Krzysztof Bosak krytykuje brak dekomunizacji państwowych kadr
Krzysztof Bosak w Sejmie skomentował ustawę przyznającą rekompensaty osobom prześladowanym w okresie komunistycznym i skrytykował brak kompleksowej dekomunizacji kadr państwowych. Zwrócił uwagę, że rekompensata ma w dużej mierze charakter symboliczny, a sprawcy represji wciąż zajmują uprzywilejowane stanowiska.
Ocena ustawy
Bosak powiedział, że ustawa przewiduje finansową rekompensatę przyznawaną po około 30 latach i że ma ona głównie wymiar symboliczny.
Zastrzeżenia wobec obsady kadr państwowych
Podkreślił, że osoby będące sprawcami prześladowań w PRL nadal mogą piastować uprzywilejowane pozycje, także finansowo, i że mimo pięciu lat, kiedy od 5 lat w Polsce rządzi Prawo i Sprawiedliwość, partia przedstawiała się jako antykomunistyczna, problem ten nie został rozwiązany.
Postulat kompleksowej ustawy dekomunizacyjnej
Zaapelował o przygotowanie jednej kompleksowej ustawy dekomunizacyjnej zamiast wprowadzania rozwiązań „na raty”, które regulują poszczególne instytucje. Według niego takie kompleksowe rozwiązanie mogłoby jednym cięciem wyeliminować osoby aparatu represji z kierowniczych stanowisk.
Proponowane rozwiązanie i skutki dotychczasowych przepisów
Wskazał, że wystarczyłby prosty przepis zabraniający osobom pracującym w służbach represji PRL pełnienia funkcji kierowniczych w instytucjach państwowych i pracy w organach odpowiadających za bezpieczeństwo. Z informacji o dotychczasowych przepisach wynika, że ich stosowanie powodowało zwolnienia idące w dziesiątki, a nawet w setki osób.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysokie Sejmie. Dziś na forum naszego parlamentu wprowadzona została ustawa, która ma dawać rekompensatę osobom prześladowanym w okresie komunistycznym. Ma być to rekompensata finansowa, ma to być rekompensata przyznana po 30 latach, ma to być rekompensata w zasadzie po tak wielu latach w dużej mierze symboliczna. Natomiast to, co jest istotne rzeczywiście, to fakt, że osoby, które były sprawcami tych prześladowań, dziś, kiedy od 5 lat w Polsce rządzi Prawo i Sprawiedliwość, partia, która przedstawiała się społeczeństwu jako antykomunistyczna, osoby, które były czynnymi uczestnikami aparatu prześladowań, ciągle mogą piastować różne uprzywilejowane pozycje, uprzywilejowane także finansowo. To, czego oczekiwalibyśmy od partii, która przedstawiała się przez tak wiele lat jako antykomunistyczna, to kompleksowej ustawy dekomunizacyjnej. Nie wprowadzania na raty przepisów do różnych ustaw regulujących działanie różnych instytucji państwowych o tym, że przedstawiciele aparatu represji nie mogą pełnić funkcji kierowniczych. Ale zrobienie tego jednym cięciem, jednym kompleksowym projektem ustawy. Z informacji o działaniu dotychczas wprowadzanych takich przepisów wiemy, że powodowały one zwolnienia idące w dziesiątki, a nawet w setki osób pracujących w aparacie państwowym. Te osoby, które stanowiły aparat represji po pięciu latach rządu w tak zwanej prawicy ciągle stanowią filar kadry naszego państwa. I partia rządząca nie robi z tym nic. Nie przedstawia kompleksowego projektu, a wystarczyłby jeden prosty przepis. Kto pracował w służbach represjonujących społeczeństwo w okresie PRL, nie pełni funkcji kierowniczych w żadnej instytucji państwowej i nie pracuje w odpowiadających za bezpieczeństwo organach. Dziękuję.