Cezary Tomczyk: Wniosek o przerwę po rekordzie zachorowań
Cezary Tomczyk zgłosił wniosek formalny o przerwę w obradach, domagając się wyjaśnień od ministra zdrowia w sprawie rekordu zachorowań — ponad 12 tysięcy przypadków przy jednocześnie 10 tysięcy mniej wykonanych testów. Zajął stanowisko krytyczne, nazywając tę sytuację "kpina z państwa" i podkreślając rozbieżność między liczbą zachorowań a liczbą testów.
Najważniejsze zarzuty
- Zgłosił wniosek formalny o przerwę od godziny 16.00, aby minister zdrowia tu i teraz wyjaśnił, jak doszło do rekordowej liczby zachorowań przy jednoczesnym spadku liczby testów. Podkreślił, że to sytuacja niedopuszczalna i obraźliwa dla obywateli.
Zmiany w ustawie
- Ocenił, że prace nad ustawą były wartościowe, ponieważ udało się wyeliminować wiele bubli. Wskazał przykład poprawki dotyczącej wezwań lekarek na oddziały zakaźne po porodzie oraz poprawkę koalicji, która uniemożliwia kupowanie respiratorów od handlarza bronią — wszystkie transakcje będą umieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej.
Dalsze kroki legislacyjne
- Zapowiedział, że ustawę będą systematycznie poprawiać w Senacie, bo z Wysokiej Izby musi wychodzić dobre prawo, a nie prawo byle jakie. Podkreślił potrzebę dalszych poprawek i nadzoru nad wdrażaniem zmian.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, chciałem zgłosić wniosek formalny o przerwę od godziny 16.00, po to, żeby minister zdrowia tu i teraz mógł powiedzieć nam, jak to się stało, że dzisiaj mamy rekord zachorowań, ponad 12 tysięcy zachorowań, a jednocześnie 10 tysięcy mniej testów. To jest sytuacja, z którą mamy do czynienia. To jest kpina z państwa, z Polaków i z tego wszystkiego, co się dzieje. Mniej testów, więcej zachorowań. Wysoka Izbo, jeżeli chodzi o kwestie tej ustawy, widać ponad wszelką wątpliwość, że warto było nad nią pracować. Udało się wyeliminować wiele bubli, na przykład ten, w którym według lekarki dzień po urodzeniu dziecka już nie będą mogły być wzywane na oddziały zakaźne. Dzięki poprawce koalicji nie będzie już można kupić respiratorów od handlarza bronią, dlatego że wszystkie transakcje będą umieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej. Panie Marszałku, jedno zdanie. Tę ustawę będziemy systematycznie poprawiać w Senacie, bo z Wysokiej Izby musi wychodzić dobre prawo, a nie prawo byle jakie. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.