Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Kierwiński wzywa do dymisji ministra po raporcie NIK

Marcin Kierwiński wzywa do dymisji ministra po raporcie NIK

Marcin Kierwiński odniósł się do raportu Najwyższej Izby Kontroli o wyborach kopertowych i wezwał do dymisji ministra. Stwierdził, że raport ujawnia naruszenia prawa, brak dokumentów i wskazuje na odpowiedzialność polityczną i karną.

Główne zarzuty


Kierwiński wskazał, że raport NIK opisuje wielokrotne łamanie prawa i konstytucji, marnotrawstwo publicznych pieniędzy oraz brak moralnego mandatu u osoby piastującej stanowisko ministerialne. Zdaniem mówcy każdy z opisanych przypadków mógłby być powodem dymisji w normalnym państwie prawa.

Brak dokumentów i polecenia ustne


Mówca podkreślił, że w ministerstwie nie ma żadnych dokumentów, maili ani notatek dotyczących działań przy wyborach kopertowych - wszystkie polecenia miały być wydawane ustnie. To, jego zdaniem, świadczy o próbie unikania śladów i oświadczył, że działania te były celowo ukrywane.

Skutki finansowe


Kierwiński alarmował o gigantycznych stratach budżetu państwa wynikających z działań przy organizacji głosowania kopertowego. Zaznaczył przy tym, że nawet symboliczna strata powinna skutkować natychmiastowym odwołaniem ministra.

Zachowanie policji i odpowiedzialność


Mówca oskarżył ministra o odpowiedzialność za brutalne działania policji, w tym użycie siły wobec kobiet i posłanek oraz stosowanie gazu i pałek teleskopowych. Podkreślił, że minister spraw wewnętrznych ma obowiązek dbać o adekwatne zachowanie służb i że dziś jest odpowiedzialność polityczna, a prędzej czy później może pojawić się odpowiedzialność karna.

Marcin Kierwiński — klatka z wystąpienia: Marcin Kierwiński wzywa do dymisji ministra po raporcie NIK (23.06.2021)

Reakcja premiera


Kierwiński stwierdził, że premier nie zamierza odbronić swojego ministra, co - według niego - pogłębia problem braku odpowiedzialności w rządzie. Mówca ocenił, że brak reakcji ze strony kierownictwa rządu potwierdza skalę zarzutów zawartych w raporcie Najwyższej Izby Kontroli.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, dziwna to praktyka zaiste, aby minister nie stawiał się wtedy, gdy ma być głosowany w otum nieuchności wobec niego. Pan minister Wąsik na komisji, gdzie głosowany był ten wniosek, przedstawiany był ten wniosek, obiecywał, że pan minister będzie. Tak to jest z obietnicami PiSu, ale zaiste, Pani Marszałek, dziwna to praktyka. Szanowni Państwo, widać premier nie zamierza odbronić swojego ministra. Szanowni Państwo, podstawą do złożenia tego wniosku był raport na temat wyborów kopertowych, przygotowany przez Najwyższą Izbę Kontroli. I o tym będę mówił za chwilę, ale to, co jest zapisane w tym raporcie, to jest tak naprawdę kolejna odsłona. To są kolejne objawy choroby, którą znamy z przeszłości. Całkowite łamanie prawa, buta i arogancja wobec elementalnej sprawiedliwości i wreszcie traktowanie państwa jak prywatnego folwarku. Należało się tego spodziewać. W końcu takie samo zachowanie pana ministra Mariusza Kamińskiego w latach poprzednich doprowadziło do tego, że skazany został na trzy lata więzienia i dziesięć lat zakazu pełnienia funkcji publicznych. Gdyby nie ingerencja głowy państwa, byłego partyjnego kolegi, pan Kamiński nigdy ministrem by nie był. To, co zrobiono, to był przejaw nie tylko, to był przejaw buta, ale przede wszystkim przejaw lekceważenia prawa i zasad rządzących normalnym, demokratycznym państwem. Czy pan minister Kamiński przeprosił kiedykolwiek za to, co robił wtedy, gdy za pierwszym razem był ministrem? Nie. Czy wyraził skruchę? Nie. Zawsze był tak samo butny, zawsze był tak samo arogancki. A to ułaskawienie spowodowało u niego tylko i wyłącznie jeszcze większe poczucie bezkarności, jeszcze większe poczucie pychy. I efekty tego widzimy. Powodów do odwołania pana ministra Kamińskiego jest bardzo, bardzo wiele. Każdy z nich sam w sobie mógłby stanowić w normalnym, demokratycznym państwie prawa powód do dymisji pana Kamińskiego. Tylko w każdym normalnym, demokratycznym państwie pan Kamiński nigdy nie byłby ministrem. I to jest podstawowy problem. Bo pan minister Kamiński nie ma moralnego mandatu, a zdaniem sądu przez 10 lat nie może sprawować funkcji w administracji centralnej. Szanowni państwo, wybory kopertowe, bo tak jak powiedziałem, to podstawa naszego wniosku. Raport najwyższej izby kontroli nie pozostawia żadnych, żadnych złudzeń. Pan Mariusz Kamiński wraz z panem Jackiem Sasinem, panem Dworczykiem, panem ministrem Dworczykiem i wreszcie panem Morawieckim naruszyli prawny i konstytucyjny porządek Rzeczpospolitej. Wnioski z tego raportu można streścić w czterech bardzo prostych słowach. Wielokrotne łamanie prawa i konstytucji. W ten sposób pan minister Kamiński dołączył do niechlubnego panteonu pisowskich urzędników, którzy już nieraz złamali i prawo, i konstytucję. Pan minister Kamiński wziął udział w wielkim marnotrawstwie publicznych pieniędzy. Minister, którego rolą, którego obowiązkiem jest dbać o interesy ekonomiczne kraju, uczestniczył w procederze rabowania budżetu państwa. I to są fakty o tym, co zrobił minister Kamiński, to są fakty o tym, co zrobili ministrowie rządu PiSu przy wyborach kopertowych. Minister, który ma nadzorować łapanie przestępców, sam uczestniczył w nielegalnych działaniach. To jest przejaw upadku państwa pod rządami PiS. Taki ktoś w normalnym, demokratycznym państwie powinien zasiąść na ławie oskarżonych. To naturalne. I zasiądzie, co zresztą nie jest dla pana ministra Kamińskiego niczym nowym. Działania, które podejmowali ministrowie rządu PiS w związku z wyborami kopertowymi, w tym pan minister Mariusz Kamiński, doprowadziły do gigantycznych strat budżetu państwa. Ale gdyby nawet ta strata wynosiła jedną tylko symboliczną złotówkę, to taki minister powinien być natychmiast odwołany. A wy? A wy powinniście się tego domagać. Wy jako rządząca większość. I wreszcie bardzo charakterystyczne to, co zapisano w raporcie NIK-u. W ministerstwie nie ma jakiegokolwiek dokumentu. Jakiegokolwiek dokumentu. Nie ma maila, notatki, które dotyczyłoby wydawania poleceń dotyczących wyborów kopertowych. Niczego. Wszystko wydawane było ustnie. Wszystkie polecenia wydawane były ustne. Tak jakby minister Kamiński już wtedy wiedział, że przyjdzie mu za to odpowiadać. Tak jakby nie chciał zostawiać śladu. To jest działanie ministra konstytucyjnego państwa polskiego? Nie. To jest działanie, które bardziej przypomina zwykłych, ordynarnych przestępców. Minister Kamiński doskonale wiedział, że wszystko to, co robił w związku z wyborami kopertowymi jest nielegalne. Nie podpisał umowy z Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych, ponieważ bał się. Bał się, że ten podpis, podpis na tej umowie będzie formalnym powodem do tego, aby stawiać mu zarzuty. Ale te zarzuty i tak prędzej czy później będą. Dziś będzie odpowiedzialność polityczna, a prędzej czy później będzie odpowiedzialność karna. Szanowni państwo, pan minister Kamiński zasłynął także tym, że pod jego rządami policja zachowuje się w sposób niebywale brutalny. I chyba nikt na tej sali nie ma żadnych wątpliwości, że wszystko to dzieje się z polecenia, a przynajmniej za aprobatą pana ministra Kamińskiego. Wszyscy pamiętamy te sceny, gdy funkcjonariusze, tak zwani tajniacy, funkcjonariusze bez mundurów, używając pałki teleskopowe, bili polskie kobiety. Wszyscy pamiętamy, jak ci sami funkcjonariusze pryskali gazem uzawiącym w kierunku posłanek, posłanki Biejak, mojej koleżanki klubowej Barbary Nowackiej, mojej koleżanki Moniki Wielichowskiej. Za to wszystko odpowiada pan minister Kamiński, bo to on te działania inspirował. Każdy minister spraw wewnętrznych ma obowiązek przestrzegać i dążyć do tego, aby policja zachowywała się w sposób adekwatny. No to zastanówmy się, czy adekwatne jest pryskanie gazem w kierunku posłanki, która pokazuje legitymację poselską. Czy adekwatne jest bicie pałką teleskopową kobiety, która spokojnie stoi na pokojowej demonstracji. Na to sobie dzisiaj musicie odpowiedzieć. Mając wielki szacunek do ciężkiej pracy codziennej policjantów. Trzeba bardzo mocno powiedzieć, tą pałkę teleskopową w sposób symboliczny trzymał pan minister Kamiński. Ze służb mundurowych pan minister Kamiński uczynił policję polityczną. Policję, która bardziej dba o jednego obywatela, a nie o bezpieczeństwo wszystkich Polaków. Przecież wszyscy pamiętamy te obrazki, jak setki policjantów bronią jego szefa politycznego Jarosława Kaczyńskiego. Nie bronią bezpieczeństwa Polaków, bronią jego szefa politycznego. Te wszystkie kordony naokoło pewnego bunkra na Nowogrodzkiej. To wszystko doprowadza do tego, że etos pracy w policji spada. Pan minister Kamiński odpowiada za to, że na polskich ulicach pojawiły się obrazki razem ze stanu wojennego. To jest jego odpowiedzialność. Pan Kamiński przez trzy lata swojego urzędowania postanowił przypomnieć Polakom, jak działa milicja obywatelska, rządzona przez totalitarny reżim. To jest zasługa pana ministra Kamińskiego. I wreszcie chyba rzecz najgorsza, bo uderzająca bezpośrednio w etos pracy policjantów. Ta presja, ta patologiczna presja na policjantów i takie proste wyznaczanie. Kto może awansować, a kto awansować nie może. Kto może, kto dobrze służy władzy, a kto źle służy władzy. Te słynne wieszaki, policjanci, którzy zostali postawieni, o których wnioskowano, żeby ich ukarać, dlatego, że nie zdjęli wieszaków zawieszonych na ogrodzeniu bunkra pana Kaczyńskiego. Takie są teraz symbole tak naprawdę tego, co robi pan minister Kamiński. Trzeba to nazwać bardzo, bardzo jasno. To jest zbrodnia dokonywana na policji. To jest zbrodnia na honorze policyjnym i na wizerunku policji. Policja przez 30 lat odbudowywała swój wizerunek. Cieszyła się wielkim zaufaniem społecznym. Do kiedy? Do momentu, kiedy ministrem został pan Mariusz Kamiński. I to on personalnie odpowiada za zniszczony wizerunek polskiej policji. Ale pan minister Kamiński lubi chwalić się, lubi podkreślać swoją przeszłość opozycyjną. I chwała mu za to. To były trudne czasy. Ale tak zastanawiam się, tak czysto po ludzku zastanawiam się, czy panu ministrowi Kamińskiemu nie jest po prostu wstyd. Wstyd za to, co widział na polskich ulicach i za to, za co odpowiada. Za ten nowy styl działania polskiej policji. Do tych obrazków sprowadził pan naprawdę polską policję. Dalsze utrzymywanie na stanowisku pana ministra Mariusza Kamińskiego to będzie dalsza degradacja wizerunku polskiej policji. Nie napisaliśmy tego we wniosku, ale trudno o tym nie wspomnieć. Ostatnia afera mailingowa. Afera, która dotyka najważniejszych polityków PiSu. Dotyka pana premiera Morawieckiego, pana ministra Dworczyka. I jest coś bardzo charakterystyczne w tej aferze. Po raz kolejny służby specjalne zarządzane przez pana ministra Kamińskiego dowiadują się o aferze albo z mediów, albo z rosyjskiego komunikatora, albo z telewizji. Nie są w stanie nigdy działać w interesie bezpieczeństwa państwa. Zawsze coś prześpią, zawsze czegoś nie zauważą. I to jest cała prawda o tym, w jaki sposób służbami specjalnymi zarządza Mariusz Kamiński. Polacy płacą panu Kamińskiemu za to, żeby służby specjalne działały w interesie ich bezpieczeństwa. Tymczasem te służby działają jak trzy anegdotyczne małpki. Nic nie widzą, nic nie słyszą. No i na koniec nic nie mówią. Bo nigdy po żadnej aferze służby specjalne rządzone przez PiS nic tak naprawdę nie powiedziały. Nieudolność w zarządzaniu służbami specjalnymi. Niszczenie polskich służb specjalnych. Niszczenie polskiego kontrwywiadu. Niszczenie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To są fakty. Przecież od tego zaczął urządowanie pan minister Kamiński. Dziś mówicie, że ABW prowadzi śledztwo w sprawie afery mailingowej. Przecież wyście zamykali delegaturę ABW. To wyście robili wszystko, aby ABW było bezbronne. Żeby było bezbronnym narzędziem, jeżeli chodzi o walkę z obcymi wywiadami. Cała działalność ministra Kamińskiego to jest jeden wielki proces niszczenia polskich służb specjalnych. No ale jest jedna rzecz, którą pan minister Kamiński zrobił dla służb specjalnych. Tylko nie wiem, czy obywatele mogą się z tego cieszyć. Zresztą pan minister Kamiński nie ma odwagi, aby się do tego przyznać. Przecież pytaliśmy wielokrotnie o system Pegasus. System masowej inwigilacji. System, który stanowi swoistą broń podwójnego przeznaczenia. Bo system, którego serwery są w innym kraju. Nigdy pan minister Kamiński, nigdy pan minister Wąsik nie potrafili stanąć tutaj przed parlamentem i powiedzieć tak, kupiliśmy ten system. Zawsze kluczyli, zawsze kłamali, zawsze oszukiwali. Więc może teraz panowi ministrowie powiedzcie, kupiliście ten system? Panie ministrze Wąsik, ja wiem, że to pana śmieszy. Tylko nie śmieszy tych, którzy są podsłuchiwani. Nie śmieszy tych, którzy są inwigilowani. A przypomnę, pan i pan Kamiński już raz za to skazani byliście. I na sam koniec, szanowni państwo. Bo są pewne bardzo charakterystyczne wyznaczniki sukcesów pana ministra Kamińskiego. I to wystawiane tak naprawdę nie przez polityków opozycji. Nie przez media, tylko przez kolegów pana ministra Kamińskiego w tym rządzie. Pierwsza sprawa, kwestia ochrony wicepremiera do spraw bezpieczeństwa, pana Jarosława Kaczyńskiego. Okazuje się, że pan wicepremier nie chce korzystać z SOPU, tak heroicznie budowanego i reformowanego przez Mariusza Kamińskiego. Woli płacić za prywatną ochronę, woli wykorzystywać policję, bo boi się efektów własnych reform, bo woli się efektów pracy Mariusza Kamińskiego. To Jarosław Kaczyński mówi, że wszystko to, co robi Mariusz Kamiński jest tak naprawdę do niczego. I to jest fakt. Posłuchajcie swojego prezesa. Zobaczcie, jak się zachowuje. I jest wreszcie drugi, także bardzo wymierny wyznacznik. Kwestie inwigilacji, kwestie tego, że zwykły polski obywatel ma wielkie podejrzenia, czy nie jest w sposób nielegalny podsłuchiwany. To ta afera mailowa. Tam też pan premier Morawiecki z panem ministrem Dworczykiem wolą wysyłać ze skrzynki prywatnej, żeby tylko się nie archiwizowało, żeby tylko do tych danych archiwizowanych dostępu nie miał pan minister Kamiński. Bo jeszcze będzie ich inwigilował, jeszcze będzie sprawdzał, co napisali w mailach. To jest poziom tak naprawdę braku zaufania was, waszych ministrów do waszego... Panie pośle, dziękuję bardzo. 15 minut pan miał, 15 minut, a dopiero niedawno jedno zdanie. Jedno. Dlatego, szanowni państwo, zwracam się tu do posłu prawicy. Ja wiem, że lojalność partyjna, że jesteście do tego często zmuszani, żeby tak głosować. Ale zastanówcie się nad tym, czy bronienie człowieka, który codziennie sprowadza niebezpieczeństwo na Polaków, jest dobrą formułą. Pomyślcie chociaż raz o państwie polskim, które jest rujnowane przez tego człowieka. Pomyślcie, że zostali już w dyskusji nad tym punktem. Pomyślcie, że zostali już w dyskusji nad tym punktem.