Zgłoś uwagi

Posłanka Klaudia Jachira - Wystąpienie z dnia 15 listopada 2022 roku.

Sprawozdanie Komisji w sprawie wniosku powodów Instytutu Analiz Środowiskowych z siedzibą w Częstochowie, Miłosza Kościelniaka-Marszała i Macieja Morawskiego reprezentowanych przez adwokata Macieja Morawskiego z dnia 10 grudnia 2020 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do cywilnej odpowiedzialności sądowej poseł Klaudii Jachiry

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
28 wyświetleń
0

Stenogram

8. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych w sprawie wniosku powodów Instytutu Analiz Środowiskowych z siedzibą w Częstochowie, Miłosza Kościelniaka-Marszała i Macieja Morawskiego reprezentowanych przez adwokata Macieja Morawskiego z dnia 10 grudnia 2020 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do cywilnej odpowiedzialności sądowej poseł Klaudii Jachiry (druk nr 2713).

Poseł Klaudia Jachira:

    Szeregowy Pośle Kaczyński! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jestem w Sejmie już 3 lata i to pierwszy raz, kiedy mogę zagrać głos i mam na to aż 15 minut, więc na spokojnie na początku chciałabym przybliżyć pokrótce sprawę.

    2 lata temu z tej mównicy podczas debaty dotyczącej dopuszczania dzieci na polowania powiedziałam, że myśliwi nie zabijają, dlatego że są głodni, dlatego że jest im zimno, ale zabijają, bo lubią, bo czerpią z tego chorą satysfakcję. Spytałam też, czy tego sadyści chcą uczyć własne dzieci. Za te słowa Instytut Analiz Środowiskowych, reprezentowany przez pana Miłosza Kościelniaka-Marszała oraz pana Macieja Morawskiego, chce mnie pociągnąć do odpowiedzialności cywilnej za rzekome naruszenie ich dóbr osobistych.

    A więc po kolei. Po pierwsze, chciałabym się skupić na zakresie immunitetu poselskiego. I tak art. 105 konstytucji stanowi: ˝Poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł odpowiada wyłącznie przed Sejmem, a w przypadku naruszenia praw osób trzecich może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zgodą Sejmu˝.

    Ustalmy więc fakty. Wypowiedź wygłosiłam z tej trybuny sejmowej w trakcie posiedzenia Sejmu, o czym wnioskodawcy wiedzą i co podkreślają we wniosku. Nie jest więc kwestionowane, że ta wypowiedź padła w ramach działalności wchodzącej w zakres sprawowania mandatu.

    Ponadto wypowiedź powinna być uznana za mieszczącą się w granicach wolności debaty parlamentarnej i ochrony swobody słowa, które służą zabezpieczeniu interesów parlamentu jako całości. To istota parlamentaryzmu i debaty parlamentarnej. Poseł lub posłanka na Sejm ma na mównicy absolutną wolność słowa. Temu także służy immunitet, by nie bał się wygłaszać swoich poglądów, reprezentować swoich wyborców i wyborczyń, by tę wolność miał ponad wszelką wątpliwość zapewnioną.

    Wniosek rodzi też wątpliwości w kontekście rzekomego naruszenia dóbr osobistych wnioskodawców, czyli Instytutu Analiz Środowiskowych, pana Miłosza Kościelniaka-Marszała oraz pana Macieja Morawskiego, w którym stwierdzają oni, że wypowiedź, która nie była bezpośrednio adresowana do nich - przecież nikt ich w tej wypowiedzi nie uwzględnił z imienia i nazwiska - narusza ich dobra osobiste. Czy każdą wypowiedź o charakterze ogólnym poszczególne jednostki mogą uznać za naruszenie dóbr? Ta wypowiedź nie miała charakteru ad personam.

    Po drugie, pragnę podkreślić, że podtrzymuję swoje słowa, dlatego przedstawię argumenty za tezą wygłoszoną 15 kwietnia 2020 r. Faktem jest, że w dzisiejszych czasach ludzie polujący nie zabijają z przyczyn bytowych - raczej nikt w Polsce nie zabija dlatego, że jest głodny - albo z chęci wykorzystywania futra zwierzęcego na wierzchnią odzież. Dzisiejsi myśliwi to najczęściej majętni, dobrze sytuowani ludzie, którzy polowania traktują jako rozrywkę i hobby. Tylko w ciągu 1 roku myśliwi zabili pół miliona dzików, 200 tys. ptaków i 1 mln innych zwierząt. Działalność myśliwych budzi uzasadnione kontrowersje społeczne, czego wyrazem są artykuły prasowe opisujące ich brutalne działania względem zwierząt i ludzi. Oto przykłady pierwsze z brzegu: Myśliwy zastrzelił rowerzystę. Koń zabity na pastwisku przez myśliwego. Myśliwy śmiertelnie postrzelił 16-latka. Myśliwy zobaczył czarną plamę. Myślał, że strzela do dzika. Zginął młody chłopak. Myśliwy zastrzelił człowieka. Myślał, że to dzik. Myśliwy zabił żubra. Pomylił go z dzikiem. Śmiertelnie postrzelony 47-latek. Myśliwy oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci kolegi. Myśliwy zastrzelił 61-letniego mężczyznę.

    Po trzecie, niezmiernie ważny jest też kontekst wypowiedzianych słów. Padło to podczas debaty dotyczącej dopuszczania dzieci do polowań. Tutaj przykładowa fotografia, która przedstawia dzieci oglądające agonię zwierząt. Wiele opinii psychologów podkreśla, jak źle na psychikę dziecka wpływa oglądanie takiego okrucieństwa wobec zwierząt. Oto jedna z nich: Mówimy o dziecku z jego niedojrzałym aparatem psychicznym, bez rozwiniętych mechanizmów radzenia sobie z różnymi doświadczeniami życiowymi, bez bagażu takich doświadczeń w postaci uwewnętrznionych przekonań i nazwanych emocji. Z powodu takiej niedojrzałości dziecka tłumaczymy mu świat przez dostosowane do wieku opowieści, narracje, podręczniki. Z tego samego powodu dosłowność aktu poczęcia, narodzin czy śmierci jest dzieciom przedstawiana w odpowiednich słowach przez dorosłych. Tak mówi pani psycholog Monika Kijo. Właśnie ze względu na tzw. ryzyko traumy, jaka może wystąpić przy takim wydarzeniu, powinno się dzieci przed takimi sytuacjami chronić.

    Podczas posiedzenia komisji regulaminowej w tej sprawie nie obyło się oczywiście bez kąśliwych uwag ze strony posłów PiS-u dotyczących mojego wieku, płci i tego, że: przecież nikt nie traktuje pani słów poważnie - cytuję - oraz musi się pani jeszcze wiele nauczyć. Z tego miejsca pragnę podkreślić, że mandat panów posłów nie jest w niczym gorszy ani w niczym lepszy od mojego i używając takich argumentów, nie są panowie w stanie mnie obrazić, ale obrażają moich wyborców i wyborczynie, a na to nie wyrażam zgody. Jeden poseł doradził mi też, bym zapoznała się z przepięknymi opisami polowania w ˝Panu Tadeuszu˝. Jako absolwentka państwowej wyższej szkoły teatralnej do lektury tego dzieła nie muszę być namawianą. Fragmenty znam na pamięć, ale pamiętajmy, że Adam Mickiewicz pisał ˝Pana Tadeusza˝ ponad 200 lat temu, a od tego czasu ludzkość już o pewnych sprawach zadecydowała. Więc po emancypacji kobiet, zniesieniu niewolnictwa, pańszczyzny, położeniu nacisku na przestrzeganie praw człowieka czas na zakończenie tak okrutnego i niepotrzebnego rytuału, jakim jest myślistwo. Zamiast debatować o tak złych pomysłach, jak dzieci na polowaniach, najwyższa pora zająć się ważnymi sprawami, naprawą polskich lasów, zadbać o zwierzęta i środowisko, powstrzymać masowe wycinki drzew w lasach, zadbać o obecne i utworzyć nowe parki narodowe, chronić lokalne ekosystemy i bioróżnorodność. Najwyższy czas na zieloną Polskę, a nie na sadyzm i okrucieństwo wobec zwierząt.

    Wreszcie, po piąte, skorzystam z tego, że mam jeszcze trochę czasu. Nie sposób się w tym wszystkim nie odnieść do atmosfery, która się ostatnio unosi nad kwestią immunitetów, i toczonej na ten temat dyskusji. Od kilku miesięcy rządzący grają immunitetami. Nękaliście posła Nitrasa. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu przyszła kolej na posła Borysa Budkę i posłankę Joannę Scheuring-Wielgus, a zaledwie wczoraj usłyszeliśmy, że pora na posłankę Monikę Falej. Żeby była jasność: ci posłowie i posłanki nie zrobili nic złego. Wykonywali swój mandat najlepiej jak potrafią i jak od nich tego oczekują wyborcy i wyborczynie. To władza wykorzystuje kwestie immunitetu do walki politycznej. Teraz nawołuje do dyskusji o jego częściowym zniesieniu. Tymczasem obecnej władzy potrzebna jest zmiana mentalności, a nie zmiana prawa w tym zakresie. To autorytarna władza zwykle próbuje tak manipulować prawem, by wykorzystywać jego przepisy do ścigania opozycji. Tak działali komuniści. Opozycyjnych działaczy oskarżali o np. zaśmiecanie przestrzeni publicznej, gdy ci rozrzucali bibułę. Nie dalej jak kilka miesięcy temu na tej mównicy minister Ozdoba, zamiast odpowiadać na pytania dotyczące ustawy, groził, że Sejm uchyli mi immunitet, bym mogła zostać ukarana jako przestępczyni środowiskowa za konfetti w Sejmie. Co za podobieństwo w działaniu. A jednak jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nie widzę, by władza i upolityczniona prokuratura chciały rozliczyć afery Zjednoczonej Prawicy. Nikt nie poniósł kary za aferę respiratorową, wybory kopertowe, aferę hejterską, sejmowe nocne reasumpcje, za wyłudzenie pieniędzy od chorych dzieci, okradanie kontenerów PCK, inwigilowanie polityków opozycji za pomocą Pegasusa i szereg innych skandali.

    To nie immunitety decydują o bezkarności władzy. Jeżeli się uprą, to po prostu kradną i oszukują. Jeżeli władza chce się wywyższać i odgradzać od ludzi, to i tak to zrobi, jeżdżąc limuzynami, ogradzając Sejm kolejnymi rzędami barierek, obstawiając się liczną ochroną albo policją rozstawioną na całej ul. Mickiewicza. Jeżeli boją się prawdy, to i tak będą wpuszczać na swoje spotkania tylko wyznawców i przygotowywać im odpowiednie pytania na kartkach. I immunitet nic tu nie zmieni.

    Zanim przyszłam do Sejmu, zastanawiałam się nad wagą immunitetu. Po 3 latach sprawowania mandatu posłanki na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie mam wątpliwości, że mnie jako posłankę opozycji immunitet przede wszystkim chroni przed zakusami autorytarnej władzy. To dzięki immunitetowi własnym ciałem mogłam podczas protestów chronić kobiety, młodzież LGBT, przedsiębiorców. Dzięki temu mogłam uchronić choć kilka osób przed bezzasadnym i nielegalnym zatrzymaniem. Immunitetu nie wykorzystuję dla siebie. Pozwala mi on po prostu lepiej służyć swoim wyborcom i wyborczyniom.

    Podsumowując: komisja regulaminowa zaopiniowała powyższy wniosek negatywnie. Ponadto bardzo podobną sprawą zajmowała się też Komisja Etyki Poselskiej i nie zostałam ukarana. Co więcej, niedawno sąd w podobnej sprawie, także z powództwa Instytutu Analiz Środowiskowych uniewinnił aktywistkę antyłowiecką od zarzucanych jej czynów.

    W związku z powyższym, w świetle przedstawionych powyżej faktów i dowodów wnoszę, by Wysoka Izba oddaliła powyższy wniosek o uchylenie mojego immunitetu. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
2.6
Pozycja w rankingu:
215
Liczba głosów: 370
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.