Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Bosak krytykuje rząd za nowy podatek w tarczy

Krzysztof Bosak krytykuje rząd za nowy podatek w tarczy

Krzysztof Bosak w wystąpieniu z 29 kwietnia 2020 r. krytykował projekt trzeciej tarczy antykryzysowej, zarzucając rządowi wprowadzenie nowego podatku od usług audiowizualnych na żądanie bez konsultacji. Bosak sprzeciwił się opodatkowaniu platform takich jak Epla, Player, Amazon, CDA, Netflix i Apple, wskazując jednocześnie na pominięcie największych graczy reklamowych.

Nowy podatek w artykule 15


Bosak wskazał, że w artykule 15 pojawia się podatek od podmiotów dostarczających audiowizualną usługę medialną na żądanie - opłaty mają trafiać do Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej. Krytyk podkreślił brak dyskusji i logiki przy wprowadzaniu tego rozwiązania oraz zwrócił uwagę na listę objętych nim platform - przy czym zabrakło na niej Google i Facebooka.

Zarzuty o brak konsultacji i priorytety rządu


Bosak zarzucił rządowi wprowadzanie nowych obciążeń fiskalnych „z zaskoczenia” i brak jasnego celu wydatkowania środków - podkreślił też, że kwoty z podatku są relatywnie niewielkie w porównaniu z wielomiliardowymi operacjami finansowymi państwa. Pytał, dlaczego ciężar ma ponieść część polskich firm i użytkowników, a nie największe firmy reklamowe.

Propozycje Konfederacji uwzględnione w tarczy


Mówca wskazał także, że niektóre rozwiązania proponowane wcześniej przez Konfederację zostały uwzględnione - m.in. zwolnienia z ZUS dla drobnych przedsiębiorców oraz wprowadzenie elektronicznych doręczeń w sądach. Zauważył też ograniczenie biurokracji w ZUS i rezygnację z rozsyłania papierowych informacji o składkach.

Zmiany dotyczące imigrantów i rynek pracy


Bosak przypomniał, że tarcza zawiera ułatwienia dla imigrantów zarobkowych - m.in. automatyczne wydłużenia zezwoleń i zniesienie obowiązku aktualizacji przy zmianie warunków zatrudnienia. Przytoczył także informację prasową o 900 tysiącach osób narażonych na utratę pracy lub rezygnację oraz o możliwym wzroście stopy bezrobocia do około 10%.

Krzysztof Bosak — migawka z wystąpienia: Krzysztof Bosak krytykuje rząd za nowy podatek w tarczy (29.04.2020)

Ocena i żądanie wyjaśnień


Na koniec Bosak pytał, kto wyjaśni mechanizmy i motywacje wprowadzanych zmian - zwracał uwagę na brak obecności premiera i prezesa PiS w debacie nad ustawą oraz domagał się klarownych odpowiedzi od rządu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie, otwieramy projekt ustawy, która jest trzecią wersją tarczy antykryzysowej i w artykule 15 znajdujemy przepisy, które nie mają nic wspólnego z walką z kryzysem. Mianowicie rząd w artykule 15 wprowadza nowy podatek bez żadnej dyskusji, bez żadnej konsultacji, bez żadnego namysłu, bez żadnej logiki. Podatek od, czytam uwaga, punkt 6a, podmiot dostarczający audiowizualną usługę medialną na żądanie. W uzasadnieniu możemy się dowiedzieć, że będzie on odprowadzany do Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej, a więc nawet nie na cele walki z kryzysem, nie na cele ochrony zdrowia. Właściwie nie wiadomo w jakim celu, bo gdyby Państwowy Instytut Sztuki Filmowej nie miał pieniędzy, to przecież podobno sytuacja budżetowa była tak doskonała, że z pewnością premier by dosypał. Ale nie trzeba było dosypywać. Teraz jest wprowadzany nowy podatek. I kto ma go płacić? Na pierwszym miejscu Epla, na drugim Player, na trzecim Amazon, na czwartym CDA, na piątym Netflix, Apple. Czy kogoś nam na tej liście brakuje? No oczywiście brakuje dwóch największych platform internetowych, które zgarniają prawie wszystkie budżety reklamowe w internecie. Oczywiście są to dwie firmy amerykańskie, oczywiście mam na myśli Google i Facebook. Czy to, co robi rząd, to podatek cyfrowy, o którym tyle mówił i w tej chwili bocznymi drzwiami wprowadza jakąś wykastrowaną wersję w sposób wylobowany przez panią ambasador? Czy o to chodzi? Dlaczego rząd postanowił opodatkować akurat to, za co Polacy sami płacą, czyli za filmy, które sobie opłacą? Dlaczego rząd nie zdecydował się opodatkować tego, co jest dostarczane bezpłatnie i tych firm, które zgarniają większość budżetów reklamowych? Ja jestem przeciwnikiem wszelkich nowych podatków, mówię to wyraźnie, żeby to wybrzmiało. Ale skoro mamy maniaków podatkowych w rządzie, bo pan Mateusz Morawiecki zareagował na kryzys ogłaszając, że na forum unijnym będzie pielgrzymował, żeby trzy nowe podatki wprowadzić, to jest jego ofensywa dyplomatyczna, a na forum wewnętrznym zaproponował, że będzie wprowadzał z zaskoczenia nowy podatek, jak to nazwali, od usług audiowizualnych na żądanie, no to chociaż może zrobić to zgodnie z jakąś logiką. Dlaczego nie zabieracie tym, którzy mają najwięcej pieniędzy? Co to za dupochron z przekazywaniem pieniędzy twórcom? Co to za kombinacje? Skąd te słowa na żądanie? To są wasze lub czasopisma. Gdyby tu nie było słów na żądanie, to największe amerykańskie korporacje by podpadły pod tą ustawę. A tak, zrobiliście to w ten sposób, że zapłaci część polskich firm. Suma z tego podatku, z tego co tu widzę, wyliczenie kilkanaście milionów złotych. Przecież to jakiś żart. Właśnie sobie wypłacacie z Narodowego Banku dziesiątki, o ile nie setki miliardów złotych. W ogóle poza kontrolą budżetową, poza kontrolą Sejmu. A tutaj nowy podatek na kilkanaście milionów, no co wy wyrabiacie? O co tu chodzi? Czemu tu nie ma premiera? Czemu tutaj nie ma prezesa PiSu? Kto nam w ogóle to wytłumaczył? Są w tej tarczy też inne ciekawe rzeczy. Mogę i o nich powiedzieć kilka słów, chociaż może nie tak zaskakujące. Bo są to pomysły Konfederacji. Na przykład zwolnienie z ZUS dla drobnych przedsiębiorców. Tych, którzy mają wysoki obrót, nieduży dochód. To myśmy o tym mówili. Zgłaszaliśmy taką poprawkę do pierwszej tarczy, do drugiej tarczy. Proszę bardzo, jest trzecia tarcza. Rząd poszedł po rozum do głowy. Robi to, co proponowała Konfederacja. Skorzystają na tym ludzie z gastronomii, handlarze, różne niskomarżowe usługi. Następna rzecz w tarczy interesująca. Okazuje się, że jednak da się zrobić to, co Konfederacja postulowała w wyborach do Sejmu. A więc na przykład elektroniczne doręczenia w sądach. Co potrzeba było, żeby PiS poszedł do głowy po rozum? Epidemii trzeba było, żebyście posłuchali to, co myśmy mówili. Elektroniczny obiekt PiS w sądach. Kto to mówił w kampanii wyborczej w zeszłym roku? My. Kiedy byście się bawili w rozgrywki na szczytach hierarchii sędziowskiej. Następna sprawa. Okazuje się, że ZUS nie musi wydawać 25 mln zł po to, żeby rozsyłać wszystkim papierowe informacje o tym, ile mają tzw. składek. Które tak na marginesie nigdzie się nie odkładają. Państwo doskonale pewnie o tym wiecie. Okazało się, że dzięki epidemii można ograniczyć biurokrację w ZUS-ie. Ale mamy też inne ciekawostki. Na przykład kolejne ułatwienia dla imigrantów zarobkowych. W poprzedniej tarczy, pierwszej, drugiej, rząd automatycznie wydłużył pozwolenia na pracę dla imigrantów zarobkowych. Teraz wprowadza dalsze ułatwienia, żeby znieść obowiązek aktualizacji zezwoleń przy zmianie warunków zatrudnienia. A dzisiejsza Rzeczpospolita donosi, że 900 tysięcy osób już ma propozycję zrezygnowania z pracy albo zwolnienia. I że zbliża się stopa bezrobocia do 10%. To kwota, którą wy mówiliście, że będzie na koniec roku, a mamy kwieczeń. Wygląda to wszystko bardzo słabo. Fakty Was niszczą, Panie Marszałku. Historia Was osądzi. Dziękuję.