Krzysztof Bosak: Alarm o 'wojnie hybrydowej' przeciwko rolnictwu
Krzysztof Bosak w wystąpieniu z 17 września 2020 r. ostro skrytykował propozycje zmian prawnych, nazywając je 'wojną hybrydową' przeciwko polskiemu rolnictwu i przemysłowi mięsnemu. Zaprzeczył zasadności procedowania przepisów nocą i wezwał do opamiętania.
Brak konsultacji branżowych
- Bosak podkreślił, że przedstawiciele przemysłu mięsnego, hodowli i rolnictwa nie zostali zaproszeni do wyrażenia swoich argumentów. Zaznaczył, że projekt był forsowany w trybie przyśpieszonym bez realnych konsultacji z izbami branżowymi.
Zarzuty wobec sposobu procedowania
- Wystąpienie krytykowało styl przepychania przepisów po nocy oraz wykorzystywanie, według mówcy, zmanipulowanych badań opinii publicznej i materiałów medialnych. Bosak określił te praktyki jako haniebne i gangsterskie.
Ryzyka dla eksportu i rynku krajowego
- Polityk ostrzegł o groźbie zniszczenia trzech branż eksportowych: eksportu mięsa na rynki muzułmańskie i żydowskie oraz eksportu futer, a także o ryzyku dalszej destabilizacji cen mięsa w Polsce.
Apel i polityczna odpowiedzialność
- Bosak apelował "Opamiętajcie się póki czas" i sugerował, że posłowie PiS powinni ponieść odpowiedzialność polityczną i moralną za ewentualne skutki zmian. Zasugerował też pytania o wpływ lobbyistów przy pracach rządu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowni państwo, to co się dzieje dzisiaj w tej izbie to jest wojna hybrydowa przeciwko polskiemu rolnictwu, wojna hybrydowa przeciwko polskiemu przemysłowi mięsnemu. Ludzie są zszokowani tym, co zaproponował PiS, zszokowani są stylem przepychania tych przepisów po nocy, ale przede wszystkim zszokowani są wszyscy ludzie z tych branż. Oni nas w tej chwili oglądają, ludzie właśnie z przemysłu mięsnego, ludzie z hodowli, rolnicy, reprezentanci wszystkich izb branżowych, ponieważ nie zostali w ogóle zaproszeni do wyrażenia swojego zdania, do podzielenia się argumentami. I to jest prawdziwy, wielki skandal. Można forsować różne poglądy etyczne, różne poglądy polityczne, ale żeby nie dać nawet szansy wyartykułować swoich argumentów przedstawicielom branżowych organizacji, żeby próbować zrobić to w trzy dni na podstawie zmanipulowanych badań opinii publicznej i zmanipulowanych materiałów medialnych. To jest po prostu praktyka haniebna, gangsterska i która nigdy nie powinna mieć w Sejmie Rzeczypospolitej akceptacji. Jeśli przeforsujecie to prawo, jeśli przeforsujecie zniszczenie trzech branż polskiego eksportu, eksportu mięsa na rynki muzułmańskie, eksportu mięsa na rynki żydowskie oraz eksportu futer, jeżeli zdestabilizujecie już zdestabilizowany rynek cen mięsa w Polsce, będziecie ponosić za to odpowiedzialność nie tylko polityczną, nie tylko moralną, ale w mojej ocenie powinniście być wszyscy, jako posłowie PiSu, którzy za tym głosujecie, o Lewicy nie wspominam, ale wy, jako posłowie PiSu, którzy za tym głosujecie, powinniście być rozliczeni za dywersję przeciwko polskiej hodowli, polskiemu rolnictwu i polskiemu przemysłowi mięsnemu. Ludzie pytają, czy jacyś lobbyści kręcą się koło rządu, którzy to załatwili. Nie mogą uwierzyć, że to tylko głupota, co robicie. Jeszcze raz apeluję. Opamiętajcie się póki czas.