Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Bosak: Uniwersytety zdominowane - czas na zmianę ustawową

Krzysztof Bosak: Uniwersytety zdominowane - czas na zmianę ustawową

Krzysztof Bosak zabrał głos w sprawie szkolnictwa wyższego, krytykując marginalizację środowisk o formacji chrześcijańskiej. Twierdził, że obecny system finansowania i kadry uczelni to dziedzictwo komunizmu i wymaga zmiany ustawowej.

Marginalizacja środowisk chrześcijańskich


- Bosak podkreślał, że osoby o jasnej formacji chrześcijańskiej są w mniejszości lub zmarginalizowane, zamknięte w gettach uczelni i wypierane z wydziałów humanistycznych. Postuluje przywrócenie realnej konkurencji i pluralizmu w życiu akademickim.

Dziedzictwo represji i czystek powojennych


- Według mówcy obecna struktura kadr naukowych to efekt czystek stalinowskich po II wojnie światowej, które zlikwidowały znaczną część przedwojennej kadry naukowej. Wspomniał przykład profesora Feliksa Konecznego jako ilustrację utraconych tradycji intelektualnych.

Biurokratyzacja i system finansowania


- Bosak krytykował punktacyjne reguły finansowania uczelni, które - jego zdaniem - zabijają pierwotną ideę uniwersytetu jako wspólnoty mistrzów i uczniów. Twierdzi, że nadmierna biurokracja i zależność od finansowania blokują wolną debatę i rozwój humanistyki.

Krzysztof Bosak — ujęcie z wypowiedzi: Krzysztof Bosak: Uniwersytety zdominowane - czas na zmianę ustawową (27.11.2020)

Brak reform ze strony władz i konsekwencje


- Mówca zarzuca ministrom, że nie podjęli skutecznych prób zmian, a polityczne rotacje kadr nie rozwiązują problemu. Zauważa, że bez zmiany prawa chrześcijańskie uczelnie mogą tracić podstawę do funkcjonowania, co określił jako absurd.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jest rzeczą naturalną, szanowny panie marszałku... Panie pośle, momencik. Prosimy o uciszenie rozmów tutaj. Szanowni posłowie, szanowny panie marszałku, jest rzeczą naturalną, że wyznania chrześcijańskie inne niż rzymski katolicyzm mają prawo kształtować swoją kadrę naukową swoich liderów na poziomie uniwersyteckim i uniwersytety czy uczelnie zajmujące się kształceniem tych kadr mają prawo do korzystania z finansowania publicznego. To sytuacja, która powinna nas wszystkich natknąć do pewnej refleksji, że musimy dokonywać zmiany ustawowej, żeby to było możliwe. Cała sytuacja w szkolnictwie wyższym, w którym osoby posiadające jasną formację chrześcijańską odwołującą się do koncepcji prawno-naturalnych, do tradycji humanistyki chrześcijańskiej są w mniejszości lub są całkowicie zmarginalizowane, zamknięte w pewnych gettach uczelni, czy to chrześcijańskich, czy katolickich, wypierane ze zwykłych wydziałów humanistycznych, jest dziedzictwem komunizmu, to powiedzmy sobie wyraźnie. Jest to dziedzictwo czystki, której dokonano po II wojnie światowej w okresie stalinowskim, w którym każdy, kto miał poglądy, jak to wówczas nazywano, reakcyjne, dziś lewica używa terminu regresywne albo niepostępowe. Każdy o takich poglądach wylatywał w najlepszym razie z pracy, a w gorszym wypadku rozstawał się z życiem, był zesłany do jakichś łagrów albo po prostu prześladowany w inny sposób w różnego rodzaju śledztwach ubeckich, w których przypisywano takim osobom najróżniejsze fikcyjne winy po to, żeby wyeliminować je i zepchnąć na całkowity margines życia społecznego. Tak skończyła swoje kariery naukowe, znaczna część kadry naukowej przedwojennej polskiej nauki, dość wspomnieć choćby profesora Feliksa Konecznego. Sytuacja ta niestety nigdy w III Rzeczypospolitej nie została odwrócona. Szkolnictwo wyższe nie było zdekomunizowane, kadra wychowywana w posłuszeństwie wobec marksizmu płynnie przeskoczyła w posłuszeństwo wobec liberalnej demokracji i stanowi w tej chwili niestety wiodącą, nadającą ton na różnego rodzaju humanistycznych wydziałach kadry naukową, co prowadzi do takiej sytuacji, że odpowiadające wydziały za humanistykę, za kulturę polską, za język. Ostatnio mieliśmy przecież konkurs dotyczący właśnie języka, gdzie okazuje się, że kryteria z bieżącej debaty społecznej również są w grze i są decydujące. Te wszystkie wydziały są opanowane w dużej mierze przez ludzi o poglądach sprzecznych z podstawowymi założeniami chrześcijańskimi. Czy to oznacza, że te osoby nie powinny mieć prawo pełnić stanowisk naukowców, nauczycieli akademickich? Oczywiście, jak w każdym wolnym społeczeństwie i wolnym państwie, jest dla nich miejsce. Jest miejsce dla ludzi o poglądach lewicowych, dla ludzi o poglądach prawicowych, dla ludzi o niezdefiniowanych poglądach, którzy zajmują się swoimi zainteresowaniami naukowymi. To jest naturalne w wolnym społeczeństwie, w którym panuje pluralizm. Natomiast ten przechył, ta gettoizacja kadry naukowej, nauczycieli akademickich o poglądach chrześcijańskich na wybranych wydziałach, wybranych uczelniach i dodatkowo petryfikacja tego całego systemu poprzez system finansowania, poprzez zapobieżenie realnej konkurencji. To wszystko zaprzecza temu, czym powinno być dobre życie akademickie, dobre życie uniwersyteckie. Przypomnijmy, że idea uniwersytetu krystalizowała się wokół mistrzów intelektualnych, którzy gromadzili wokół siebie grupy uczniów. Pierwotne uniwersytety nie były przecież wielkimi, biurokratycznymi ciałami, w których niezliczona liczba naukowców wedle pewnych pisemnych i ślepych reguł postępowała z niezliczoną liczbą studentów. To były małe wspólnoty, które rozwijały praktyczną umiejętność myślenia, praktycznego posługiwania się wiedzą. W tej chwili można powiedzieć, że poprzez źle skonstruowane reguły finansowania działalności dydaktycznej uniwersytetów ta pierwotna idea uniwersytetu po prostu została zabita. Zabita w biurokratyzacji, zabita w procesie właśnie podporządkowania wszystkiego różnego rodzaju punktacjom i na pierwszym miejscu przede wszystkim regułom finansowania. Gdzie wobec tego zabijania idei uniwersytetu i wolnej myśli, i wolnej debaty, i autentycznego pluralizmu intelektualnego jest współczesna prawica, a w tym samym miejscu, gdzie współczesna lewica, jeżeli oczywiście za prawicę potraktujemy PiS, bo PiS się lubi tak przedstawiać. Minister Gowin w tej kwestii nie spróbował zmienić niczego. Minister Murdzek w tej kwestii nie spróbował zmienić niczego. Minister Czarnek nie zapowiada jakichś zmian w tej kwestii. Można by powiedzieć, że PiS, Platforma, Lewica mogłyby tutaj rotować, wymieniać się kadrami. Szkolnictwo wyższe i reguły zarządzania nim wyglądałyby dokładnie tak samo. Kończy się tak, że żeby jedna uczelnia chrześcijańska nie zniknęła, my musimy zmieniać ustawę. To jest czysty absurd. Dziękuję. Dziękuję bardzo panu posłowi.