Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Bosak krytykuje niezwrotne składki w ustawie mieszkaniowej

Krzysztof Bosak krytykuje niezwrotne składki w ustawie mieszkaniowej

Krzysztof Bosak przedstawił krytyczną ocenę sytuacji na polskim rynku mieszkaniowym i wypowiedział się na temat projektu ustawy dotyczącej ochrony klientów deweloperów. Zwrócił uwagę na bariery takie jak skomplikowane prawo budowlane, brak planowania urbanistycznego, wysokie podatki, rosnące koszty pracy oraz niewydolne sądownictwo gospodarcze i skrytykował niezwrotność proponowanej składki.

Główne problemy rynku


W swoim wystąpieniu wskazał, że sektorem budownictwa obarczone są dodatkowe koszty związane z koniecznością antycypowania sporów sądowych i brakiem stabilności obrotu gospodarczego. Zaznaczył, że przez ostatnie lata rządu w zakresie niewydolnego sądownictwa nic się nie zmieniło.

Ochrona klientów i rola UOKiK


Podziękował prezesowi UOKiK za wysiłek w zabezpieczeniu klientów zawierających umowy z deweloperami i zwrócił uwagę, że wiele problemów ujawnia się dopiero po oddaniu mieszkań - w postaci wad ukrytych i długotrwałych sporów sądowych.

Zastrzeżenia do stawek składek


Skrytykował proponowane granice składek - pozytywnie ocenił brak pierwotnych limitów do 5% i zauważył, że 0,2% może nie podnosić cen mieszkań, ale 2% bez wątpliwości będzie wpływać na ceny. Wyraził obawę wobec artykułu 48 punkt 4, który przewiduje, że składka nie podlega zwrotowi.

Zarządzanie funduszem i ryzyko wydatkowania


Cieszył się, że obsługę funduszu wskazano na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, co - jego zdaniem - może zapobiec tworzeniu nowego aparatu urzędniczego. Jednocześnie ostrzegł, że przy dużych wpływach brak mechanizmu zwrotu nadpłaconej składki może prowadzić do kreatywnego wydatkowania środków.

Krzysztof Bosak — moment z wystąpienia: Krzysztof Bosak krytykuje niezwrotne składki w ustawie mieszkaniowej (17.03.2021)

Wpływ na małych deweloperów i wątpliwości co do skali upadłości


Zwrócił uwagę, że nowe obciążenia mogą faworyzować duże podmioty kosztem małych inwestorów i że umacnianie pozycji banków nie zaskakuje wobec premiera z sektora bankowości. Powtórzył też wątpliwość branży co do realnej skali upadłości i postulował, że mechanizm zwrotu nadpłaconej składki mógłby uspokoić obawy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałek, Wysoki Sejmie. Zacznę od ogólnych problemów, jakie są z polskim rynkiem mieszkaniowym. Bynajmniej, jakby mogło z tej debaty wynikać, nie jest nim masowe upadanie przez deweloperów, czy podane w uzasadnieniu upadanie przez banki. Główne problemy to skomplikowane prawo budowlane, brak prawidłowego strategicznego planowania urbanistycznego, wysokie podatki i rosnące ceny pracy, niewydolne sądownictwo gospodarcze. Każdy, kto chce prowadzić działalność w sektorze budowniczym, styka się z tym, że tak naprawdę w kosztach inwestycji musi antycypować ewentualne spory, ponieważ realne terminy polegające na tym, że można się wiele lat sądzić, nie zapewniają żadnej stabilności obrotu gospodarczego. Więc to są koszty dodatkowe nakładane i przez ostatnie pięć lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli chodzi o niewydolne sądownictwo gospodarcze oddziałujące na wysokość kosztów w branży budowlanej, nic się nie zmieniło, o ile terminy nawet się nie wydłużyły. Natomiast jeżeli chodzi o tą konkretną ustawę, tutaj podziękowania dla pana prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za wysiłek w zabezpieczenie klientów, którzy korzystają właśnie z umów z deweloperami. Chciałbym zwrócić uwagę i podpowiedzieć również UOKiKowi, że cały szereg problemów, które mają klienci, deweloperów, następuje już po oddaniu mieszkań. To są spory, które następują już po oddaniu, gdzie w drodze użytkowania wychodzą różne wady ukryte, których w samej procedurze odbioru nie da się wychwycić. Wówczas klienci są zostawieni sami sobie, mogą iść do sądów, sądzić się z deweloperami, co trwa latami i tak naprawdę niezwykle trudno jest wówczas wygrać i udowodnić. To są przeciekające dachy, nieszczelności, różne wady ukryte, jeżeli chodzi o instalację czy o wykonawstwo. Być może tworzony właśnie fundusz mógłby tutaj odpowiadać na ten problem. Jeżeli chodzi o wysokość składki, dobrze, że te limity pierwotne, o których mówiono, do 5%, nie zostały wpisane do ustawy, bo byłyby kosmicznie wysokie. Mamy tu dwie stawki w ustawie, 0,2% i 2%. A 0,2% to jeszcze powiedzmy, że można przyjmować, że nie wpłynie na ceny mieszkań. Natomiast składka na poziomie 2% z pewnością wpłynie na ceny mieszkań. Nie oszukujmy się. I teraz ja rozumiem, że to jest składka maksymalna i ministerstwo będzie mogło ustanowić składkę na niższym poziomie. Natomiast to, co mnie niepokoi, to artykuł 48, punkt 4, który zakłada, że składka nie podlega zwrotowi. Jeżeli ta składka ma iść na konkretny cel i od deweloperów zostanie zebrane więcej pieniędzy niż potrzeba na konkretnie pokrycie kosztów upadłości, to dlaczego tego, co zostanie zebrane więcej niż potrzeba, nie będzie po prostu zwrócone? To byłoby logiczne uzupełnienie tego rozwiązania ustawowego. Żeby to, co zostanie zebrane, a nie pójdzie na pokrycie kosztów upadłości, zwracać. W innym wypadku zauważył jeden z moich przedmówców, że jest bardzo niewiele w ustawie regulacji co do tego, jak te pieniądze z funduszu mają być wydatkowane. Cieszę się, że zostało przynajmniej wskazane, kto ma ten fundusz obsługiwać, czyli bankowy fundusz gwarancyjny. Rozumiem, że zaplecze administracyjne, BFG, tutaj będzie to obsługiwać i nie będzie trzeba stworzyć nowego zespołu urzędników do wydatkowania tych funduszy. Natomiast obawiam się, i myślę, że wielu ludzi się obawia, że jeżeli ta składka nie podlega zwrotowi, zostanie zebrane 100 lub więcej milionów rocznie, to po prostu ci, którzy mają możliwość to wydawać, zaczną wymyślać, na co to wydać. I będą w tym zakresie kreatywni, jak to zwykle urzędnicy. Także bardzo bym tutaj apelował o rozważenie możliwości po prostu zwracania nadpłaconej składki. Wówczas też nerwowość po stronie inwestorów, deweloperów byłaby mniejsza. Pojawiają się nowe obciążenia dla deweloperów. Ja rozumiem, że w interesie klientów jest to, żeby to kontrolować. Natomiast obawiam się, czy nie okaże się tak, że łatwiej będzie sprostać deweloperom dużym. Natomiast to, co powinno być w naszym interesie społecznym, to żeby rynek był otwarty. Żeby jak najwięcej małych inwestorów na rynku deweloperskim również mogło realizować inwestycje. I ten trend do takiego korporacyjnego regulowania każdej branży prowadzi do tego, że dużym łatwiej jest tym regulacjom sprostać. Umacjanie pozycji banków też mnie nie zaskakuje, bo mamy premiera z sektora bankowości, więc to jest naturalne, że w każdej ustawie gdzieś ta pozycja banków się poprawia kroczek po kroczku. Natomiast wolałbym, żeby właśnie myśleć o drobnych polskich inwestorach. Ostatnia rzecz, która budzi moje wątpliwości, to szacowana przez UOKiK czy przez rząd skala upadłości. Rzeczywiście branża zwraca uwagę, że tych upadłości było bardzo niewiele. Tutaj rozumiem, że UOKiK przewiduje, że tych upadłości może być kilkarocznie. Nie uda się tego przewidzieć, jaka rzeczywiście będzie skala upadłości, bo wiemy, że branża jest uwarunkowana koniunkturą gospodarczą. Natomiast ten mechanizm zwracania nadpłaconej składki być może pozwoliłby po prostu uspokoić te wszystkie obawy. Dziękuję bardzo.