest głos rolników. Mówi pan, że sprawdził pan media społecznościowe. Jakby pan wszystkich zablokował tych, którzy mają inne zdanie na swoich mediach społecznościowych, to 100% poparcia dzisiaj pan by miał. No i byłem zawsze, jestem i będę z polskimi rolnikami. Byłem przy Piątce Kaczyńskiego, gdzie jako opozycja zadziałaliśmy i zablokowaliśmy tą ustawę pisaną z inicjatywy polityków Prawa i Sprawiedliwości. Nie żadna Unia Europejska, nie żadno Merkosur to kazało pisać, tylko z własnej inicjatywy w polskim parlamencie powstała ustawa szkodliwa dla polskich rolników. Nikogo wtedy nie inspirowałem, nie jeździłem, nie byłem przed domem żadnego z posłów, polityków i dzisiaj też nie odnoszę się do tego samego incydentu z wylaną gnojowicą, ale skarane groźby karalne, które są składane. Każdy ma prawo w tym kraju się czuć bezpiecznie. W tym rodzina, każdy tak jak tutaj jest z nami. Nie znam też przypadków, by rolnicy byli przeze mnie w jakikolwiek sposób ścigani, a jeżeli policja czy wymiar sprawiedliwości prowadzi jakieś postępowanie wyjaśniające, to każdy ma prawo być wezwany, służby mają prawo wezwać każdego w charakterze świadka czy podejrzanego, tego nie rozstrzygam. Ale kolejno odnosząc się, bo przecież główny zarzut to Merkosur. To teraz bardzo merytorycznie, na spokojnie Resortem odpowiedzialnym za stanowisko rządu w sprawie umowy Unia Europejska Merkosur jest Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Zarzuty dotyczące działań lub braku działań rządu powinny być kierowane pewnie w tamtym kierunku, ale jako Ministerstwo Rolnictwa od początku wskazywaliśmy zagrożenia, które płyną z tej umowy. Komisja przekazała całościowy projekt umowy z Merkosurem wraz z formalnym wnioskiem o jego przyjęcie dopiero we wrześniu 2025 roku, a więc już po zakończeniu prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej. W czasie polskiej prezydencji temat przyjęcia umowy z Merkosurem nie był stawiany na agendzie prac unijnych instytucji, gdyż nie było jeszcze formalnego wniosku Komisji Europejskiej w tej sprawie. Polska jako kraj sprawujący prezydencję nie miała możliwości wpłynięcia na tempo prac komisji, ani na przyspieszenie terminu złożenia przez Komisję Europejsko-Przedmiotowego wniosku, ani na jego zablokowanie. Dlatego wprowadzeniem opinii publicznej w błąd jest stwierdzenie, jakoby Polska pełniąc funkcję prezydencji mogła powstrzymać pracę Komisji Europejskiej przygotowujące formalny wniosek do Rady w tej sprawie. Państwo pełniące rolę prezydencji reprezentuje całą Radę Unii Europejskiej, w tym również państwa członkowskie o odmiennych stanowiskach. Dlatego standardem unijnym jest zasada, że w sprawach, gdzie opinia państw członkowskich jest silnie spolaryzowana, tak jak w odniesieniu do umowy z Merkosurem, prezydencja nie wykorzystuje swoich uprawnień do forsowania decyzji odzwierciedlających tylko jedną stronę sporu. Zresztą takie działania byłyby skazane na niepowodzenie, a tylko naraziłoby polską prezydencję na zarzut stronniczości. Zmożenie aktywności w drugiej połowie 2025 roku i na początku 2026 roku związane było przede wszystkim z tym, że we wrześniu 2025 roku Komisja przedstawiła całościowy projekt umowy, określiła procedurę prawną jej przyjęcia oraz zaproponowała dodatkowe instrumenty osłonowe. Stanowiło to pakiet, do którego państwa członkowskie mogły się merytorycznie odnieść. Ten pakiet pojawił się we wrześniu 2025 roku, a więc już po zakończeniu polskiej prezydencji. Nie należy zapominać, że umowa z Merkosurem obujmuje całość relacji handlowych Unia Europejska z Merkosurem, nie tylko obrót towarami rolnymi. Wiele państw członkowskich widzi korzyści z umowy w obszarze pozarolnym, np. dla eksportu samochodów czy farmaceutyków. Europejski przemysł silnie lobbował za tę umowę. Wielu wskazuje również na jej znaczenie geopolityczne. To, że w sytuacji takiej presji wyłoniła się koalicja państw przeciwnych tej umowie ze względu na ochronę rolnictwa, to jest Polska, Francja, Irlandia, Węgry, Austria, a także należy dodać do tego Belgię, która wstrzymała się od głosu, ale miało to efekt podobny do sprzeciwu. Nie traktuje w kategoriach porażek, ale pewnego osiągnięcia, do którego częściowo Polska też się przyczyniła swoimi działaniami. Zarzut. Klauzule ochronne były przedstawiane jako zabezpieczenia i przełom, a tymczasem nie zmieniły one fundamentalnie umowy handlowej. Rząd tworzył iluzję bezpieczeństwa. Rozporządzenie Parlamentu i Rady w sprawie klauzul ochronnych nie stanowi przełomu ani 100% zabezpieczenia przed negatywnymi skutkami umowy. Nie twierdziliśmy tego i nie tworzyliśmy żadnej iluzji. Gdybyśmy uważali, że rozporządzenie jest idealne, wówczas byłyby to przesłanki do rezygnacji ze sprzeciwu wobec umowy. Tymczasem nas sprzeciw utrzymaliśmy. Mamy pewne zastrzeżenia do tego rozporządzenia. Uważamy, że kryteria udowodnienia szkody powodowanej przez import powinny być bardziej uproszczone i dostosowane do specyfiki sektora rolnego Unii Europejskiej. Część postulatów zgłoszonych przez Polskę oraz przez Parlament Europejski, które dotyczyły tych zagadnień nie zostało uwzględnionych. Niemniej jednak rozporządzenie jest wciąż użytecznym narzędziem wzmacniającym ochronę sektora rolnego w sytuacji, gdyby umowa z Mercosurem miała wejść w życie. Szczegółowe informacje na temat rozporządzenia w sprawie klauzul ochronnych. Tego nie będę oczywiście czytał, bo to tutaj mamy kilka rzeczy ważnych, ale minister rolnictwa, bo padło takie, że tam padł zarzut, że minister rolnictwa nie zaskarżył do CUE umowy Unia Europejska Mercosur. Termin na takie wystąpienie upływa 9 marca. Dziwię się, że to powtarza pan poseł, ale wcześniej europosłowie, którzy podają się za wybitnych znawców prawa europejskiego, z wybitnych prawników. Decyzja w przedmiocie wnoszenia skargi do CUE podejmowana jest w Polsce na poziomie Rady Ministrów, a formalnie skargę wnosi Rzeczpospolita Polska jako państwo członkowskie Unii Europejskiej. Resortem wiodącym w sprawach umów handlowych, w tym umowy Unii Europejska Mercosur, pozostaje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest właściwe w sprawach dotyczących postępowania przed organami sądowymi Unii Europejskiej. Resort rolnictwa jest w kontakcie roboczym z wyżej wymienionymi resortami wiodącymi. Na chwilę obecną ocena rządu jest taka, że w sytuacji, gdy Parlament Europejski na sesji plenarnej 21 stycznia 2026 roku przyjął rezolucję popierającą skierowanie umów do oceny przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nie ma potrzeby podejmowania podobnych indywidualnych działań przez Polskę. Polska będzie uprawniona do przedstawienia stanowiska w postępowaniu przed CUE wszczętym na wniosek Parlamentu Europejskiego w terminie wyznaczonym przez prezesa CUE. Gdyby jednak podjęcie takich kroków przez Polskę okazało się potrzebne, to należy zdementować informację o tym, jakoby 9 marca upływał termin na złożenie takiej skargi. Z informacji przekazanych przez MSZ wynika, że termin na zgłoszenie skargi liczy się od dnia publikacji aktu prawnego. Decyzje Rady w sprawie podpisania i tymczasowego stosowania umowy z Merkosurem nie zostały jeszcze opublikowane. Mają być opublikowane dopiero 27 lutego 2026 roku. Zgodnie z opinią Departamentu Prawnego, decyzje Rady dotyczące umowy z państwami Merkosur podlegają publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, zatem termin na wniesienie skargi na tę decyzję należy liczyć od dnia ich publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej z uwzględnieniem przepisów regulaminu postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości. Dlatego termin ten wynosi dwa miesiące z tym, że początkiem tego terminu jest 15 dzień następujący po dniu ogłoszenia tych decyzji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Dlaczego tylko dwa polskie produkty są chronione w umowie, oznaczenia geograficzne są chronione w umowie z Merkosurem. Umieszczenie oznaczenia geograficznego na liście oznaczeń chroniących w ramach umowy handlowej z krajem trzecim uzależnione jest od spełnienia określonych kryteriów. Państwo członkowskie zgłaszając daną nazwę zobowiązane jest wykazać, iż produkt posiada mierzalne znaczenie w wymianie handlowej, jest przedmiotem eksportu na rynek objęty umowo oraz w związku z tym istnieje realne ryzyko nadużyć lub podrabiania tej nazwy na rynku strony umowy. W przypadku Polski kluczową kategorią produktów o ugruntowanej pozycji eksportowej poza Unię Europejską są napoje spirytusowe w szczególności polska wódka oraz wódka ziołowa z niziny północno-podlaskiej aromatyzowane ekstraktem z trawy żubrowej, które zostały uznane za najbardziej narażone na podrabianie na rynkach Mercosur. Dotychczas nie odnotowano sygnałów wskazujących, aby na rynku państw Mercosur pojawiły się produkty wprowadzające w błąd poprzez bezprawne sugerowanie polskich oznaczeń geograficznych lub polskiego pochodzenia. Nie dałoby się w ten sposób przekonująco wykazać, że produkty z sektorów innych niż alkohole narażone są na podwyższone ryzyko ich podrabiania oraz nieuprawnionego wykorzystania na rynkach państw Mercosur. Porównanie liczby polskich produktów z liczbą z Francji, Włoch czy Hiszpanii nie są właściwe. W państwach Mercosur funkcjonują liczne społeczności o korzeniach z wyżej wymienionych państw. Francja, Włoch i Hiszpania, co historycznie sprzyjało przenoszeniu na grunt południowoamerykańskich określonych tradycji produkcyjnych oraz nazw produktów. Kraje te posiadają znacząco większą liczbę zarejestrowanych w Unii Europejskiej oznaczeń geograficznych. Jeśli przeanalizować jaki odsetek wszystkich produktów chronionych w Unii Europejskiej znalazł się na liście chronionych w umowie z Mercosurem, to okaże się, że ten odsetek w przypadku Polski jest porównywalny z wyżej wymienionymi krajami.

---