Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Cezary Tomczyk krytykuje projekt ustawy o odpisach podatkowych

Cezary Tomczyk krytykuje projekt ustawy o odpisach podatkowych

Cezary Tomczyk ostro skrytykował projekt ustawy o możliwości przekazywania części podatku na partie, nazywając go kopią wcześniejszego rozwiązania i „fatalnym”. Stwierdził, że propozycja może zaszkodzić finansom publicznym, obniżyć dochody województw i osłabić organizacje pożytku publicznego.

Główne zarzuty


Projekt jest kalką ustawy złożonej w Sejmie w kwietniu, a jedyne istotne różnice to proponowany mechanizm i obniżenie stawki z jednego procenta do pół procenta. Sejm już wcześniej odrzucił bardzo podobny projekt, a dołączone do projektu opinie są przeważnie negatywne lub neutralne. Narodowy Bank Polski wskazuje na błędy formalne, które nie zostały usunięte.

Zagrożenia dla budżetu i samorządów


Tomczyk podnosi, że wbrew zapewnieniom wnioskodawców zmiana może zwiększyć wydatki zamiast je obniżyć - z około 60 mln (lub 80 mln w obecnym roku) do nawet 150 mln. Dodatkowo projekt doprowadziłby do zmniejszenia dochodów województw, o czym wspominają ich opinie.

Skutki dla kampanii i organizacji pożytku publicznego


Autor wystąpienia ostrzega przed coroczną kampanią pozyskiwania odpisów od stycznia do kwietnia, gdy partie będą rywalizować o środki - a nie o głosy. To może przyćmić głos organizacji pożytku publicznego - hospicjów, przedszkoli i innych NGOs. Zwraca uwagę na ryzyko uprzywilejowania bogatszego elektoratu oraz na zapis, że mechanizm miałby ustalać minister finansów, co rodzi obawy o bezpieczeństwo i tajność głosowania. Podaje też przykłady w kontekście Janusza Palikota i posła Gibały jako ilustrację potencjalnych napięć wewnątrz zespołów poselskich.

Cezary Tomczyk — moment z przemówienia: Cezary Tomczyk krytykuje projekt ustawy o odpisach podatkowych (13.09.2012)

Stanowisko i konsekwencje polityczne


Tomczyk zapowiedział, że posłowie Platformy będą głosować przeciw temu pozornie dobremu, ale według niego fatalnemu projektowi. Przypomniał, że to dzięki Platformie subwencje są już w tej chwili o połowę mniejsze i stwierdził, że warto dalej pracować nad ideą, ale nie przyjętą w tej formie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Na pierwszy rzut oka faktycznie wydaje się, że ten projekt jest mądry i ciekawy. Ale tak nie jest. Idea jest bardzo interesująca i pewnie warto nad nią pracować, natomiast sam projekt jest fatalny. Po pierwsze jest to kalka ustawy, która była złożona w Sejmie w kwietniu tego roku, z drobnymi zmianami, o których mówił Pan Poseł Gibała. Właściwie jedyna różnica to ten mechanizm, a druga różnica to to, że nagle z jednego procenta zrobiło się pół procenta. Ustawa ma na celu, podobnie jak to jest w przypadku organizacji pożytku publicznego, zagwarantować możliwość przekazania pieniędzy z należnego państwu podatku. Pan Poseł Gibała podał kilka powodów za, to ja sobie pozwolę podać kilka powodów przeciw. Po pierwsze z Sejmi już raz ustawę w bardzo podobnym kształcie odrzucił. Po drugie wnioskodawcy w projekcie chyba jednak mijają się z prawdą, sugerując, że zmiana jest pozytywna do budżetu. Dlaczego? Może się okazać, że z około 60 milionów subwencji, która jest przekazywana teraz, na ten rok to jest chyba około 80 milionów, zrobi się nagle milionów 150. Więc może zamiast oszczędności będzie to Wasz skok na kasę. Państwa wyliczenia są tylko teoretyczne. Po trzecie zmniejszeniu ulegną dochody województw. To bardzo ważny argument. Wnioskodawcy nie wspominają o tym ani słowem, ale wspominają o tym województwa w opiniach. Po czwarte wszystkie opinie dla tego projektu, które były dołączone do niego są negatywne albo neutralne. Narodowy Bank Polski wytyka nawet błędy formalne, których do tej pory nie usunęliście. Tak naprawdę były tam przepisane fragmenty z ustawy o organizacjach pożytku publicznego. Co do powodów typowo praktycznych. Sami siebie uznajecie i tak się przedstawiacie jako partia racjonalistów. Takich ludzi, którzy racjonalnie podchodzą do życia i do polityki. I sami w projekcie w uzasadnieniu podkreślacie, że jakość polskiej polityki jest niska. My to wiemy. Wiemy jak nas oceniają ludzie, jak oceniają polityków w Polsce. I proszę sobie teraz wyobrazić, że co rok w kwietniu mielibyśmy dodatkową kampanię wyborczą w celu pozyskania środków. Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić tego polskiego piekiełka. Wiemy jak ono wygląda. Wyobraźmy sobie teraz, że ten rytm kampanijny w celu pozyskania pieniędzy od ludzi zaczyna się już w styczniu. Czyli od stycznia do kwietnia partie tak naprawdę blokują wszelkie swoje zamierzenia wtedy, kiedy partia jest u władzy. Tylko po to, żeby pozyskać pieniądze od obywateli. I czy my chcemy, żeby partie rywalizowały o głosy, czy chcemy, żeby partie rywalizowały o pieniądze? Bo to jednak nie to samo. I ja tutaj tego racjonalizmu nie widzę. Ja tego racjonalizmu tutaj nie widzę. Taka kampania partyjna w celu pozyskania odpisu dodatkowo, i to jest myślę bardzo ważny argument, przyćmi kampanię organizacji pożytku publicznego. Te organizacje nie mają wielkiej pieniędzy na reklamę, a może się okazać, że wtedy, kiedy partie będą starać się o podobne odpisy, okaże się, że hospicja, przedszkola i dziesiątki innych tego typu organizacji na tym po prostu stracą, bo ich głos nie będzie słyszany. Partie polityczne, tak jak mówiłem. A co z elektoratami? Państwo mówili o tym mechanizmie, ja zaraz do tego wrócę. Ale może się rzeczywiście okazać, że ten bogatszy elektorat będzie miał większy wpływ na rzeczywistość, również dlatego, że osoby, które mają bardzo niski dochód, nie będą miały po prostu czego odpisać. Wy mówicie o tym mechanizmie, który został wprowadzony do ustawy. Okej. Tylko, że w projekcie ustawy jest zapis o tym, że ten mechanizm ustalałby m.in. minister finansów. Ale jaką miałem gwarancję, że jak minister finansów będzie w przyszłości, nie daj Boże, z państwa partii, to że ten mechanizm nie będzie ustalony tak, że stracą na tym podatnicy. Prawdopodobnie projekt jest też niezgodny z konstytucją. Nie ma zagwarantowanej tajności tego specyficznego głosowania porcelem, bo chyba tak to trzeba nazwać. Czy jeśli np. Janusz Palikot dowie się, że jego pracownik, którego deklaracje powiedzmy rozlicza, przekazuje pieniądze na Prawo i Sprawiedliwość, to czy jego stosunek do tej osoby się nie zmieni? Albo jeżeli pan poseł Gibała dowie się, że jego pracownik przekazuje pieniądze na Platformę Obywatelską, to też ten stosunek będzie taki sam? To wbrew pozorom wydaje się mało istotny argument, ale on jest bardzo istotny. Nie wiem, czy nie najistotniejszy w całym tym projekcie. Panie Marszałku, ja wiem, że już mi się kończy czas, już będę zmierzał do końca, ale projekt jest rzeczywiście bardzo ciekawy i warto tą sprawę wyczerpać. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Bo najważniejsze chyba jest to, że musimy sobie zdać sprawę, że to akt wyborczy jest najbardziej sprawiedliwy i anonimowy, a każdy głos przelicza się na konkretne pieniądze. I nieprawdą jest to, co powiedział pan poseł Gibała, że ludzie mają przymus i obywatel przekazuje pieniądze na wszystkie partie. To nieprawda. Znaczy, tak może się zdarzyć w przypadku obywatela, który nie głosuje. Ale jeżeli obywatel zagłosuje, to jego anonimowy głos przekłada się na konkretną złotówkę, w cudzysłowie, przekazywaną na konkretną partię. Czyli to jest głosowanie tak naprawdę portfelem. I chciałbym, żeby ten akt wyborczy jednak tym najważniejszym elementem został. Znaczy, ja wiem, że wy mówicie, że raz na cztery lata, tak, wybory parlamentarne, ale z wyborami mamy do czynienia dużo częściej. Są wybory do samorządu, do europarlamentu. Partie cały czas zabiegają o dobry wizerunek wśród swojego elektoratu, bo to jest jasne. I to jest istota prowadzenia polityki. Żeby realizować swoje reformy i zmiany, trzeba móc rządzić i te postulaty realizować. Posłowie Platformy będą głosować przeciwko tej pozornie dobrej, a faktycznie fatalnej ustawie. I pragnę przypomnieć, że to dzięki Platformie Obywatelskiej subwencje są już w tej chwili o połowę mniejszej. Będziemy dożyli do tego, żeby były jak najniższe, a z czasem zupełnie zniknęły. Dziękuję bardzo.