Cezary Tomczyk wzywa do odroczenia obrad: 'To nie jest budżet PiSu'
Cezary Tomczyk zgłosił wniosek formalny o odroczenie obrad do jutra, krytykując wniosek klubu PiSu i wzywając do jego natychmiastowego wycofania. Podkreślił, że głosowanie nad budżetem i zgłaszanie poprawek to święte prawo posłów oraz że "To nie jest budżet PiSu, to jest budżet państwa."
Najważniejsze ustalenia
Cezary Tomczyk zgłosił wniosek formalny o odroczenie obrad do jutra i nazwał wniosek klubu PiSu haniebnym. Zwrócił uwagę, że prawo do zgłaszania poprawek i głosowania jest elementem równego mandatu poselskiego.
Odwołanie do 2016 i sali kolumnowej
Przypomniał wydarzenia z 2016 roku i działania w sali kolumnowej, mówiąc, że wtedy chciano, żeby demokracja umarła, i że na to nie ma zgody. Wskazał też na los Marszałka Kuchcińskiego po tamtych wydarzeniach.
O budżecie i prawie poselskim
Tomczyk podkreślił, że budżet jest budżetem państwa, nie partii, i że posłowie mają prawo prowadzić długą debatę i głosować nad sprawami takimi jak finansowanie telewizji publicznej oraz finansowanie polskiego zdrowia.
Apel o wycofanie wniosku
W swoim wystąpieniu wezwał do natychmiastowego wycofania wniosku i ostrzegł przed unikaniem dyskusji o najważniejszych sprawach dla obywateli.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, zgłaszam wniosek formalny o odroczenie obrad do jutra, w związku z tym haniebnym wnioskiem, który został zgłożony przez klub PiSu. Szanowni Państwo, ja chciałem dzisiaj tylko przestrzec. Wszyscy pamiętamy rok 2016, wszyscy pamiętamy co zrobiliście w sali kolumnowej, wszyscy pamiętamy jak chcieliście, żeby demokracja umarła i na to absolutnie nie ma zgody. Dzisiaj Marszałek Kuchciński siedzi tam i ja chciałbym do Pani Marszałek też bezpośrednio się zwrócić i przypomnieć gdzie Marszałek Kuchciński jest dzisiaj i jak skończył po tej sali kolumnowej. Szanowni Państwo, głosowanie nad budżetem, zgłaszanie poprawek to święte prawo posłów, święte prawo każdego z nas, bo nasz mandat w tej Izbie jest po prostu równy. To tak jak w domu, każdy ma prawo głosować nad poprawkami budżetowymi. I z tego miejsca chcę powiedzieć bardzo jasno, to nie jest budżet PiSu, to jest budżet państwa. Jeżeli mamy siedzieć tutaj 30 godzin i głosować, to bardzo dobrze, bo mamy głosować w sprawie najważniejszych spraw w Polsce, w sprawie finansowania telewizji publicznej, tej pisowskiej szczelni, w sprawie finansowania polskiego zdrowia. Pani Marszałek, bardzo proszę. Dziękuję Panie, Pani pośle, ale naprawdę czy Pan widzi, że jestem przyklejona do tego miejsca? Naprawdę nie, więc proszę nie straszyć mnie. A po drugie, Pani pośle, dziękuję bardzo. Pani Marszałek, jedno zdanie, jedno zdanie. Chcecie uniknąć dyskusji o najważniejszej sprawie dla Polaków. I proszę, żebyście z tego haniebnego wniosku natychmiast się wycofali. Dziękuję Panie. Dziękuję Panie pośle, powtarzam raz jeszcze. Takiego oburzenia nie było. Wniosek złożony jest zgodnie z regulaminem. Dziękuję.