Radosław Sikorski ostrzega przed skutkami twardej uchwały
Radosław Sikorski ocenił intencje projektu uchwały i ostrzegł, że twarde stanowiska parlamentarne mogą osłabić pozycję negocjatorów. W wystąpieniu powołał się na doświadczenia z negocjacji traktatu z Lizbony i porównał podejście Sejmu z uchwałą Izby Gmin.
Ocena projektu uchwały
Docenił intencje inicjatorów, w tym odniósł się do Pani Przewodniczącej Pomaski, ale zaznaczył, że dobre intencje nie zawsze przekładają się na skuteczne wsparcie dla negocjatorów.
Doświadczenie z traktatem z Lizbony
Przypomniał, że podczas negocjacji traktatu z Lizbony Sejm uchwalił mocną uchwałę w obronie systemu głosowania z Nicei i że nie ułatwiło to wtedy osiągnięcia oczekiwanych rezultatów.
Porównanie z Izbą Gmin
Wskazał, że Izba Gmin przyjęła niedawno twardą uchwałę, ale w przeciwnym kierunku niż nasza. Podkreślił, że sama twardość uchwały niekoniecznie wzmacnia pozycję premiera na negocjacjach.
Co wzmacnia stanowisko negocjacyjne
Zaznaczył, że kluczowe jest przekonanie innych negocjatorów, iż przedstawiciel Polski jest naprawdę upoważniony do zawarcia porozumienia. Zaapelował do Sejmu o trzymanie się tej logiki, aby realnie wspierać rząd i negocjatorów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, chciałbym za Panią Przewodniczącą Pomaską docenić intencje, jakie stoją za projektem uchwały. Ale wiemy, że dobre intencje nie zawsze są skuteczne. Wiemy na przykład, co się stało w trakcie negocjacji traktatu z Lizbony, gdy Wysoki Sejm uchwalił też bardzo mocną uchwałę w obronie systemu głosowania z Nicei. I wiemy, że to nie ułatwiło wtedy naszym negocjatorom uzyskanie tego i tego nie uzyskaliśmy. Nie jesteśmy jedynym parlamentem, który może uchwalić twarde stanowisko dla swojego rządu, swoich negocjatorów na negocjacje w Brukseli. Uchwałę twardą przyjęła na przykład kilkanaście dni temu Izba Gminy. Tylko, że przyjęła ją, jej twardość idzie dokładnie w odwrotnym kierunku niż nasza twardość. Przestrzegałbym przed logiką, która mówi, że wtedy, gdy nasi negocjatorzy jadą według inicjatorów uzbrojeni, a według sztuki negocjacyjnej z kajdankami na rękach, że to wzmacnia ich stanowisko. Zapewniam, uchwała Izby Gmin nie wzmacnia stanowiska premiera Kamerona na negocjacjach. To, co naprawdę wzmacnia stanowisko negocjacyjne, to poczucie innych negocjatorów, że przedstawiciel Polski naprawdę jest upełnomocniony, aby zawrzeć porozumienie. I prosiłbym, Wysoki Sejm, aby tej logiki się trzymać. Dziękuję bardzo.