Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Joanna Scheuring-Wielgus o hejcie i groźbach śmierci

Joanna Scheuring-Wielgus o hejcie i groźbach śmierci

Joanna Scheuring-Wielgus mówiła o narastającym hejcie i poinformowała, że otrzymała groźby śmierci; opowiedziała się za nowelizacją prawa mającą lepiej chronić ofiary dyskryminacji. W wystąpieniu wskazała, że mowa nienawiści przenosi się z internetu do świata realnego i przywołała zabójstwo Marka Rosiaka jako skrajny przykład.

Przypadek groźby


W swoim wystąpieniu powiedziała, że do jej Biura Poselskiego zadzwonił mężczyzna grożący jej śmiercią. Zaznaczyła, że takie sygnały nie można bagatelizować nawet wtedy, gdy politycy mają „twardą skórę”.

Przypomnienie zabójstwa z Łodzi


Przywołała atak z 19 października 2010 roku, kiedy sprawca wtargnął do biura poselskiego, zastrzelił Marka Rosiaka i ranił innych. Podkreśliła, że sprawca krzyczał, iż nienawidzi Prawa i Sprawiedliwości i chce zabić Kaczyńskiego - to według niej obrazuje, do czego może prowadzić hejt.

Postulat nowelizacji


Stwierdziła, że nowelizacja prawa jest potrzebna, ponieważ obecny system nie zapewnia dostatecznej ochrony prawno-karnej ofiar dyskryminacji. Wskazała, że debata powinna mieć charakter merytoryczny i że politycy posługujący się nienawiścią powinni liczyć się z konsekwencjami.

Joanna Scheuring-Wielgus — moment z wypowiedzi: Joanna Scheuring-Wielgus o hejcie i groźbach śmierci (21.10.2016)

Międzynarodowe uwagi i statystyki


Przypomniała, że na niedostateczną ochronę zwracały uwagę międzynarodowe organy ochrony praw człowieka - Komitet przeciwko torturom, Komitet Praw Człowieka, Europejska Komisja przeciwko rasizmowi i nietolerancji oraz Komitet Praw Dziecka. Wskazała także na niepokojący wzrost zewidencjonowanych przestępstw z nienawiści, prezentowany przez Komendę Główną Policji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, nie ma posłów, ale widzę młodych ludzi na widowni. Bardzo się cieszę, że jesteście. Pozdrawiam Was. Będziemy mówić o hejcie. Myślę, że to jest coś, co jest Wam znane z życia Waszego codziennego. I zanim zacznę moje przemówienie, chciałabym Państwu coś puścić. Dlaczego Pan tak uważa? Tak uważam, bo jesteście po pierwotni totalnie. Nie słychać. I warsza się kończy. Tak, ale proszę Pana, Pan mnie obraża w tej chwili. Zdaje sobie Pan sprawę. Przepraszam, przepraszam, bo bym chciał obrazić tą skutkę Waszą szefową. Ale również Pani wobec mnie się wyraził bardzo brzydko. Bo Pani również... Ja nie chcę Panią obrażać, tylko to, co p***** bym chciał usłyszeć. I w twarz jej powiedzieć, jaka jest skutka w telewizji, jak się wypowiada. Poczeka, już uzasadnę. Projekt ustawy, ja nic nie słyszę, co tak. Ale Pan na słowa są karana. To nic nie słychać. Pan sobie zdaje sobie. Tak? Nie do widzenia powiedzieć, że jej czas się kończy. Ale Pan sobie zdaje sprawę, że za takie pogróżki... Dobrze, Pan Marszałek przerwał. W każdym razie, Szanowni Państwo, w poniedziałek zadzwonił do mnie, do Biura Poselskiego, Pan, który groził mi śmiercią. I proszę Państwa, to był hejt. W definicji słownika języka polskiego, hejt opisuje się jako obraźliwy i zwykle agresywny komentarz internetowy. Hejt, który na naszych oczach wychodzi ze świata wirtualnego i gości rozgaszcza się w świecie realnym. Czyli chociażby w postaci takich telefonów. Mogłabym teraz się zapytać Państwa, czy otrzymujecie takie telefony czy nagrania, ale myślę, że to jest pytanie retoryczne, ponieważ każdy z nas otrzymuje takie pytania, czy mailowo, czy do Biura Poselskiego. W zasadzie cały czas, 24 godziny na dobę. Ktoś może powiedzieć, że polityk powinien mieć twardą skórę i nie histeryzować. To prawda, ale jestem przekonana, że mimo grubej skóry nie powinniśmy w ogóle takich sygnałów ignorować. Dlaczego? Przenieśmy się na przykład do Łodzi. Cofnijmy się pamięcią do 19 października 2010 roku. Wtedy to Ryszard Cyba z bronią wtargnął do Biura Posłów Prawa i Sprawiedliwości. I zastrzelił pana Marka Rosiaka. Strzelił osiem razy. I opróżnił cały magazynek. Sprawca posiadał oczywiście więcej amunicji, ale na szczęście nie udało mu się przeładować broni. Udało mu się natomiast wyciągnąć nóż, którym zadał panu Pawłowi Kowalskiemu kilka ciosów. Próbował mu poderżnąć w ten sposób gardło. Ugodził go dwukrotnie w szyję. Poranił także ręce, którymi pan Kowalski się zasłaniał. Według świadków, którzy to obserwowali, sprawca krzyczał, że nienawidzi Prawa i Sprawiedliwości i chce zabić Kaczyńskiego. To jest hejt, proszę państwa. Straszny hejt, któremu powinniśmy się przeciwstawić. Dwa dni temu była właśnie rocznica śmierci działacza PiS. Pamiętam, jak rok temu, w piątą rocznicę śmierci Rosiaka, politycy i działacze Prawa i Sprawiedliwości spotkali się pod tablicą upamiętniającą zabójstwo swojego kolegi. Cytuję co mówili. To była zbrodnia popełniona z politycznej nienawiści i w określonym klimacie politycznym, która trwa zresztą do dziś. Tak komentował to pan Wojciechowski. Powiedział również tak. Nikt nie powiedział przepraszam i nikt nie poczuł się odpowiedzialny za popełnienie tej zbrodni. Po nim zabrał głos pan Piotr Gliński. I powiedział tak. Pamięć o tamtym wydarzeniu jest bardzo ważna dla przyszłości polskiej wspólnoty. Podstawowym przesłaniem płynącym ze śmierci Marka Rosiaka powinna być przemiana tej ofiary w coś dobrego dla Polski. Tak mówił pan Gliński. Zaznaczył również, że nie można pozwolić, by życie polityczne w Polsce stało na tak niskim i na tak prymitywnym poziomie. I podkreślał też, że Prawo i Sprawiedliwość nie używa języka nienawiści. Mówił tak. Skończmy z mową nienawiści. Debata moja i Włodzimierza Nikiela pokazała, że można prowadzić rozmowy cywilizowane, spokojne, merytoryczne i bez temperatury negatywnych emocji. Pamiętam również słowa Jarosława Kaczyńskiego na pogrzebie, który najpierw stwierdził, że Kościół nie jest miejscem na polityczne przemówienia. Jednak po chwili nie szczędził mocnych słów. I powiedział tak. Socjotechnika nienawiści zaczęła być stosowana jako socjotechnika władzy. Jeżeli można dziś o coś apelować, to tylko o to, aby ta socjotechnika ten sposób rządzenia jednoznacznie odrzuciła. Pamiętam również, jak pan Mariusz Błaszczak w 2014 roku mówił o tym morderstwie. To morderstwo na tle politycznym. Morderca okazał się człowiekiem świadomym swoich celów. Został skazany, a w uzasadnieniu sąd napisał, że zamordował działacza Prawa i Sprawiedliwości. A chciał zamordować Jarosława Kaczyńskiego, tylko ochrona uniemożliwiła mu ten atak. Z naszej strony zawsze debata będzie miała charakter merytoryczny. Zawsze będziemy przedstawiali konkretne rozwiązania, konkretne propozycje i konkretny program. Przestrzegamy tych, którzy w polityce posługują się nienawiścią przed konsekwencjami takich właśnie działań. Marek Rosiak zginął w akcie politycznej nienawiści. Sprawca tej zbrodni został osądzony. Okazał się człowiekiem poczytalnym. To, o czym powiedziałam przed chwilą, wspominając zdarzenia z Łodzi, pokazuje, że ten problem dotyka nas wszystkich. I ta nowelizacja jest nam wszystkim po prostu potrzebna. Na niedostateczną ochronę prawno-karną ofiar dyskryminacji zwróciły uwagę w Polsce międzynarodowe organy ochrony praw człowieka. Na przykład Komitet przeciwko torturom, Komitet Praw Człowieka, Europejska Komisja przeciwko rasizmowi i nietolerancji, ale również Komitet Praw Dziecka. Dzisiaj również to wystąpienie i na Polskę patrzy przewodniczący Komitetu Praw Człowieka z Unii Europejskiej. Szanowni Państwo, wydawać by się mogło, i takie głosy słyszę, że ta nowelizacja jest niepotrzebna. Że obecny system prawny w zupełności chroni osoby przed agresją ze względu na przynależność poszkodowanych do wyżej wymienionych grup. Otóż nie. A najlepszym tego przykładem jest niepokojący wzrost zewidencjonowanych przestępstw spowodowanych nienawiścią. Co było też również prezentowane przez Komendę Główną Policji. A to wcale nie jest proszę Państwa oznaka, że prawo działa. Tylko dobitny dowód na to, że prawo nie działa. Ponieważ powiększa się skala tego patologicznego zjawiska. Badania, które prowadzą organizacje pozarządowe pokazują też, że liczba prowadzonych postępowań w sprawie przestępstw z nienawiści wzrasta z roku na rok. W 2013 roku było takich przestępstw 835. W 2014 roku 1365. A w 2015 1548. Wzrost jest ewidentny. W tej nowelizacji odnosimy się do dyskryminacji pięciu mniejszości. I teraz podam przykłady przemocy w tych obszarach, które proponujemy dodać do nowelizacji. Dyskryminacja ze względu na płeć. Te nagranie, które przed chwilą Państwu prezentowałam, właśnie tego dotyczy. Udostępnię je też, jeżeli nie było słyszalne, u siebie za moment na Facebooku. Dostępne w Polsce statystyki badania odnoszące się do przemocy ze względu na płeć, uwzględniają przede wszystkim zjawiska przemocy w rodzinie. Statystyki te są dostępne na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości i obejmują dane liczbowe przestępstw popełnianych wobec członków rodziny. Przestępstw o charakterze seksualnym i orzecznictwa sądów w sprawach dotyczących przemocy w rodzinie. Szczególną grupą kobiet narażoną na taką wieloaspektową dyskryminację są kobiety niepełnosprawne i dziewczęta. W życiu kobiet z niepełnosprawnością przemoc jest nie tylko częstym zjawiskiem, lecz nierzadko bywa wręcz przyczyną niepełnosprawności tych kobiet. Blisko 80% kobiet z niepełnosprawnościami pada ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej. Ponadto kobiety z niepełnosprawnościami są bardziej narażone na przemoc seksualną niż pozostałe kobiety. Wspomnieć też tutaj należy ostatnie publiczne wystąpienia prawicowych dziennikarzy. Chociażby tekst pana Ziemkiewicza o publicystce Annie Dryjańskiej. O tym, że jest zdeformowana i że szkoda, że czarny protest nie wygląda jak zlot rozerotyzowanych fotomodelek. Albo na przykład tekst pana Gmyza skierowany bezpośrednio do mnie, że noszenie znamiona nad okiem to świetny powód do żartów z przemocy w rodzinie, ponieważ zupa była zasłona. Albo żarty pana Pospieszalskiego, że Dorota Wellman przypomina trzodę chlewną. Albo pana Terbikowskiego, że uczestniczki czarnego protestu powinny chodzić w hitlerowskich mundurach. Albo, że posłanki są K, są szmatą, są zdzirą, świnią, że zrobią z nami co chcą i że nie mamy prawa żyć. To są rzeczy, które dostajemy nagminnie każdego dnia. Kolejna dyskryminacja, którą uwzględniamy w naszej nowelizacji to jest dyskryminacja ze względu na tożsamość płciową czy orientację seksualną. Przykładem na wyjątkowo negatywne skutki psychiczne prześladowania na tle homofobicznym jest chociażby sprawa śmierci Dominika Szymańskiego z Bieżunia. Myślę, że wszyscy Państwo znają tę sprawę, która obiegła całą Polskę w 2015 roku. 14-letni Dominik, uczeń gimnazjum. Chłopak w podobnym wieku jak mój syn. Popełnił samobójstwo. W liście pożegnalnym do swojej matki napisał, jestem zerem. Według matki Dominik był szykanowany, prześladowany i dręczony. A pretekstem do przemocy był, proszę Państwa, styl ubierania i dbałość o fryzurę. O tych incydentach wiedzieli zarówno nauczyciele i nauczycielki. Dominik odebrał sobie życie, bo był dręczony przez rówieśników. Szukał pomocy, skarżył się, mówił, że jest dręczony i wyzywany. I nikt mu nie pomógł. Dominik nie wytrzymał i swoje młode życia, a przecież całe życie było przed nim. Przerwał to życie. Chciałabym więc, by zmiany, do których Państwa przekonuję, wywołały refleksje we wszystkich, którzy dopuszczają się właśnie takich pogardliwych zachowań. A wracając do statystyk. W ciągu minionych pięciu lat, blisko jedna trzecia uczestników badania, które przeprowadza kampania przeciw homofobii, doświadczyła przemocy fizycznej lub psychicznej. W badaniu na przykład z 2011 roku ponad połowa osób badanych, 54%, doświadczyła incydentów przemocowych na tle orientacji seksualnej więcej niż raz. Z przemocą werbalną, opisaną w ankiecie jako zaczepki słowne, ubliżanie, obrażanie, poniżanie, spotkało się 92% całości badanej grupy. Co czwarta osoba spotkała się z przemocą fizyczną zdefiniowaną w ankiecie jako na przykład potrącenie, szarpanie, uderzanie czy kopanie. A prawie 20% respondentów zaznaczyło, że spotkało się z przemocą opisaną w ankiecie jako groźby szantaż zastosowania przemocy fizycznej. Trzecia dyskryminacja ze względu na niepełną sprawność. Drodzy Państwo, uprzedzenia wobec osób z niepełnosprawnością to przekonanie, że osoby niewpełnosprawne fizycznie bądź umysłowo nie zasługują na takie samotraktowanie jak osoby w pełni sprawne. Osoby z niepełnosprawnościami doświadczają znaczących społecznych i fizycznych barier uniemożliwiających pełny udział w życiu społecznym. Przestępstwa motywowane uprzedzeniami wobec tej grupy często charakteryzują się tym, że sprawcami są im osoby znane. W porównaniu do przestępstw z uprzedzeniami na tle na przykład narodowościowym, pochodzenia etnicznego, przestępstw na szkodę osób niepełnosprawnych jest mało. Dlaczego tak jest? Dlatego, że tematyka badania, tematyka przemocy wobec osób z niepełnosprawnością nie jest w Polsce jeszcze badana ani monitorowana w sposób kompleksowy. Oczywiście są dostępne w Polsce ankiety, w tym wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Wskazują one, że osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnością wyjątkowo często padają jako ofiary przemocy, są ofiarami przemocy. Również na wysoki stopień wyktymizacji osób z niepełnosprawnością pokazują badania Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z upośledzeniem omysłowym. Oraz badania Rzecznika Praw Obywatelskich. Są też pilotażowe badania, na przykład badanie z 2014 roku, które były przeprowadzone w województwie mazowieckim. I dowiadujemy się też z nich o różnych formach przemocy. Dowiadujemy się z nich, że aż 92% badanych takich osób jest prześladowanych i dyskryminowanych. I z tych badań mam takie przerażające liczby. Spośród wszystkich, którzy doświadczyli przemocy, najliczniejszą grupę, bo prawie 70%, stanowią ofiary przemocy psychicznej. Krzyki, wezwiska, groźby, na przykład w tym stylu oddam cię do domu dziecka albo szantaża. Bycie ofiarami przemocy fizycznej deklarowało 60% osób, którzy byli bici, popychani, kopani, wiązano im ręce. Doświadczali też duszenia. Ponad połowa, 52%, doświadczyła tak zwanego naruszenia wolności osobistej. Na przykład zamykania w pokoju, wbrew ich woli i przetrzymywania nawet przez kilkanaście dni. 37% przyznało, że doświadcza przemocy ekonomicznej. Na przykład ich pieniądze lub należące do nich przedmioty są im zabierane albo niszczone. Wysoka jest też w tej grupie skala przestępstw o charakterze seksualnym. Aktów przemocy na tle seksualnym doznało 28% biorących udział w badaniu. Było to na przykład zmuszanie do oglądania materiałów o treści pornograficznej, ale również dotykanie intymnych miejsc aż po gwałt. Badanie również pokazuje, że przemoc nie jest wydarzeniem jednorazowym, ale w wielu przypadkach jest po prostu codziennością. Na przykład jedna z badanych udoznawała przemocy ze strony współpracowników w takim stylu. Jak wiedziałam, że czegoś nie umiem, to dostawałam za każdym razem w łeb. Proszę sobie wyobrazić, że Państwo jak czegoś nie zrobicie, Wasz przełożony za każdym razem daje Wam w łeb. Jak wynika z tych badań, akty przemocy fizycznej i seksualnej potęgują stosowaną również i równocześnie przemoc psychiczną i ekonomiczną. Ofiary, które chcą się poskarżyć i komuś o tym powiedzieć, często są zastraszane i szantażowane. Jednocześnie ze względu na zależność ekonomiczną od najbliższych, jak też ograniczoną możliwość uczestnictwa w życiu społecznym, nie mają się tak naprawdę, jak uwolnić od tej przemocy i od swojego oprawcy. I dyskryminacja ze względu na wiek. Drodzy Państwo, przemoc wobec osób starszych można zdefiniować jako pojedyncze lub powtarzające się działania lub brak odpowiedniego działania występującej w jakiejkolwiek relacji, w której oczekuje się zaufania, a która powoduje krzywdę bądź cierpienie osoby starszej. Może ona również przybierać do tej osoby starszej różne formy. Może to być przemoc fizyczna, psychiczna, seksualna, finansowa, a także może mieć formę intencjonalnego lub nieintencjonalnego zaniedbania osoby starszej. Zapobieganie przemocy osób starszych jest bardzo istotnym zagadnieniem w naszym społeczeństwie, które jest społeczeństwem starzejącym się. I choć dopiero w ostatnich latach zjawisko to zaczęło być postrzegane jako ogólnoświatowy problem, to on już jest. W kwietniu w 2002 roku w Madrycie wszystkie państwa członkowskie ONZ przyjęły Międzynarodowy Plan Działań, w którym podkreśla się wagę zapobiegania problemowi przemocy wobec osób starszych. I wskazuje, że ochrona osób starszych przed przemocą należy do uniwersalnych praw człowieka. Dostępne w Polsce statystyki i badania odnoszące się do przemocy ze względu na wiek uwzględniają przede wszystkim zjawisko przemocy w rodzinie. Badanie na ten temat co roku publikuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. I w tym kontekście szczególnie ważne jest najnowsze badanie przeprowadzone na zlecenie Ministerstwa przez Instytut Psychologii Polskiej Akademii Nauk. Badania na temat przemocy wobec kobiet starszych i kobiet z niepełnosprawnością prowadzi też również Rzecznik Praw Obywatelskich. I jak podają te badania, zarówno z RPO jak i z PANO, w opinii znacznej liczby respondentów dały zaobserwować się przypadki stosowania przemocy w rodzinie wobec osób starszych. Poza własną rodziną w ciągu ostatnich kilku lat przypadki takie obserwowało średnio 43% osób. Wśród formy przemocy fizycznej najczęściej wskazywano było izolowanie osób starszych. 42%. Wśród form przemocy ekonomicznej, czyli zabieranie i wykorzystywanie pieniędzy osób starszych, 48%. Zaś wśród przemocy psychicznej, czyli wytykanie niepełnosprawności fizycznej, 47%. Ze stosowaniem przemocy seksualnej wobec osób starszych zetknęło się 17% respondentów. A stosowanie przynajmniej jednej formy przemocy, fizycznej lub ekonomicznej, wobec osób starszych, poza własną rodziną, relacjonowało 59% respondentów. We własnej rodzinie 30%. Dane są przerażające. Szanowni Państwo, i z tym właśnie mamy do czynienia w Polsce. Nie tylko z rosnącą nienawiścią powadowaną uprzedzeniami, nie tylko z wzrastającą liczbą rozpoznawanych przestępstw tego rodzaju, ale również z niewydolnością prawa w tym zakresie. Prawo nie powinno tylko karać, ale powinno działać również prewencyjnie, czyli zniechęcać do przestępstwa. Mało tego, obecne prawo w zakresie zwalczania przestępstw spowodowanych uprzedzeniami w większym stopniu chroni sprawcę niż ofiarę. Co jest absurdem. Prawie w ogóle nie są ścigane przestępstwa związane z nawoływaniem do nienawiści. A większość napaści powodowanych nienawiścią jest traktowana jak wykroczenie i najczęściej jest umarzana. Prawo i służby chroniące bezpieczeństwo zaczynają niestety działać dopiero w momencie morderstwa, ciężkiego pobicia lub gwałtu. Ale wtedy jest już za późno. I to niestety źle świadczy o naszym prawodawstwie i o służbach stojących na straży bezpieczeństwa obywateli. Niestety większość przestępstw spowodowanych nienawiścią nie jest ściganych z urzędu, ale na podstawie pozwu cywilnego, gdzie to na ofierze spożywa cały ciężar gromadzenia dowodów i udowadniania winy. To tak jakby, proszę Państwa, kradzież była ścigana dopiero wówczas, gdy znajdziemy złodzieja i ukradzione przedmioty i przyprowadzimy za rękę tego złodzieja w to miejsce do policji, do prokuratury. Niewiarygodne. Jakie absurdy są w naszym prawie. W obszernym usasadnieniu tej nowelizacji przedstawiłam szereg sytuacji, w których mamy do czynienia z rosnącą przemocą. Zarówno tą fizyczną, jak i psychiczną. U podstaw, w których leży nienawiść i uprzedzenie. Warto podkreślić, że ofiarami tej przemocy są nie tylko geje, cudzoziemcy, nie tylko osoby na wózkach inwalidzkich, inni niepełnosprawni. Warto podkreślić, że bardzo często są to osoby starsze, ludzie o odmiennych poglądach, innego wyznania. I to tak naprawdę dotyka i uderza w każdego z nas. Bo każdy z nas zna takie osoby. To są członkowie naszych rodzin, to są nasi sąsiedzi, to są osoby, które mijamy na ulicy, to są osoby, które siedzą w tych ławach poselskich. To po prostu jesteśmy my sami. Jest to oczywiście projekt zgłaszany przez Nowoczesną we współpracy z 70 organizacjami pozarządowymi w Polsce. Ale nie chcemy, aby ten projekt w tak ważnej i kluczowej sprawie, jak bezpieczeństwo i paszonowanie ludzkiej godności, miał jakąkolwiek partyjną etykietę. To projekt, który powinien nas wszystkich jednoczyć. Ponieważ działamy tutaj z woli obywateli i zapewnienie im bezpieczeństwa jest po prostu naszym obowiązkiem. I nie jest to projekt wymierzony w żadną partię polityczną, bo wszystkie opcje polityczne przez ostatnie 27 lat popełniły grzech zaniechania i grzech ignorancji. Właśnie teraz jest najwyższy czas na to, aby zrobić w końcu z tym porządek, bo przyszło nam żyć w czasach, gdzie coraz więcej nienawiści jest wśród nas. I my, jako odpowiedzialni politycy, musimy zapobiegać przyczynom, a nie tylko leczyć skutki. Zwłaszcza, że w przypadku przestępstw takich skutki są po prostu nieuleczalne. Jeśli ktoś z Państwa uważa, że jest to cenzura, że jest to zamach na wolność słowa, to warto przypomnieć starą zasadę. Twoja wolność kończy się centymetr przed moim nosem. Wolność będąca przyzwolenie na wszystko to najgorszy rodzaj zniewolenia. I jeszcze raz pragnę podkreślić, że nie jest to projekt ani prawicowy, ani lewicowy, ani zielony, ani brunatny. To jest projekt ludzki i odwołujący się do powszechnie uznanych i najlepszych wartości humanitaryzmu i chrześcijaństwa. Dlatego proszę posłanki i posłów o skierowanie tego projektu do komisji. Bo tutaj albo wszyscy coś zyskamy, albo wszyscy po prostu coś stracimy. Drodzy Państwo, każda nienawiść prowadzi do dehumanizacji. Przepraszam Panią bardzo. Już kończę. Ale nie, nie. W zupełnie innej sprawie. Pani poseł, przeproszę na chwilę. Ja bardzo proszę osoby zgromadzone na galerii, aby swoimi komentarzami, nie wiem co tam widzę, jest Straż Marszałkowska, nie przeszkadzały w prowadzeniu obrad. Bardzo proszę Pana komentującego zupełnie jakieś inne wydarzenie polityczne, żeby był uprzejmy przenieść się w zupełnie inne miejsce. Bardzo proszę Pani poseł, przepraszam. Ostatnia w zasadzie strona. Nienawiść, proszę Państwa, jest zaprzeczeniem chrześcijańskich wartości. Ta propozycja, którą dzisiaj tu przedstawiam, bierze pod ochronę wszystkich, którzy padają na co dzień, są ofiarami hejtu, którzy padli ofiarom przemocy motywowanej nienawiścią. Drodzy Państwo, chyba nie muszę tłumaczyć tego, że słowa mogą ranić, ale słowa mogą również zabić. I chciałabym, aby proponowane zmiany w przepisach prawa doprowadziłyby wszyscy, którzy karmią się hejtem, trzykrotnie, albo wielokrotnie zastanowili się nad tym, zanim cokolwiek powiedzą, albo coś zrobią. Bo lepiej, proszę Państwa, zapobiegać, niż potępiać. Niech ta nowelizacja którą proponuję będzie batem na wszystkich, którzy z hejtu uczynili sens swojego istnienia. Minister Spraw Wewnętrznych, pan Mariusz Błaszczak, mówił, że przestępstwa z nienawiści są bardzo rzadkie. A z policyjnych danych ma wynikać, że stanowią 0,1% wszystkich odnotowanych przestępstw. A ich wykrywalność wynosi ponad 46%. Panie Ministrze, Szanowni Państwo, na...