Cezary Tomczyk: Szpital na Stadionie pusty, 30 tys. nadmiarowych zgonów
Cezary Tomczyk mówił o szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym oraz o skokowym wzroście zgonów w 2020 roku. Skrytykował działania rządu, wskazując na 30 tys. nadmiarowych zgonów w listopadzie i domagał się wyjaśnień dotyczących 20 tys. niewyjaśnionych zgonów.
Szpital na Stadionie Narodowym
Tomczyk określił szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym jako szpital najdroższy w historii i jednocześnie szpital bez pacjentów - wskazał go jako symbol nieprzygotowania do epidemii i nieefektywnego wydatkowania środków.
Dane o zgonach i wątpliwości
Mówca przedstawił liczby: tylko 10 tysięcy zgonów przypisanych bezpośrednio COVID-19 oraz 20 tysięcy zgonów niewyjaśnionych. Zwrócił uwagę, że w listopadzie było o 30 tysięcy więcej zgonów niż w 2019 i 2018 roku, a te dane pochodzą z Głównego Urzędu Statystycznego i Ministerstwa Zdrowia.
Regiony o największym wzroście śmiertelności
Tomczyk wskazał, że najsilniejsze wzrosty śmiertelności wystąpiły w województwach południowych - w październiku podkarpackie +83%, małopolskie +67%, świętokrzyskie +63%. Dodał, że śmiertelność wśród osób powyżej 60. roku życia w październiku wzrosła o 42% i że te zmiany nie są w pełni wyjaśnialne samym COVID-em.
Testowanie i prognoza ofiar
Poseł porównał liczbę testów - 0,88 testu na 1000 mieszkańców wobec niemal 5 testów na 1000 w innym kraju - i prognozował, że na koniec roku liczba ofiar koronawirusa przekroczy 60 tysięcy. Podkreślił, że to odpowiedzialność rządu i że w tej sprawie domaga się rozliczenia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, pan poseł Latos wspominał o szpitalach tymczasowych. Najlepszym podsumowaniem tego, jak wygląda dzisiaj sytuacja, jeśli chodzi o epidemię w Polsce, jest właśnie ten szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym. To jest szpital najdroższy w historii i szpital jednocześnie bez pacjentów. Jeżeli ktoś szuka przykładu, jak poradziliście sobie z kwestią epidemii, to właśnie jest ten szpital. Ostatnio pan premier Morawiecki mówił, że liczby nie kłamią. Dlatego chciałbym właśnie na liczbach dzisiaj się skupić i zwrócić się też do posłów PiSu i przedstawić kilka liczb, które powinny dać państwu do myślenia. Szczególnie, że tak często powołujecie się na swoich wyborców, powołujecie się na wyborców w swoich regionach. Bardzo proszę o wyświetlenie pierwszego slajdu. Kwestia, szanowni państwo, kwestia zgonów. Kwestia zgonów, która do dzisiaj nie została wyjaśniona. Tylko w listopadzie mamy o 30 tysięcy więcej zgonów niż w roku 2019 czy w roku 2018. Tylko panie ministrze i bardzo pana proszę o precyzyjną odpowiedź. Tylko 10 tysięcy zgonów to są zgony związane z COVID-em. 20 tysięcy śmierci to są zgony niewyjaśnione, na które rząd w tej chwili nie jest w stanie odpowiedzieć, co się stało. Czy to jest załamanie systemu? Czy to są wszystkie historie takie, że do naszych bliskich nie przyjechały karetki? Czy to jest kwestia braku terapii onkologicznych? Czy to jest kwestia po prostu załamania całego systemu służby zdrowia? 20 tysięcy niewyjaśnionych śmierci to mniej więcej tyle, co 100 katastrof lotniczych. Są tutaj z nami posłowie PiSu. To jest tak, jakby w ciągu miesiąca zniknęło jedno polskie miasto. Krosno, okręg Marka Kuchcińskiego. Czy na przykład część Kołobrzegu, okręg pana posła Pawła Szefernakera. To tak, jakby skreślić, które jest miasto z mapy Polski. To jest dzisiaj państwa odpowiedzialność. To nie są zgony, które wynikają wprost z epidemii. To są zgony, które wynikają z tego, że zaniedbaliście przygotowania Polski do czasu epidemii. Nie poradziliście sobie z tym i doprowadziliście tych ludzi do śmierci. Taka jest po prostu prawda. W 2020 roku zmarło o 30% więcej osób powyżej 90 roku życia niż w roku 2019. Jeszcze raz chcę to powtórzyć. W całym roku zmarło o 1 trzecią więcej naszych babć i dziadków, a wy mówicie, że wygraliście z wirusem. Przecież my słyszymy to zaklinanie rzeczywistości przez pana premiera co jakiś czas. Chociaż pandemia dotyka każdej Polki i Polaka, to są regiony, o których szczególnie zapomnieliście. W październiku 2020 roku zmarło o 83% więcej osób w województwie podkarpackim niż w październiku 2019 roku. To są ofiary tego rządu, to są ludzie, którzy nie musieli umrzeć, to są ludzie, którzy umarli dlatego, że system ochrony zdrowia nie był przygotowany i to są wszystko liczby, które sami przedstawiacie w oficjalnych statystykach. To są liczby podawane przez Główny Urząd Statystyczny, liczby podawane przez Ministerstwo Zdrowia. Spójrzmy na tą mapę. Ludzie, o których mówiliście, że są waszymi wyborcami, ludzie, o których mówiliście, że będziecie dbać szczególnie. Wszystkie południowe województwa, województwo podkarpackie, małopolskie, czy wreszcie województwo świętokrzyskie, to tam o ludziach zapomnieliście najbardziej. Tam wzrost śmiertelności jest często o blisko 100%. To są dane, których nie jesteście w stanie wyjaśnić COVID-em. Więc albo nie podajecie precyzyjnych informacji, albo po prostu nie macie informacji na ten temat. A ludzie umierają w domach, umierają w szpitalach i nikt tego w żaden sposób nie jest w stanie wyjaśnić, na pewno nie polski rząd. Województwo podkarpackie, tak jak powiedziałem, wzrost śmiertelności 83%. Województwo małopolskie, wzrost śmiertelności o 67%. Świętokrzyskie, wzrost śmiertelności o 63%. To chyba tam najwyższe poparcie miał Zbigniew Ziobro. Śmiertelność wśród osób powyżej 60 roku życia w październiku zwiększyła się o 42%. To zdaje się, że prezydent Andrzej Duda odnosił się bardzo często do ludzi po 60 roku życia. Wy o tych ludziach po prostu zapomnieliście. Dzisiaj ci ludzie pozostawieni są samym sobie. Na tysiąc mieszkańców wykonujecie 0,88 testu. Na Węgrzech wykonuje się niemal 5 testów na każde tysiąc mieszkańców. Więc jeżeli ktoś chciał Budapeszt w Warszawie, to bierzcie przykład z rzeczy, z których warto rzeczywiście brać przykład. I bez względu na to, ile razy powiecie, że wygraliście z wirusem. Na koniec roku liczba ofiar koronawirusa w Polsce to będzie ponad 60 tysięcy Polaków. 60 tysięcy Polaków. I tę najsmutniejszą liczbę od końca II wojny światowej będziemy wam przypominać już do końca. Bo to jest wasza odpowiedzialność. Wy za to odpowiadacie i wy za to będziecie rozliczeni. Dziękuję bardzo.