Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Waldy Dzikowski ostro o przesunięciu wyborów samorządowych

Waldy Dzikowski ostro o przesunięciu wyborów samorządowych

Waldy Dzikowski wystąpił w Sejmie i skrytykował projekt przesuwający wybory samorządowe o pół roku, argumentując, że nie ma szczególnych okoliczności uzasadniających taką zmianę. Zgłosił wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu w imieniu swojego klubu, Koalicji Obywatelskiej, oraz wezwał do skrócenia kadencji Sejmu.

Powiązanie z Konstytucją i orzeczeniem TK


Waldy Dzikowski przypomniał artykuł 288 Konstytucji, że wybory można przesuwać jedynie w stanie nadzwyczajnym - wojennym, wyjątkowym lub w razie klęski żywiołowej. Przywołał orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 26 maja 1998 roku, które dopuszcza przesunięcia w wyborach samorządowych, lecz podkreśla konieczność zapewnienia pewności kadencji.

Niezbędność szczególnych okoliczności


Dzikowski argumentował, że w przedstawionym przypadku nie występują szczególne okoliczności uprawniające do przesunięcia wyborów. Zwrócił uwagę na potrzebę pewności prawa dla organów samorządu i wyborców wybierających na pięcioletnią kadencję.

Krytyka motywacji i zarzuty wobec autorów projektu


Mówca oskarżył autorów zmian o kierowanie się interesem własnym, używając mocnych określeń - "władza, buta, pycha" i wskazał na strach jako czynnik decydujący. Podkreślił także, że państwo powinno wykazać staranność - PKW zdaniem Dzikowskiego mogłaby przeprowadzić wybory w jednym dniu, lecz brakuje państwowej determinacji.

Konflikt terminów wyborczych


Dzikowski wskazał, że przesunięcie o pół roku miało zapobiec kolizji z wyborami parlamentarnymi, a w praktyce prowadzi do zbiegu z wyborami do Parlamentu Europejskiego - "dokładnie sześć tygodni w przypadku najwcześniejszego terminu". Zapytał retorycznie, jaki cel ma osiągnąć takie przesunięcie poza interesem prywatnym autorów.

Waldy Dzikowski — ujęcie z przemówienia: Waldy Dzikowski ostro o przesunięciu wyborów samorządowych (30.09.2022)

Wniosek i propozycja rozwiązania


Na koniec wystąpienia Dzikowski zgłosił wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu i zaproponował skrócenie kadencji Sejmu jako rozwiązanie łagodzące problemy rządzenia. Podkreślił, że takie działanie jego zdaniem byłoby zgodne z konstytucją i wolą narodu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izba, dzień dobry. Drodzy Państwo, jeżeli chodzi o kwestie związane z obecnym projektem, czyli z druku 26.12, to chciałbym przywołać artykuł Konstytucji 288, który mówi, że można przesuwać wybory jakiekolwiek, tylko i wyłącznie w przypadku stanów nadzwyczajnych, czyli wojennego, wyjątkowego i klęski żywiołowych. Ależ oczywiście, że przywołany przez Państwa wyrok dokładnie z 26 maja 1998 roku rzeczywiście stanowi, że można w przypadku wyborów samorządowych, który nie jest w ustawie zasadniczej całkowicie sprecyzowany, tylko w ustawach ustrojowych samorządowych, można dokonywać przesunięć. W tym przypadku przesunięć o pół roku. Ale Państwo nie cytujecie dalej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Oraz przywołany Trybunał Konstytucyjny powiada tak, że można dokonywać takich przesunięć, ale organ zaczynający swoją kadencję jakikolwiek w samorządzie musi mieć pewność, że tą kadencję zakończy w odpowiednim trybie i w obecnym prawie. Czyli, że można wprowadzać te wybory jako zasady, zmianę terminu po kadencji, następującej po kadencji. Na tym nie koniec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał powiada dalej, że można w szczególnych sytuacjach i w szczególnych okolicznościach dokonywać przesunięć wyborów samorządowych, ale muszą być szczególne okoliczności. W tym przypadku nie ma szczególnych okoliczności i one nie powstały. Bo musi być pewność w stosunku do organu, jak i do wyborców, którzy wybierają na pięcioletnią kadencję. Okaże się kiedyś, że idwo kadencyjna i kadencja jest szkodliwa dla ustroju samorządu. Ale okazuje się, że artykuł drugi, bo on jest najważniejszy w Konstytucji, mówi o pewności prawa polskiego oraz o tym, że państwo wykonuje swoje, co do zasady, swoje demokratyczne prawo, jakim jest Rzeczpospolita. I ona jest nadrzędna w stosunku do wszystkich rozstrzygnięć. A co opowiada ten artykuł? Otóż ten artykuł opowiada dokładnie tak, drodzy państwo, że państwo dbacie, że musi być to tak wykonane, aby kodek wyborczy był wypełniony. Mianowicie tak. Państwo wykonujecie tę zasadę w interesie własnego, interesu prywatnego, a nie interesu wyborców. Bo co się stało po czterech latach? Dlaczego w 2018, zmieniając kodeks wyborczy i tworząc dwuletnią kadencję, kadencyjność, dwuletnią kadencję po pięć lat i kadencyjność wyborów wykonawczych, nie wpadliście państwo wtedy na pomysł, że trzeba przysunąć, bo przecież one się zbiegają, zbiegną w dacie, właśnie do 2023. Dlaczego nie wpadliście na ten pomysł? No dlatego nie wpadliście, bo w tle była władza, buta, pycha i pewność siebie i stojące są darze. A teraz strach. I nie martwcie się od wyborców, bo nasi kochani rodacy, wyobraźcie sobie, odróżniają i wiedzą, na czym polegają wybory samorządowe, bo robią to od 1990 roku. I wiedzą, na czym polega różnica między wyborami samorządowymi a parlamentarnymi. Dokładnie wiedzą. Nie martwcie się o nich. To rozumni ludzie. Martwcie się, bo tu jest potrzebna staranność państwa. I boicie się o swoją staranność. Żaden członek PKW, z przewodniczącym na czele, nie powie, że nie można tych wyborów nawet dokonać w jednym dniu. Bo można to zrobić. Tylko potrzebna jest staranność państwa. A wy tego nie potraficie. Bo się boicie. I teraz następna rzecz. Drodzy państwo, przesuwacie wybory o pół roku, żeby nie kolidowały z wyborami parlamentarnymi. A co robicie? Żeby kolidowały z wyborami parlamentarnymi. Dokładnie jest taki sam czasokres. Z wyborami europarlamentarnymi do Parlamentu Europejskiego. Dokładnie sześć tygodni w przypadku najwcześniejszego terminu. Dokładnie. Cóż to przeszkadza? Co chcecie osiągnąć? Własny, prywatny, niestety interes. Zakończę. I dobra rada. Jeżeli chcecie być w zgodzie z konstytucją, z prawem, z wolą narodu, o sumieniu nie wspomnę, to posłuchajcie tej rady. Skróćcie kadencję Sejmu i cierpienia narodu polskiego, żeby nie miał problemów z waszym rządzeniem, bo to już jest kres tego rządzenia. I to jest najlepsze rozwiązanie. I biorąc to wszystko pod uwagę, co wcześniej powiedziałem, drodzy państwo, zgłaszam wniosek w imieniu swojego klubu, Koalicji Obywatelskiej oraz w imieniu narodu polskiego o odrzucenie w pierwszym czytaniu. Dobrze wam to zrobi i nam wszystkim. Dziękuję bardzo. Bardzo serdecznie dziękuję.